Dodaj do ulubionych

słaba płeć...cz.2

14.06.07, 10:14
No cóż, nie o to dokładnie chodziło ale wyszło jak wyszło w cz.1 mojego jak
to nazwano o kant du.. wywodu. No ale przynajmniej sądząc po głębokiej nawet
językowej analizie mojego tekstu stwierdzam, że jednak ktoś dobrnął do końca:)
Hmm...reakcja niektórych Pań była do przewidzenia. Oburzenie, krytyka i potem
atak na mężczyzn no i oczywiście mnie. A mi chodziło o dyskusję na temat
kobiet i jeśli już zabierają głos to nie po to by powiedzieć a facet to
świnia, tylko po to by np. powiedzieć a ja tak nie robię. No ale tu wychodzi
również kawałek placka natury kobiet. Dyskusje z kobieami jakie miałem okazję
przeprowadzić rzadko kiedy a w zasadzie raz jedyny zmierzyły w kierunku
faktycznie rzeczowej rozmowy, z usazadnionymi i popartymi pewną teorią
faktami, z wypracowanymi argumentami. Zazwyczaj to w mirę upływu czasu
zmierzały do osobistych stierdzeń tudzież polegały na czepianiu się słówek
sposobu wypowiedzi. Po prostu traciły cierpliwość.
Podobnie wyobraźnia sprzyja rzeczowym dyskusja ale przecież o ile mi wiadomo
kobiety mają słabą wyobraźnie - w każdym bądź razie słabszą od mężczyzn(nie
piszę o tym co faceci mają słabsze bo na razie o facetach nie!!!). I to w
gruncie rzeczy też potrafi wyprowadzić właśnie mężczyzn z równowagi.
Wielokrotnie byłem świadkiem sceny kiedy to kobieta parkując
samochód "kopertą" na około 34 razy tracił cierpliwość i zaczynał bluzać
trąbić itp. A tego typu czynności wymagają umiejętności(a konkretnie
skręcania za pomocą koła kierownicy i zmianę biegów wraz ze zwalnianie
sprzęgłą) i właśnie wyobraźni. I tutaj też właśnie wychodzi lepsza
umiejętność kalkulacji i asekuracji kobiet dla mężczyzn wyolbrzymiana przez
kobiety i przesadna. Bo ona za 34 razem wjedzie swoim ślicznym samochodem (ze
spalonym z resztą sprzęgłem) nie tykając innych zaparkowanych a facet zrobi
to w 2 razy ale raz na sto tych manewrów zdarzy mu się przetrzeć boczek:)
Moim zdaniem to nie prawda że kobiety powodują więcewypadków od mężczyzn ani
odwrotnie. Proporcjonalnie tzn w ilości jeżdżących kobiet i mężczyzn wychodzi
po równo tyle, że wypadki i kolizje przez te obie płcie pojawiają się w
wyniku albo kobiecego braku wyobraźni albo męskiego braku asekuracji. Co
innego utrudnianie ruchu :))))))

(cz.1 została przeniesiona na FK)
Obserwuj wątek
    • nick_na_chwile Re: słaba płeć...cz.2 14.06.07, 10:33
      Nie moja wyobraznia a z 'zycia wzięte' przykłady podpowiadają mi , że to
      kobiety częściej jednak w obliczu katastrof życiowych zachowują zimną krew i
      logiczne myślenie, a faceci załamują ręce, kładą się krzyżem, krzyczą i
      twierdzą, że wszystko jest bez sensu. No ale może spotykam dziwnych ludzi.. :)
      Pozdrawiam
      • rumcajs1980 Re: słaba płeć...cz.2 14.06.07, 11:19
        No to fakt, wiele pzykładów dowodzi, że to kobiety właśnie stają na wysokości
        zadania. A tam gdzie nie ma katastrof jak uważasz??
        • pawel19802 Re: słaba płeć...cz.2 14.06.07, 11:33
          rumcajs1980 napisał:

          > A tam gdzie nie ma katastrof jak uważasz??

          chyba juz wyjechala ...nie odpowie..

      • pawel19802 Re: słaba płeć...cz.2 14.06.07, 11:32
        nick_na_chwile napisał:

        > Nie moja wyobraznia a z 'zycia wzięte' przykłady podpowiadają mi , że to
        > kobiety częściej jednak w obliczu katastrof życiowych zachowują zimną krew i
        > logiczne myślenie, a faceci załamują ręce

        To nie przejmuj si ę i Ty:)
        Uprawiaj sobie marchewkę w ogródku i miej wszystko tam, gdzie nie sięga wzrok.
        Przynajmniej Twój . No chyba, że się wygniesz mocno,gryzoniu:):)
        Pozdr
    • buszmen33 Re: słaba płeć...cz.2 14.06.07, 11:37
      A ile będzie trwać ta telenowela?
      • gipsygirl Re: słaba płeć...cz.2 14.06.07, 11:46
        A co Ci się w niej nie podoba?:))
        • buszmen33 Re: słaba płeć...cz.2 14.06.07, 11:55
          Pytam bo nie chce przegapić odcinka.
          • gipsygirl Re: słaba płeć...cz.2 14.06.07, 11:57
            Nie przegapisz... jak coś, to Ci przypomnę, że właśnie wyemitowano;)))
            • buszmen33 Re: słaba płeć...cz.2 14.06.07, 12:06
              Ok będe Ci wdzięczny:)I jakoś się odwdzięcze
              • gipsygirl Re: słaba płeć...cz.2 14.06.07, 12:12
                hm.. ciekawe, jak?;)

                p.s. miło, ze Ci się podobało;))
                • buszmen33 Re: słaba płeć...cz.2 14.06.07, 12:19
                  A jak..to już zobaczysz...sama..


                  • gipsygirl Re: słaba płeć...cz.2 14.06.07, 12:31
                    Hm... nie wiem, czy bać się mam, czy w ekscytacji oczekiwania pozostać...
                    • buszmen33 Re: słaba płeć...cz.2 14.06.07, 12:57
                      Zdecydowanie to drugie...Chyba że strach cie podnieca:)
                      • gipsygirl Re: słaba płeć...cz.2 14.06.07, 13:03
                        Podobno podnieca Kobietę z założenia... dlatego do kina się lepiej na horror
                        wybrać... jak się zacznie wbijać paznokciami, ściskając Cię za dłoń - jest
                        Twoja:D:D:D
                        • buszmen33 Re: słaba płeć...cz.2 14.06.07, 13:06
                          Dłoń czy kobieta??:):):):)
                          • gipsygirl Re: słaba płeć...cz.2 14.06.07, 16:58
                            :)) ja nie mówiłam, że to horror dla Ciebie miałby być:D:D
    • gipsygirl Re: słaba płeć...cz.2 14.06.07, 11:44
      > (cz.1 została przeniesiona na FK)


      A nie mówiłam?;))

      Mam wrażenie, ze o lincz publiczny się upominasz:):):) Mówienie prawdy wprost i
      ze szczegółami jest niebezpieczne:))
      • mowiewam Re: słaba płeć...cz.2 14.06.07, 11:49
        Kazdu ma swoja prawde .Tak bylo jest i bedzie .
        • gipsygirl Re: słaba płeć...cz.2 14.06.07, 11:53
          Poza prawdami ogólnymi:)

          >Tak bylo jest i bedzie .
        • gipsygirl Re: słaba płeć...cz.2 14.06.07, 11:54
          btw. swoim komentem potwierdziłas właśnie... prawdę Wątkodawcy:)))
          • wiesia821 Re: słaba płeć...cz.2 14.06.07, 12:07
            gipsygirl napisała:

            > btw. swoim komentem potwierdziłas właśnie... prawdę Wątkodawcy:)))

            Dokladnie:)
            Pozdrawiam
            • gipsygirl Re: słaba płeć...cz.2 14.06.07, 12:10
              Dawno Cię nie widziałam... chyba się za słabo rozglądam;))

              Pozdrawiam:)
              • wiesia821 Re: słaba płeć...cz.2 14.06.07, 12:13
                Bo ja nie należę do Wspolnoty:) Wolę sama BUSZOWAC W zbożu:)
                Tez juz uciekam .Coby ta BLADA TWARZ opalic zdziebko:)
                Do widzenia
      • izabellaz1 Re: słaba płeć...cz.2 14.06.07, 12:14
        gipsygirl napisała:

        > Mam wrażenie, ze o lincz publiczny się upominasz:):):) Mówienie prawdy wprost
        > i ze szczegółami jest niebezpieczne:))

        Prawdy czy poskładanej nielogicznie kiepskiej fikcji literackiej nie trzymającej
        ciągu przyczynowo-skutkowego? Chyba z deczka przesadzasz z tą prawdą...
        • gipsygirl Re: słaba płeć...cz.2 14.06.07, 12:30
          Iza, zlituj się, bo pomyślę, że Ci słonko zaszkodziło:))))

          Autoironii i dystansu kapkę, a... teksty nabiorą niezmiernie rzeczywistego
          obrazu:))) Może Ty przestań tak często wizytować FK, bo tracisz proporcje;))
          Oczywiście, nie te bieganiem wypracowane:D:D
          • izabellaz1 Re: słaba płeć...cz.2 14.06.07, 12:34
            gipsygirl napisała:

            > Iza, zlituj się, bo pomyślę, że Ci słonko zaszkodziło:))))
            >
            > Autoironii i dystansu kapkę,

            A to do akcentowania ironii to emotki są;P
            • gipsygirl Re: słaba płeć...cz.2 14.06.07, 12:40
              Tekst jest napisany dość skutecznie... na zasadzie "uderz w stół...":))) Jeśli
              Ciebie nie dotyczy, to... zbulwersuje?:) Nie:) Dotyka nas coś, co... TRAFIA W
              PUNKT:))
              • izabellaz1 Re: słaba płeć...cz.2 14.06.07, 12:44
                gipsygirl napisała:

                > Tekst jest napisany dość skutecznie... na zasadzie "uderz w stół...":))) Jeśli
                > Ciebie nie dotyczy, to... zbulwersuje?:) Nie:) Dotyka nas coś, co... TRAFIA W
                > PUNKT:))

                Dotyka mnie głównie to co nielogiczne, uogólnione, stereotypowe i to co nie jest
                spójne:)
                • gipsygirl Re: słaba płeć...cz.2 14.06.07, 12:51
                  Zgoda, ale... jedno "ale"... TO jest CELOWE:))) A to ogromna różnica:) A
                  wymienione przez Ciebie cechy tekstu pozwalają dostrzec programowe "uderz w
                  stół..."
                  A wiele przerysowanych karykatur zachowań, w nieco mniej barwnie upstrzonej
                  formie, jest... całkowicie tożsama z rzeczywistością:D:D Stąd programowe
                  założenie jest dobrze skrojone - na miarę oczekiwanej reakcji;))
                  • rumcajs1980 Re: słaba płeć...cz.2 14.06.07, 15:40
                    Cieszę się, że przynajmnie kilku osobom udało się "chwycić" za cel mojego
                    wywodu. Przykro mi tylko za to zacietrzewienie niektórych próbujących wskazać
                    głupca tylko dla tego, że go nie rozumieją.
                    • gipsygirl Re: słaba płeć...cz.2 14.06.07, 16:56
                      Cóż... weź na poprawkę temperatury, a... wszystko Wszystkim da się wybaczyć;))

                      Trochę to w stylu felietonów Pawła Bukszy... niezłe:)

                      Pozdrawiam:)
                      • rumcajs1980 Re: słaba płeć...cz.2 14.06.07, 18:48
                        :)))) rumieńce mi się pojawiły:)))
                        • gipsygirl Re: słaba płeć...cz.2 14.06.07, 18:51
                          Zawstydzić Mężczyznę... no niecodziennie mi się zdarza taki cud:))))
        • rumcajs1980 Re: słaba płeć...cz.2 14.06.07, 15:34
          Ula la. Nie uważasz że się troszkę wysilasz.To powinna być lekka rozmowa a Ty
          walisz takie teksty, że aż strach coś znowu napisać.
          To nie jest przewód doktorski tylko bardziej felietonowy klimat. Relax & take
          it easy.Ciąg przyczynowo-skutkowy i kiepska fikcja literacka w dodatku
          nielogicznie poskładana.Kobieto NAPISZ COŚ NA TEMAT W KOŃCU!!!poza tym że sie
          nie zgadzasz...
    • angoisse no dobra 14.06.07, 12:56
      teraz wklej tą następną część wyjaśniająca czemu się boisz kobiet w ogóle a
      niektórych w szczególe i trzeba by kończyc imprezę, co ni?
      • rumcajs1980 Re: no dobra 14.06.07, 15:37
        Nie no słuchaj, nie mam ani powodu ani potrzeby bać się kobiet. Całe życie się
        za nimi oglądałem, potem biegałem za nimi i się zakochiwałem. I teraz na tyle
        poznałem i się do nich zbliżyłem, że mogę sobie pozwolić na niewinny sąd czyż
        nie??
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka