Dodaj do ulubionych

kocham go, ale...

05.08.07, 21:54
ileż można kochać kogoś, kto robi wszystko po swoim kątem? Jest egoistą i
samolubem? Jak mogłam go pokochać, olać wcześniejszego partnera i rzucić się w
ramiona faceta, który nie jest tego godzien, zaślepiona miłością? Czy miłość
wszystko przesłania? I co potem? Swoim zachowaniem zabije moje uczucia do
niego, masakra.
Obserwuj wątek
    • e1982 Re: kocham go, ale... 05.08.07, 21:54
      rozmowa...szczera, spokojna..
      • trutka6 Re: kocham go, ale... 05.08.07, 21:58
        mam dość, jak mu mówię co czuję, to potem odwraca to przeciwko mnie w jakiejś
        pyskówce. Osłabia mnie to. Proszę go ładnie, mówię grzecznie zrób to i to przy
        dziecku, bo dużo pracuje i po prostu nie wie jak. a potem on mnie poucza, mogłaś
        młodego poprosić, to dał by sobie założyć spokojnie pampersa... młody ma rok i
        jak tato coś z nim robi to jest zafascynowany - ja to już nuda, więc przy mnie
        się trzepie.
    • sayuri.sayuri Re: kocham go, ale... 05.08.07, 21:56
      Ojjj jak ja Cię doskonale rozumiem... tylko, że mój były kamuflował się przez
      ponad 4 lata... teraz, po zerwaniu pokazał swoją prawdziwą twarz i swoje
      prawdziwe JA.
      moja rada - uciekaj od niego jak najszybciej, albo pogadaj z nim o problemie
      (jednak ja stawiałbym na I wyjście).
      • trutka6 Re: kocham go, ale... 05.08.07, 22:01
        mój ostatnio przebąkiwał o ślubie. Nawet fajnie - myślę sobie, zmienił zdanie. A
        tu okazało się, że chce jechać do Norwegii do pracy. To główny motyw zaślubin,
        żeby było łatwiej tam załatwić świadczenia na dzieci, no kurrrrrrrrrr
        • trutka6 Re: kocham go, ale... 05.08.07, 22:03
          dobrze, że jadę sama z dziećmi, odpocznę od tego dupka...
          • sayuri.sayuri Re: kocham go, ale... 05.08.07, 22:08
            :)))))))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka