Dodaj do ulubionych

dzisiaj sie upijam

13.06.07, 20:30
mam dosyc...
a podobno twarda dziewucha jestem....
Obserwuj wątek
    • kadfael Re: dzisiaj sie upijam 13.06.07, 20:32
      w upał lepiej się nie upijaj. Może zaszkodzić bardziej niż zwykle;)
      • trypel Re: dzisiaj sie upijam 13.06.07, 20:34
        a tam zaraz zaszkodzić :D i jaki upał?
        własnie wypiłem karafke winka w antich i jestem lekko nawalony jak messer..
        samolot ;P
      • speedymika niech szkodzi 13.06.07, 20:41
        moze mnie szlag trafi i bedzie swiety spokoj wreszcie.
        ile qwa mozna sie meczyc?
        • trypel Re: niech szkodzi 13.06.07, 20:42
          człowiek nie wielbład i pic musi! a długo już tak wytrzymujesz bez?? :D
          • speedymika Re: niech szkodzi 13.06.07, 20:45
            bez czego???
            • maladiablica1 Re: niech szkodzi 13.06.07, 20:46
              trypel myśli ze jesteś trunkowa
            • trypel Re: niech szkodzi 13.06.07, 20:47
              bez alkoholu :D skoro dzisiaj już msisz sie napić ;P
    • maladiablica1 Re: dzisiaj sie upijam 13.06.07, 20:42
      można byc twardym ale do czasu co się stało ?
      • speedymika Re: dzisiaj sie upijam 13.06.07, 20:53
        duzo by gadac...
        oczywiscie faceci.... nie bez powodu liczba mnoga...
        odeszlam od meza, nie kocham go ale on mnie bardzo. niemniej jednak sie z nim
        ostatnio przespalam, ot tak, whisky mnie zdradzila...
        teraz on mysli ze ja z nim chce byc. i go znowu zranie kiedy zrozumie ze to
        byla tylko chwila...
        a odeszlam wlasnie zeby go nie ranic. nie umiem klamac.
        kocham kogos innego.
        kto ma rodzine. i podobno tez mnie kocha.
        podobno nie kocha zony, a ona jego. (stara bajka wiem). podobno kiedys jak
        dzieci dorosna... tez stara bajka
        z oczywistych wzgledow nic miedzy nami nie ma.
        tzn. nie spotykamy sie itp.
        i nie bedzie. nigdy.
        widzimy sie codziennie w pracy.
        to juz pare miesiecy. probuje nie myslec, zapomniec, przypomniec sobie o mezu.
        nic... jest tylko ON. TYLKO.
        stara a glupia... ne wiem co sie ze mna stalo. nigdy tak nie czulam mocno.
        nigdy nie bylam tak pewna ze TO TO i TEN.
        cholera....
        bleeeeee
        mam dosyc dosyc dosyc
        • trypel Re: dzisiaj sie upijam 13.06.07, 20:55
          strasznie to skomplikowane :)
          w kazdym razie na zdrowie Tobie i wszystkim tam...
          • speedymika Re: dzisiaj sie upijam 13.06.07, 20:57
            samotnie pije... pies nie lubi, chomik tez...
            aaa... nie jestem jeszcze uzalezniona.. jeszcze...
            • trypel Re: dzisiaj sie upijam 13.06.07, 21:08
              speedymika napisała:

              > .. pies nie lubi, chomik tez...
              Z Panią nie wypiją?? bezczelne zwierzaki
              • speedymika Re: dzisiaj sie upijam 13.06.07, 21:36
                prawda?
                ale i tak sa kochane.
          • minasz Re: dzisiaj sie upijam 13.06.07, 20:58
            ona juz chyba 5 piw wypiła bo gada jak potłuczona
            zakochała sie hehe dobre ci.. masz wilgotna i tyle
        • nuova Re: dzisiaj sie upijam 13.06.07, 20:58
          hehe, że niby flacha ma Ci pomóc rozwiazać ten problem?! normalnienie mogę,
          ...ale pij, ...moze to ja jestem jakaś inna?...
          • speedymika Re: dzisiaj sie upijam 13.06.07, 21:06
            raczej znieczulic chociaz na chwilke.. nie wyrabiam. moze to zabawne ale ja tak
            tego nei odbieram. nigdy tak mnie nie wzielo, i nie radze sobie z
            beznadziejnoscia tego wszystkiego. i tyle.
            a jak masz jakis pomysl to slucham.. moje jakos nie dzialaja...
            • nuova Re: dzisiaj sie upijam 13.06.07, 21:13
              Hehe, zastanawia mnie jedno: piszeż, ze "nie jesteś uzależniona.. jeszcze...",
              ale po flaszkę sięgnasz kiedy nienradzisz sobie z problemem - tak nie robią
              ludzie, którzy nie są uzależnieni, ale dobra, małoistotne.
              Nie wrzucam nikogo do jednago worka, koniec dyskusji.

              Chodzi o to, ze Ty chcesz być z kimś, kto ma rodzinę, żony niby ni kocha, tak?
              No przyzna, historia delikatnie mówiac, zamotana, ale pomyśl sobie czy upicie
              sie dziś choć na chwilę tę sytuację rozwiąże?
              Ja niestety nie daję żadnych recept, bo sama mam sercowe problemy.
              Szkoda, z esytuacje zwiazane z uczuciami są niełatwe do rozwikłania :((
              Zyczę Ci dobrych decyzji :)
              • speedymika Re: dzisiaj sie upijam 13.06.07, 21:33
                no coz, mam moze w genach po ojcu slabosc..a dzisiejszy dzien jakos mnie dobil
                totalnie. i nie wyobrazam sobie tego wieczoru na trzezwo. zyletka by poszla w
                ruch czy cos..
                wiem ze nie rozwiaze, cholera zeby to bylo takie proste. nie umiem tego
                rozwiazac. niech juz nawet bedzie tak przez te pare lat, poczekam, wiem ze
                warto. nigdy nikt mnie tak nie poruszyl, zazwyczaj dosc racjonalnie podchodze.
                tyle ze on ostatnio jakos sie oddalil. juz nie rozmawiamy jak kiedys. juz nie
                ma tego klimatu.
                pewnie mu sie znudzilo. dzisiaj to sie dalo wlasnie bardziej odczuc.
                a moze sie zaczeli dogadywac. to by nawet mnie ucieszylo, niech bedzie
                szczesliwy. chce zeby byl nawet i beze mnie.
                tyle ze on nic nie mowi. podobno ciagle jest oki, ale miedzy wierszami czuc
                zmiane. nie wiem o co chodzi.
                maz z kolei.. kochany jest. ale nie umiem z nim byc, w ogole to ja lubie swoja
                samotnosc, swoje wieczory, meczylo mnie ze ktos ciagle jest obok, wole
                dystans.nie nadaje sie do malzenstwa chyba...:(

                a decyzje.. coz moja Mama mnie nauczyla jednej madrej rzeczy: jak nie wiesz co
                zrobic, nie rob nic. odpowiedzi przyjda....
                • nuova Re: dzisiaj sie upijam 13.06.07, 21:43
                  A ja sobie pomyślałam juz najgorsze... :)
                  • speedymika tzn? 13.06.07, 21:45
                    to moze byc gorzej??????
                    • nuova Re: tzn? 13.06.07, 21:47
                      Ze leżysz pod stołem ;)
                      • speedymika Re: tzn? 13.06.07, 21:54
                        to nie ten etap jeszcze... ;D
                        zresztra mam opanowane przemieszczanie z fotela przy kompie do wc i na wyrko ;D
                        • nuova Re: tzn? 13.06.07, 21:56
                          A co? przeniosłaś kompa i wyrko do wc, heheheheeh.... ?
                          • speedymika Re: tzn? 13.06.07, 22:01
                            nieee.. to jest proste.. raz w lewo, 2 kroki lewo, lewo 2 kroki i juz wc..
                            wyrko: wstac, 2 kroki, prawo, 1 krok, lezec ;D
                            • nuova Re: tzn? 13.06.07, 22:03
                              tresowana skubana ;DD
                              • speedymika lata praktyki kochana ;D n/txt 13.06.07, 22:07

                                • nuova kochana?! łoł ;) 13.06.07, 22:09
                                  upss, czyli jednak niewiele się pomyliłam z tym nakuciem ;]
                                  • speedymika Re: kochana?! łoł ;) 13.06.07, 22:19
                                    cos nie teges? ty facet jestes czy co?
                                    dopiero 4 piffko...jeszcze nie licze krokow....
                                    • nuova Re: kochana?! łoł ;) 13.06.07, 22:21
                                      Piszesz do mnie "kochana", wiec uciekam, bo jestem kobietą w krwi i kosci...
                                      • speedymika nie boj sie... 13.06.07, 22:30
                                        ja naprawde wole facetow ;D
                                        • nuova Re: nie boj sie... 13.06.07, 22:32
                                          Wiem, tamto "kochana" było z tą buźką: ";D".
                                          • speedymika Re: nie boj sie... 13.06.07, 22:35
                                            hiehie no dobra, ale jest problem.. piffko sie konczy... a ja ciagle mysle...
                                            rozumek cholera nie chce sie wylaczyc....
                                            • nuova Re: nie boj sie... 13.06.07, 22:49
                                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=64136506&a=64136506
                                              no to jesteś twarda, i tyle ;)
                                              • speedymika zes wymyslila.... ;) 13.06.07, 22:57
                                                no i bede twarda nic nie zobaczy nikt.. tyle ze co to zmienia?
                                                no nic...
                                                • nuova Re: zes wymyslila.... ;) 13.06.07, 23:03
                                                  Ojjj, koleżankooooo
                                                  widze, ze już sama odpowiadaaz sobie na pytania ;DD czyżby pora do łóżka? ;))
                                                  • speedymika Re: zes wymyslila.... ;) 13.06.07, 23:20
                                                    nieeeeee.. jeszcze mysle... jeszcze nie czas....
                                                  • nuova Re: zes wymyslila.... ;) 13.06.07, 23:32
                                                    ulżyło Ci trochę ?
                                                  • speedymika Re: zes wymyslila.... ;) 13.06.07, 23:34
                                                    troche sie nie zdolowalam jak ostatnio zazwyczaj. to chyba dobry efekt??
                                                  • nuova Re: zes wymyslila.... ;) 13.06.07, 23:39
                                                    speedymika napisała:

                                                    > troche sie nie zdolowalam jak ostatnio zazwyczaj. to chyba dobry efekt??

                                                    znaczy: nie sponiewierałaś się? czy o co chodzi?
                                                  • speedymika Re: zes wymyslila.... ;) 13.06.07, 23:43
                                                    wrecz przeciwnie
                                                    nie poniewieram sie zbyt czesto i dlatego glownie mam dolek ;/
                                                  • nuova Re: zes wymyslila.... ;) 13.06.07, 23:51
                                                    to baw sie!
                                                    ja sie odmeldowuję stad, czas na mnie.
                                                  • speedymika dobranoc :) 14.06.07, 00:00
                                                    ja tez spadywuje.. piffko sie skonczylo.. sklep daleko... ale dziala juz jak
                                                    trzeba... juz licze kroki... oby do piatku.
    • nuova Re: dzisiaj sie upijam 13.06.07, 20:47
      na zdrowie!
    • izabellaz1 Re: dzisiaj sie upijam 13.06.07, 20:57
      speedymika napisała:

      > mam dosyc...
      > a podobno twarda dziewucha jestem....

      Ale o co chodzi?:)
    • funny_game Re: dzisiaj sie upijam 13.06.07, 21:06
      To ja też spróbuję, chociaż z daleko błahszego powodu :)
    • mloda_karaluszyca Re: dzisiaj sie upijam 13.06.07, 21:07
      a ja nie mam ani chomika ani psa :(
      wszystko mi sie popier*** w zyciu
      to sie napije z Toba
      zdrowie!
      • speedymika funny.. & mloda... 13.06.07, 21:09
        no to siup...
        na pohybel!
        • izabellaz1 Re: funny.. & mloda... 13.06.07, 21:10
          speedymika napisała:

          > no to siup...
          > na pohybel!

          Ale dlaczego się upijasz?:)
          • mloda_karaluszyca Re: funny.. & mloda... 13.06.07, 21:14
            i jeszcze jeden!
          • maladiablica1 Re: funny.. & mloda... 13.06.07, 21:16
            a co mi tam tez się napiję hlup
            • echtom Re: funny.. & mloda... 13.06.07, 21:23
              Aż Wam zazdroszczę - ja mogę dopiero w sobotę wieczorem. Jutro oprowadzam ważną
              wycieczkę, w piątek pracuję do 20.00, a w sobotę mam spotkanie tłumaczy i nie
              wypada na żadnej z tych imprez pojawić się w stanie "wczorajszym". Ech, to
              cholerne poczucie odpowiedzialności...
              • speedymika Re: funny.. & mloda... 13.06.07, 21:57
                no dobra, sprzedam Ci patent aby to pogodzic....
                glukozka rano, isostar, i cos z apteki co sie nazywa sole fizjologiczne...
                ostatnio stestowalam ze dziala rewelacyjnie po przepiciu... zestaw
                obowiazkowy ;)
                • echtom Re: funny.. & mloda... 13.06.07, 22:21
                  Nie wiem, czy wypróbuję, ale - thank you anyway.
                  • speedymika Re: funny.. & mloda... 13.06.07, 22:23
                    check this... ;) it really works ;)
          • speedymika Re: funny.. & mloda... 13.06.07, 21:38
            a co mi pozostalo?
            • funny_game Re: funny.. & mloda... 13.06.07, 21:41
              Jeszcze dużo, mam nadzieję!
              Zalewanie robaka to tylko na chwilę takie odetchniątko, ale nie zmieni nic,
              optykę tylko i to na krótki czas.
              I tak się napiję po raz kolejny...
        • funny_game Re: funny.. & mloda... 13.06.07, 21:14
          Zdrowie Twoje psychiczne i jakie tam jeszcze chcesz i potrzebujesz!!
          • kotkaaaa Re: funny.. & mloda... 13.06.07, 21:19
            imprezka? ja tez pasuje do tego watku, szef mnie wku.... maksymalnie
            a taki mialam dobry nastroj...
            • mloda_karaluszyca Re: funny.. & mloda... 13.06.07, 21:22
              impreza to za duzo powiedziane:/
              po prostu zbiorowe zalewanie robaka
              • kotkaaaa Re: funny.. & mloda... 13.06.07, 21:24
                pasuje, mam zolty ser i sloik oliwek, nada sie na zagryche?
                • mloda_karaluszyca Re: funny.. & mloda... 13.06.07, 21:34
                  no to dawaj!
              • maladiablica1 Re: funny.. & mloda... 13.06.07, 21:26
                dobre zalewanie nie jest złe, ale problemów nie rozwiąże tym bardziej damsko-
                męskich. A tak na marginesie co ci faceci w sobie maja takiego ,że nieraz tak
                cierpimy chociaz jestesmy inteligentne, piękne itd
                • mloda_karaluszyca Re: funny.. & mloda... 13.06.07, 21:35
                  bo to takie dziady paskudne
            • funny_game Re: funny.. & mloda... 13.06.07, 21:25
              Szef?! Nie wymawiaj dziś przy mnie tego słowa :D
              Jutro rano na 100% będę miała od niego telefon kontrolny pt. "obrażona?". Na
              pewno nie pojawi się w firmie i dobrzeeeee!
              A za tydzień zapomnę. Speedyminka pewnie nie :(
              Napijmy się...
              • kotkaaaa Re: funny.. & mloda... 13.06.07, 21:27
                siostro! ty tez?
                no to najlepszego
                • funny_game Re: funny.. & mloda... 13.06.07, 21:38
                  W życiu nikt ode mnie takiej "wiązanki" nie dostał, jak on dziś. Oczywiście pod
                  nosem, w kiblu.
                  Ale szefowie to pikuś przy rozterkach Wątkotwórczyni...
              • speedymika Re: funny.. & mloda... 13.06.07, 21:40
                mojego szefa jutro nie ma, Jego tez nie, razem jada... wiec moge jutro wygladac
                jak upior... ;D
                ja mam serek wedzony i chipsy, ktos reflektuje?

                cholera, chce zapomniec. i nie chce. bleeeeee
                WIECEJ PIWA!!!!!
                • funny_game Re: funny.. & mloda... 13.06.07, 21:43
                  Serek i piwo poproszę.
                  Zapomnij o zapominaniu, jeśli jest możliwośc, na chwilę.
                  I tak wróci w pięknym stylu wszystko. Po alku się głupio gada, ale Ci powiem:
                  dasz radę :)
                  • speedymika Re: funny.. & mloda... 13.06.07, 21:52
                    zazwyczaj sobie daje rade w zyciu, tak juz mam od dzieciaka...
                    ale to mnie naprawde przeroslo
                    co ja wyprawiam?
                    maz moze i ma swoje wady, ale zly chlopak z niego nie jest... a teraz chyba
                    zalapal dokladnie co bylo nie teges...i widac nawet zmiane.
                    wie wszystko skubany, przyznal mi po pijaku ze czytal moje rozmowy na
                    komunikatorze z NIM i z moja psiapsiolka, wiec wie wszystko...wwqrzyl mnie ale
                    i tak mu mowilam szczerze nie umiem sciemniac....
                    i tak mnie podobno kocha mimo wszystko.. a ja i takwole te gruszki na
                    wierzbie.. 31 lat baba a gupia jak but...

                    zapraszam, wawka ursus ;) serek i chipsy czekaja.. tylko lekki syf w chacie, bo
                    ja moze i super gotuje, super podobno w lozku (skorpionica w koncu hehehe), ale
                    do sprzatania to 2 lewe rece niestety....
                    • funny_game Re: funny.. & mloda... 13.06.07, 21:56
                      Oł, brat mieszkał w Ursusie onegdaj, fajnie tam, tak swojsko :)
                      Jesteś pewna, że chcesz tak o wszytskim pisać? Bo możesz miec dwa kace jutro... :)
                      • speedymika Re: funny.. & mloda... 13.06.07, 22:05
                        a co mi... maz i tak wie wszystko, on zna moj nick na forum. a ON nie zna. i
                        nie wie ze tu bywam - a bywam pare lat juz aczkolwiek nie zawsze sie pokazuje
                        aktywnie ;)
                        • funny_game Re: funny.. & mloda... 13.06.07, 22:07
                          No a ty ciągle o Nich :D
                          Myślałam raczej o możliwości kaca po przelewaniu wszystkiego (a propos
                          przelewania, zdrówko!) na forum. Może masz inaczej, niż ja :)
                          • speedymika Re: funny.. & mloda... 13.06.07, 22:21
                            eee tam,
                            a tak swoja droga...

                            to co byscie laski zrobily?
                            sytuacja juz dokaldnie w miare wystarczajaco znana....
                            • funny_game Re: funny.. & mloda... 13.06.07, 22:27
                              Pojęcia nie mam, ale pewnikiem bym się na dobry początek znieczuliła. A później,
                              qśwa, jaka ja bezdecyzyjna jestem... metodę Scarlett O-Hara bym zastosowała,
                              albo andaluzyjską, jak kto woli. Czyli: pomyślę o tym jutro. :)
                              Rozwiązania mi nie wpadają do głowy, gdy sobie coś na wektory rozpiszę. Same, ze
                              środka wyłażą, nawet nie wiem kiedy. Może trzeba się wsłuchać w siebie? :)
                              • speedymika Re: funny.. & mloda... 13.06.07, 22:33
                                moze fraktale? tylko to juz za duzo elementow ;)
                                w siebie to mi mowi ze czekac i trwac...
                                ale to takie nielogiczne...
                                • funny_game Re: funny.. & mloda... 13.06.07, 22:46
                                  Czniam logiczne. ;) Co tu ma logika do rzeczy, jak jest coś na rzeczy?
                                  Nie wierzę w "na siłę" bo teraz, zaraz trzeba zadecydować. Gdyby sytuacja
                                  wymagała natychmiastowej reakcji, decyzji, to byś tu nie piła ;) Czyli sama
                                  wiesz, że czas potrzebny. Jeno go w samym stanie nieważkości nie spędzaj ;)
                                  Chlup? :>
                                  • speedymika Re: funny.. & mloda... 13.06.07, 22:54
                                    ojjj.. to ja wiem.. stara jestem juz.. tyle ze czuje ze cos sie zmienilo i to
                                    nawet widac.. a jak pytam to niby oki.... boi sie czy co? czego sie bac? czy ja
                                    gryze? nie potne sie przecie, raz probowlam i mnie sie nie spodobalo...
                                    czas.. cholera.. ja mam ten problem.. moj nick staty to speedy... no szybka
                                    jestem i nie lubie czekac.. cierpliwosc nigdy nie byla moja mocna strona
                                    a teraz sie ucze.. jak cholera sie ucze
                                    tyle ze cos mi mowi ze cokolwiek bylo sie skonczylo.. jakas taka babska intuicja
                                    • funny_game Re: funny.. & mloda... 13.06.07, 23:05
                                      Ale czas nie musi płynąć wolno, może spidować i buzować.
                                      Na "przednówku" to ja się też, bywa, czuję dziwnie i słabo. A Ty chyba jesteś na
                                      przednówku, skoro się coś skończyło. Musi się nowe zacząć, a czy z przytupem,
                                      czy ciuchutko, to się właśnie samo z siebie wyklaruje. Znaczy nie przy Twjej
                                      bezwolności, ale i nie na siłę :)
                                      Nawet, jak pozornie wrócisz, to i tak wszystko będzie inne. To najpierw obadaj,
                                      a później próbuj, co robić. Może, a może nie?
                                      Nie jestem specjalistką :)
                                      • speedymika Re: funny.. & mloda... 13.06.07, 23:33
                                        narazie wiem ze nic nie moge robic... ani tu ani tu nie jest oki. a juz sie
                                        mauczylam ze jak nie jest oki to sie nie pakuje bo na zdrowie nie wychodzi...
                                        ja tez nie jestem. tzn innym ponoc swietenei doradzam.. tylko jakos sobie nie
                                        umiem...
                                        wiem ze musze czekac, jedno z dwoch sie musi wyklarowac.
                                        tyle ze juz sil mi brakuje
                    • kotkaaaa Re: funny.. & mloda... 13.06.07, 21:57
                      wiesz, chyba potrzebujesz troche czasu bez facetow, sprobuj sobie w nim
                      przypomniec, dlaczego wyszlas za maz za tego wlasnie faceta i poszukaj tez w
                      necie zwierzen kobiet z nr 2 /kochanek/, zebys wiedziala w co sie pakujesz

                      po paru piwach balagan staje sie mniej widoczny, wypraktykowane;)
                      • speedymika Re: funny.. & mloda... 13.06.07, 22:13
                        wyszlam bo mialam 29 lat i chcialam miec rodzine.. glupi powod co nie?
                        nie no poza tym, to go kochalam... to moj pierwszy... po 8 latach od rozstania
                        sie spotkalismy przypadkiem no i wielki come back...
                        ale juz wtedy bylo zle i juz wtedy czulam ze zle robie, ale zaszlam wczesniej w
                        ciaze i robilismy slub, potem poronilam a jakos glupio bylo slub odwolywac z
                        tego powodu... potem to juz glownie bylo zle, przez to chyba ze ja potrzebuje
                        swojego swiata i on tez. a ustawilismy to bez sensu, ciagle razem, wbrew swoim
                        potrzebom i nie wiemy czemu tak.
                        no lubie go bardzo, kochany jest i bardzo mi bliski. ale to nie z nim chce sie
                        zestarzec, jesli rozumiecie o co chodzi. meczy mnie jego obecnosc dluzej niz
                        pare godzin.
                        a co do zwierzen.. czytalam nieraz.. wszystko rozumiem.. ale wiem a
                        przynajmniej czuje, ze warto. i nic narazie mnie nie zbilo z tropu. chociaz
                        caly swaot mowi zeby odpuscic. tylko JAK?
                        nie umiem
                        • tygrysek27 pomyślalam na poczatku ze jesteś 13.06.07, 22:23
                          moja przyjaciołką
                          ona tez nie kocha meża i spotyka się z innym - tylko że ten inny jest już -
                          nastym z kolei
                          mają dziecko, extra sytuacje finansową ale ona czuje sie nieszczęsliwa bo mąz
                          nie jest taki jak .... no właśnie nie wiem
                          trwoni dziewczyna zycie a mi żal na to patrzeć ale to w końcu jej zycie :(

                          jeśli tak czujesz- nie odpuszczaj

                          • speedymika Re: pomyślalam na poczatku ze jesteś 13.06.07, 22:28
                            nie mam dziecka :(
                            2 ciaze ale niestety do 10 tyg a potem lipa...
                            no widzisz, jesli czegos brak to pojawia sie ten dylemat:
                            jak chcialam zeby moje zycie wygladalo? i jak wyglada? i czy chce zeby tak
                            wygladalo?
                            on to ma, widac
                            ja tak nie chce
                            wole byc sama niz zyc z kims ale tak naprawde bez milosci i z poczuciem ze nie
                            jestem tam gdzie chcialam byc
                            • tygrysek27 Re: pomyślalam na poczatku ze jesteś 13.06.07, 22:37
                              przesapałaś się z nim - oki, to byl błąd jesli nie chcesz nadal z nim być
                              ale nie dręcz siebie tym, oki? jesteśmy ludżmi, popelniamy blędy :)

                              na resztę odpowiedzialaś sobie sama: "wole byc sama niz zyc z kims ale tak
                              naprawde bez milosci i z poczuciem ze nie jestem tam gdzie chcialam byc"

                              P.S. ja tez piję dziś ale z radości akurat, mój M zrobil mi prezent i ....w
                              ogole ... :)

                              • speedymika Re: pomyślalam na poczatku ze jesteś 13.06.07, 22:46
                                nie drecze, tyle ze lubie go generalnie, zwsze bedzie dla mnie wazny i nie chce
                                go ranic... dla mnie sex nie musi sie wiazac z miloscia. dla niego tak. to jest
                                ten bol.
                                fajnie masz :)
                                • tygrysek27 Re: pomyślalam na poczatku ze jesteś 13.06.07, 23:00
                                  ale on jest dorosly, prawda? ponosi odpowiedzialność za to co robi i moze miec
                                  pretensje tylko do siebie - a moze się mylę? :) nie zgwalciłaś go?

                                  jeśli nie on, może ten drugi, jeśli nie - pewnie czeka na ciebie coś jeszcze
                                  bardziej super - nieudany związek nie przekresla twoich przyszłych przeżyć

                                  głowa do góry, lepiej pić białe wino - nie jest takie ciężkie dla wątroby ;)


                                  • speedymika Re: pomyślalam na poczatku ze jesteś 13.06.07, 23:06
                                    nie lubie bialego...
                                    watroba sie juz przyzwyczaila chyba
                                    nie gwalcilam. ale i tak sie zle z tym czuje
                                    ten drugi to za jakies 10 lat. bede miala 41...
                                    cholera chce miec rodzine, dzieci... ale nie umiem o nim zapomniec
                                    moze jak zmienie prace... co z oczu to z serca (podobno)
                                    • tygrysek27 Re: pomyślalam na poczatku ze jesteś 13.06.07, 23:21
                                      skoro wam nie wychodzi znaczy ze to nie ten - smutne ale prawdziwe
                                      za 10 lat???
                                      dziewczyno :D usmiech i głowa do góry :) nie wiesz co Cie czeka :)
                                      zdrówko :)
                                      • speedymika nic mnie nie czeka... 13.06.07, 23:28
                                        nic... pustka i tyle...
      • speedymika Re: dzisiaj sie upijam 13.06.07, 22:00
        a co Ci sie pop....lilo?
        wyzal sie, babska popijawa... ;)
        ja swoich spraw nie umiem rozwiazac, ale podobno dobrze doradzam.. i na snach
        sie znam niezle...;)
    • maladiablica1 Re: dzisiaj sie upijam 13.06.07, 21:30
      ja jestem na diecie więc nie powinnam pić bo to puste kalorie
      • mloda_karaluszyca Re: dzisiaj sie upijam 13.06.07, 21:36
        coś mnie użarło w noge...
        • agatelek2 Re: dzisiaj sie upijam 13.06.07, 21:38
          To ja z Tobą się napiję;)
        • maladiablica1 Re: dzisiaj sie upijam 13.06.07, 21:39
          moze jakiś karaluch
          • mloda_karaluszyca Re: dzisiaj sie upijam 13.06.07, 22:24
            e, nie karaluch
            a nie wiem co
            z Wami to nie jest jeszcze tak zle bo pijecie piwa
            ja gorzałke

            juz mi sie coś robi
            • speedymika Re: dzisiaj sie upijam 13.06.07, 22:39
              bleee.. ja nie moge gorzaly od jakis 3 lat.. cos mi sie porobilo, szkodzi jak
              cholera. piffko rulez...
              no whisky jeszcze polecam..
              powiem w tajemnicy: ma takie dziwne dzialanie, podkreca atmosfere damsko-
              meska.. ojjj...co ja po whisky wyprawiam.. nic innego tak na mnie nie dziala..
              a ta swinka moj maz swietnie o tym wie ;P
    • forumowicz_pospolity pamietam cie z tbo chyba 13.06.07, 21:55
      jak sie zegnałas bo traciłas robote - stare dzieje

      nie chce mi sie czytac calosci;)
      ale zycze ci wszystkiego dobrego
      • speedymika Re: pamietam cie z tbo chyba 13.06.07, 22:17
        tjaaaa

        stare dzieje
        ale to ciagle ja ;)
        pozdro ;)
        wzajemnie
    • speedymika aaaaaa 14.06.07, 10:06
      moja glowaaaa.... niech mnie ktos dobije...
      • nuova Re: aaaaaa 14.06.07, 11:45

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka