beatag72
01.08.07, 08:22
Dosc przewrotnie zatytułowałam wątek, ale sprawa jest poważna, chce aby mąż
opuścił nasze wspólne mieszkanie- i tu problem ,bo on nie ma na to
ochoty.Zatruwa mi życie, kiedyś znęcał sie fizycznie( wiele razy byłam bita),
teraz natomiast jest "łagodny jak baranek", jednak wyzwisk( typu ku.. ,
szmata) mam już dość-to chyba boli bardziej niż bicie...Doraźcie co robić,
prosze o pomoc.