quqrtet
20.09.07, 16:01
Witam. Mam do Was pytanie, prosze o porade. Jestem z facetem b.długo. Jednak
zaczelismy wspolzyc 2 lata temu. sex uprawiamy sporadycznie, ze wzgledu na to,
ze widujemy sie zadko,a weekendy spedszamy u mnie tzn z moja rodzinka. Jest
nam ze soba b.dobrze, kochamy się,ale sex uprawiamy sporadycznie, nawet
b.sporadycznie. Zarówno jemu jak i mi brakuje go. Teraz dowiedzialam, sie
jeszcze ze mam jakis tam stopien nadzerki i do jej wyleczenia nie moge sie
kochac (bo mam rowniez ostre zapalenie). Zauwazyłam dwa razy jak przyszłam do
swojego faceta, ze masturbował sie. nie powiedzialam ani słowa,ale zrobiło mi
sie przykro. Zaczal mi tłumaczyć, ze to wszystko przez to,ze tak malo sie
kochamy,ze mu b.brakuje mnie, mojego ciala itp. Zaczyna robic sie to
b.denerwujace. Ciagły brak czasu(obydwoje pracujemy, ja studiuje jeszcze
studiuje, na szczscie ostatni rok) mieszkamy od siebie 2 ulice dalej a czasami
widzimy sie tylko raz w tyg. Zaczelam myslec,ze małzenstwo i zamieszkanie
razem pozwoli nam naczestsze spotkania i spedzanie razem wieczorow i nocy. Co
o tym myslicie??