Dodaj do ulubionych

IRRACJONALNA ZAZDROŚĆ???

IP: *.pai.net.pl 13.12.01, 20:35
Mój mąż zmienił pracę. Wcześniej pracował z mężczyznami, teraz ma w swoim
towarzystwie również kobiety. Niektóre bardzo atrakcyjne - jak mówi. Do tej
pory nie dostawał od kobiet sms-ów, nie opowiadał o nich w domu, nie bawił się
w robienie żartów koleżankom w pracy. Taka zmiana zachowania (chyba zrozumiała
ze względu na zmianę otoczenia) spowodowała, że zrobiłam się niesamowicie
czujna. Zwracam uwagę na szczegóły. Dopatruję się nieścisłości. Jeszcze trochę
i zacznę męża kontrolować. Czuję, że popadam w obsesję. Jak sobie z tym
poradzić?
Obserwuj wątek
    • Gość: Anna27 Re: IRRACJONALNA ZAZDROŚĆ??? IP: *.215.158.89.Dial1.Washington1.Level3.net 13.12.01, 21:19
      Mowia, ze zazdrosc jest domena kobiet niepewnych siebie. Troche moze prawdy w
      tym jest, ale zdradzane sa takze kobiety pewne siebie. Ja jestem zwolenniczka
      dmuchania na zimne w takich sprawach. Moze porozmawiaj otwarcie z mezem i
      powiedz mu jak te sms-y na Ciebie wplywaja.

      Z drugiej strony jesli on Ci mowi o tym jak dobrze go traktuja kolezanki, to
      chyba nie ma nic do ukrycia. Moze on sie chce dowartosciowac w Twoich oczach
      przez pokazanie Ci, ze inne babki go lubia.
      • pomeranka Re: IRRACJONALNA ZAZDROŚĆ??? 13.12.01, 23:41
        ... dodam tylko, że mężczyźni sa baaardzo prożni. :) Taka zmiana otoczenia i
        adoracja na pewno go trochę otumaniła... tyle babeczek...:) Ale jak
        porozmawiasz i wyjaśnisz, w czym rzecz, to zastanowi się nad tym. Oby tylko
        niczego potem nie ukrywał.
        Pozdrawiam
        • Gość: czarek Re: IRRACJONALNA ZAZDROŚĆ??? IP: *.tnt22.nyc3.da.uu.net 14.12.01, 03:38
          ja tam uwazam ze w 9 na 10 przypadkow, pod zazdroscia kryje sie prawda obecna,
          choc nieujawniona (jeszcze) (poza, rzecz jasna, zespolem Otella). Ja jakos
          przez 5 lat nie bylem zazdrosny, az nagle bum. Nie pytalem czy to prawda,
          wyrzucilem 'przyjaciela' z domu. Przez pol roku byl spokoj, a potem oni mnie
          wyrzucili. Na stale. Znaczy sie, na dobre (uff, na szczescie)...itd.
          Ergo z mojego doswiadczenia wynika oczywista prawda zyciowa, iz nie ma
          zazdrosci irracjonalnej. Ale prawd jest tyle, ile doswiadczen.
    • Gość: Żona Re: IRRACJONALNA ZAZDROŚĆ??? IP: *.pai.net.pl 16.12.01, 18:26
      Dziękuję wszystkim bardzo za rady. Wydaje się, że rozmowa powinna pomóc. Tylko
      obawiam się właśnie tego, że przeprowadzę ją w sposób niewłaściwy (czy ktoś
      potrafi panować na swoimi emocjami?????) i w efekcie mąż rzeczywiście
      przestanie mówić mi cokolwiek. A to chyba byłoby jeszcze gorsze. Smutne jest
      jeszcze to, że moje komplementy pod jego adresem nie mają dla niego żadnej
      wartości (w przeciwieństwie do komplementów ze strony innych pań :-). Ale może
      faktycznie jest to efekt zwykłej męskiej próżności...
      • wredna_asia Re: IRRACJONALNA ZAZDROŚĆ??? 17.12.01, 19:06
        Jak sobie leciutko polaczesz przy rozmowie to w porzadku. Tylko bez wyzwisk i
        spazmow. Spazmy na mezczyzn zle dzialaja.

        Powiedz po prostu: Sluchaj Franiu, ja mam uczucia i te Twoje opwiesci z
        podrywow w pracy mi troche krew psuja. Zalezy mi na naszym zwiazki itp, itd.
        Dasz sobie rade. Masz prwo do uczuc negatywnych, takze do zazdrosci.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka