10.08.07, 00:09
Romans.
Oglądając filmy, czytając książki , wylewamy morze łez , że on ją, a ona jego
, a życie im wbrew...
Ale w życiu ten sam romans to już romansem nie jest , tylko ku.....em.
Bo społeczeństwo nie akceptuje romansów!

A Wy?
Przecież w Waszych biurach, kancelariach, przychodniach też kwitną pod bokiem
prześliczne romanse i jak to odbieracie???
A może jesteście bohaterami takich łzawych historii?

Tylko kto się do tego przyzna?:)
Obserwuj wątek
    • wielo-kropek Re: Romans 10.08.07, 00:29
      Ty powinnas przestac ogladac romanse i czytac ksiazki o nich.
      Placzesz za duzo. Utopisz sie w morzu lez. Szkoda nam bedzie.
      • emancypantka5 Re: Romans 10.08.07, 00:36
        Aleś Ty kropku jednak marny mysliciel:)
        Moją wypowiedź skrócę ze względu na "ograniczoność", o ktorej mowisz w innym
        wątku, a zależy byś mnie zrozumiał. Nie bądź smieszny-ja nie placzę:), a już
        szczególnie, kiedy czytam Twoje wpisy, to ze śmiechu nie mogę spać:)
        • yuffa Re: Romans 10.08.07, 00:41
          kazdy marzy o czyms takim...to jest cudowne...ten dreszczyk emocji
          itd...
          • emancypantka5 Re: Romans 10.08.07, 00:42
            Oj Ty, Ty...będziesz smażyć się w piekle za to co napisałaś:)))
            • nemo1968 Re: Romans 10.08.07, 08:06
              A ty bedziesz pod kociołek dokładać....;)
              • emancypantka5 Re: Romans 10.08.07, 08:34
                Chętnie:)))
                Dla dobrego towarzystwa mogę nawet zaprząc się do ciężkiej fizycznej
                pracy:))))))))))
                • nemo1968 Re: Romans 10.08.07, 08:54
                  Odpowiada ci towarzystwo smażących się w siarce niewiernych żon i
                  mężów ;) ? Czujesz się jak u siebie....:) ?
                  • emancypantka5 Re: Romans 10.08.07, 19:25
                    :)Niekoniecznie, ale będę wśród ludzi zadowolonych:)))
                    Czy nie przemawia przez Ciebie jakieś rozgoryczenie???
                    Eeee, chyba nie?:)
          • mala_mee Re: Romans 10.08.07, 10:49
            Nie każdy.
    • izabellaz1 Re: Romans 10.08.07, 08:36
      emancypantka5 napisała:

      > Romans.
      > Oglądając filmy, czytając książki , wylewamy morze łez , że on ją, a ona jego
      > , a życie im wbrew...

      hehe jeszcze na żadnym filmie nie wylewałam łez a już na pewno na romansidle;P
      A romanse innych w jakimkolwiek miejscu mnie nie interesują. Jak chcą to niech
      sobie romansują. Mnie nic do tego:)
    • menk.a Re: Romans 10.08.07, 09:02
      Szalenie szybko sie starzeję, bo beczę na filmach jak bóbr :DDD
      Romanse w pracy... Ja nie romansuję w pracy. Co najwyzej flirtuję z
      chłopakami, zn z panami z pracy. To nie jt chyba najlepsze miejsce
      na szukanie wrażeń erotycznych.
      Źle się to kończy, zwłaszcza dla pań;)
      • nemo1968 Re: Romans 10.08.07, 09:10
        Dlaczego zwłaszcza dla Pań :)? Przecież można zostać sławną, w
        pracy ;) A uznanie u kolegów z pracy, te znaczace uśmieszki,
        półspojrzenia. Nagle ostatnia pracowa ciamajda się ośmiela i smali
        cholewy licząc na małe co nieco....A poz tym - jak nie w pracy, to
        gdzie u licha, no gdzie...?
        • emancypantka5 Re: Romans 10.08.07, 19:26
          A Ty co? Najpierw się oburzasz, a potem szukasz miejsca odpowiedniego na małe co
          nieco...
          Okropność!:)
    • kedrok1 Re: Romans 10.08.07, 09:55
      ee, w filmie to może i jest piknie, ale w życiu to tragedia. Rozbijanie rodzin
      itd. Szkoda dzieci.

      On ją, ona jego, a w życiu dziecko tatę, dziecko mamę. Woli aby ta sama dwójka
      była, i według mnie naszym obowiązkiem jest mu to zapewnić.

      A romanse niestety to psują, no bo co to jest romans? Czysty sex to nie romans,
      to rodziny raczej nie zniszczy, ale jak sie wda uczucie, to już jest romans. A
      niestety z tym to nikt nie może być pewny, że go nie trafi i jest problem...
    • mala_mee Re: Romans 10.08.07, 10:54
      Jakoś średnio mnie to interesuje.
      A już tym bardziej romansoawnie w pracy. Jakkolwiek to się może
      innym nie spodobać, uważam, ze powiedzenie "nie bierz dupy z własnej
      grupy" jest słuszne i w zmienionej formie aktualne również w pracy.
      • izabellaz1 Re: Romans 10.08.07, 10:57
        mala_mee napisała:

        > Jakoś średnio mnie to interesuje.
        > A już tym bardziej romansoawnie w pracy. Jakkolwiek to się może
        > innym nie spodobać, uważam, ze powiedzenie "nie bierz dupy z własnej
        > grupy" jest słuszne i w zmienionej formie aktualne również w pracy.

        Otóż to. Romanse w pracy rzadko komukolwiek wychodzą na zdrowie.
        • friday133 Re: Romans 10.08.07, 20:50

          Eeee tam. Męża w pracy poznałam.
    • cala_w_kwiatkach Re: Romans 10.08.07, 19:31
      malo mnie interesuja romanse wspolpracownikow, nawet jesli znajomi
      maja przygody a sami nie chca opowiadac to ja nie wnikam, bo
      g...mnie to obchodzi, nie potepiam romansow, jesli nikt na tym nie
      cierpi
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka