simona1974
24.06.07, 21:58
Przyjaciółka wyleciała dzisiaj na urlop i zostawiła mi pod opieka miłośc
swojego zycia. Małgo cudnego pieska - Yorka. Niby maluch mnie zna -
przyjazmimy sie od dawna a to cudo towarzyszy nam od prawie dwóch lat. Jejku
ale on jest nieszczęsliwy. Co ja mam zrobic. Nie chce nic jeść, pić. Lezy
i ....
Ja tez zaczynam byc nieszczęsliwa. Przed nami 10 dni. jak myslicie przejdzie
mu?