Dodaj do ulubionych

Problem kobiecy

30.08.07, 13:27
Mam pytanie: jak to jest z nadżerką? Usuwać ją gdy się jest w młodym wieku
(22lata)i jeszcze nie rodziło? Byłam u dwóch ginekologów: jeden każe
absolutnie usunąć, drugi mówi żeby jej nie usuwać, bo mogą być później
problemy z zajściem w ciążę. Jak to było u Was? Proszę pomóżcie.
Obserwuj wątek
    • martusia_1980 Re: Problem kobiecy 30.08.07, 13:36
      ja miałam nadżerkę w wieku 25 lat. Jestem mężatką i też jeszcze nie rodziłam.
      Byłam u dwóch ginekologów prywatnie ale żaden nie mówił mi że po jej usunięciu
      mogę mieć problemy z zajściem w ciążę - pierwsze słyszę. Otóż pierwsza Pani
      ginekolog mówiła że jest delikatna nadżerka że da mi antybiotyki i mi przejdzie,
      z czasem nadżerka powiększyła się do tego stopnia że ta Pani ginekolog wykonała
      mi zabieg - wymrażanie. Zrobiła mi go w szpitalu ale wołała kasę. No cóż byłam
      załamana i dałam. Jak się okazało zabieg został źle przeprowadzony i parę
      tygodni później trafiłam z okropnym bólem i krwotokiem do szpitala, leżałam 9
      dni!! brałam dożylnie antybiotyk, i inne lekarstwa, nawet hormony mi podawali.
      Boże ale się nacierpiałam, z bólu się zwijałam, doustne leki przeciwbólowe nie
      pomagały, więc dostawałam domięśniowe.
      Teraz żałuję, że po stwierdzeniu Pani ginekolog nadżerki którą radziła nie
      usuwać nie poszłam od razu do innego, zaoszczędziłabym sobie bólu.
      Ja na twoim miejscu usunęłabym, bo później mogą być gorsze komplikacje -
      np.takie jakie ja miałam
      • martusia_1980 Re: Problem kobiecy 30.08.07, 13:38
        ale póki co może idź jeszcze do trzeciego ginekologa. Ciekawe co trzeci powie.
        • zimna_suka Re: Problem kobiecy 30.08.07, 13:48
          Wiesz to nie tak że jeden ginekolog się zna a drugi nie...poprostu
          są teraz różnie poglady na to , jedni ginekolodzy trzymają się
          starej szkoły i zawsze usówają , drudzy zostawiają koięte pod
          obserwacją.
          Jeśli się już zdecydujesz to radzę wypalankę (stara metoda , ale
          najskuteczniejsza)co do wymrażania to dużo kobiet jest nie
          zadowolona z końcowego efektu.Ale wiesz dużo też zależy od naszego
          organizmu , to co jednemu pomaga nie koniecznie musi też drugiemu...
          • trusia29 Re: Problem kobiecy 30.08.07, 16:17
            zimna_suka napisała:
            Jeśli się już zdecydujesz to radzę wypalankę (stara metoda , ale
            > najskuteczniejsza)co do wymrażania to dużo kobiet jest nie
            > zadowolona z końcowego efektu.Ale wiesz dużo też zależy od naszego
            > organizmu , to co jednemu pomaga nie koniecznie musi też
            drugiemu...

            Wypalanka jest metoda mocno inwazyją, wymrażanie nie. Miałam
            zamrożoną 8 lat temu i do dzisiaj żadnego nawrotu, a cytologoa I.
            Moja kumpela zdecydowala się na wypalanie i miała już 2 "poprawki".
            • zimna_suka Re: Problem kobiecy 30.08.07, 16:52
              trusia29 napisała:

              > zimna_suka napisała:
              > Jeśli się już zdecydujesz to radzę wypalankę (stara metoda , ale
              > > najskuteczniejsza)co do wymrażania to dużo kobiet jest nie
              > > zadowolona z końcowego efektu.Ale wiesz dużo też zależy od
              naszego
              > > organizmu , to co jednemu pomaga nie koniecznie musi też
              > drugiemu...
              >
              > Wypalanka jest metoda mocno inwazyją, wymrażanie nie. Miałam
              > zamrożoną 8 lat temu i do dzisiaj żadnego nawrotu, a cytologoa I.
              > Moja kumpela zdecydowala się na wypalanie i miała już
              2 "poprawki".



              Tak jak napisałam na końcu , to co odpowiada jednemu drugiemu może
              zaszkodzić , każde organizm reaguje inaczej , jednemu pomaga zabieg
              zimny drugiemu ciepły.
              • trusia29 Re: Problem kobiecy 30.08.07, 17:10
                Możliwe, że tak... Jadnak czytalam, ze wypalanek obecnie się nie
                stosuje już na szeroka skalę i że pozostaja po nich blizny. Moim
                zdnaiem lekarz powienien dziewczynie doradzić.
        • zimna_suka Re: Problem kobiecy 30.08.07, 13:51
          martusia_1980 napisała:

          > ale póki co może idź jeszcze do trzeciego ginekologa. Ciekawe co
          trzeci powie.


          To jest najgorszy pomysł jaki mogłaś jej podsunąć , im więcej
          lekarzy obejdze tym mniej będzie wiedziała , będzie miała tylko
          większy metlik w głowie.

          • inka-inka-inka Re: Problem kobiecy 30.08.07, 13:55
            Zrób cytologie jesli wyjdzie dobra grupa I lub II to nie usuwaj Nie
            ma takiej potrzeby choc przy II juz pilnuj bardzo. Przy jedynce zyj
            z nią sobie spokojnie i rób badania kontrolne
            • brylancik1 Re: Problem kobiecy 30.08.07, 13:58
              to ja tez mam pytanie czy z nadrzerka mozna sie kochac, ale w sumie
              to nie wiem czy ja mam ale strasznie czuje ze mnie swedzi wiec moge
              ja miec ;(
              • zimna_suka Re: Problem kobiecy 30.08.07, 14:08
                Swędzić to Cię moze raczej od jakiegoś stanu zapalnego , albo
                grzybicy pochwy.


                Do - brylancik1


                A kochać z nadrzerką się można , jeśli nie ma dyskomfortu , to czemu
                by mialy być jakieś przeciwskazania.
              • martusia_1980 Re: Problem kobiecy 31.08.07, 01:12
                > to ja tez mam pytanie czy z nadrzerka mozna sie kochac,
                ja uprawiałam seks
                ale po zabiegu - ja akurat miałam wymrażanie - z mężem mieliśmy 2 tygodniowy
                celibat - ponieważ po zabiegu należy wyjątkowo dbać o higienę, chodzi mi o to że
                przez parę dni z dróg rodnych wypływał taki żółty płyn z brązowawymi malutkimi
                kawałeczkami jakby nabłonka (nie wiem jak to nazwać)
                • martusia_1980 Re: Problem kobiecy 31.08.07, 01:18
                  przez parę dni po zabiegu chodziłam w podpaskach, ponieważ wypływał taki żółtawy
                  płyn o którym pisałam wcześniej, podpaski często należy zmieniać aby nie wdało
                  się zakażenie.
                  Ja np. miałam wymrażanie a moja siostra wypalanie - nie mam pojęcia od czego
                  zależy, że jedne mają wymrażanie a inne wypalanie. Pani ginekolog nie pytała
                  które bym chciała, sama zastosowała wymrażanie. Nie wiem czy to normalne ale po
                  tym zabiegu czułam ogromny ból, jakby miała mi zaraz eksplodować macica. Jak
                  wyszłam z sali zabiegowej nie mogłam chodzić taki ból aż się upłakałam, mąż
                  pomógł mi iść. Ból minął po ok godzinie.
          • martusia_1980 Re: zimna_suka 31.08.07, 01:24
            napisałam:
            > ale póki co może idź jeszcze do trzeciego ginekologa. Ciekawe co
            > trzeci powie.

            a Ty odpisałaś:
            > To jest najgorszy pomysł jaki mogłaś jej podsunąć , im więcej
            > lekarzy obejdze tym mniej będzie wiedziała , będzie miała tylko
            > większy metlik w głowie.

            odpowiem tak, że są tylko dwie opcje, lekarz powie:
            1. usunąć
            abo
            2. nie usuwać
            skoro już jeden powiedział "nie usuwać" a drugi powiedział "usunąć" to trzeci
            rozwiązałby kwestię sporną, ustosunkowałby się to któregoś z poprzednich
            ginekologów.
            Ja byłam u 3 - pierwszy był "za nie usuwaniem" drugi "za usuwaniem" a trzeci
            miał takie same zdanie co ten drugi. I teraz cieszę się że nie posłuchałam
            pierwszego tylko poszłam do kolejnych dwóch.
    • niezapominajkaa23 Re: Problem kobiecy 30.08.07, 14:06
      Wielkie dzięki dziewczyny za rady:-))
    • trusia29 Re: Problem kobiecy 30.08.07, 16:14
      Ja mialam zamrażaną w wieku 23 lat, teraz mam 31 i dopiero zaczynam
      myśleć o dziecku. Pzrez 8 lat niezłego "syfu" mogloby się narobić z
      takiej nadżerki, a tak mam cytologię I i zadnych problemów.
    • marylou_tiel Re: Problem kobiecy 30.08.07, 16:22
      Ja usunelam, wymrozilam, w wieku 22, czy 23 lat. Lekarz uznal, ze
      tak bedzie lepiej, a ja naczytalam i nasluchalam sie, co moze sie
      stac z nieleczona nadzerka i przejeta poszlam na zabieg. O
      problemach z ewentualna ciaza nikt mi nie mowil.
    • pani.misiowa Re: Problem kobiecy 30.08.07, 16:33
      ja podobnie jak kolezanki wyzej
      wymrozilam w wieku 24 lat po kilku latach nieskutecznego leczenia
      objawowego (co kilka miesiecy wracala)
      wymrazanie trwa moze 10 min
      od tego czasu ani sladu po nadzerce i cytologia zawsze ok

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka