Dodaj do ulubionych

Od kiedy ona jest dziwka?

10.06.03, 09:28
W innym watku dorotka1970 napisała:

> A przy okazji obrzucania niektorych tutaj najgorszymi wyzwiskami to
> chcialabym > wiedziec: jaki jest ten limit partnerow (przed slubem)
> dla kobiet a jaki dla
> mezczyzn? Zero? A moze 3? A moze 23? Czy sa takie same?

Ja podkrece to pytanie taka historyjka. Moja kolezanka zostala porzucona
przez chlopaka, bo dowiedzial sie, ze przed nim byla z mezyczyzna o
kilkanascie lat starszym (ona przed 30-tka on po 40-tce). Podobno tak go
zbulwersowala kilkunastolenia roznica wieku, ze nazwal ja dziwka. Dla
wyjasnienia dodam. Tamten mezczyzna byl wolny, wdowiec z nastoletnim synem.
Dobrze mu sie powodzilo, i wiem ze ona nie na jego pieniadze liczyla tylko
bylo to ogniste, acz krotkotrwale uczucie.

Czy poprzednicy wzbudzaja w naszych partnerach zazdrosc z powodu samego faktu
istnienia? Czy sami majac doswiadczenie w seksie boja sie porownywania? A
moze nadal istnieje potrzeba ozenku z dziewica? No i od ilu partnerow kobieta
zasluguje na potepienie a od ilu mezczyzna? Czy moze nie w ilosci partnerow
lezy problem?

Licze na wasze wypwiedzi, a ci, ktorzy nie potrafia sie wypowiadac w sposob
kulutralny niech sobie ten watek daruja.
Obserwuj wątek
    • pajdeczka Z pamiętnika Pajdeczki 10.06.03, 09:41
      Byłam dziwką. Miałam tylu facetów, że w pełni zasługuję na to miano. Ok.23.
      Ale na szczęście mężowi nie przeszkadza, że byłam dziwką. On miał przede mną 2
      partnerki. Widocznie uzupełniamy się w tym względzie, czego i Państwu życzę.
      • carminia Re: Z pamiętnika Pajdeczki 10.06.03, 09:46
        pajdeczka napisała:

        > Byłam dziwką. Miałam tylu facetów, że w pełni zasługuję na to miano. Ok.23.

        Hihi to co ja mam powiedzieć ?
        Kiedyś liczyłam partnerów, zapisywałam w specjalnym zeszycie. Po liczbie 1000
        mi się znudziło.
        • pajdeczka Re: Z pamiętnika Pajdeczki 10.06.03, 09:52
          carminia napisała:

          > pajdeczka napisała:
          >
          > > Byłam dziwką. Miałam tylu facetów, że w pełni zasługuję na to miano. Ok.23
          > .
          >
          > Hihi to co ja mam powiedzieć ?
          > Kiedyś liczyłam partnerów, zapisywałam w specjalnym zeszycie. Po liczbie 1000
          > mi się znudziło.

          A, to już jest zwyczajne ku...two.
          • wiktoria21 Re: Z pamiętnika Pajdeczki 10.06.03, 09:53
            pajdeczka napisała:



            > A, to już jest zwyczajne ku...two.

            Aha - 23 jest ok,ale jak powyżej 100 lub 1000 to już bee?Śmieszna jesteś...
            • sagan2 Re: Z pamiętnika Pajdeczki 10.06.03, 09:55
              wiktoria21 napisała:

              > Aha - 23 jest ok,ale jak powyżej 100 lub 1000 to już
              > bee? smieszna jestes...

              a moze zwyczajnie "dowcipna"?...
              • pajdeczka Re: Z pamiętnika Pajdeczki 10.06.03, 09:59
                sagan2 napisała:

                > wiktoria21 napisała:
                >
                > > Aha - 23 jest ok,ale jak powyżej 100 lub 1000 to już
                > > bee? smieszna jestes...
                >
                > a moze zwyczajnie "dowcipna"?...

                Ratlerki nie mają poczucia humoru, więc nie wiedzą, co to jest dowcip.
                • wiktoria21 Re: Z pamiętnika Pajdeczki 10.06.03, 10:03
                  pajdeczka napisała:

                  > Ratlerki nie mają poczucia humoru, więc nie wiedzą, co to jest dowcip.

                  szczególnie wspaniały dowcip podgłupiastej kobiety....Twoje poczucie humoru
                  jest tragiczne delikatnie mówiąc....
              • wiktoria21 Re: Z pamiętnika Pajdeczki 10.06.03, 09:59
                sagan2 napisała:


                > a moze zwyczajnie "dowcipna"?...

                ach taaak,to był taki mały żarcik pajdeczki,jak zwykle nie znam się na jej
                cudownym poczuciu humoru,achacha ależ to było dowcipne,naprawdę,aż żal bierze...
          • carminia Re: Z pamiętnika Pajdeczki 10.06.03, 09:54
            pajdeczka napisała:

            > A, to już jest zwyczajne ku...two.

            A nie. Bo nie brałam pieniędzy. Teraz nawet czasem daję.
            • pajdeczka Re: Z pamiętnika Pajdeczki 10.06.03, 10:01
              carminia napisała:

              > pajdeczka napisała:
              >
              > > A, to już jest zwyczajne ku...two.
              >
              > A nie. Bo nie brałam pieniędzy. Teraz nawet czasem daję.

              Czyli zwyczajnie puszczałaś się. Bo ja to sobie chodziłam na spacery najpierw,
              a potem do łóżka. Z tych 23 moze z czterema wylądowałam w łóżku. Też za darmo.
              • carminia Re: Z pamiętnika Pajdeczki 10.06.03, 10:05
                pajdeczka napisała:

                > Czyli zwyczajnie puszczałaś się.

                Nie, dogadzałam sobie.

                > Bo ja to sobie chodziłam na spacery najpierw, a potem do łóżka.

                Na spacer jak z pieskiem?

                > Z tych 23 moze z czterema wylądowałam w łóżku.

                Eee, to jesteś pipka. Mówie o partnerach do seksu a nie do spacerów.


                • wachlarz Z pamiętnika Carminy 10.06.03, 10:22
                  carminia napisała o swoim ponad 1000 partnerów:

                  > [...] dogadzałam sobie.

                  Carmino! Jestem pod wrażeniem. Już mi się podobasz.

                  Czy mogłabyś opowiedzieć coś więcej? Ile czasu zajęło Ci
                  to przekroczenie tysiąca? (Zapisywałaś, więc pewnie wiesz
                  ile to trwało od pierwszego do tysięcznego). Jak
                  poznawałaś tych partnerów? Co tylko zechcesz o tym napisać.

                  Pozdrawiam serdecznie,
                  z szacunkiem i podziwem,
                  • hal9000 Re: Z pamiętnika Carminy 10.06.03, 10:26
                    wachlarz napisał:

                    > Czy mogłabyś opowiedzieć coś więcej? Ile czasu zajęło Ci
                    > to przekroczenie tysiąca? (Zapisywałaś, więc pewnie wiesz
                    > ile to trwało od pierwszego do tysięcznego). Jak
                    > poznawałaś tych partnerów? Co tylko zechcesz o tym napisać.

                    Przyłączam się do prośby...

                    Pozdrawiam serdecznie,
                    • anahella Re: Z pamiętnika Carminy 10.06.03, 12:04
                      hal9000 napisał:

                      > Przyłączam się do prośby...

                      No i ja tez. Nie ma to jak korzystanie z cudzych
                      doswiadczen;)
                      • carminia Re: Z pamiętnika Carminy 10.06.03, 12:39
                        anahella napisała:

                        > No i ja tez. Nie ma to jak korzystanie z cudzych doswiadczen;)

                        Wiesz, do "puszczania się: jak to nazywa ładnie pajdeczka, trzeba mieć
                        predyspozycje. Ja miałam wtedy wściek macicy.
                  • pajdeczka Ja też podziwiam.... 10.06.03, 10:38
                    wachlarz napisał:

                    > carminia napisała o swoim ponad 1000 partnerów:
                    >
                    > > [...] dogadzałam sobie.
                    >
                    > Carmino! Jestem pod wrażeniem. Już mi się podobasz.
                    >
                    > Czy mogłabyś opowiedzieć coś więcej? Ile czasu zajęło Ci
                    > to przekroczenie tysiąca? (Zapisywałaś, więc pewnie wiesz
                    > ile to trwało od pierwszego do tysięcznego). Jak
                    > poznawałaś tych partnerów? Co tylko zechcesz o tym napisać.
                    >
                    > Pozdrawiam serdecznie,
                    > z szacunkiem i podziwem,
                    >
                    ..że jej się "futerko" od tego nie wytarło.
                    • hal9000 Re: Ja też podziwiam.... 10.06.03, 10:45
                      pajdeczka napisała:

                      > ..że jej się "futerko" od tego nie wytarło.

                      To nie byłoby chyba wcale takie złe... Naturalna depilacja... :)))

                      Pozdrawiam serdecznie,
                      • wachlarz Carmina 10.06.03, 10:47
                        Wiesz co, Hal9000, jest chwila przerwy w wypowiedziach
                        Carminy. Może ona właśnie przygotowuje odpowiedzi na
                        nasze pytania...

                        Pozdrawiam serdecznie,
                        • hal9000 Re: Carmina 10.06.03, 10:52
                          wachlarz napisał:

                          > Wiesz co, Hal9000, jest chwila przerwy w wypowiedziach
                          > Carminy. Może ona właśnie przygotowuje odpowiedzi na
                          > nasze pytania...

                          Mam taką nadzieję... :)

                          Pozdrawiam serdecznie,
                    • carminia Re: Ja też podziwiam.... 10.06.03, 11:40
                      pajdeczka napisała:

                      > ..że jej się "futerko" od tego nie wytarło.

                      Futerko mam niezłe: elegancka i niebanalna fryzurka. Cipka nie mydło, nie
                      wymydli się..
                      • pajdeczka Re: Ja też podziwiam.... 10.06.03, 11:41
                        carminia napisała:

                        > pajdeczka napisała:
                        >
                        > > ..że jej się "futerko" od tego nie wytarło.
                        >
                        > Futerko mam niezłe: elegancka i niebanalna fryzurka. Cipka nie mydło, nie
                        > wymydli się..

                        Ale włoski mogą wypadać z cebulkami.
                  • carminia Re: Z pamiętnika Carminy 10.06.03, 11:37
                    wachlarz napisał:

                    > Carmino! Jestem pod wrażeniem. Już mi się podobasz.

                    Dzieki, podobałabym się jeszcze bardziej, gdybyś mnie zobaczył.

                    > Jak poznawałaś tych partnerów?

                    O, to nie trudne. Mam kurwiki w oczach ;P
                    • pajdeczka Re: Z pamiętnika Carminy 10.06.03, 11:42
                      carminia napisała:

                      > wachlarz napisał:
                      >
                      > > Carmino! Jestem pod wrażeniem. Już mi się podobasz.
                      >
                      > Dzieki, podobałabym się jeszcze bardziej, gdybyś mnie zobaczył.
                      >
                      > > Jak poznawałaś tych partnerów?
                      >
                      > O, to nie trudne. Mam kurwiki w oczach ;P

                      Czy ty może masz na imię Renata?
                      • carminia Re: Z pamiętnika Carminy 10.06.03, 11:47
                        pajdeczka napisała:

                        > Czy ty może masz na imię Renata?

                        No wiesz! Ona nie dorasta mi do pięt. A na imie mam Karminia, autentycznie.
              • wiktoria21 Re: Z pamiętnika Pajdeczki 10.06.03, 10:06
                pajdeczka napisała:

                > Czyli zwyczajnie puszczałaś się. Bo ja to sobie chodziłam na spacery
                najpierw,
                > a potem do łóżka. Z tych 23 moze z czterema wylądowałam w łóżku. Też za darmo.

                Z tymi czterema ślepymi i głuchymi,a,to zrozumiałe.
        • hal9000 Re: Z pamiętnika Pajdeczki 10.06.03, 10:12
          carminia napisała:

          > Hihi to co ja mam powiedzieć ?
          > Kiedyś liczyłam partnerów, zapisywałam w specjalnym zeszycie. Po liczbie 1000
          > mi się znudziło.

          A nie pomyliłaś się o jedno zero?
          Wynik byłby i tak imponujący... :)

          Pozdrawiam serdecznie,
          • carminia Re: Z pamiętnika Pajdeczki 10.06.03, 11:42
            hal9000 napisał:

            > A nie pomyliłaś się o jedno zero?
            > Wynik byłby i tak imponujący... :)

            Nie pomyliłam się. Stówę przekroczyłam już w liceum.
    • sagan2 Re: Od kiedy ona jest dziwka? 10.06.03, 09:53
      to bardzo ciekawe pytanie.
      odpowiedzi moze byc kilka... jak zawsze ;)

      zwolennicy "samolubnego genu" powiedza, ze dla mezczyzny
      wazna jest pewnosc, ze to on jest ojcem dzieci, stad ta
      dziewica...

      pytalam o to samo zdeklarowanych liberalow (tj czy
      moralnosc ma plec). na ogol odpowiadali: oczywiscie, ze
      nie, kazdy moze to samo... no ale jednak jakos wyczuwam
      (instynktownie? podswiadomie?) roznice...
      ... to by bylo natyle z liberalizmem i moralnoscia ;)

      konserwatysci odpowiadaja "tak ma byc i juz, zawsze tak
      bylo". i coz wiecej od nich wymagac?...
    • dorotka1970 Re: Od kiedy ona jest dziwka? 10.06.03, 10:27
      Czy poza licytacja, kto dal wiecej - Pajda czy Carminia, dowiem sie czegos
      konkretnego? :-)
      Dorotka
      • pajdeczka Oczywiście! 10.06.03, 10:40
        dorotka1970 napisała:

        > Czy poza licytacja, kto dal wiecej - Pajda czy Carminia, dowiem sie czegos
        > konkretnego? :-)
        > Dorotka

        Konkretnie to wśród tych "od łóżka" byli: lekarz-internista, rugbista, urzędnik
        państwowy, cinkciarz. Z byle kim nie szłam do łóżka.
        • carminia Re: Oczywiście! 10.06.03, 11:34
          Nie wiszę cały czas na komputerze. Odpowiem może wieczorem, a może założę
          osobny wątek o moich kochankach. Ale jak wspominałam była cała drużyna
          koszykówki z Aten, kilku cinkciarzy, kilku nauczycieli (moich), autetntyczni
          profesorowie, kierowcy taksówek i autobusów, sklepikarze, dentysta, kilku
          lekarzy, piosenkarz, śpiewak operowy, malarz akwarelista, studenci, matematyk,
          chemik, fizyk, informatyków bez liku, budowlańcy, rolnicy, właściciele knajp,
          kelnerzy, barmani, ginekolog (mój), ludzie, co wy chcecie, żebym wymieniła
          wszystkie zawody świata?
          Zaczęłam w wieku 16 lat, tysiąc przekroczyłam w wieku 23.
          • pajdeczka Re: Oczywiście! 10.06.03, 11:39
            carminia napisała:

            > Nie wiszę cały czas na komputerze. Odpowiem może wieczorem, a może założę
            > osobny wątek o moich kochankach. Ale jak wspominałam była cała drużyna
            > koszykówki z Aten, kilku cinkciarzy, kilku nauczycieli (moich), autetntyczni
            > profesorowie, kierowcy taksówek i autobusów, sklepikarze, dentysta, kilku
            > lekarzy, piosenkarz, śpiewak operowy, malarz akwarelista, studenci,
            matematyk,
            > chemik, fizyk, informatyków bez liku, budowlańcy, rolnicy, właściciele knajp,
            > kelnerzy, barmani, ginekolog (mój), ludzie, co wy chcecie, żebym wymieniła
            > wszystkie zawody świata?
            > Zaczęłam w wieku 16 lat, tysiąc przekroczyłam w wieku 23.

            Widziałm niedawno na zachodniej stacji "miting" , którym brała udział jedna
            panienka i kulkuset panów. Obsłużyła w ciągu 12 godzin 300 panów. Teraz już
            wierzę w twój wynik Carmina. A przekrój rzeczywiście mógłby być w tamtym
            przypadku spory. Pewnie i wygłodzony kloszard się trafił tamtej panience.
            A ty Carmina nie puściłaś się z kloszardem? E, pewnie nie, bo poznałabyś po
            zapachu. Mój lekarz śmierdział ciągle szpitalem, to i kloszarda czuć pewnie
            śmietnikiem albo dworcem.
            • carminia Re: Oczywiście! 10.06.03, 11:45
              pajdeczka napisała:

              > Widziałm niedawno na zachodniej stacji "miting" , którym brała udział jedna
              > panienka i kulkuset panów. Obsłużyła w ciągu 12 godzin 300 panów.

              Miewam takie fantazje seksualne!

              > A ty Carmina nie puściłaś się z kloszardem?

              Raczej nie. Przynajmniej nie przypominam sobie. Chyba, że byłam bardzo na gazie.

              > Mój lekarz śmierdział ciągle szpitalem

              Mój ginekolog też, ale spotykaliśmy się tylko w gabinecie, więc to normalne.
              Robiliśmy to na fotelu ginekologicznym. A zaczęło się tak, że jak mnie badał,
              przezyłam niesamowity orgazm..
              Miałam też chirurga z Holandii, ale ten nie śmierdział szpitalem. Może dlatego,
              że był na wakacjach i zdążył wywietrzeć?
              • Gość: autobus Re: Oczywiście! IP: 57.68.149.* 10.06.03, 12:58
                czy to ty kasiu? to ja, numer 824.;)
                pozdrawiam,
          • anahella Re: Oczywiście! 10.06.03, 14:10
            carminia napisała:

            > Zaczęłam w wieku 16 lat, tysiąc przekroczyłam w wieku 23.


            1000 facetow przez 7 lat to wychodzi 142 rocznie, 11,9
            miesiecznie czyli 0.3 dziennie. Eeeeee to wychodzi tylko 1
            facet na 3 dni! phi ;)))))
            • carminia Re: Oczywiście! 10.06.03, 15:27
              anahella napisała:

              > 1000 facetow przez 7 lat to wychodzi 142 rocznie, 11,9
              > miesiecznie czyli 0.3 dziennie. Eeeeee to wychodzi tylko 1
              > facet na 3 dni! phi ;)))))

              No właśnie, phi! A wy już mieliście mnie za jakąś maszynę do seksu.
          • carminia Re: Oczywiście! 10.06.03, 15:32
            carminia napisała:

            > była cała drużyna koszykówki z Aten, kilku cinkciarzy, kilku nauczycieli
            > (moich), autetntyczni profesorowie, kierowcy taksówek i autobusów,
            > sklepikarze, dentysta, kilku lekarzy, piosenkarz, śpiewak operowy, malarz
            > akwarelista, studenci, matematyk, chemik, fizyk, informatyków bez liku,
            > budowlańcy, rolnicy, właściciele knajp, kelnerzy, barmani, ginekolog (mój),

            zapomniałam o właścicielu agencji towarzyskiej, policjancie, dwóch księżach
            (jeden rzymskokatolicki, drugi greko), fotografiku, właścicielu hotelu, aktorze
            i... Murzynie z plaży (sprzedawcy pamiątek). W ogóle co do ras to chyba tylko
            Indianina nie miałam. A Murzyni - przereklamowani.
            • wachlarz czekam na ciąg dalszy... 10.06.03, 16:07
              Carmino,

              dziękuję za rozpoczęcie relacji z Twoich rozkoszy!

              W następnym wcieleniu poproszę dla siebie o takie warunki
              zewnętrzne, jak Twoje, żebym też mógł bez trudności
              zapewnić sobie taką dawkę szalonych radości.

              Nie mogę się doczekać poranka, kiedy przeczytam to, co
              napiszesz dziś wieczorem. :-)

              Wśród zawodów, które wymieniłaś są również moje, ale ja w
              notatkach mojego "dorobku" nie mam damy o imieniu
              Karmina. :-( (A zdradzisz nam swój zawód, skoro tak o
              zawodach mówimy?)

              Pozdrawiam,
              • carminia Re: czekam na ciąg dalszy... 10.06.03, 16:31
                wachlarz napisał:

                > Carmino,

                Carminio.

                > Wśród zawodów, które wymieniłaś są również moje,

                Zdradzisz?

                > ale ja w notatkach mojego "dorobku" nie mam damy o imieniu
                > Karmina. :-(

                Karminia.

                > (A zdradzisz nam swój zawód, skoro tak o zawodach mówimy?)

                Jestem zastępcą prezesa pewnej dużej firmy.
                • wachlarz zawody 10.06.03, 16:45
                  Carminio, przepraszam za przekręcenie Twojego imienia.
                  Dziś pracuję od siódmej, czyli od środka nocy i mi się
                  literki mącą...

                  > wachlarz napisał:

                  > > Wśród zawodów, które wymieniłaś są również moje,

                  Carminia:

                  > Zdradzisz?

                  No, na tym poziomie szczegółowości, co Ty, to mogę
                  zdradzić: jestem prezesem i właścicielem pewnej (nie tak
                  dużej, jak Twoja, ale znanej na rynku) firmy.

                  Carminia:

                  > Jestem zastępcą prezesa pewnej dużej firmy.

                  Współpraca z dużą firmą, kierowaną przez takiego zastepcę
                  prezesa, to dopiero byłaby przyjemność... :-)

                  pozdrawiam,
                • Gość: lolyta Re: czekam na ciąg dalszy... IP: *.bct.bellsouth.net 12.06.03, 01:58
                  carminia napisała:

                  > Jestem zastępcą prezesa pewnej dużej firmy.

                  No nie mozna w takim ukladzie nie zapytac: a z prezesem ktorego zastepca jestes
                  tez spalas?
                  • carminia Re: czekam na ciąg dalszy... 12.06.03, 11:43
                    Gość portalu: lolyta napisał(a):

                    > z prezesem ktorego zastepca jestes tez spalas?

                    Cóż, to mój konkubent. Dla mnie porzucił żonę z dziećmi, mieszkamy teraz razem.
    • daffne Re: Od kiedy ona jest dziwka? 10.06.03, 13:23
      Czy poprzednicy wzbudzaja w naszych partnerach zazdrosc z powodu samego faktu
      istnienia? Czy sami majac doswiadczenie w seksie boja sie porownywania? A
      moze nadal istnieje potrzeba ozenku z dziewica? No i od ilu partnerow kobieta
      zasluguje na potepienie a od ilu mezczyzna? Czy moze nie w ilosci partnerow
      lezy problem?

      ---------------------
      Moj partner nie jest zazdrosny o mojego poprzednika tak samo jak ja o Jego poprzedniczki..Jesli chodzi o porownywanie nigdy nie porownywalam a kiedy zaczelismy byc razem dziewica nie bylam i doskonale o tym wiedzial.Nie bylo zadnych wytykow itp...Moim zdaniem nie mozna wytykac drugiej polowie ile to mial partnerow bo po co...najwazniejsze jest to , ze teraz jest sie z Nim a nie to co bylo wczesniej...
      Z jednej strony odpowiada mi to , ze moj mezczyzna mial wczesniej partnerki , moze dzieki temu jest tak dobry w lozku :))) Nie chcialabym miec w lozku faceta ktory nie wie co i jak :))))
      Pozdrowionka:)
      • ja_nek Re: Od kiedy ona jest dziwka? 10.06.03, 13:48
        Jeśli ktoś myśli, ze partnerka powinna być dobra w łóżku i chce takiej, to
        niech nie żąda, aby był pierwszy. To takie dziecinne.
        A jeśli przez łózko kobiety przewinęło się kilkunastu facetów, a ona ma załózmy
        dwadzieściaparę lat, to sorry, komu potrzebny "flower jumper"? No chyba, że sam
        jest takowym.
        Jeśli facet hulał, to nie zakładajmy, że będziecie ostatnie.

        Pozdrawiam
        janek
        • daffne Re: Od kiedy ona jest dziwka? 10.06.03, 13:51
          Jeśli facet hulał, to nie zakładajmy, że będziecie ostatnie.

          --------
          Jestem zdania , ze zaden "kot nie utrzyma sie przy jednej dziurze " :))))
          I co mam z tego powodu plakac na zas ? :))))))))
          Pozdrowionka:)
      • snow.white o wlasnie... 10.06.03, 13:53
        ...ja sie zgadzam z Daffne.
        A poza tym,jak mozna wymagac czegos od kogos,jesli nie mozna sie tym
        smaym "odwdzieczyc"?

        Kiedys usluszalam od faceta,z ktorym sie spotykalam (doswiadczonego),ze nie
        wyobraza sobie byc z dziewczyna,ktora "mial przed nim inny facet" "albo jestes
        tylko moja,albo wcale"!!Stwierdzil,ze jest "koneserem dziewic".I chociaz akurat
        nie byloby z moim dziewictwem problemu,to bylo nasze ostatnie spotkanie...
        glupi,bezczelny "deflorator"... bardzo nie lubie takiego podejscia...

        liczy sie tu i teraz,milosc,a nie jakas durna blona lub jej brak...
        • anahella Re: o wlasnie... 10.06.03, 14:13
          snow.white napisała:

          > glupi,bezczelny "deflorator"


          Bardzo dobre okreslenie!
          • snow.white Re: o wlasnie... 10.06.03, 17:34
            chyba jedyne na takiego typa...

            pozdrawiam :)
    • Gość: grogreg Re: Od kiedy ona jest dziwka? IP: 212.160.165.* 10.06.03, 14:01
      Mysle, ze chodzi wlasnie o porownanie. Wiedzac ze nasza partnerka miala
      wczesniej chlopa jestesmy pewni ze nas sie porownuje.

      Ja na wszelki wypadek nie pytam. W koncu dlaczego mialo by mnie to obchodzic.
      Istotna jest terazniejszosc i przyszlosc.
      • anahella Wiec tak zapytam 10.06.03, 14:15
        Gość portalu: grogreg napisał(a):

        > Mysle, ze chodzi wlasnie o porownanie. Wiedzac ze nasza partnerka miala
        > wczesniej chlopa jestesmy pewni ze nas sie porownuje.

        Czy porownywanie mezczyzn przez kobiety rozni sie czym od
        porownywania kobiet przez mezyczn?
        • Gość: Ania Re: Pytanie do tej co sie loguje jako CARMINIA IP: 213.46.162.* 11.06.03, 11:42
          Skad sie wzial twoj nick?
          I dlaczego nie reagujesz gdy go zmieniaja na CARMINE?
          Carmina to nick calkiem kogos innego, wiec bardzo prosze o prostowanie, by
          pozniej nie obrzucano blotem kogos za to co ty wypisujesz.Mam dziwne wrazenie,
          ze podobienstwo nickow jest nieprzypadkowe.Co chcesz osiagnac?
          • wachlarz Wyjaśnienie w sprawie Carminii 11.06.03, 13:33
            Gość portalu: Ania zapytała Carminię:

            > I dlaczego nie reagujesz gdy go [nick] zmieniaja
            > na CARMINE?

            To ja byłem tą osobą, która niechcący przekręciła
            nicka Caminii na Carminę.

            Carminia zareagowała od razu: poprawiła mnie wczoraj,
            10-06-2003 16:31 (powyżej lub poniżej, zależy jak
            kto sobie wyświetla).

            > Carmina to nick calkiem kogos innego, wiec bardzo
            > prosze o prostowanie, by
            > pozniej nie obrzucano blotem kogos za to co
            > ty wypisujesz.

            Prostowała natychmiast.

            A ja teraz wyjaśniam bezinteresownie. :)

            Pozdrawiam,
            • carminia Re: Wyjaśnienie w sprawie Carminii 12.06.03, 01:07
              wachlarz napisał:

              > Carminia zareagowała od razu: poprawiła mnie wczoraj,
              > 10-06-2003 16:31 (powyżej lub poniżej, zależy jak
              > kto sobie wyświetla).
              > Prostowała natychmiast.
              > A ja teraz wyjaśniam bezinteresownie. :)

              Dzięki, wachlarz !
          • carminia Re: Pytanie do tej co sie loguje jako CARMINIA 12.06.03, 01:10
            Gość portalu: Ania napisał(a):

            > Skad sie wzial twoj nick?

            A Twój? Karminia to moje imię. Drugie.

            > prosze o prostowanie, by
            > pozniej nie obrzucano blotem kogos za to co ty wypisujesz.

            "Wypisuję" prawdę.

            > Mam dziwne wrazenie, ze podobienstwo nickow jest nieprzypadkowe.Co chcesz
            osiagnac?

            Nie rozumiem. Nie znam Carminy. Jestem carminia od dawna, ale nie na tym forum.
            Tu nie bywałam, bo panują tu niemiłe stosunki. A ja lubię miłe stosunki.
            • wachlarz miłe stosunki 12.06.03, 09:44
              carminia napisała:

              > [...] Jestem carminia od dawna, ale nie na tym forum.
              > Tu nie bywałam, bo panują tu niemiłe stosunki.
              > A ja lubię miłe stosunki.

              :-)

              A gdzie panują miłe stosunki?
              Bo ja też lubię sobie bywać na forum, ale też
              lubię miłe stosunki.
              Tu bywa różnie. Na szczęście również bardzo przyjemnie.

              Pozdrawiam,
    • gibki Re: Od kiedy ona jest dziwka? 12.06.03, 10:26
      widze ze jest to temat z cyklu - dowartosciuje sie na forum - zwlaszcza dla
      carmini czy jak tam Tobie kobieto,
      nie twierdze ze nie jest mozliwe uprawaic sex z tyloma facetami lecz to jest
      juz nimfomania czyli nic normalnego
      albo po prostu zawod - jak w temacie

      nie wierze ze przezylas orgazm podczas badania ginekologicznego, jak i w
      reszte Twojej opowiesci, gdyz wyraznie czuc od Ciebie syndrom mitomana(ki)

      mam nadzieje ze juz sie z tego leczysz
      • Gość: x Nic dodać, nic ująć n/t IP: 217.153.73.* 12.06.03, 11:06
      • leatisia Re: Od kiedy ona jest dziwka? 12.06.03, 11:17
        gibki napisał:

        > widze ze jest to temat z cyklu - dowartosciuje sie na
        forum - zwlaszcza dla
        > carmini czy jak tam Tobie kobieto,
        > nie twierdze ze nie jest mozliwe uprawaic sex z tyloma
        facetami lecz to jest
        > juz nimfomania czyli nic normalnego
        > albo po prostu zawod - jak w temacie
        >
        > nie wierze ze przezylas orgazm podczas badania
        ginekologicznego, jak i w
        > reszte Twojej opowiesci, gdyz wyraznie czuc od Ciebie
        syndrom mitomana(ki)
        >
        > mam nadzieje ze juz sie z tego leczysz
        No własnie zgadzam sie z tym, to nie jest normalne.
        Czy leczysz sie, bo napisalas, ze mialas cos co sie
        nazywa wsciek macicy. czy to znaczy ze juz, ze twoj
        temperament jest w normie?
        • carminia Re: Od kiedy ona jest dziwka? 12.06.03, 11:48
          leatisia napisał:

          > No własnie zgadzam sie z tym, to nie jest normalne.
          > Czy leczysz sie, bo napisalas, ze mialas cos co sie
          > nazywa wsciek macicy. czy to znaczy ze juz, ze twoj
          > temperament jest w normie?

          Nie jest a raczej nie było normalne to, że lubiłam jednorazowe przygody. Teraz
          jestem z jednym facetem i tylko od czasu do czasu robię skok w bok. Nie
          leczyłam się, poprostu dojrzałam.
        • Gość: Xena Re: Od kiedy ona jest dziwka? IP: *.acn.waw.pl 12.06.03, 12:09
          No właśnie - załóżmy, że dla carminii seks to jest (było?) uzależnienie.
          Ciekawe, że dla narkomanii czy alkoholizmu mamy (statystycznie, jako
          społeczeństwo) więcej zrozumienia i potrafimy się zdobyc na jakiś odruch
          współczucia, a w każdym razie umiemy przyznać, ze jest to dramat - i dla
          rodziny, i dla samego uzaleznionego. W stosunku do seksoholizmu postawy są
          znacznie bardziej skrajne. Może to wynika z niewiedzy czy też z mocno
          zideologizowanego podejścia do zachowań seksualnych - nie traktujemy erotomanii
          jako normalnej jednostki chorobowej, tylko albo jako przejaw nieszkodliwego
          gawędziartswa i konfabulacji, albo wyraz amoralności i kurewstwa. Obie te
          postawy widać w tym wątku - od życzliwego, acz powątpiewającego zainteresowania
          i podejrzliwości co do szczerości autorki, do posądzania carminii o bycie
          mentalną lub faktyczną dziwką.
          Oczywiście - ja nie wiem, jak w tym przypadku jest naprawdę; może to
          prowokacja, może szczere wyznanie. Dlatego na wszelki wypadek powstrzymuję się
          od kategorycznych komentarzy.
          • carminia Re: Od kiedy ona jest dziwka? 12.06.03, 14:24
            Gość portalu: Xena napisał(a):

            > Oczywiście - ja nie wiem, jak w tym przypadku jest naprawdę; może to
            > prowokacja, może szczere wyznanie.

            Zaręczam, że to drugie. Przed chwilą robiłam to znów, z gońcem z naszej pracy.
            Nawet mu zapłaciłam (oczywiście nie wprost, że za seks, ale dałam mu "na
            taksówkę i pociąg" - jedzie dziś do siebie do domu na jakieś zadupie)
            • wachlarz układ 12.06.03, 17:03
              carminia napisała:

              > Przed chwilą robiłam to znów, z gońcem z naszej pracy.

              Ale masz fajnie! Ja już prawie dwa tygodnie nie robiłem
              tego na terenie mojej firmy! :)

              Czy mógłbym Cię prosić, Carminio, żebyś wyjaśniła mi jaki
              masz układ ze swoim partnerem (Prezesem). Czy macie układ
              otwarty, w którym jesteście razem, ale każde z Was ma
              prawo robić co chce poza waszą relacją? Jeśli tak, to czy
              opowiadacie sobie, co się każdemu z Was wydarzyło?

              (Może jeszcze nadmienię, że ja akurat mam obecnie taki
              układ z moją partnerką, że robimy to tylko ze sobą. Ale w
              żadnym wypadku nie oznacza to mojej oceny, że jakieś
              układy są lepsze, a inne gorsze.)
    • paw_dady nie jest wstyd byc dziwka 12.06.03, 18:31
      wstyd jest byc TANIA dziwka
      • Gość: .................. Re: nie jest wstyd byc dziwka IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 12.06.03, 19:13
        U mnie dziwka nie jest zadna ktora daje z milosci, i liczba
        zmienionych facetow tu nie gra zadnej roli. Jezeli juz mam o
        ktorejs powiedziec jako o dziwce, to tylko wtedy, kiedy daje bo
        jej swedzi i to dla kazdego ktory chce. Pozdrawiam
        • anahella Re: nie jest wstyd byc dziwka 12.06.03, 19:35
          Pierwsza porzadna (choc subiektywna) definicja dziwki na tym watku;)
        • Gość: paw_dady Re: nie jest wstyd byc dziwka IP: *.74-136-217.adsl.skynet.be 12.06.03, 19:54
          Gość portalu: .................. napisał(a):

          > U mnie dziwka nie jest zadna ktora daje z milosci, i liczba
          > zmienionych facetow tu nie gra zadnej roli. Jezeli juz mam o
          > ktorejs powiedziec jako o dziwce, to tylko wtedy, kiedy daje bo
          > jej swedzi i to dla kazdego ktory chce. Pozdrawiam

          no co jak swedzi to trzeba zaspokoic nie narzekaj ;o)
          • Gość: .................. Re: nie jest wstyd byc dziwka IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 12.06.03, 20:06
            Gość portalu: paw_dady napisał(a):

            > no co jak swedzi to trzeba zaspokoic nie narzekaj ;o)
            Zgoda, ze trzeba, co wcale nie oznacza ze juz, nagle w pospiechu
            od zaraz i dac pierwszemu lepszemu. Ja uwazam ze z uczuciem to
            zaspokojenie jest o wiele przyjemniejsze, dlatego tez twierdze, ze
            kazdy dorosly powinien miec sobie swego kochanego partnera (m.in
            tez do spraw zaspokajania). W moim przypadku powodow do narzekan
            nie mam. Zreszta, w tym przypadku dziwka bym nie byl, a raczej
            jezeli juz, to babiarzem.
            • paw_dady Re: nie jest wstyd byc dziwka 12.06.03, 20:09
              Gość portalu: .................. napisał(a):

              > nie mam. Zreszta, w tym przypadku dziwka bym nie byl, a raczej
              > jezeli juz, to babiarzem.

              aaaa skromny kolega dzisiaj ;o)
              • Gość: .................. Re: nie jest wstyd byc dziwka IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 12.06.03, 20:41
                paw_dady napisała:


                > aaaa skromny kolega dzisiaj ;o)
                Wiesz, jak sie ma zone, to trzeba troche tej "skromnosci"
                praktykowac i uczyc sie z jedna rozkoszy.
                • paw_dady Re: nie jest wstyd byc dziwka 12.06.03, 21:02
                  Gość portalu: .................. napisał(a):

                  > paw_dady napisała:
                  >
                  >
                  > > aaaa skromny kolega dzisiaj ;o)
                  > Wiesz, jak sie ma zone, to trzeba troche tej "skromnosci"
                  > praktykowac i uczyc sie z jedna rozkoszy.

                  nie ograniczajmy sie przecie z zona tez mozna sie ta 3 podzielic. Kto tu mowi
                  o zdradzie. ;o)
                  • Gość: .................. Re: nie jest wstyd byc dziwka IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 13.06.03, 00:25
                    paw_dady napisała:

                    > nie ograniczajmy sie przecie z zona tez mozna sie ta 3 podzielic. Kto tu mowi
                    > o zdradzie. ;o)
                    Moja zastrzegla, ze dzielic sie mna z innymi sobie nie zyczy.
                    Chyba jest troche zazdrosna.
      • daffne Re: nie jest wstyd byc dziwka 12.06.03, 19:40
        paw_dady napisała:

        > wstyd jest byc TANIA dziwka
        -----
        A mozna jasniej ???
        Jaka to jest ta TANIA dziwka ???
        Ta co malo pieniedzy bierze za uslugi czy moze cos innego ??
        Pozdrawiam:)
        • paw_dady Re: nie jest wstyd byc dziwka 12.06.03, 19:57
          daffne napisała:

          > A mozna jasniej ???
          > Jaka to jest ta TANIA dziwka ???
          wiesz mozna dawac dupy i zyc skromnie -> to wstyd

          jak dajesz dupy ale zyjesz w luksusie to jest OK, po co zapierdalac w fabryce
          czy byc biurwa (lub konsultantka ;o) ?

          > Ta co malo pieniedzy bierze za uslugi czy moze cos innego ??
          ee pieniadze, moze byc to awans w pracy a moze 'prezenty' , dla mnei dziwka !=
          kurwa, dziwka to lubi. Daltego je tak lubimy ;)

          > Pozdrawiam:)
          -||- ;P
          • carminia Re: nie jest wstyd byc dziwka 13.06.03, 00:35
            O, jak mi dzisiaj było dobrze z gońcem..
            Wachlarz, odpowiem na pytanie dotyczące mojego partnera: nie wie o moich
            skokach w bok. Toni ma słabe serce i chyba by go zabiło, gdyby się dowiedział,
            że go zdradzam.
            • wachlarz cieszę się i proszę o dalsze wyjaśnienia. :-) 13.06.03, 11:48
              carminia napisała:

              > O, jak mi dzisiaj było dobrze z gońcem..

              Bardzo się cieszę, Carminio. Zawsze to, na sześć
              miliardów ludzi, jedna (a może dwie, bo gońcowi też
              niewątpliwie było dobrze) osoba więcej, której jest dobrze.

              > Wachlarz, odpowiem na pytanie dotyczące mojego
              > partnera: nie wie o moich skokach w bok. Toni ma
              > słabe serce i chyba by go zabiło, gdyby się
              > dowiedział, że go zdradzam.

              Dziękuję, że odpowiedziałaś. Nie wiem, czy mogę pytać
              dalej. Ale nasuwają mi się kolejne pytania, które pozwolą
              mi lepiej zrozumieć rzeczywistość.

              Skoro jesteś osobą, która praktycznie może mieć niemal
              każdego mężczyznę, a już na pewno mieć ich tylu, ilu
              tylko zechce, skoro jesteś, jak sądzę, osobą niezależną
              materialnie, bo jesteś wiceprezesem dużej firmy, skoro
              Twoje potrzeby seksualne są zdecydowanie poligamiczne, to
              dlaczego jesteś w związku z jednym mężczyzną?

              Będę Ci bardzo wdzięczny, jeśli na to odpowiesz.

              Pozdrawiam serdecznie,
              • carminia Re: cieszę się i proszę o dalsze wyjaśnienia. :-) 13.06.03, 12:18
                wachlarz napisał:

                > skoro
                > Twoje potrzeby seksualne są zdecydowanie poligamiczne, to
                > dlaczego jesteś w związku z jednym mężczyzną?

                Tak wyszło. Najpierw Toni służył mi do zdobycia pozycji i awansowania w firmie,
                potem się do niego przyzwyczaiłam i tak zostało. Było mi też głupio, że
                rozwaliłam mu rodzinę, nie mogłam juz potem go zostawić. Jest bardzo fajny,
                starszy ode mnie, wyrozumiały i nieswzkodliwy. I kocha mnie.
                .

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka