sloneczko1
05.05.07, 09:11
www.oai.pl/index.php?module=pagesetter&func=viewpub&tid=9&pid=1543
Drzewa miejskie i przydrożne. Apel o nowelizację prawa - wyślij list!
24 kwiecień 2007
Koordynator kampanii dla drzew miejskich i przydrożnych Polskiego Klubu
Ekologicznego i Towarzystwa Ochrony Krajobrazu apeluje o podpisywanie się pod
listem w sprawie zmiany prawa dotyczącego wycinki drzew miejskich i
przydrożnych.
Poniżej znajduje się list, który zostanie wysłany kolejno do wszystkich
dwudziestu siedmiu członków Sejmowej Komisji Ochrony Środowiska, Leśnictwa i
Rolnictwa.
Zwracam się z prośbą do organizacji, które zechcą wesprzeć tę inicjatywę
ustawodawczą, o podpisanie tego listu i pilne przesłanie go na adres
zenski@wp.pl. Wsparcie Państwa Organizacji dla tej sprawy, pozwoli zatrzymać
to bezprecedensowe zniszczenie. Prosimy o pomoc.
Zenon Kruczyński - koordynator kampanii dla drzew miejskich i przydrożnych
Polskiego Klubu Ekologicznego i Towarzystwa Ochrony Krajobrazu.
Krzysztof Worobiec - prezes Stowarzyszenia Na Rzecz Ochrony Krajobrazu
Kulturowego Mazur "Sadyba"
****
Szanowny Panie Przewodniczący,
W Polsce narasta bezprecedensowa grabież drzew miejskich i przydrożnych.
Drzewa te można wycinać, bezkarnie obcinać najgrubsze konary uśmiercając w
imię "pielęgnacji" i sprzedawać jako opał do kominków, pizzerii lub jako
drzewo tartaczne. Wielkie, piękne drzewa pochodzące z nasadzeń osiedleńczych
sprzed stu - dwustu lat, na maleńkich drogach gminnych, ograbiane są z
najgrubszych pni i konarów lub wycinane całkowicie. Często są to drzewa
pomnikowe, przy tym najstarsze w regionie, bo w lasach gospodarczych takich
drzew prawie nie ma.
Ta hekatomba zniszczenia rośnie jak lawina. Na krajobraz w Polsce nie mają
praktycznie wpływu naukowcy: urbanista, architekt krajobrazu czy dendrolog.
Urządzają go całemu społeczeństwu w Polsce ludzie z piłami spalinowymi,
których wciąż przybywa i coraz liczniej sięgają po łatwy zysk, którym są
pieniądze ze sprzedaży drewna pochodzącego z terenów zieleni i zadrzewień - z
majątku skarbu państwa.
To totalne zniszczenie trzeba zatrzymać.
Drastyczne cięcia "pielęgnacyjne" i wycinka drzew przydrożnych w chwili
obecnej noszą znamiona wielkiej, powszechnej klęski ekologicznej, która
ogarnęła terytorium całej Polski. Naprawdę tak jest. Tu chodzi o miliony
drzew pozyskiwanych w skali roku. Tylko w województwie opolskim przy drogach
rośnie około 13 milionów drzew. Jest co zawłaszczać w imię niegodnych zysków.
Zwracamy uwagę na to, że:
1. W obowiązującym prawie ustawodawca zajmuje się jedynie bryłą korzeniową
drzewa, a całkowicie pominął jego koronę.
2. Naszym zdaniem należy przywrócić z powrotem zapis oddający Wojewódzkim
Konserwatorom Przyrody decyzje w sprawie drzew przydrożnych. W tej chwili
decyzje te, o wielkim wpływie na bardzo duże obszary środowiska obejmujące
całe województwa, podejmowane są na poziomie poszczególnych gmin. Skutki są
opłakane.
Posiadamy ekspertyzy, a także pisemne poparcie wielu posłów, senatorów i
polityków najwyższego szczebla. Załączona nowelizacja nie obciąża budżetu,
wręcz przeciwnie - ogranicza wydatki z budżetu samorządów - bo przecież
właśnie za "państwowe" pieniądze pracują firmy pilarzy szpecąc w najwyższym
stopniu krajobraz tej ziemi. Przez wieki nikt nie kaleczył koron drzew w
miastach i przy drogach. A od kilkunastu lat, wyłącznie w Polsce, okazuje się
to koniecznością!
Na nasze zlecenie został opracowany raport toksykologiczny przedstawiający
współczesny stan wiedzy o wpływie zadrzewień przydrożnych na obecność ośmiu
najbardziej rakotwórczych związków emitowanych przez ruch drogowy. Raport
informuje o tym, że gdy istnieje pas starodrzewia przy drodze, to skażenie
substancjami kancerogennymi na polach uprawnych obecne jest w odległości 50 m
od drogi. Gdy takiego pasa zadrzewień brak - skażenie sięga 500 metrów.
Potem my, razem z naszymi dziećmi, zjadamy pokarm z tych pól.
Tak samo jest w miastach wypełnionych samochodami - według raportu skażenie w
nich jest przeciętnie trzykrotnie większe niż przy drogach o dużym natężeniu
ruchu. W wyniku działalności pilarzy codziennie wywozi się z miast wielką
masę zielonych gałęzi i całych drzew - i musi pogarszać się coraz bardziej
jakość powietrza którym oddychamy. Nie może być inaczej.
Gdy ubywa filtra biologicznego jakim są drzewa, przybywa spalin i związków
rakotwórczych.
Wyniszczanie drzew odbywa się na naszych oczach w całym kraju. W uzdrowisku
(!) Świnoujście drastycznie zniszczono 600 koron drzew tłumacząc to
działaniami na rzecz estetyzacji (?) miasta. W obecnym stanie prawa jest to
możliwe i bezkarne.
Jest wysoce prawdopodobne, że badania porównawcze zachorowań na nowotwory i
zawały serca wykażą w tym uzdrowiskowym mieście tendencję wzrostową w ciągu
najbliższych lat. A w innych miastach?
Najpiękniejsze miasta świata pełne są bujnej zieleni - slumsy tego świata są
bezdrzewne. Czy tam dążymy?
Bez zmiany prawa nie damy rady zatrzymać tego barbarzyństwa. Niepokaleczone
drzewa w miastach to coraz większa rzadkość. Znikają piękne aleje przydrożne.
Tak jest w całej Polsce.
Szanowny Panie Przewodniczący,
prosimy o pilne zajęcie się przesłanym w załączeniu projektem nowelizacji
ustawy.
Z wyrazami szacunku,
****
Osoby do kontaktu:
Zenon Kruczyński - koordynator kampanii dla drzew miejskich i przydrożnych
Polskiego Klubu Ekologicznego i Towarzystwa Ochrony Krajobrazu, zenski@wp.pl,
tel. 696 60 47 46
Krzysztof Worobiec - prezes Stowarzyszenia "Sadyba", sadyba@free.ngo.pl, tel.
087 425 74 74