tamagochino1
14.07.03, 11:32
Sezon wakacyjno-urlopowy w pełni, jedni mają okazję wyrwać się gdzies, wysłać
dzieci na obóz wędrowny albo choć do babci/cioci na wieś. Inni utknęli w
burych murach i skumulowaną frustrację wylewają, jak co roku, na forum.
Proponuję zatem stworzyć jakiś niewielki fundusz na rzecz onych
Poszkodowanych i wysłac ich na kolonie letnie np. w Bieszczady, gdzie pod
opieką wykwalfikowanej kadry - np. Negra, świeżo upieczona pani magister,
mogła by w praktyce testować na nich umiejętności zdobyte w czasie studiów i
zrehabilitować się skutecznie w oczach forumowiczów, którym grała na nerwach,
ale nie wiem, czy nie było by to nieproporcjonalnie ciężkie w stosnku do jej
drobnych przecież przewinień.
W programie mozna by zamieściś kursy, np: stolarski, szkolenie w zakresie
rozbijania namiotu i, dla szczególnie zasłużonych, kurs prawa jazdy na
cięzarówkę pow. 5t + szkolenie BHP i przeciwdziałania rozprzestrzenianiu się
chorób wenerycznych. Forumowi frustraci mieliby w koncu okazję spełnić
wszystkie swe najskrytsze marzenia! (może nawet udało by się im podglądnąc
Panią wychowawczynię w kąpieli?) Dodatkowo, czas trwania kursu (minimum 6
tygodni) skutecznie odizolowałby małoletnich od dostępu do sieci,
przynajmniej do 1 września.
Co wy na to?