starykawaler_jarek_k
25.09.07, 10:46
""Chodzili razem do dyskoteki. Podrywali najlepsze panienki. Gdy dziewczyna
nie mogła się zdecydować na któregoś z nich, brali ją razem (...) - José,
nieźle się wżeniłeś, duuuże pieniądze - adwokat poprawiał głowę dziewczyny,
nie dość głęboko biorącej go w usta. José posuwał ją od tyłu, przytrzymując za
podskakujące pośladki"."
Ciąg dalszy: www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=95&ShowArticleId=61512