Dodaj do ulubionych

wracanie do siebie

30.08.07, 15:51
Witajcie dziewczyny
Od paru dni śledzę cały ten wątek , zajęło mi to troszkę .
Jestem od paru dni w takiej samej sytuacji jak Wy.
Mój mężczyzna mnie zostawił po 2 latch bycia razem , wspólnych
planach na przyszłość. Przez pierwszy tydzień zanim podjął tą
decyzję starałam mu się wytłumaczyć ,żeby tego nie robił że kochamy
się i każdy problem można przezwyciężyć . Później walczyłam o niego
dziś mija tydzień i poddaję się , od wczoraj się do niego nie
odzywam. Dodam , że przez cały ten tydzień mieliśmy stale kontakt ze
sobą ale głownie dzięki mnie ....od wczoraj się to zmieniło on
wieczorem zadzwonił rozmawialiśmy szczerze chyba z godzinę . Dziś
rano przysłał smsa ...hmm nie odpisałam na niego , po czym po paru
godzinach chyba uznał ,że sms nie doszedł wiec wysłał mi maila.
Ja wiem , ze on mnie bardzo kocha hmm nie wiem czemu ale to czuje .
Zreszta on mi to ciagle powtarza , mowi tylko ze potrzebuje czasu na
przemyslenia i na ulozenie sobie tego co peklo. Dodam ze od 2
miesiecy mielismy pare dosc powaznych klotni wakacje mialy to
naprawic jednak wyszlo jeszcze cos co dolalo oliwy do ognia i
skonczylo sie jak skonczylo. On staral sie na wakacjach ja mialam to
gdzies teraz ja sie staralam on ma to gdzies. Mowi ze kocha ale
potrzebuje czasu , ze taki z niego typ czlowieka ze musi pobyc sam ,
zdolowac sie , zatesknic. Opowiadal mi przed wczoraj ze ogladal
wspolne zdjecia i sluchal nazej ulubionej muzyczki i uronil lezke.
Jestem zalamana , kocham go i chce byc z nim ale nie moge nic
zrobic. W dodatku on nie daje mi odciac sie od tego bo ciagle sie ze
mna kontakuje. Pomozcie?????
Obserwuj wątek
    • marzeka1 Re: wracanie do siebie 30.08.07, 16:21
      Ile lat ma chłopiec? 17? Bo na tyle wskazuje opisane przez ciebie jego zachowanie, chcesz naprawdę spędzić życie na emocjonalnej huśtawce z niedojrzałym chłopięciem? Wyobrażasz go sobie jako męża, któy co jakiś czas musi "pobyć sam, potęskinć".dzieciuch i tyle.
      • for.yo.u Re: wracanie do siebie 30.08.07, 17:51
        Jeśli on ma 17 to ona ma 13... I jest całkiem emocjonalnie
        rozchwiana.. To facet ma odwagę przemyśleć sprawę i zdystansować się
        do ich związku a ona sama nie wie co ma zrobić!
        Pisze, że już od 2 miesięcy im się nie układało tak często bywa
        stres, praca, nauka i wiele, wiele innych sparaw i wreszcie
        przychodza wakacje czas by poukładać swoje sprawy odnowić wzajemne
        relacje, poczuć się znów te miłe chwile czułości, bliskości i co...
        on się stara a ona to wszystko ma gdzieś.. to co on ma sobie
        pomyśleć, jeśli podczas wymarzonych wakacji jest źle to, kiedy więc
        ma być dobrze jeśli nie wtedy, ale ona jego starania ma wnosie nie
        chce naprawić zniszczonych relacji... faceta to całkiem rozwala i
        chce się zastanowić o co w tym wszystkim chodzi... ja na jego
        miejscu zrobiłbym tak samo...!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka