Dodaj do ulubionych

Forumowe telenowele :)))

09.06.03, 20:30
Ile wpisów jesteście w stanie przeczytać w tasiemcowym wątku ???
Ja nie zagladam do wątków, którego liczba postów jest większa niż 30-40 :))
Ale chcę tu podziękować Atlantis, która od jakiegoś czasu "rozładowuje" te
posty na kolejne wątki -tak, że można dociec o co komu chodzi :)))

PS. NIe miałam zamiaru nikogo obrazić, nazywając wielopostowe
wątki "telenowelami" :)))
Obserwuj wątek
    • julla Re: Forumowe telenowele :))) 09.06.03, 20:40
      Mogę przeczytać nawet 200 wpisów pod warunkiem, że nie ma awantury i nikt
      nikomu nie wtyka palca w oko. Nie lubię przemocy:) Niektóre wątki są tak
      głupie, że aż wciągają, bo się nadziwić człowiek nie może,
      ale też czasami nudne okrutnie, usypiające. Często ściągam jakieś wielkie pliki
      z sieci i to trwa i trwa, więc sobie otwieram forum i pasjonuję się czyjąś
      zdradą albo grzybicą paznokci...I czas ucieka:)
    • Gość: Gal Re: Forumowe telenowele :))) IP: 195.117.238.* 09.06.03, 21:04
      Jak widzę wątek ze 120-tu postami, to wiem (niestety), że 80 z nich to
      stwierdenia typu "jesteś głupia i prymitywna" albo "mój pies jest
      inteligentniejszy od ciebie" itd itp. Szkoda gadać.
      To chyba dlatego, że niektórzy uważają, że forum to miejsce na którym się mogą
      wyżyć a "prowokacja" to najbardziej wysublimowany sposób uczestnictwa w tym
      forum.
      Pzdr.
      Gal
    • Gość: melmire Re: Forumowe telenowele :))) IP: *.w80-8.abo.wanadoo.fr 09.06.03, 21:15
      Takie wieeeeeeeeeeeeeeeelki watki sledze zazwyczaj jezeli bylam obecna przy
      ich poczatkach i wiem kto kogo i o co :)
      Sama sie zdziwilam jak zobaczylam ile postow jest w watku Zalotnicy na zdrowiu
      kobiety, a przeciez caly czytalam i wspoltworzylam :)
      • hal9000 Re: Forumowe telenowele :))) 09.06.03, 22:08
        Gość portalu: melmire napisał(a):

        > Takie wieeeeeeeeeeeeeeeelki watki sledze zazwyczaj jezeli bylam obecna przy
        > ich poczatkach i wiem kto kogo i o co :)

        Ze mną jest tak samo... No chyba, że temat jest obiecujący a ja mam akurat
        trochę czasu... :)))

        Pozdrawiam,
    • Gość: moboj Re: Forumowe telenowele :))) IP: 62.233.250.* 09.06.03, 21:19
      cześć melmire. wątek zalotnicy faktycznie się rozrósł do rozmiarów olbrzymich.
      zalotnica własnie wróciła po kilkudniowej przerwie i dyskusja rozgorzała na
      nowo, choć, nie ukrywam, robi sie juz nudna. no bo ile razy można czytać, że te
      od pigułek się puszczają i maja okrutnych facetów - nieudaczników, którzy nie
      potrafią zadbać o kobietę... bla bla bla
      • Gość: melmire Re: Forumowe telenowele :))) IP: *.w80-8.abo.wanadoo.fr 09.06.03, 21:22
        I sie dziwic.........dlugo myslalam i juz wiem kogo mi tak zalotnica
        przypomina! Moja macoche..........;ona wie ze chce mieszkac z moim chlopakiem,
        ona sie tylko dziwi........;hihih
    • raszefka Re: Forumowe telenowele :))) 09.06.03, 22:06
      DO 50 postów - otworzę. Jeśli przekroczy ten magiczny próg... czasem, na raty,
      bo jak powstaje kilka pobocznych wątków, to - kurcze - trzeba wiedzieć,
      otsochozzzi ;)))))
    • daffne Re: Forumowe telenowele :))) 09.06.03, 22:10
      Przyznaje sie szczerze , czytam wszystkie posty choc nie na wszystkie odpisuje/sie dopisuje :)))
      Czasem poprostu wlos sie na glowie jezy ,innym razem o malo nie sikam ze smiechu :))
      Pozdrowionka:)
    • anahella Re: Forumowe telenowele :))) 09.06.03, 22:24
      Dlugie watki to przede wszystkim duzo bicia piany i toczenia jadu. Po autorach
      w bezposredniej wymianie zdan widze czy czytac to czy nie. Jak wypowiadaja sie
      ludzie, ktorzy nie maja zwyczaju ujadac, to czytam z przyjemnoscia i
      najdluzsze.

      No i skupiam sie na wypowiedziach nowych forumowiczow, bo to zawsze swieza
      krew:)
    • summa Re: Forumowe telenowele :))) 10.06.03, 00:48
      Ja swoją bytność na forum (początkowo jako czytacza) zaczęłam od kilometrowych
      wątków własnie - pierwszy to była dyskusja nad artykułem o myśliwych (a
      właściwie kłotnia przeciwników i zwolenników, o ile pamiętam ok 300 postów), a
      drugi to historia dyrektora Buraka na Dilbertozie (kto nie czytał, to polecam),
      ponad 500 postów. Ponieważ obie historie były szalenie wciągajace, nie jestem
      wcale uprzedzona do długich dyskusji. Odpuszczam wtedy, gdy dyskutuja dwie
      osoby tylko ze sobą. Czasem dłuższe wątki zachęcaja mnie, żeby na nie zajrzeć
      (łączę się przez modem, więc nie zaglądam wszędzie); mimo że tytuł wydaje sie
      mało wciagający, to w końcu ciekawość zwycięża i sprawdzam jakim torem temat
      sie potoczy...
    • atlantis75 Re: Forumowe telenowele :))) 10.06.03, 11:19
      lyche1 napisała:


      > Ale chcę tu podziękować Atlantis, która od jakiegoś czasu "rozładowuje" te
      > posty na kolejne wątki -tak, że można dociec o co komu chodzi :)))

      Cholerka (o, przepraszam - wymknęło się) nawet się nad tym
      nie zastanawiam :) To, aż tak ze mną źle?


      > PS. NIe miałam zamiaru nikogo obrazić, nazywając wielopostowe
      > wątki "telenowelami" :)))


      Już ci wierzę....
      ;)))
    • lashana Re: Forumowe telenowele :))) 10.06.03, 11:27
      Jeżeli temat mnie interesuje, to czytam nawet najdłuższe. Poza tym czytam te
      wątki, w których wypowiadają się osoby, które lubię, nawet jeśli temat mnie
      niespecjalnie interesuje
      Serdecznie pozdrawiam
      Lashana

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka