Kobieta z klasą

25.07.07, 09:45
Mamy ostatnio mały kryzys w związku. Wychodzę wciąż z inicjatywą , żeby cos z
tym zrobić. Brakuje mi/potrzebuję ( i jak ktos to trafnie okreslił, nie
zamierzam za to przepraszać) po prostu rozmów-nie prostej informacyjnej
komunikacji,ale rozmów głebokich, intelektualnych. Czuję się zaniedbana jako
kobieta-( mój mąż -jeszcze sie nie przyzwycziłam:) od niedawna -3 lata w
zwiazku nieformalnym , malutki synek) i zaczynam miec schizy. Staram sie z
tym walczyc ...jestem teraz niestety na etapie ze przestało mi sie chciec
odzywac , tłumaczyc czy prosic "porozmawiaj ze mna", "czy cos ciekawgo działo
sie w pracy ?" , "Ładnie wygladam?" etc. Bo...przechodzi mi wtedy pod skóra
dreszczyk "Kobieto poniżasz sie". Powiedziałam mu ostatnio,że nasze kontakty
charakteryzuja się "niezbednym minimium " dla zachowania jako takich
stosunków . Nie wiem jak to rozegrac zeby było z klasą ,dosadnie i
uświadamijąco . Nie chcę jęczeć ,prosić , upokarzać sie. I wybuchac gniewem i
żalem. Bo on mnie wtedy załatwia swoim stoickim spokojem. I owszem przynaje
mi racje ,ze cos nie gra, ale mam wrażenie ze nie chce sie postarać zeby to
zmienic. Zdarza sie,ze czytając niektóre wypowiedzi znajduję w nich proste,
dosadne prawdy.Ludzie mają swoje doświadczenia, różne ,często świeższe
spojrzenia na pewne kwestie..dlatego wybrałam ta drogę ....
    • alpepe Re: Kobieta z klasą 25.07.07, 09:56
      wakacje osobno, parę dni braku kontaktu, wtedy zaczynają się znów głębokie
      rozmowy, ale prawda jest taka, że już tego nie będzie, co kiedyś, większość jego
      poglądów już znasz, on zna twoje, nie jest ciekawy już twoich myśli, bo wie
      mniej więcej, jak funkcjonuje twój tok rozumowania i sam sobie może
      dopowiedzieć, co byś myślała o tym, czy o owym. Miesiąc miodowy się skończył,
      szczególnie, jak macie dzieciątko. Człowiek wchodzi w kierat i jego myśli są
      coraz mniej skomplikowane. Zostaw go w spokoju, szukaj znajomych do potyczek
      intelektualnych, tak też się da żyć, na dysputach się nie kończy świat, a kto
      wie, jak zdarzy wam się wspólnie, bez dziecka gdzieś wyjechać, znowu będziecie
      prowadzić "takie męskie rozmowy o życiu i w ogóle".
    • aserath Re: Kobieta z klasą 25.07.07, 09:56
      no dobrze, a czym się interesuje twój maż? Bo wiesz tobie sie zachciewa
      intelektualnych rozmów, ale może na tematy na których on się nie zna, albo które
      go nie interesują?

      Wcześniej mogłaś z nim tak rozmawiać, czy tez nie?
      • natrix78 Re: Kobieta z klasą 25.07.07, 10:03
        hmmm....tak wczesniej tak moglismy rozmawiać. Dlatego się z nim związałam.
        Czy "zachciewanie sie intelektualnych rozmów" to cos pejoratywnego? Czy
        człowiek ma ograniczac sie do tematów na których sie zna, może jakby sie
        zagłebił okazało by sie ze sa całkiem interesujące te które go nie interesują.
        nasze swiaty np. zawodowe sa różne,ale własnie to wg mnie jest fajne. Ja jestem
        otwarta na nowe informacje z jego dziedziny( gdyby tylko chciał...)
    • butterflymk Re: Kobieta z klasą 25.07.07, 10:01
      każdy przechodzi kryzys...
      widziały gały co brały...
      może spróbuj go pobudzić w inny sposób,
      wiesz co na facetów działa...
      ale jak Ty od razu uważasz to za poniżanie siebie...
      no to jak ?!
      trzeba iśc na kompromis, z tym że obydwie strony muszą tego chcieć...
      • alpepe Re: Kobieta z klasą 25.07.07, 10:04
        seks za rozmowy intelektualne? :-) świetny pomysł ;-)
        • natrix78 Re: Kobieta z klasą 25.07.07, 10:07
          si alpepe ,też uwazam ze to jest własnie to!:)
          • alpepe Re: Kobieta z klasą 25.07.07, 10:10
            jeszcze się okaże, że on już woli nie mieć seksu, by tylko nie mieć tych dysput.
            Wiesz, ja napisałam z własnego doświadczenia, z tym, że wiedziałam, że mój mąż
            nie będzie mnie super pociągał intelektualnie. Teraz on jest za granicą, przez
            to, że go nie ma stale przy mnie, mamy więcej tematów do rozmowy, niektóre nawet
            poważne, stąd mój pomysł z oddaleniem się od siebie na jakiś czas.
        • butterflymk Re: Kobieta z klasą 25.07.07, 10:09
          ...może nie dosłownie.. ale ...
          facet jest prostej konstrukcji
          od czegoś trzeba zacząć :D
          • alpepe Re: Kobieta z klasą 25.07.07, 10:11
            nie doceniasz facetów. Facet jest prostej konstrukcji, a seks za rozmowę działa,
            ale nie w małżeństwie czy stałym zwiążku, tylko w czasie podchodów.
        • lupus76 Re: Kobieta z klasą 25.07.07, 10:13
          alpepe napisała:

          > seks za rozmowy intelektualne? :-) świetny pomysł ;-)
          Jaki seks? Ja pomyślałem o piwie... ;P
      • natrix78 Re: Kobieta z klasą 25.07.07, 10:06
        A'propos tych gał ...co to wiedziały. Jak napisał alpepe wszystko sie
        zmienia...kierat etc.
        le dlaczego nie mogłoby się zmieniać na plus?
        Wiem co działa na facetów. A napewno nie jęczenie, marudzenie ...do którego
        ostatnio sie posuwam ...brrrr...i które uwazam za ponizajace.
        • butterflymk Re: Kobieta z klasą 25.07.07, 10:08
          no własnie o to chodzi... nie jęczenie...
          niestety my kobiety jesteśmy podatne na marudzenie
          ale to z winy facetów :D oczywiście...
          ślepcy nie w pemnymmomencie przestają się starać...
          i uważają nas za własność która jest już w inwentarzu :(
          dlatego trzeba inny sposób wynaleźć, może wzbudź u niego zazdrosć?

          • natrix78 Re: Kobieta z klasą 25.07.07, 10:12
            takie standardowe myki:). A mi chodzi o jakość zwiazku, bez jakichś
            śmiesznych , sztucznych podchodów. Mogłabym wzbudzic zazdrość ..pewnie też w
            sferach seksualnych. Ubrac duzy dekold, krótką spódniczkę( faceci oglądali by
            sie na 100 %) ,albo przymilac sie do partnera w intersach tak zeby moj luby to
            słyszał. Ale to dla mnie tez jest trochę nie na poziomie
            • butterflymk Re: Kobieta z klasą 25.07.07, 10:24
              no wiesz, myślałam ze szukasz lekarstwa dla swojego małżeństwa, wtedy wszystkie
              chwyty są w porzadku.. przeciez Twój mąż i tak wie kim jesteś, jaka jesteś i
              zna Twoją wartość...
              Skończy się na tym że znajdziesz sobie innego partnera do rozmów... :D
    • aserath Re: Kobieta z klasą 25.07.07, 10:15
      nie czaje, dlaczego ty nie możęsz normalnie zacząć rozmów, tylko mówisz ze
      jęczysz ostatnio.....

      a tak na marginesie - naprawdę, czasem powiew świeżości do związku dostarczają
      rzeczy i ludzie z zewnątrz. Chodzicie do kina/teatru, poznajecie nowych
      ciekawych ludzi??? Trzeba siebie samemu inspirować, czasem tematem dyskusji jest
      np. pogląd na sprawę kogoś, kogo dopiero poznaliście. Jeżeli siedzicie zamknięci
      w 4 kątach to na pewno nowych powodów do dyskusji nie macie, bo tak jak ktos
      napisał wyzej - znacie juz swoje poglądy na jakieś tam sprawy. Poszukaj sobie
      np. ludzi ktorzy interesują sie tym samym co ty w necie, zapisz sie na jakies
      forum dyskusyjne danego tematu, będziesz miala z kim prowadzić intelektualne
      rozmowy.

      a w ogole to juz przestalam ciebie rozumiec - najpierw chcesz prowadzić
      inteleuktualne rozmowy, najlepiej z mężem, ale zaczynać tych intelektualnych
      rozmów nie chcesz. Nie bardzo rozumiem o czym mają być te intelektualne rozmowy.
      Jeżeli cały dzien spedzasz z dzieckiem, to sie nie dziwie ze ci sie
      zachciewa(nie w sensie pejoratywnym) rozmow dorosłych ludzi. Jest wiele stron
      gdzie mlode mamy dyskutują ze sobą o czymś więcej niż pieluszki...
      • alpepe Re: Kobieta z klasą 25.07.07, 10:17
        dzięki, że napisałaś to samo, co ja w sumie, ale autorka by chciała mieć all
        inclusive: męża, kochanka, bratnią duszę, partnera do rozmów, ojca swojego
        dziecka i jest zła, że tak się niekoniecznie da.
        • natrix78 Re: Kobieta z klasą 25.07.07, 10:29
          kocham mojego faceta i chce być w fajnym, dobrym związku, gdzie dwoje ludzi
          stara się byc all inclusiv. A u nas ostatnio cos nie gra. I chcę coś z tym
          zrobić. Nie chcę być cyniczna, nie musze zgadzac sie z tym,ze c'est la vie
          • alpepe Re: Kobieta z klasą 25.07.07, 10:32
            musiałabyś oddać dziecko komuś, mówię poważnie. Inaczej się nie da. Oczywiście,
            możesz walczyć z wiatrakami, ale sama zobaczysz, że związek to sprawa
            dynamiczna, on cały czas się zmienia, zmień się i ty ze swoimi oczekiwaniamie.
            • natrix78 Re: Kobieta z klasą 25.07.07, 10:36
              Dziecka w życiu nikomu nie oddam :) skarb najcenniejszy. Czy naprawdę walka o
              jakość w związku to walka z wiatrakami?? Oczywiscie ze zwiazek to sprawa
              dynamiczna,ale to na jakie mam zmienic swoje oczekiwania??? na nijakie? na
              obniazanie lotów? na wzajemny nie rozwój, ale niedorozwój? i mam sie potulnie z
              tym pogodzić? Chyba jeszcze trochę sił znajde zeby powalczyć.......
      • natrix78 Re: Kobieta z klasą 25.07.07, 10:21
        Bo etap kiedy probowałam zaczynać te rozmowy juz minął..zmęczyłam sie odrobine
        i potrzebuje współpracy. Monologi mnie nużą. Kwestię inspiracji z zewnatrz na
        pewno wezmę pod uwagę:).
        No i zostałam zjechana kąśliwie ,że czytam tylko strony o pieluszkach . A tu
        się szanowna Pani głeboko myli..... jestem aktywna ,mam swoje zainteresowania
        (może nawet dośc nietypowe) i zwiazane z nimi spotkania z dorosłymi ludzmi.
        • aserath Re: Kobieta z klasą 25.07.07, 11:36
          ot i czytanie ze zrozumiemien się kłania, włąśnie napisałam, że na takich
          stronach to młode mamy nie tylko o pieluszkach gadają - i na pewno nie było w
          tym sugestii ze ty o pieluszkach gadasz...

          patrząc na twoje wypowiedzi a przede wszystkim tytuł wątku, zaczynam sądzić, że
          ty dziecku encyklopedię na dobranoc czytasz, bo bajki są poniżej twojego poziomu
          intelektualnego....
          jak oczekujesz filozoficznych rozmów - porozmawiaj z księdzem, oni zawsze takie
          filozofie walą, że dla normalnych ludzi to abstrakcjonizm, ale z tego co
          piszesz, masz właśnie takie oczekiwania.... :/

          oczekiwanie że maz coś zrobi mija się z celem - zacznij zmieniać siebie nie
          jego, nie znaczy ze masz sie przestać wszystkim interesować, ale przede
          wszystkim - przestać wciągać w to męza na siłę. Może on nie ma ochoty na
          intelektualne gadki bo jest tak zrąbany robotą, że po przyjsciu do domu ma wodę
          z mózgu. Mówię ci - szukaj innych partnerów do dyskusji, może wtedy i mąż zechce
          z tobą dyskutowac, jak zobaczy zedobrze sobie radzisz bez niego.

          ps. Gdyby każda kobieta uważała rozpoczynanie rozmów za poniżające - ŚWIAT BY
          MILCZAŁ< a ludzie nie umieliby mówić....
          • natrix78 Re: Kobieta z klasą 25.07.07, 14:59
            aserath napisała:

            > ot i czytanie ze zrozumiemien się kłania, włąśnie napisałam, że na takich
            > stronach to młode mamy nie tylko o pieluszkach gadają - i na pewno nie było w
            > tym sugestii ze ty o pieluszkach gadasz...

            fakt....
            >
            > patrząc na twoje wypowiedzi a przede wszystkim tytuł wątku, zaczynam sądzić,
            że
            > ty dziecku encyklopedię na dobranoc czytasz, bo bajki są poniżej twojego
            poziom
            > u
            > intelektualnego....

            błąd.....śpiewam mu nawet durne pioseneczki


            > jak oczekujesz filozoficznych rozmów - porozmawiaj z księdzem, oni zawsze
            takie
            > filozofie walą, że dla normalnych ludzi to abstrakcjonizm, ale z tego co
            > piszesz, masz właśnie takie oczekiwania.... :/

            generalnie chodzi mi o to, że potrzebuję kontaktu z moim mężem ( nie zalezy mi
            az tak bardzo na wszytskich dookoła) nie tylko na poziomie spraw technicznych i
            codziennych ( co złego jest w tym ,ze chciałabym pogadac z nim i o religii, i o
            filozofii i o innowacjach etc? ),


            > oczekiwanie że maz coś zrobi mija się z celem

            zapytam dlaczego? i pewnie dostanę odpowiedzi o męskich charakterach

            - zacznij zmieniać sie
            staram sie

            > jego, nie znaczy ze masz sie przestać wszystkim interesować, ale przede
            > wszystkim - przestać wciągać w to męza na siłę.

            czyli mam sobie odpuscic moja potrzebe głebokiego kontaktu?


            Może on nie ma ochoty na
            > intelektualne gadki bo jest tak zrąbany robotą, że po przyjsciu do domu ma
            wodę
            > z mózgu.

            nie

            > ps. Gdyby każda kobieta uważała rozpoczynanie rozmów za poniżające - ŚWIAT BY
            > MILCZAŁ< a ludzie nie umieliby mówić....

            to jest tez kwestia czytania ze zrozumieniem: aktualnie chcialbym odzewu z
            drugiej strony , dość długo trwaja moje starania o dialog.
            >
    • lupus76 Re: Kobieta z klasą 25.07.07, 10:21
      Próbowałaś może grać w scrable, albo w szachy?
      Brydż również się nadaje - tylko trza mieć jeszcze dwoje do tego. podsuń mu
      jakiśtemat, który będzie chciał zgłębić, po czym spróbuj "niewinnie" zagaić
      rozmowę :)
      • natrix78 Re: Kobieta z klasą 25.07.07, 10:22
        scrabble juz były;)
    • obca1 Re: Kobieta z klasą 25.07.07, 11:26
      ie chcę jęczeć ,prosić , upokarzać sie. I wybuchac gniewem i
      > żalem. Bo on mnie wtedy załatwia swoim stoickim spokojem. I owszem przynaje
      > mi racje ,ze cos nie gra, ale mam wrażenie ze nie chce sie postarać zeby to
      > zmienic.

      może pójdźcie na kolację tylko we dwoje? dziecko pod opiekę babci i chociaż kilka godzin w miłym, neutralnym miejscu, gdzie jedyne co się robi to je i rozmawia :)
      i oczywiście panuj nad emocjami..nie denerwuj się..spróbuj dowiedzieć się jak on obecnie czuje się w tym związku, co mu nie odpowiada, dlaczego sobie trochę odpuścił
    • sloncezaoknem Re: Kobieta z klasą 25.07.07, 14:21
      Może spróbujcie pojechać w jakąś podróż? My na codzień nie rozwijamy jakichś
      szalonych dysput, ale za to jak jedziemy samochodem (a minimum raz na dwa
      tygodnie musimy pomykać do Wawy - czyli ok. 450 km w jedną stronę) to
      nadrabiamy za wszystkie czasy, przestawiamy świat, omawiamy wszystkie widziane
      ostatnio filmy i książki i gadamy, co komu w duszy gra. Bo co innego robić
      jadąc kilka godzin po naszych pięknych polskich drogach?
    • cioccolato_bianco Re: Kobieta z klasą 25.07.07, 14:56
      powiedz mu spokojnie to wszystko, co tu napisalas.
    • axelred Re: Kobieta z klasą 26.07.07, 19:49
      Jesli jest kryzys w zwiazku to nie zalatwi sie tego glebokimi, intelektualnymi
      rozmowami. A jak juz zauwazylas to nie jest sposob na Twojego meza..Raczej
      powiedz mu spokojnie, ze masz wrazenie ze jestescie sobie obcy i odczywasz
      chlod emocjonalny z jego strony, czujesz, ze moglabys byc powietrzem bo Cie nie
      zauwaza. Z drugiej strony staraj sie nie byc w pozycji ofiary, ale wzmacniaj
      swoja atrakcyjnosci, zawsze mozesz od niego odejsc.
      Staraj sie wprowadzic troche ruchu do Waszej relacji: nowych ludzi, spedzajcie
      razem wiecej czasu aktywnie, np na rowerze, wyjdzcie do kina, zorganizuj wyjazd
      na weekend w jakies romantyczne miejsce.
Pełna wersja