Gość: Lama IP: *.kraksystem.pl / 192.168.1.* 14.06.03, 15:09 Czy wydanie książki o bagienku we własnym małżenstwie i babranie sie w nim za 8 mln USD można porównać ze sprzedawaniem siebie w agencji towarzyskiej ? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
anahella Re: Morale H.Clinton 14.06.03, 15:23 Gość portalu: Lama napisał(a): > Czy wydanie książki o bagienku we własnym małżenstwie i babranie sie w nim za > 8 mln USD można porównać ze sprzedawaniem siebie w agencji towarzyskiej ? Mysle ze jest to proba odreagowania za upokorzenia ktore otrzymala w czasie afery specjalistki od cygar. Nie sadze zeby bylo to rownoznaczne ze sprzedawaniem sie. To po prostu zemsta. Odpowiedz Link Zgłoś
ja_nek Re: Morale H.Clinton 14.06.03, 22:29 Tylko, czy my wiemy, ile w tej książce jest o romansie męża ze stażystką? Ktoś to czytał, że może dyskutować? Pozdrawiam janek Odpowiedz Link Zgłoś
anahella Masz racje 14.06.03, 22:41 ja_nek napisał: > Tylko, czy my wiemy, ile w tej książce jest o romansie męża ze stażystką? > Ktoś to czytał, że może dyskutować? Zalozylam nieswiadomie, ze Bill jest nienajlepiej przedstawiony w tej ksiazce (gdzies rzucilam tylko okiem na notke o tej ksiazce). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: .................. Re: Masz racje IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 15.06.03, 05:14 W Ameryce robienie pieniedzy jest najwazniejsze. Tu kobieta znalazla okazje, by niektorym glupkom sprzedac swoje ksiazki. Pieniadze jej sie przydadza. Wybory sie zblizaja. Monika tez z racji reklamy nie jest dzisiaj dziewczynka od cygar, lecz wielka dama tej ziemi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Clinton Jak juz byc koorwa to za miliony IP: *.tnt17.chi5.da.uu.net 15.06.03, 06:51 Wtedy sie jest kurwa ale milionerka.Forsa to to co sie liczy. Gość portalu: Lama napisał(a): > Czy wydanie książki o bagienku we własnym małżenstwie i babranie sie w nim za > 8 mln USD można porównać ze sprzedawaniem siebie w agencji towarzyskiej ? Odpowiedz Link Zgłoś
lyche1 Re: Morale H.Clinton 15.06.03, 08:36 Gość portalu: Lama napisał(a): > Czy wydanie książki o bagienku we własnym małżenstwie i babranie sie w nim za 8 mln USD można porównać ze sprzedawaniem siebie w agencji towarzyskiej ? Dla mnie tak. Tak w ogóle to zauważyłam, że Amerykanie nie mają klasy. Najpierw afera z Moniką Lewiński, której kompletnie nie rozumiałam ( co mnie obchodzi z kim sypia Clinton ???) A następnie Hilary Clinton wydaje książkę, w krórej najważniejszy rozdział to ten, w którym dochodzi do wiadomej sytuacji.... Dla mnie to bardzo żenujące..... Odpowiedz Link Zgłoś
anahella Re: Morale H.Clinton 15.06.03, 09:49 lyche1 napisała: > Tak w ogóle to zauważyłam, że Amerykanie nie mają klasy. Ehhh a pamietasz Anastazje P? W Polsce robi sie to samo, tyle ze poki co na mniejsza skale. Albo ploty o naszym prezydencie i znanej piosenkarce - tez ludzie wykupili caly naklad plotkarskich gazet. Klasa nie jest chyba pojeciem, ktore mozna przypisywac calemu narodowi ale tylko poszczegolnym jednostkom. Odpowiedz Link Zgłoś
tralalumpek Re: Morale H.Clinton 15.06.03, 10:10 Gość portalu: Lama napisał(a): > Czy wydanie książki o bagienku we własnym małżenstwie i babranie sie w nim za > 8 mln USD można porównać ze sprzedawaniem siebie w agencji towarzyskiej ? nie, nie mozna ale to moje zdanie. bodajze jedna tylko osoba zwrocila na forum uwage ze skoro nie czytaliscie to o czym chcecie rozmawiac!!!! Porownianie? Jezeli wchodzi na ekrany kin nowy film to sa wczesnie prezentacje i reklamy i pokazywane sa zawsze malutkie dobrze wybrane fragmenty. Te tylko, ktore przeciagaja najbardziej gawiedzi uwage. Prawdopodobnie tak samo jest z ta ksiazka. Mysle ze bede mogla cos powiedziec o Clinton i jej ksiazce jak ja przeczytam I przyklad historyjki z zycia. Kiedy Szymborska dostala nagrode Nobla zebralo sie stado bab wiejskich w jednej z polskich wsi i glosno komentowalo: Jak ona taka prosto wygladajaca kobieta, taka co w chustce na glowie chodzi i tak byle jak ubrana mogla Nobla dostac..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: .................. Re: Morale H.Clinton IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 15.06.03, 19:18 A ja tej ksiazki nawet nie zamierzam czytac, bo takich, podobnych ksiazek jest juz napisane tony. Clinton nie pierwszy zdradzal, i Monika nie pierwsza ktora uslugi robila. W czym wiec tu fascynacja? Wszyscy z tej samej gliny jestesmy i zdrada kazdemu nie jest pojeciem z Marsa (nie chce tu powiedziec ze wszyscy zdradzaja). Pewnie inaczej bym patrzal na jej wydanie tej ksiazki, gdyby ta afera nie byla wczesniej okrzykana, a tak..........musztarda po obiedzie, tylko z inna tym razem etykietka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lena Re: Morale H.Clinton IP: 213.216.82.* 15.06.03, 19:26 W ostatniej "Polityce" jest artykuł nt. tej książki. Pani Clinton nic nowego nie wymyśliła / a raczej Ci którzy budują jej image/. W Ameryce buduje się karierę polityczną na sympatii ludzi, pokazując, że jest się zwykłym człowiekiem z sąsiedztwa, rozumiejącym innych i robiącym wszystko dla ich dobra. H.Clinton ponoć widziana była jako zimna i wyniosła więc tą książką ma "ocieplić" swój wizerunek. Jak piszą w Polityce, kłamie dalej - tak jak w życiu - ale Amerykanie lubią takie "Żywe historie". O swoim mężu pisze ponoć ciepło, dobrze jako o polityku a jako mężowi wybacza. Również nie zamierzam tego czytać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bla Re: Morale H.Clinton IP: *.server.ntli.net 15.06.03, 20:25 tralalumpek napisała: > I przyklad historyjki z zycia. Kiedy Szymborska dostala nagrode Nobla zebralo > sie stado bab wiejskich w jednej z polskich wsi i glosno komentowalo: Jak ona > taka prosto wygladajaca kobieta, taka co w chustce na glowie chodzi i tak byle > jak ubrana mogla Nobla dostac..... Bo to nasza polska mentalnosc. Teraz baby wiejskie orzekly, ze Hilary 'sprzedaje' sie jak jaka ostatnia. A tym glosniej beda krzyczaly im Hilary wiecej kasy za to dostanie. Chciala, to napisala ksiazke. Dostala tyle kasy bo ktos chcial za to zaplacic. Nikt nie jest zmuszany zeby te ksiazke kupowac. A za 8 mln dolarow to nie jedna (jeden) z nas jeszcze lepsze historie by wymyslila co by plebs zadny sensacji mial czym oczy nacieszyc. Odpowiedz Link Zgłoś
sharon_stone Re: Morale H.Clinton 15.06.03, 19:41 Clinton, powinna byla dawno juz opuscic B. i dac przyklad wielu kobietom. co tak sie jej czepiacie???? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: .................. Re: Morale H.Clinton IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 15.06.03, 20:19 Widzisz, nie jedna zdradzana nie opuscila swego meza, dlaczego ona niby ma to zrobic? Skad wiesz, ze ona Billa nie zdradzala i on o tym byc moze wie, ale to jest ich prywatna sprawa, ktorej innym nie udalo sie odkryc, i Hillary w swej ksiazce pewnie nie zamierza odkrywac. Po latach wystapila kochanka Kennediego, i co? Ten swiat nie jest swiety. Chodzi tutaj tylko o naiwnosc ludzi, ktorzy zaplaca za ksiazke, bo i wydanie jej jest tylko i wylacznie dla zebrania pieniedzy zrobione i poprawy pozycji Hillary, ktora jej mocno potrzebuje gdy zamierza zostac prezydentem -jasne. Odpowiedz Link Zgłoś
sharon_stone Re: Morale H.Clinton 15.06.03, 20:28 Chodzi tutaj tylko o naiwnosc ludzi, ktorzy > zaplaca za ksiazke, bo i wydanie jej jest tylko i wylacznie dla > zebrania pieniedzy zrobione i poprawy pozycji Hillary, ktora jej > mocno potrzebuje gdy zamierza zostac prezydentem -jasne. jakiej poprawy pozycji????, myslisz, ze ta ksiazka cokolwiek zmieni.???watpie. clinton miala okazje zmienic wiele ale tego nie zrobila. moze po prostu lubi bila jako osobe. ja tez go lubie, ma charyzme facet. jestesmy bardzo rozni od amerykanow, bo czyz nas tak bardzo interesuje prywatne zycie kwasniewskich.uwazam, ze cala akcja przede wszystkim bardzo zaszkodzili corce clintona. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: .................. Re: Morale H.Clinton IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 15.06.03, 20:43 sharon_stone napisała: > jakiej poprawy pozycji????, myslisz, ze ta ksiazka cokolwiek zmieni.???watpie. > clinton miala okazje zmienic wiele ale tego nie zrobila. moze po prostu lubi > bila jako osobe. ja tez go lubie, ma charyzme facet. > > jestesmy bardzo rozni od amerykanow, bo czyz nas tak bardzo interesuje prywatne > > zycie kwasniewskich.uwazam, ze cala akcja przede wszystkim bardzo zaszkodzili > corce clintona. Nie moge powiedziec, ze ta ksiazka duzo, czy cos zmieni, bo w koncu jest tylko ksiazka. Raczej rozreklamowanie telewizyjne gra obecnie glowna role dla politykow. Tak czy inaczej ksiazka jest pomocna w poprawie jej opinii. Z ta nasza wielka roznoscia od Amerykanow w tym wzgledzie z Toba sie nie zgadzam. Srednio Amerykanow czyjes prywatne zycie interesuje mniej niz srednio Polakow, bo tam nawet sasiad o sasiedzie malo co wie, bo tak naprawde to nie chce wiedziec. To, ze w tym przypadku wyglada jakoby Amerykanie interesowali sie czyims zyciem prywatnym, jest sztucznie zrobione przez media dla rozglosu, bo ksiazka potrzebuje przeciez odpowiedniej reklamy -inaczej bedzie problem z jej sprzedaza. Corce Clintona jezeli cos zaszkodzilo z tej sprawy, to sam fakt zdrady ojca ktory juz byl jakoby zapomniana historia. Odpowiedz Link Zgłoś
sharon_stone Re: Morale H.Clinton 15.06.03, 20:52 To, ze w tym przypadku wyglada jakoby Amerykanie > interesowali sie czyims zyciem prywatnym, jest sztucznie zrobione > przez media dla rozglosu, bo ksiazka potrzebuje przeciez odpowiedniej > > reklamy -inaczej bedzie problem z jej sprzedaza. ok. ale w mediach tez pracuja amerykanie.poza tym to polowanie na clintona... Corce Clintona > jezeli cos zaszkodzilo z tej sprawy, to sam fakt zdrady ojca > ktory juz byl jakoby zapomniana historia. no wlasnie, ja nie chcialabym sie dowiedziec o tym co moj ojciec komu wsadzal. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lena Re: Morale H.Clinton IP: 213.216.82.* 15.06.03, 20:20 sharon_stone napisała: > Clinton, powinna byla dawno juz opuscic B. i dac przyklad wielu kobietom. > co tak sie jej czepiacie???? Pani H. wcale nie chce pana B. opuszczać. Jak podejrzewają złośliwi - ucierpiałaby na tym jej kariera polityczna a mmierzy ponoć na stanowisko pierwszej kobiety-prezydenta USA, czego jej z całego serca życzę. W swojej książce - podaję za Polityką - pisze, że B. jest najbardziej interesującym mężczyzną jakiego w życiu spotkała i wprawdzie jej małżeństwo zostało wystawione na próbę ale wybacza mu wszystko. Ponoć napisała, żę "jeśli Nelson Mandela mógł wybaczyć swoim białym prześladowcom to i ja mogłam Billowi". Swoje życie porównać do życia Mandeli - nawet nie przypuszczałam, że to aż tak mogło wyglądać ;)))) Odpowiedz Link Zgłoś
sharon_stone Re: Morale H.Clinton 15.06.03, 20:29 > pierwszej kobiety-prezydenta USA, czego jej z całego serca życzę ja tez. Odpowiedz Link Zgłoś
ja_nek Re: Morale H.Clinton 15.06.03, 20:51 Aby zostać prezydentem w USA, trzeba być w związku małżeńskim. Osoba samotna, a tym bardziej rozwodnik czy rozwódka prezydentem nie ma szansy zostać. Wystarczy popatrzeć na życiorysy kandydatów na prezydentów USA. Być może w psunięciach Hilary jest więcej zimnej kalkulacji niż myślimy. A książka ma jej zyskać sympatię, cokolwiek tam pisze. Pozdrawiam janek Odpowiedz Link Zgłoś
sharon_stone Re: Morale H.Clinton 15.06.03, 20:56 byc moze masz racje, stad to wybaczenie(cukierek dla konserwatystow). Odpowiedz Link Zgłoś