Dodaj do ulubionych

Wczesniaki?

06.06.07, 11:15
Mam teorie, ze te wszytkie zoboczenia, pedofilia i choroby sa skutkiem
zatrzymania doboru naturalnego wsrod ludzi. Kiedys przezywaly tylko te
najmocniejsze i zdrowe dzieci, natomiast teraz nawet jesli cos nie tak, dla
zasady ratuje sie i pozwala na powielenie wady, odchylenia.

Tylko mnie nie kamienujcie, bo osobicie nie odmowil bym matce uratowania jej
dziecka i uwazam, ze maja prawo ratowac swoje dzieci.

Co myslicie o wczensiakach, tylko prosze bez poitycznej poorawnosci :).
Obserwuj wątek
    • butterflymk Re: Wczesniaki? 06.06.07, 11:17
      Są takie słodziusie i malusie ...
    • vandikia lepiej juz nie wymyslaj nowych teorii 06.06.07, 11:18
      :)
      zrozumialam z Twojego tekstu, ze pedofilia i zboczenia to "cechy" wczesniakow
      jesli sie myle - popraw mnie
      jesli sie nie myle - jak w temacie
      • ifeelpreety Re: lepiej juz nie wymyslaj nowych teorii 06.06.07, 11:26
        CHodzilo mi o to, ze dla dobra gatunku lepiejby bylo zeby takie dzieci nie
        przezywaly. Napisalem o pedofili i innych odchyleniach, bo mam wrazenie, ze
        kiedys kiedy byla wieksza selekcja byl t mniejszy problem. Bo przeciez moze by
        tak, ze rodza sie takie karzelki, od poczatku jest z nimi cos nie tak a pozniej
        to juz tylko rozwijaja sie w zlym kierunku.
        Slyszalem ostatnio w tv ze gdzies w Uk uratowali 16 tygodniowe dziecko. Byl
        material filmowy i reoprter pokazal to dziecko jak juz mialo 9 miesiecy. Bylo
        jakies takie pokrecone, z duzym czolem. Nie wygladalo to fajnie. Jakby mi sie
        cos takiego przydazylo, jako ojciec wzialbym na siebie decyzje i odmowil
        ratowania takiego dziecka..
        • butterflymk Re: lepiej juz nie wymyslaj nowych teorii 06.06.07, 11:43
          jakie karzełki?
          To sę dzieci które za wcześnie przyszły na świat
          i muszą sie rozwinąć w inkubatorze...
          Widać że jescze jestes szczylem...
          bo głupstwa opowiadasz, wiadomo że każdy marzy żeby jego dziecko
          było zdrowe, ale to nie sztuka zabić takie dziecko nie ratując go...
          a ono by na pewno chciało żyć!!
        • vandikia Re: lepiej juz nie wymyslaj nowych teorii 06.06.07, 11:47
          ifeelpreety napisał:

          > CHodzilo mi o to, ze dla dobra gatunku lepiejby bylo zeby takie dzieci nie
          > przezywaly.

          jedna wielka bzdura. Ty chyba nie wiesz na jakiej zasadzie rodzi sie wczesniak
          i co sie potem z nim dzieje, gdzie i jak dojrzewa...
          wiesz co? szczerze radze..poczytaj najpierw dokladnie o wczesniakach, a pozniej
          sie wypowiadaj, bo niesamowite brednie piszesz, az sie dziwie ze ktos moze
          myslec wlasnie w dzisiejszych czasach w podobny sposob
        • deodyma Re: lepiej juz nie wymyslaj nowych teorii 06.06.07, 23:51
          ale farmnazony wypisujesz. juz wiekszej glupoty na tym forum chyba nie czytalam...
    • i.nes Re: Wczesniaki? 06.06.07, 11:20
      Człowiek po to ma rozum, żeby z niego korzystać. Technologia ratująca życie to
      postęp.

      Zboczenia nie są niczym nowym. Pedofilia była powszechnie akceptowanym
      zjawiskiem już w Starożytnym Rzymie.

      --
      Life's a journey, not a destination.
      • izabellaz1 Re: Wczesniaki? 06.06.07, 11:23
        i.nes napisała:

        > Człowiek po to ma rozum, żeby z niego korzystać. Technologia ratująca życie to
        > postęp.
        >
        > Zboczenia nie są niczym nowym. Pedofilia była powszechnie akceptowanym
        > zjawiskiem już w Starożytnym Rzymie.

        Zgadza się. A z pozostałą resztą parafilii mamy do czynienia znacznie dłużej niż
        z momentem wynalezienia respiratora czy inkubatora choćby.
      • ifeelpreety Re: Wczesniaki? 06.06.07, 11:40
        Gdzie ty to wyczytalas?? Przestan zmyslac? Pedofilia powszechnie akceptowanym
        zjawiskiem w starozytnym rzymie? Czasami poziom bzdury osmiesza cale to forum!
    • kadfael Re: Wczesniaki? 06.06.07, 11:21
      To wg twojej teorii te wszystkie zboczenia powinny się pojawić kilkanaście
      góra kilkadziesiąt lat temu. Wtedy medycyna posunęła się na tyle, że potrafiono
      ratować wczesniaki. Coś chyba nic nie warta ta teoria...
      • i.nes Re: Wczesniaki? 06.06.07, 11:23
        Ja bym poszła dalej w ocenie - o kant dupy potłuc ;)
        --
        Life's a journey, not a destination.
      • ifeelpreety Re: Wczesniaki? 06.06.07, 11:38
        Moze trzeba bylo osiagnac jakas mase krytyczna. Teraz to juz wczesniaki rodza
        wczesniaki.. Taki wczesniak zyje sobie wygodnie w dzisiejszych czasach. Nie
        dzialajace nerki zastapi sobie dializa, na problemy z trzustka wstrzyknie sobie
        enzym, serce podratuje jakis steryd, uklad oddechowy da sie podratowac jakims
        specyfikiem wziewnym. Wsadzi sobie jeszcze szkla kontaktowe, w buty wkladki,
        zje witaminki i jest spoko :)
        • i.nes Re: Wczesniaki? 06.06.07, 11:39
          ifeelpreety napisał:

          > Taki wczesniak zyje sobie wygodnie w dzisiejszych czasach. Nie
          > dzialajace nerki zastapi sobie dializa, na problemy z trzustka wstrzyknie
          > sobie enzym, serce podratuje jakis steryd, uklad oddechowy da sie podratowac
          > jakims specyfikiem wziewnym. Wsadzi sobie jeszcze szkla kontaktowe, w buty
          > wkladki, zje witaminki i jest spoko :)

          A potem, ku*wa, pisze takie posty!

          --
          Life's a journey, not a destination.
          • mawo84 i.nes 07.06.07, 23:50
            temat dość debilny, niesmaczny i przykry, ale po przeczytaniu Twojej dopiski
            wybuchnęłam szczerym oraz niepohamowanym śmiechem :DDD
            Dziękuję, teraz mogę spokojnie położyć się spać - w bardzo pogodnym nastroju :)
        • kadfael Re: Wczesniaki? 06.06.07, 11:39
          Wiesz co facet? Lecz się.
        • butterflymk Re: Wczesniaki? 06.06.07, 11:45
          Lepiej być niedorozwiniętym wcześniakiem niż takim oszołomem niz Ty!
          • ifeelpreety Re: Wczesniaki? 06.06.07, 12:40
            Ja mam swoje zdanie a ty swoje!
            • butterflymk Re: Wczesniaki? 06.06.07, 12:42
              ale Twoje zdanie jest na niekorzyść innych
    • ania.silenter A co mam myśleć - moja córka jest wcześniakiem 06.06.07, 12:05
      urodziła się w 31 tc, z wagą 1120g. Teraz ma 3 lata i 4 miesiące. Jest zdrowa.
      Jakieś pytania?
      Moja Olka jest silna jak wół - udało jej się coś co nie udaje się czasem
      dorosłym facetom - przeżyła sepsę.
      W IMiD pielęgniarka zaliczyła ją do dużych wcześniaków - szczęka mi opadła.
      1120g to dużo?????Potem zrozumiałam, że kobita wie co mówi - obok na sali
      leżało dziecko 540g. Z tego co wiem Gretka jest zdrowa i czuje się dobrze:).
      • ifeelpreety Re: A co mam myśleć - moja córka jest wcześniakie 06.06.07, 12:09
        I ok. Ciesze sie ze wszytko ok. Zycze ci aby dzieciaczek rozwijal sie zdrowo i
        zeby wszytko sie dobrze ukladalo :))
        • butterflymk Re: A co mam myśleć - moja córka jest wcześniakie 06.06.07, 12:11
          tego życzysz? Nie wątpię...
          ale dlaczego w takim razie przy narodzinach "Twojej" dzidzi
          poprosiłbys o nie ratowanie go?
    • jszhc Re: Wczesniaki? 06.06.07, 12:12
      Moj przyjaciel nie byl wczesniakiem, jest zdrowy, przystojny, dobrze zbudowany,
      rewelacyjnie sobie radzi na rynku pracy....to nie zart...od 14 roku zycia
      (pracowal dla radia, teraz jako handlowiec)....ma zawsze czyste ciuchy, ale
      dwie lewe rece do mycia naczycn, jak wiekszosc facetow;p.....zupelnie normalny
      gosciu....a gej;p
      • butterflymk Re: Wczesniaki? 06.06.07, 12:16
        :D Szkoda :(
        • jszhc Re: Wczesniaki? 06.06.07, 12:24
          No przykro mi, ze to burzy ta teorie;p.....ale ja sie ciesze:), Adas to
          najlepszy przyjaciel jakiego moze miec dziewczyna i chlopak
          • butterflymk Re: Wczesniaki? 06.06.07, 12:25
            no ale byłby też dobrym przyjacielem nie jako gej :)
            więc szkoda dla kobiet...
            bo mógłby byc kimś więcej niż przyjaciel...dla kobiet
            w sensie... :p
            • i.nes Re: Wczesniaki? 06.06.07, 12:35
              butterflymk napisała:

              > no ale byłby też dobrym przyjacielem nie jako gej :)
              > więc szkoda dla kobiet...
              > bo mógłby byc kimś więcej niż przyjaciel...dla kobiet
              > w sensie... :p

              O matko, ale kręcisz! ;p
              Powiedz wprost: co za niepowetowana strata materiału genetycznego!!! :DDD
              • butterflymk Re: Wczesniaki? 06.06.07, 12:36
                właśnie właśnie :)
            • jszhc Re: Wczesniaki? 06.06.07, 12:40
              alez uszczesliwia swoja mame, siostre;p...i Jacka;p.....
              • butterflymk Re: Wczesniaki? 06.06.07, 12:41
                Jacka? :(
                • jszhc Re: Wczesniaki? 06.06.07, 12:52
                  jego partnera;p....ktory scisliej mowiac mnie irytuje, bo ze tak
                  powiem....odkad zmaieszkal z Adamem, to Adam nie ma juz zcasu dla swoich
                  znajomych...w kolko Jacek i Jacek......kiedys sie przeje, ale poki co trzeba
                  znosic to.
                  • butterflymk Re: Wczesniaki? 06.06.07, 12:55
                    No nie.. nie dość że jakis Jacek, to jeszcze kradnie Adamowi czas...
                    W sumie to dobrze że Adam ma kogoś, chociaż jakby nie miał, to może by zmienił
                    orientację ;)
                    • jszhc Re: Wczesniaki? 06.06.07, 12:59
                      Nie sadze:). Przez wiele lat podejrzewalam, ze jest gejem, ale czekalam az sam
                      to powie. Okazalo sie potem, ze nic nie mowil z poczatku, bo ze wzgledu na
                      pewna presje spoleczna chodzil do psychologa myslac, ze sie z tego wyleczy;/. W
                      koncu sam psycholog powiedzial, ze musi zaakceptowac siebie, a nie robic tego
                      co inni uwazaja za sluszne. A to ze woli chlopcow juz po raz pierwszy odzczul
                      majac 9 lat.
                      • butterflymk Re: Wczesniaki? 06.06.07, 13:07
                        to juz wiem dlaczego nie mogę znaleźc fajnego faceta,
                        bo wszyscy sa gejami :)
                        ps. pozdrawienia dla Adama :)
                        • jszhc Re: Wczesniaki? 06.06.07, 13:14
                          e tam.....ja mam fajnego i gejem nie jest:)....moj poprzedni tez byl fajny i
                          tez woli kobietki, najbardziej brunetki;p.....a eks nazeczony tez byl fajny,
                          tylko ze wpakowal sie w zwiazek -kobieta-dziecko= oplacanie jej
                          rozwodu;p....niby nie gej, a jakies odchylenia ma;p
      • obca1 Re: Wczesniaki? 06.06.07, 12:43
        taki ładny początek i takie dołujące zakończenie ;)
    • obca1 Re: Wczesniaki? 06.06.07, 12:27
      gdybyś nie wmieszała do tego tematu zboczeń można by podyskutować

      zboczenia nie są czymś nowym..pojawiają się od bardzo bardzo dawna (zresztą definicja zboczenia też zmienia się z czasem)

      natomiast jaka będzie ludzkość za 500-1000 lat .. czy będą to istoty chorowite, słabe, niezdolne do samodzielnego życia (wspomagane sztucznymi nerkami, sercami)? nie jest to takie nieprawdopodobne.. jeśli zupełnie wykluczy się selekcję naturalną i będzie się zaleczać istniejące schorzenia (czyli np. całe życie na lekach i dzieci też chorujące na to samo co rodzice)..
      z drugiej strony jeżeli rozwinie się genetyka to jest szansa, że groźne choroby i wady genetyczne, predyspozycje do raka czy cukrzycy po prostu znikną - choć ta dziedzina nauki budzi póki co wielkie kontrowersje

      równie dobrze mamy szanse na społeczeństwo nadludzi jak i słabego, chorowitego człowieka
      • feminasapiens do Obcej1 06.06.07, 12:34
        A mnie się wydaje że za 500-1000 lat dzieci bedą się rodziły wyłącznie poprzez
        sztuczne zapłodnienie i selekcję "wadliwych" zarodków, żeby właśnie nie miały
        tych wszystkich wad genetycznych.
        Ale czy to dobrze - okaże się.
        • obca1 Re: do Obcej1 06.06.07, 12:38
          oo..to by znaczyło, że nie będzie wpadek czyli pojawi się 100% skuteczna antykoncepcja..popieram..popieram ;)
    • alpepe Re: Wczesniaki? 06.06.07, 12:41
      ja jestem za tym, by przeżywały najmocniejsze i najsilniejsze dzieci.Jestem też
      za tym, by nie próbować przechytrzać natury zapłodnieniami in vitro i próbować
      po x poronieniach mieć dziecka, bo jednak natura sama próbuje blokować złe geny.
      • ifeelpreety Re: Wczesniaki? 06.06.07, 12:46
        Alpepe, rzadko sie z Toba zgadzam ale tym razem Dziekuje.
        • alpepe Re: Wczesniaki? 06.06.07, 12:49
          ty się rzadko zgadzasz ze mną, bo sobie dorobiłeś ideologię do moich słów i
          zachowujesz się jak zakochany szczeniak a rebours, a ja na forum nie będę pisała
          szczegółowo, kogo dotyczyły moje słowa itp.
          • ifeelpreety Re: Wczesniaki? 06.06.07, 12:56
            Nie dorabiam sobie zadnej teorii. Tak w ogole ta teoria to jest zdanie
            doswiadczonego lekarza z dlugim stazem i dorobkiem naukowym. Podziekowalem, bo
            uwazam ze w dyskusji wazne jest aby nie bac sie wyrazic odmiennego zdania.
            Spodziewalbym sie, ze jako kobieta kierowac sie bedziesz bardziej instynktem
            matki. Wiekszosc dziewczyn na forum wlasnie cos takiego ma. Nie kieruja sie one
            zdrowym rozsadkiem tylko chcialby chronic dzieci (nie dziwie sie). TObie
            podziekowalem, bo zazwyczaj komentujesz kireujac sie owczym pedem, a teraz stac
            cie bylo na odmienna opinie.
            Nie pochlebiaj sobie.
            • alpepe Re: Wczesniaki? 06.06.07, 13:05
              "bo zazwyczaj kierujesz się owczym pędem"
              Niech zgadnę, przeczytałeś większość z moich ponad 16.000 wpisów i po tym tak
              zawyrokowałeś?
              Nie, prawda, i ty i jak wiemy, o jaki konkretnie wątek (właściwie to 2), chodzi.
              To nie był bynajmniej owczy pęd, a że akurat w tamtym przypadku się wpisałam w
              ogólny trend, trudno. Moje dziecko ma skórę ściągniętą z męża, jak to się mówi.
              Nie zrobiłabym nigdy żadnemu facetowi takiego świństwa, by podrzucić mu czyjeś
              dziecko i podawać za jego. To zresztą dla ciebie bez znaczenia, bo masz klapki
              na oczach i nie rozumiesz, że życie jest bardziej skomplikowane, niżby człowiek
              chciał.
      • ania.silenter Re: Wczesniaki? 06.06.07, 12:53
        alpepe napisała:

        > ja jestem za tym, by przeżywały najmocniejsze i najsilniejsze dzieci.Jestem
        też
        > za tym, by nie próbować przechytrzać natury zapłodnieniami in vitro

        częto bywa tak, że kobieta jako młoda dziewczyna choruje na zapalenie jajowodów
        i stają się one niedrożne. Wszystko inne jest ok. tylko jajo fizycznie nie może
        zejść do macicy i co? In-vitro pomaga po prostu spotkać się komórce jajowej z
        plemnikiem. Znam osobiście takie dziecko-chłopczyka i gdybym nie była absolutną
        przeciwniczką układania życia dzieciom przez matki - chciałabym mieć takiego
        zięcia:P.


        i próbować
        > po x poronieniach mieć dziecka, bo jednak natura sama próbuje blokować złe
        geny
        > .

        tu masz nie nie masz racji. Bo przyczyny poronienia są bardzo różne. Często są
        nimi wady genetyczne dziecka, ale równie często za mała ilość hormonów u matki.
        Czasem jest tak, że po kilku poronieniach poziom hormonu wzrasta i następna
        ciąża rozwija się już prawidłowo. Faktem jest, że teraz standardem jest
        aplikowanie ciężarnym Duphastonu "na wszelki wypadek" (ja tak miałam, moim
        skromnym zdanie niepotrzebnie, ale nie jestem lekarzem więc może się mylę).
        • alpepe Re: Wczesniaki? 06.06.07, 13:00
          słonko, nie mów mi, że mam rację, czy jej nie mam. Mam przede wszystkim swoją
          opinię i nie chcę tu podawać żadnych przykładów, bo wiem, kto jeszcze będzie
          czytał ten wątek i nie chcę zranić dodatkowo tych osób, a wiem, że pięknie by te
          egzempla starczyły za kontrargumenty do twoich przypadków, ale swoje zdanie mam.
          Oczywiście można rozpatrywać indywidualnie każdy przypadek, ile potencjalnych
          związków osób hetereseksualnych w wieku produkcyjnym, tyle przypadków, ja patrzę
          po sobie.
          Acha, "słonko" to tylko moja faza na zdrobnienia, żadne tam upupianie, jeśli
          miałabyś się poczuć obrażona, to wcofuję.
          • ania.silenter Alpepe 06.06.07, 13:05
            alpepe napisała:

            > słonko, nie mów mi, że mam rację, czy jej nie mam.

            Tak, masz rację:P - to Twoja opinia.


            Mam przede wszystkim swoją
            > opinię i nie chcę tu podawać żadnych przykładów, bo wiem, kto jeszcze będzie
            > czytał ten wątek i nie chcę zranić dodatkowo tych osób, a wiem, że pięknie by
            t
            > e
            > egzempla starczyły za kontrargumenty do twoich przypadków, ale swoje zdanie
            mam
            > .

            Ok:)

            > Oczywiście można rozpatrywać indywidualnie każdy przypadek, ile potencjalnych
            > związków osób hetereseksualnych w wieku produkcyjnym, tyle przypadków, ja
            patrz
            > ę
            > po sobie.
            > Acha, "słonko" to tylko moja faza na zdrobnienia, żadne tam upupianie, jeśli
            > miałabyś się poczuć obrażona, to wcofuję.

            Nie obrażam się za "słonko", ani za to, że masz własne zdanie.
    • ania.silenter Z tymi wcześniakami to bardzo poważny 06.06.07, 12:44
      i według mnie nierozwiązywany problem etyczny. Bo jakie przyjąć kryteria
      ratowania? Od wagi (np. poniżej 700g) - d.pa znam wiele wcześniaków poniżej tej
      granicy, które rozwijają się normalnie a jeszcze więcej takich, które mają
      problemy ale takie, które miewają też dzieci donoszone. Od wieku ciąży? też
      źle. X (26 tc) żyje i ma się dobrze a Y (35 tc) umarł itp., itd. Mało tego
      znam przypadki, kiedy rodzicom mówiono, ze duża część mózgu obumarła (wylewy IV
      stopnia) i dziecko będzie roślinką, a po 2-3-4 latach ta "roślinka" chodzi do
      przedszkola, widzi, słyszy, rozumie jak jego rówieśnik donoszony a np. tylko
      nieznacznie utyka.

      Co nie ratować chorych? Jakie przyjąć kryteria? I kto miałby o tym decydować?
      Hę? Minister Zdrowia? Minister Sprawiedliwości? Wyobrażacie sobie to? Bo ja
      nie.
      • butterflymk Re: Z tymi wcześniakami to bardzo poważny 06.06.07, 12:47
        Moim zdaniem wszytskie dzieci ratować.
        My ludzie jesteśmy ułomni, bo po prostu jak patrzymy na chore dzieci
        to nam jest żal, szkoda, gapimy się, wytykamy palcami...
        a te dzieci które sie takie urodziły nie znają innego zycia,
        że można byc ładnym, malować się, chodzić na grilla, jeździc na rowerze
        i chcą żyć...bo dla nich ich życie jest cudowne i wartościowe..
        • alpepe Re: Z tymi wcześniakami to bardzo poważny 06.06.07, 12:51
          chcą żyć? Skąd to możesz wiedzieć? Nie wiesz, tak dorośli co niektórzy sobie to
          pięknie tłumaczą.
          • butterflymk Re: Z tymi wcześniakami to bardzo poważny 06.06.07, 12:52
            Bo widać po nich
            i dają dużo radości...
            Miałam okazje pracowac w domu dziecka
            z takimi dziećmi i zresztą kto nie chciałby żyć?
            • alpepe Re: Z tymi wcześniakami to bardzo poważny 06.06.07, 12:53
              kto nie chciałby żyć...
          • ania.silenter Re: Z tymi wcześniakami to bardzo poważny 06.06.07, 12:55
            alpepe napisała:

            > chcą żyć? Skąd to możesz wiedzieć?

            a Ty? skąd możesz wiedzieć, że NIE chcą życ?

            Nie wiesz, tak dorośli co niektórzy sobie to
            > pięknie tłumaczą.

            Nie wiesz, bo niektórzy dorośli tak to sobie "pięknie" tłumaczą.
          • obca1 Re: Z tymi wcześniakami to bardzo poważny 06.06.07, 12:57
            > chcą żyć? Skąd to możesz wiedzieć? Nie wiesz, tak dorośli co niektórzy sobie to pięknie tłumaczą.

            bo każdy chce żyć, każdy chce oddychać, jeść, śmiać się, cieszyć się życiem..
            życie to wielki dar.. i nawet taki maluch będzie się wydzierał gdy mu źle, gdy jest głodny, gdy go boli..przecież on czuje tak jak każdy inny :/

            nieco inna sytuacja jest gdy mózg nie funkcjonuje..gdy ludzkie ciało jest podtrzymywane sztucznie..wtedy trudno mówić o ratowaniu człowieka
    • zwroclawianka Re: Wczesniaki? 06.06.07, 13:01
      Teoria jest jak najbardziej prawdziwa, to po prostu teoria Darwina :-)
      Niewłaściwie tylko ją opisałeś- czemu akurat wcześniaki, czemu akurat skutkami
      leczenia mają być tylko zboczenia na tle seksualnym?
      • ifeelpreety Re: Wczesniaki? 06.06.07, 13:20
        To byl tylko przyklad. Mam teorie (nastepna), ze okres ciazy ogromne znaczenie
        dla pozniejszego rozwoju czlowieka. Inny przyklad, prosze bardzo- Wiadomo, ze
        jednostki aspoleczne maja w jakims stopniu zmieniona kore przedczolowa. Jesli
        ciaza trwa krocej z jakiegos powodu, istnieje szansa, ze dziecko nie bedzie
        mialo czasu rozwinac jej w odopowednim stopniu.

        Z ta kora przedczolowa to dowiedzione emiprycznie, ze u osob agresywnych,
        czesto brutalnych mordercow wystepuja wslanie zmiany w tej czesci mozgu!
        • ifeelpreety Re: Wczesniaki? 06.06.07, 13:21
          Pozdrownienia dla Wroclawia :)
          • zwroclawianka Re: Wczesniaki? 06.06.07, 13:41
            Dziękuję i wzajemnie pozdrawiam :-)
        • vandikia Re: Wczesniaki? 06.06.07, 13:38
          ifeelpreety napisał:

          > Mam teorie (nastepna), ze okres ciazy ogromne znaczenie dla pozniejszego
          rozwoju czlowieka.

          no tą teorię to chyba juz ktos sporo wczesniej odkryl :>
        • zwroclawianka Re: Wczesniaki? 06.06.07, 13:40
          Och, to że okres ciąży ma znaczenie dla rozwoju człowieka to też żadnej Ameryki
          nie odkryłeś :-)
        • ania.silenter Re: Wczesniaki? 06.06.07, 13:41
          ifeelpreety napisał:

          > To byl tylko przyklad. Mam teorie (nastepna), ze okres ciazy ogromne
          znaczenie
          > dla pozniejszego rozwoju czlowieka.

          Fakt, jak matka pali, pije i ćpa to niedobrze.

          Inny przyklad, prosze bardzo- Wiadomo, ze
          > jednostki aspoleczne maja w jakims stopniu zmieniona kore przedczolowa. Jesli
          > ciaza trwa krocej z jakiegos powodu, istnieje szansa, ze dziecko nie bedzie
          > mialo czasu rozwinac jej w odopowednim stopniu.

          Słyszałeś o czymś takim jak usg przezciemiączkowe? Otóż wcześniaki mają je
          robione dość często. Moja Ola też miała i za każdym razem opis był taki -
          "rozwój mózgu prawidłowy - odpowiada tygodniowi ciąży 33, 35 itd" (mimo, że
          dziecko już dawno było na świecie). Innymi słowy mózg rozwijał się dalej tak
          jakby dziecko dalej było u mnie w brzuchu.

          > Z ta kora przedczolowa to dowiedzione emiprycznie, ze u osob agresywnych,
          > czesto brutalnych mordercow wystepuja wslanie zmiany w tej czesci mozgu!

          I wszyscy ci mordercy to wcześniaki? Zeby to było takie proste:D.
      • anetuchap Re: Wczesniaki? 06.06.07, 13:42
        To teraz zacznę się przyglądać moim dzieciom uważniej,czy nie są zboczone
        seksualnie. Nie wiedziałam,że moje córki to takie wadliwe twory.
        Żyłam w błogiej nieświadomości,ciesząc się,że żyją. O ja głupia!!!
        Ale tak sobie myślę,że młodsza ma jeszcze szansę na normalność,bo
        urodziła się w 35tyg z wagą 2500g i sama oddychała. Chyba nie będzie zboczeńcem
        i psychopatą,co???
        Jednak starsza ma już przechlapane,ona z pewnością będzie ułomna,niedorozwinięta
        i zboczona,bo urodziła się w 29tyg z wagą 1250g i gdyby nie nowoczesna aparatura,
        czy lekarstwa - nie byłoby jej dzisiaj z nami.
        • ifeelpreety Re: Wczesniaki? 06.06.07, 15:30
          Stwierdzials ze nie bedziesz sie tlumaczyc i sobie zartujesz. Jakby sie trend
          mial utrzymac to zdecydujesz sie na 3 dziecko?
    • valerie_valerie Re: Wczesniaki? 06.06.07, 13:43
      Jestem wcześniakiem urodzonym w 7 miesiącu ciązy z wagą 2100 g.
      Jestem w pełni zdrowa. Żadnych ukrytych wad, w pełni sprawna a także
      heteroseksualna bez dodatkowych zboczeń ;-).
      Wszystkim życzę tak dobrego zdrowia fizycznego i psychicznego jak moje.
      Pozdrawiam.
      • kadfael Re: Wczesniaki? 06.06.07, 13:47
        To wg teorii co po niektórych nie powinnaś żyć. Brrr... jak czytam takie
        teksty, to mi się przypomina faszyzm. Tyle, że ludzie są bezwzględni dla
        innych. Gdyby chodziło o nich zawsze by się znalazła jakaś furtka w pracowicie
        wymyślonej "teorii".
    • ania.silenter Nie macie pojęcia jak często spotykam się 06.06.07, 13:51
      z opiniami, że wcześniaki nie powinny byc w ogóle ratowane bo szkoda pieniędzy
      publicznych na takich wybrakowanych ludzi:(. Już nie wiem czy śmiać się czy
      płakać:((((.
      • valerie_valerie Re: Nie macie pojęcia jak często spotykam się 06.06.07, 14:00
        Jestem wcześniakiem i nigdy nie byłam wybrakowana! Nie miałam żadnych wad!
        Byłam bardzo dorodnym dzieckiem, co nie zmienia faktu, że po urodzeniu leżałam
        kilka tygodni w inkubatorze. Standard.
        Znam kilka wcześniaków (7-8 miesiąc ciąży) i wszystkie były ok jak chodzi o
        stan zdrowia psycho-fizyczny.
        • ania.silenter Valerie - ja to wiem, jestem mamą wcześniaka 06.06.07, 14:07
          valerie_valerie napisała:

          > Jestem wcześniakiem i nigdy nie byłam wybrakowana! Nie miałam żadnych wad!
          > Byłam bardzo dorodnym dzieckiem,

          zazdroszcze. Moje dzieci nie są "dorodne" co przyprawia mnie o wieczny stres:P

          co nie zmienia faktu, że po urodzeniu leżałam
          > kilka tygodni w inkubatorze. Standard.

          Moja Ola leżała dokładnie 48 dni

          > Znam kilka wcześniaków (7-8 miesiąc ciąży) i wszystkie były ok jak chodzi o
          > stan zdrowia psycho-fizyczny.

          ja też
          ale tzw. "ogół" tego nie rozumie albo uważa, że "szkoda pieniędzy na ratowanie
          TAKICH dzieci". Szkoda tylko, że wiekszość z internautów nie widziała nigdy na
          oczy żadnego wcześniaka.
          • kadfael Re: Valerie - ja to wiem, jestem mamą wcześniaka 06.06.07, 14:12
            > ale tzw. "ogół" tego nie rozumie albo uważa, że "szkoda pieniędzy na
            ratowanie
            > TAKICH dzieci". Szkoda tylko, że wiekszość z internautów nie widziała nigdy
            na
            > oczy żadnego wcześniaka.
            Nie sądzę na szczęście, żeby to był "ogół". raczej jednostki, choć to i tak
            trudno pojąć, że ktoś tak może myśleć. Ja też znam kilka rodzin z wczesniakami
            (chyba teraz każdy z nas zna-podobno coraz więcej wcześniaków się rodzi) i poza
            jednym przypadkiem wszystkie zdrowe jak rydze. Ten jeden przypadek też nic
            strasznego-kłopoty, ale na szczęście nie jakieś poważne ze wzrokiem-po prostu
            ma okularki. Bo wiadomo u wczesniaków jednak retinopatia zdarza się dosyć
            często.
            Nie martwcię się dziewczyny-po prostu są już tacy ludzie, którzy kompletnie nie
            posiadają empatii.
            • ania.silenter OT - Kadfael 06.06.07, 14:17
              Zastanawiałam się nad Twoim nickiem czy to od braciszka Kadfaela? Tak? Tez
              jestem fanką tego sympatycznego zakonnika i jego talentu detektywistycznego:P.
              • kadfael Re: OT - Kadfael 06.06.07, 14:27
                Oczywiście,że od braciszka Cadfaela. A wyobraź sobie przez C był już zajęty,
                choć nigdy nigdzie go nie widziałam:)
                A serial widziałaś?
                • ania.silenter Re: OT - Kadfael 06.06.07, 14:28
                  Kilka odcinków. Na jakim kanale leci/leciał?
                  • kadfael Re: OT - Kadfael 06.06.07, 14:30
                    Ja go oglądałam jak był emitowany w naszej TVP, ale zdaje się później jeszcze
                    gdziesz był, tyle, że nie widziałam. Bardzo lubie tego aktora, który go grał.
                    • ania.silenter Derek Jacobi 06.06.07, 14:33
                      en.wikipedia.org/wiki/Derek_Jacobi
                      Ja też go lubię:).
    • e1982 Re: Wczesniaki? 06.06.07, 17:33
      ja jestem wcześniakiem.... i nie jestem pedofilką, złodziejką..bla bla bla... :)
    • k3213 Re: Wczesniaki? 06.06.07, 22:09
      Jesli ty bys byla wczesniakiem to jak bys sie czula
      czytajac taki post???Czy to wina wczesniakow,ze sa
      wczesniakmi???
      • kamyk-zielony Re: Wczesniaki? 06.06.07, 22:43
        Mój pradziadek też uważał, że słabe dzieci nie powinny być ratowane. Tylko te
        "silne" miały prawo żyć. No i żyły - w tamtych czasach zdaje się max 45 lat.
        Umierali silni i zdrowiuteńcy:)
        Doszukiwanie się patologicznych zachowań u wcześniaków i niepełnosprawnych
        ruchowo jest co najmniej niepokojące.
    • grogreg Re: Wczesniaki? 07.06.07, 01:20
      Preferencji seksualnych nie dziedziczy sie w genach.

      > Co myslicie o wczensiakach, tylko prosze bez poitycznej poorawnosci :)
      Jako wczesniek nie moge sie w tej kwestii wypowiedzec. Nie moglbym zachowac
      nalezytego dystansu.
    • thelma3 Re: Wczesniaki? 07.06.07, 09:52
      No cóż, jak to kiedyś usłyszałam, wynalezienie pierwszego lekarstwa
      zapoczątkowało degenerację gatunku i zaburzyło normalny bieg doboru naturalnego.
      Zgadzam się z tą opinią. Jest mnóstwo wszelkiego rodzaju chorób, które kiedyś
      prowadziły do śmierci, a dziś przy odpowiednim leczeniu można z nimi żyć w miarę
      w zgodzie do późnej starości. Czy to źle? W moim odczuciu nie. Każdy chce żyć
      jeśli może żyć "normalnie". Jeśli współczesna medycyna zapewnia właśnie to
      "normalne" życie, czemu z tego nie korzystać? Być może kiedyś w ogóle wszystkie
      choroby będą uleczalne już na poziomie genów, kto tam wie, do czego człowiek
      jest zdolny.
      Natomiast zdarzają indywidualne przypadki, kiedy decyzja o leczeniu/ratowaniu
      życia jest moralnie dwuznaczna, mam nadzieję, że osobiście los nie postawi mnie
      przed takimi wyborami. A jeśli tak, to wtedy będę się martwić, teraz nie
      mogłabym niczego powiedzieć na pewno.
      • grogreg Re: Wczesniaki? 07.06.07, 11:09
        >Natomiast zdarzają indywidualne przypadki, kiedy decyzja o leczeniu/ratowaniu
        >życia jest moralnie dwuznaczna, mam nadzieję, że osobiście los nie postawi mnie
        >przed takimi wyborami. A jeśli tak, to wtedy będę się martwić, teraz nie
        >mogłabym niczego powiedzieć na pewno.

        Mozesz rozwinac temat? Zaintrygowalas mnie.
        • thelma3 Re: Wczesniaki? 07.06.07, 12:12
          Ty tak poważnie, czy jaja sobie ze mnie robisz?
          bo jak poważnie, to np. nie chciałabym się znaleźć w sytuacji , że ktoś z moich
          bliskich jest utrzymywany przy życiu tylko dzięki aparaturze medycznej, a
          lekarze pytają się mnie "to co dalej"?
          oglądałeś może film "w końcu czyje to życie"? jeśli nie, to polecam, daje do
          myślenia
          dla lekarza każde życie jest warte ratowania
          ale nie każdy chce może żyć /wegetować jak roślina
          • obca1 Re: Wczesniaki? 07.06.07, 12:27
            fajnie byłoby móc to wcześniej zadeklarować..chocby u lekarza pierwszego kontaktu..

            w przypadku gdy nie ma szans na powrót do świadomości i jest się skazanym na życie pod aparaturą czy nawet przy całkowitym paraliżu - czy chcemy tak wegetować czy nie
            • grogreg Re: Wczesniaki? 08.06.07, 09:34
              Nadzieja umiera ostatnia.
          • grogreg Re: Wczesniaki? 08.06.07, 09:41
            > Ty tak poważnie, czy jaja sobie ze mnie robisz?

            Nigdy nie robie sobie jaj z umierania.

            > oglądałeś może film "w końcu czyje to życie"? jeśli nie, to polecam, daje do
            > myślenia

            Kazdy film, ksiazka, artykul jest demonstracja czyjegos pogladu na dana sprawe.
            Dlatego nie mozna go traktowac jak nobiektywnego.

            > ale nie każdy chce może żyć /wegetować jak roślina

            Nie kazdy chce tez, aby ktos bez jego wiedzy wylaczyl respirator.
            • thelma3 Re: Wczesniaki? 08.06.07, 10:43
              Jak może tu być mowa o jakimkolwiek obiektywiźmie???
              oczywiście, że każda taka sprawa przedstawia indywidualny pogląd
              właśnie chodzi o to, żeby zrozumieć, że ktoś może myśleć inaczej niż my

      • joanna9969 Re: Wczesniaki? 07.06.07, 21:09
        a ja mysle ze natura jakos sobie radzi ..
        Co prawda 100 lat temu ludzie umierali np na zapalenie ploc
        ale za to wtedy nie bylo AIDS , SARSa czy Ptasiej Grypy
    • qw994 Re: Wczesniaki? 07.06.07, 19:36
      Twoja teoria powaliła mnie na kolana.
      • robin2510 Re: Wczesniaki? 07.06.07, 20:28
        Pedofilia , zboczenia dewiacje seksualne były są i będą bez względy na to w
        którym tyg dziecko sie urodziło, im wcześniej tym więcej chorób dotyka takie
        dzieci, mają problemy np. ze wzrokiem czy słuchem, czy twoim zdaniem taki ktos
        wyrośnie na seryjnego pedofila.

        A co do czasów historycznych oczywiscie masz rację ze przeżywały tylko silne
        dzieci chyba z oczywistych względów, medycyna nie była na takim poziomie jak
        teraz.
        • eyka Re: Wczesniaki? 07.06.07, 23:44
          przypuszczam, ze ten ktory zalozyl ten post to jakis nastolatek nie majacy
          pojecia o zyciu.
          Zastanawia mnie, kto mialby decydowac o po naszym przyjsciu na swiat o tym, czy
          mamy przezyc. Ja proponuje selekcje wh. Hitlera, tylko blondyni i niebieskie
          oczy. reszta do kosza.

          Chodzilam kiedys na kolko teatralne, uczyla mnie bardzo elegancka i piekna
          kobieta. Zawsze ja podziwialam. Miala bardzo przystojnego meza i wygodne zycie.
          Pewnego dnia maz tej pani miala wypadek samochodowy i musial miec amputowana
          noge. Piekna pani nie mogla zniesc widoku swojego przystojnego meza bez nogi i
          niestety musiala go opuscic. Nie pasowal do jej pieknego zycia.
          Nie jestes przypadkiem spokrewniony z ta piekna pania zalozycielu postu????

          Idac dalej twoim tokiem myslenia, to osoby niepelnosprawne w wyniku wypadkow,
          chorob powinny byc usmiercane. Przeciez 100 czy 200 lat temu nie mialaby szans
          na przezycie, wrocmy do selekcji naturalnej.


Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka