Gość: Mrufka.
IP: *.w80-15.abo.wanadoo.fr
20.06.03, 21:49
Ale tak na wyciagniecie reki.
Ja raz towarzyszylam siostrze, zwariowanej na punkcie Edyty Gorniak, w
podrozy do Opola na koncert. Zgodzilam sie tam jechac pod warunkiem, ze sama
na kocercie nie bede, tylko wyjde sobie pozwiedzac Opole ;) Nie, zebym nie
lubila muzyki Edyty, ale irytuje mnie zachowanie niektorych osob, ktore na
widok gwiazd: placza, tarzaja sie po podlodze, dostaja spazmow, etc. ;)))
No. ;)
Przed koncertem Edyta wyszla do nas( kilku dziewczyn) zeby rozdac autografy.
Zrobilam Edycie zdjecie i moja siostra przezywala wszystko przez pol roku :)
Innym razem, spacerujac ktoregos wieczora po Wroclawiu, spotkalam "Kramera" z
VaBank'u ;) Poznalam go od razu i on widzial, ze go poznalam. Usmiechnal sie
do mnie kiedy go mijalam. Odwzajemnilam usmiech i... kazde poszlo w swoja
strone :)
A we wroclawskiej restauracji wegetarianskiej( na rynku) widzialam raz
jednego mlodego aktora, ale do tej pory nie wiem jak mial na nazwisko, ani w
jakim filmie go widzialam. Pamietam tylko jego pociagla twarz. Moglam podejsc
wtedy do jego stolika i zapytac, ale bylam taka glodna, ze sprawa zeszla na
drugi plan ;)
A kogo czasem spotykam tu gdzie teraz mieszkam, to juz calkiem inna
historia...
Buziaki,
Mrufka.