qw994
04.06.07, 22:06
I wiem, co na dzień dzisiejszy najbardziej denerwuje w czyimś charakterze. A
mianowicie demonstracyjne obrażanie się. Dziecinada. Znajoma się na mnie
obraziła. Dokładne przyczyny nie są mi znane, chociaż się domyślam. Uważam,
że tak czy inaczej reakcja niewspółmierna do akcji. I jest tak - nie odzywa
się, nie odpowiada na maile. Jednym słowem - mam się czuć ukarana, chociaż
niekoniecznie wiem, za co. No to straciłam koleżankę, bo jestem tak wkurzona,
że pomyślałam - hak jej w smak. Nie odzywa się, to trudno. Ale tak czy
inaczej bez sensu i przykro, bo wystarczyło wyjaśnić.
Dziekuję za uwagę i apeluję o rozmawianie z ludźmi, do których ma się
jakikolwiek żal.