oldpiernik
16.02.05, 08:15
Od pewnego czasu obserwuję zwiększoną popularność jego książek.
Mnie też wzięło, na całego. Czytam i czytam.
Znane wydawnictwo, tłumacz z bliskim mojemu, poczuciem humoru.
Ceny, odległe od przyzwoitych.
Nagle trrrach, na 112 bodaj stronie "Ruchomych obrazków" pojawia się dziwne
słowo "gęściejszy" (a może czyściejszy, mniejsza o to). Pomyślałem sobie,
zdarza się. Przypadek. Niestety, nie przwidziałem, że nieco dalej pojawi sie
ponownie "gęściejszy".
Wiem, że bywają tu korektorzy i spece od języka.
Wyjaśnijcie, proszę, staremu frustratowi, czy to język tak ewoluuje, czy
jakość wydawnictw.
OLDNIECOPOMESZANY