naga_bron Re: Zdrada. 21.07.07, 23:27 chyba boli kazdego kto kochal...i sie zawiodl na tej osobie tak strasznie:( Odpowiedz Link Zgłoś
obca1 Re: Zdrada. 22.07.07, 10:51 nie bolało już tak mocno gdy z wbitym nożem spadał ze skały ;) Odpowiedz Link Zgłoś
avital84 Re: Zdrada. 22.07.07, 11:21 Ja czuje wstyd przed sama soba, ze dalam sie nabrac. Bol staram sie zabic zeby normalnie zyc i funkcjonowac. Odpowiedz Link Zgłoś
obca1 Re: Zdrada. 22.07.07, 18:02 jeżeli obiecywałby, że tego nie zrobi to trudno byłoby wybaczyć.. trudno potem ufać.. ale wszystko zależy od sytuacji..przyczyn zdrady i od tego mężczyzny..no i od uczuć Odpowiedz Link Zgłoś
avital84 Re: Zdrada. 22.07.07, 19:29 Jestem wlasnie w takiej sytuacji. Moze ta Druga wybaczy. Ja nie, bo on klamie w zywe oczy. Skoro nie potrafi przestac klamac...NIE. Odpowiedz Link Zgłoś
avital84 Re: Zdrada. 22.07.07, 19:34 Wazne sa tez okoliczonosci. Jezeli jest to cos zaplanowanego, dobrze przemyslanego to odpowiedz jest NIE. Inaczej kiedy to jest impuls, glupie zachowanie pod wplywem jakis srodkow...alkohol itp. Jeszcze bym to przemyslala. Jednka, kiedy to po porstu gra na dwa fronty albo romans...teraz wiem, ze NIE. Kazdy zasluguje na szacunek. Trzeba sie pozbierac i probowac zyc dalej...lepiej. Niekoniecznie z ta sama osoba. Odpowiedz Link Zgłoś
sandra9616 Re: Zdrada. 22.07.07, 22:21 Dzieki. Zupelnie nie wiem co zrobic. Moze jutro po obudzeniu sie bede wiedziala. Odpowiedz Link Zgłoś
e_mka1 Re: Zdrada. 24.07.07, 10:55 boli... najgorsze że wydawało mi się, że jesteśmy idealnym związkiem. A on miesiąc przed naszym ślubem przespał sie ze swoją eks, o czym to ta eks z radością mnie poinformowała. Na razie nie wiem co robić, on mówi ze pomyłka, że alkohol, ze nie wie dlaczego, ze nigdy sie z nia nie spotka, ze nic do niej nie czuje. Ja nie wiem co robić... Gdyby było idealnie nie zrobił by tego. Wiec moze lepiej jak kazdy pójdzie w swoją strone. Nie chce tak nijak, chce byc naprawde kochana, a nie oszukiwana i zdradzana. Ale chyba go jeszcze kocham... to boli najbardziej. Jakbym rozrywało mnie wewnętrznie z jednej strony duma i cheć wurzecenia go z mojego życia a z drugiej pragnienie zeby było jak przed, zeby go miec przy sobie, zeby zrealiwoawać nasze plany i marzenia. Odpowiedz Link Zgłoś