zgubionawsrodkunocy
14.06.07, 13:37
...co myslałybyście ma moim miejscu? Zeszliśmy się, jak już on i jego żona
się rozstali. Jesteśmy razem szczęśliwi, mieszkamy razem, planujemy dziecko
ale...tematu jego rozwodu nie poruszamy, bo za każdym razem kiedy pytam,
dlaeczgo nie chce tego załatwić twierdzi, że ona sie nie zgodzi.
Zostawił jej wszystko, wszystko oddał i zatroszczył się, żeby nie było jej
źle...ale nie rozwiedli się.
Wiem, że to tylko papier ale...wiem też, że ona ciągle liczy na to, że on do
niej wróci a ja okażę sie "paroletnią przygodą".
...co o tym myślicie?