Dodaj do ulubionych

Nie wiem co robić

02.10.07, 12:29
Nie udzielam się na tym forum, ale prawdę mówiąc nie mam się do kogo zgłosić,
więc liczę na waszą pomoc.

Jesteśmy razem ponad rok i jest miło, sympatycznie, tak jak być powinno. W
zasadzie nie ma sie do czego przyczepić. Jest tylko jeden problem. Mam schize
na punkcie bylych mojego faceta. Mam wrazenie, ze kilka z tych kobiet było dla
niego tak ważnych, ze ja jestem juz tylko poprawką po nich. Przykłady?
Czasami, tak totalnie od czapy zapoda tekst w stylu "z innymi miałem
równoczesne orgazmy, a z tobą jakos mi sie nie udaje." Albo po nieprzyjemnej
akcji jaka wywinęła jego kolejna eks, kiedy próbowałam mu wytłumaczyc, ze nie
ma racji, powiedział, ze jej wierzy, bo to bardzo poukladana i mądra kobieta,
w domysle - to co ty mówisz nie ma racji bytu.
Ostatnio po awarii komputera mielismy jakies mega problemy z ustawieniami,
wszystko sie przetasowało i trafiłam na maila do jednej z nich, co prawda
odpowiedz na jej wiadomosc, ale fajnie sie zaczynała, od słów "świeta spedzam
sam" i ze jest dla niego bardzo wazna, ma piekne oczy i uśmiech i bedzie ja
ciepło wspominał, szkoda, tylko, ze swieta spedzalismy razem.
I niby jakos to na codzien płynie, planujemy dziecko, wspolny dom, przyszłość
itd, ale ja ciagle gdzies tam czuje i totalnie sobie z tym nie radze w sensie
z tymi jego poprzednimi kobietami.
Jestem głupia i niedowartościowana, czy moze powinnam sie spakowac i
wyprowadzic, bo z takimi obiekcjami daleko razem nie zajdziemy.


pozdrawiam

Obserwuj wątek
    • sprezyna23 Re: Nie wiem co robić 02.10.07, 12:34
      Daj sobie spokój-nie powinien wspominać o byłych....
      Poszukaj kogoś, dla kogo będziesz w każdej kwestii naj:))))
    • izabellaz1 Re: Nie wiem co robić 02.10.07, 12:36
      kapsel26 napisała:

      > Czasami, tak totalnie od czapy zapoda tekst w stylu "z innymi
      > miałem równoczesne orgazmy, a z tobą jakos mi sie nie udaje."

      W takiej sytuacji nie byłoby już nawet pół orgazmu, który pomogłabym mu osiągnąć!


      > moze powinnam sie spakowac i wyprowadzic, bo z takimi obiekcjami
      > daleko razem nie zajdziemy.

      O to to...na dobrej drodze jesteś w tych konkluzjach.
    • kapsel26 Re: Nie wiem co robić 02.10.07, 12:43
      Czy wszyscy faceci trzymają w kompach zdjęcia byłych ( w podpisanych imieniem i
      nazwiskiek katalogach) i czy wszyscy potrafią walić takie wstawki, czy wychodzi
      na to, ze mam zajebiste szczęście?
      • izabellaz1 Re: Nie wiem co robić 02.10.07, 12:46
        kapsel26 napisała:

        > Czy wszyscy faceci trzymają w kompach zdjęcia byłych ( w podpisanych imieniem i
        > nazwiskiek katalogach) i czy wszyscy potrafią walić takie wstawki, czy wychodzi
        > na to, ze mam zajebiste szczęście?

        Masz zajebiste szczęście. Jak dobrze pójdzie może zapracujesz sobie na własny
        folder w Jego kompie.

        A tak poważnie. Nie wymagałabym od nikogo żeby wymazał przeszłość z pamięci bo
        poznał mnie. Wiadomo, że ludzie mają pamiątki, wspomnienia i to jest ok. Ale
        foldery z nazwiskami w kompie? Jakaś eksponowana kolekcja byłych to już przesada.
      • souls_hunter Re: Nie wiem co robić 02.10.07, 12:48
        Ja nie trzymam przyznaje sie bez bicia a tym bardziej w jakichs katalogach. Wyglada na to ze idzie zima, wszystkie madre ptaki odlatuja do lepszych krajow. Czas na ciebie rowniez. Tak z ciekawosci ile toto ma lat?
        • kapsel26 Re: Nie wiem co robić 02.10.07, 12:52
          Toto ma 27. Zaczynam powoli się rozklejać. Naprawdę trzymanie zdjec
          byłych,oszczędzanie mailiz jakim tak pokładem emocjonalnym to nie jest
          najoczywistsza rzecz na swiecie. O matko, wiec jednak jestem naiwną idiotką.
          • souls_hunter Re: Nie wiem co robić 02.10.07, 12:58
            > O matko, wiec jednak jestem naiwną idiotką.

            teraz juz nie
          • simon_r Re: Nie wiem co robić 02.10.07, 17:56
            jako facet nie potwierdzam abyś to Ty była idiotką.... natomiast trochę późno
            zauważyłaś, że związałaś się z idiotą.

            -------------------

            Układ PIS'u
      • mala_mee Re: Nie wiem co robić 02.10.07, 12:49
        kapsel26 napisała:

        > Czy wszyscy faceci trzymają w kompach zdjęcia byłych w katalogach

        Jestem facetem???
        • kapsel26 Re: Nie wiem co robić 02.10.07, 13:04
          Nie rozumiem pytania.

          Czyli , że na codzień, tak normalnie jest super nic nie znaczy?
          Ludzie, zastanówcie się, bo jestem gotowa dzisiaj spakowac walizki i zapisać się
          na drogą terapię do pani psycholog, która wytłumaczty mi, ze mam zycie przed
          sobą i nie powinnam sie załamywac.


          Moze jeszcze nawiąze do magicznego słowa "kocham".
          Otóz miało ono przyjemnosc pasc kilka razy, ale kiedy ostatnio rozmawialismy o
          tym, okazało sie, ze on sobie tego nie przypomina i twierdzi, ze w ogole nie wie
          co to znaczy. Ej, moze on jest tylko trudnym rodzajem człowieka?
          • dzikoozka Re: Nie wiem co robić 02.10.07, 13:06
            facert jest jakiś niestabilny emocjonalnie, albo deklarował sie po
            pijaku albo krętacz. Nie "zapomina sie" takich słów.
          • mala_mee Re: Nie wiem co robić 02.10.07, 13:10
            kapsel26 napisała:

            > Nie rozumiem pytania.

            Ehhhhhh, sama mam zdjęcia facetów i co??? Nie znaczy to zupełnie nic.
            • izabellaz1 Re: Nie wiem co robić 02.10.07, 13:21
              mala_mee napisała:

              > kapsel26 napisała:
              >
              > > Nie rozumiem pytania.
              >
              > Ehhhhhh, sama mam zdjęcia facetów i co??? Nie znaczy to zupełnie nic.

              Zdjęcia nie znaczą nic ale gadanie, że poprzednia była lepsza w łóżku to już
              woła o pomstę! ;P
              • mala_mee Re: Nie wiem co robić 02.10.07, 13:29
                Nie, no ofkors. To o tym jednoczesnym orgazmie mnie wbiło w
                krzesło... Jak bym coś takiego usłyszała to od razu poslałabym
                delikwenta na drzewo.
                • izabellaz1 Re: Nie wiem co robić 02.10.07, 13:36
                  mala_mee napisała:

                  > Nie, no ofkors. To o tym jednoczesnym orgazmie mnie wbiło w
                  > krzesło... Jak bym coś takiego usłyszała to od razu poslałabym
                  > delikwenta na drzewo.

                  Z zasadzonym od kopniaka butem w doopie! :D
                  • mala_mee Re: Nie wiem co robić 02.10.07, 13:38
                    Tylko musiałabym wybrać takie buty, których nie lubię :)))
    • dzikoozka Re: Nie wiem co robić 02.10.07, 13:04
      Jak chcesz zeby wreszcie był dla Ciebie miły i czuły, zostań jego
      ex :))
      i bardzo uważaj, zeby nie mieć z nim dziecka, bo będziesz ud.upiona
    • kasha101 Re: Nie wiem co robić 02.10.07, 13:35
      hm...Zdjecia jeszcze nic nie znacza, ale wiem, jak taka rzecz
      potrafi irytowac:(((
      Wlasnie ostatnio potrzebne mi byly nasze wspolne zdjecia z jakichs
      wypadow, a one niestety wsrod katalogow (korzystamy z jego kompa),
      gdzie m.in. zdjecia jego bylej/bylych, nie wiem dokladnie bo nie
      mialam sily sie przygladac, ale wiem, ze takie zdjecia tam sa, on
      tego nie ukrywa, choc sa pomiedzy zdjeciami innymi, rodziny, wypraw
      z kumplami, moimi (np.pod napisem Kicia), nie ma imion i nazwisk,
      tylko np.nazwy miejsc konkretnych wycieczek czy sytuacji. Tak samo
      np. z muzyka, pokatalogowana, od kogo, no i co? i ta ode mne i ta od
      bylych...Wrrr
      Wywiazala sie ostra dyskusja, zazyczylam sobie wyrzucenia naszych
      zdjec na pulit zebym mogla swobodnie skorzystac, a nie patrzec na
      tytuly katalogo i zastanawiac sie gdzie co ma. Zrobil tak.

      Bo mnie tez to strasznie wkurza, nawet nie wiesz jak, jestem
      strasznie o te byle, wszystkie!, zazdrosna, choc...tak na zdrowy
      rozum nie daje mi powodow, a kompie sa akurat te byle, od czasow
      nabycia kompa...Ma tam folder z fotkami i wrzuca wszystko, co od
      czasu nabycia kompa zrobil...

      Ja sie czasem czepiam, bo zazdrosc wychodzi mi uszami, ale na
      szczescie zdaje sobie sprawe, ze to ja przeginam, bo sama nie mam
      takich pamiatek, moje byle zwiazki to rozdzialy zamkniete, podczas
      gdy on np. ma kontakt z 1 byla...

      I nie mam podstaw mu nie ufac, robi dla mnie duzo, slowo "kocham"
      pada miedzy nami czesto, jest opiekunczy,i wiem, ze wszelkie
      kretactwa nie leza w jego naturze, ze jest lojalny wobec mnie i to
      raczej on pierwszy wychodzi z rozmowa, jesli jest cos nie tak...No i
      na Boga!nigdy mnie z zadna byla nie porownal, jesli wspominal (choc
      juz raczej tego nie robi, bo poprosilam o to)to neutralnie...

      Nie wiem, zanim cokolwiek zrobisz, przemysl raz jeszcze, moze
      katalogi to jego konik, moj twierdzi ze porzadkuja mu kompa, wie co
      gdzie ma i tyle. A to, ze szkoda czegos wyrzucac, co jest
      przeszloscia, ja potrafie jednak zrozumiec...
      Ale porozmawiaj z nim! powiedz jak bardzo Cie to rani, co czujesz,
      ze nie czujesz sie pewna w tym zwiazku, i za moment Twoje orgazmy
      znikna w ogole:( Czasmi zniszczyc cos jest bardzo latwo...Ale musisz
      wiedziec na czym stoisz, musisz UFAC, bo inczej nic z tego i szkoda
      czasu...Musisz wiedziec kim dla niego jestes.I kazdy zdrowy chlop
      bedzie umial, nawet nieporadnie, to opowiedziec...
      Ja np zazyczylam sobie zadnych wspominek, bo nawet niewinne
      doprowadzaly mnie do szalu i ...tak mam.Po prostu nie zamierzalam
      sie meczyc, choc wiem, ze to ja powinnam raczej zaakceptowac czyjas
      przeszlosc...
      pozdrawiam!
      • kapsel26 Re: Nie wiem co robić 02.10.07, 14:22
        dzięki kasha, naprawdę dziękuje
        • kasha101 Re: Nie wiem co robić 02.10.07, 14:34

          Nie ma za co:)
          Kazdy ma prawo czuc sie wyjatkowy(chodzi mi o zwiazki), ten jedyny,
          wybrany, kazdy ma prawo czuc sie, ze jest sie z nim, bo chce sie byc
          akurat z nim, a nie z kims innym. I to sie po prostu wyczuwa, ze tak
          jest, albo...ze tak nie jest. I bedac z nim, masz prawo zadac jego
          deklaracji jasnej, nawet jesli potrzebuje na to czasu, bo faceci
          niezbyt lotni sa pod wzgledem emocji. Ale niech sam ulozy sobie w
          glowie to wszystko, wasze relacje i swoj do Ciebie stosunek. I niech
          do cholery juz wiecej Ciebie nie rani! nikt nie lubi byc
          porownywany, oceniany, kazdy ma prawo do wlasnej odrebnosci i
          niepowtarzalnosci i do kochania go, ze taki jest, kazdy, Ty tez,
          pamietaj o tym:))))
    • kitek_maly Re: Nie wiem co robić 02.10.07, 13:55
      kapsel26 napisała:


      > odpowiedz na jej wiadomosc, ale fajnie sie zaczynała, od
      słów "świeta spedzam
      > sam" tylko, ze swieta spedzalismy razem.


      a zapytałaś go dlaczego napisał, że spędza święta sam?..
      współczuje Ci i rozumiem, bo miałam podobne akcje, tyle, że lżejsze,
      ze swoim byłym. często czułam się jak zastępstwo byłej.
    • kapsel26 Re: Nie wiem co robić 02.10.07, 14:33
      Kiedyś myślałam, że nie umieją odchodzić tylko idiotki, ale teraz zmieniam
      zdanie. Nie umieją odchodzić kobiety, które, nie bójmy sie tego słowa, kochają.

      Łatwo jest doradzić najprostszą opcje, jaką jest odejscie, bo krókie cięcia są w
      modzie. Trudno jest pracować nad związkiem.

      Mój problem polega na tym, że szukam zbyt wielu rzeczy, o których nie powinnam
      wiedziec. Czy to, że mieszkamy razem i jest fajnie, planujemy rodzine itd ma nic
      nie znaczyc w obec tamtych maili sprzed 10 miesięcy i zdjęc. Wszystkie katalogi
      ma podpisane, te z dziewczynami i te bez dziewczyn tez. Moze ma taki system,
      jest pedantem. Moze milard innych rzeczy.

      Nie wiem co robic, bo z jednej strony nie wyobrazam sobie życia bez niego, a z
      drugiej męczą mnie te wycieczki do przeszłości, które chyba funduje sobie
      częściej niz on sam.

      Moze powinnam isc do psychologa i leczyc sie z problemów emocjonalnych i
      nadaktywnej zazdrosci, którą tłumie w sobie, bo przeciez nie powiem "kochanie,
      przejrzałam sobie TWÓJ PRYWATNY folder i chciałam ci powiedziec, ze bzykałes
      pasztety".

      • rosa_de_vratislavia Re: Nie wiem co robić 02.10.07, 14:50
        kapsel26 napisała:

        >> Mój problem polega na tym, że szukam zbyt wielu rzeczy, o których
        nie powinnam
        > wiedziec. Czy to, że mieszkamy razem i jest fajnie, planujemy
        rodzine itd ma ni
        > c
        > nie znaczyc w obec tamtych maili sprzed 10 miesięcy i zdjęc.

        O ile porównywanie orgazmów jest grubym nietaktem i możesz po prostu
        powiedzieć,że nie zamierzasz słuchać tego rodzaju tekstów (czy on
        chciałby usłyszeć,że jego penis nie jest np. aż tak gruby jak
        Michałka/Grzesia/Tomka?!), o tyle list, w którym pisze, wyraźnie, że
        jest SAM, choć jesteście RAZEM jest bardzo niepokojący. Po co taka
        deklaracja samotności? Czemu ukrywa Cię przed byłą?
        Nie podoba mi się to...
      • kasha101 Re: Nie wiem co robić 02.10.07, 14:55
        Wiesz Kapsel, tak a propos wycieczek do przeszlosci...Ja nie chce ,
        albo chce wiedziec jak najmniej o jego eksach, bo do niczego nie
        jest mi to potrzebne, a znam siebie i wiem, jaka mam wyobraznie, i
        co bym mogla z nia zrobic...Moj M byl np. zonaty, typowe wczesne
        studenckie malzenstwo, ktore nie wypalio. I ja wole wiedziec jak
        najmniej o jego ex, jaka byla itp. Bo po co? mimo wszystko mam
        swiadomosc, ze teraz jestem ja, ze ze mna robi rzeczy, jakich nie
        robil z tamta, ze ze mna byc moze bedzie mial dziecko w przyszlosci,
        ze teraz ja zajmuje miejsce w jego sercu. Nic nie jest proste,
        rozmawialismy o mojej zazdrosci, jego zdaniem bezpodstawnej i moim
        zdaniem tez...Ale nic na to nie poradze...Powiedzial m jasno i
        klarownie, co czuje do eks (ze kocha jak siostre, ze wiele razy go
        zranila i nie wyobraza sobie juz z nia byc), ze co z tego, ze ma
        jakies zdjecia, ale teraz jestem ja i ma nadzieje, ze juz tak
        zostanie. Musial mi to wszystko wylozyc lopatologicznie, i teraz
        czuje sie lepiej, pewniej, i ufam, i wiem, ze tak jest.
        Ja, zeby byc uczciwa...tez mam osoby bliskie w sercu,z przeszlosci,
        i niech tak zostanie, niczego to nie zmienia, bo teraz jest ON.

        Ale...trzeba byc czujnym mimo wszystko...Granica miedzy tym jak jest
        a nasza wyobraznia jest sliska i ja staram sie to jakos
        wyposrodkowac...Moj byly np. bardzo czesto gadal o kolezance, ja
        myslalam sobie, ot, kumpela jak inne,az ktoregos dnia mi oswiadczyl,
        ze to wlasnie z nia chce byc...Bolalo...Moze dlatego teraz jestem
        taka przewrazliwiona...

        Poczytaj watek na tym forum "nie wiem co sie dzieje z moim
        mezem"...Facet sie ewidentnie zakochal a zonie wmawie, ze nic sie
        nie dzieje. I tu jest ta granica, bo babka chyba nie jest pewna, czy
        to ona sobie cos wymysla, tlumaczy jego i co gorsza tamta!, czy tez
        cos zlego sie faktycznie dzieje...A dzieje sie niestety...

        Ja z mojego skromnego doswiadczenia wiem, ze wyznacznikiem jest
        nasze samopoczucie wlasne...Jesli zle sie czujemy, to istnieje duze
        prawdopodobienstwo, ze cos jest nie tak...A jesli nawet jest tysiac
        kolezanek wokol, a my czujemy sie dobrze, mozemy kochac prawdziwie,
        sex jest ok, i orgazmy bombowe, to...najprawdopodobniej jest
        wszystko w porzadku, a w jego myslach i sercu tylko my:)Bo to sie
        czuje.
        Jasne, mozna byc glucha, cos przeoczyc, pomylic sie, ale...elementu
        ryzyka nie da sie uniknac, zwiazek dwoch osob to zawsze ryzyko, a
        kazdy ma w sercu wiele osob roznych, z przeszlosci...Ja caly czas
        sie ucze, ze nie ma nic prosto i latwo, ze trzeba rozmawiac(ja
        niekoniecznie umiem:(), i komunikowac, co nas boli, co przeraza...Ze
        zwiazek to praca i przede wszystkim szacunek dla drugiej strony, dla
        jej uczuc...Powodzenia!
    • scarlett.o-hara Re: Nie wiem co robić 02.10.07, 14:39
      Wiem, że łatwo jest radzić, ale... daj sobie z nim spokój. ten facet
      jest jakisniedojrzały i może jak przekroczy 30-tkę, to troche rozumu
      nabędzie. W dzieci sie lepiej nie pakuj, skoro nie jesteś pewna, tym
      bardziej, że jakis dziwny układ jest między wami. Kocha Cie-nie
      kocha? A jakby mnie porównywał to swoich byłych, zwłaszcza w
      sprawach intymnych, to jakbym załadowała kopa, wydarła paszczę, to
      by wiedział. A może dla zasady: porównaj go ze swoimi jakimiś
      byłymi... jak sie wkurzy, to mu powiedz, że niech się poczuje tak
      samo jak Ty.... A zresztą, może to nie jest "ten jedyny". Wnioskuje,
      że tez masz ok. 27 lat, może mniej - masz czas. małżeństwo to nie
      same miody... Choc jest więcej przyjemnych chwil.... Wiem coś o
      tym... Pozdrawiam.
    • qw994 Re: Nie wiem co robić 02.10.07, 18:40
      Oto mój werdykt - jest nielojalnym idiotą :)

      A na tekst o orgazmach powiedziałabym, że z byłymi miałam W OGÓLE
      orgazm, a "z tobą jakoś mi się nie udaje". Kretyn, kretyn, kretyn.
    • enith Re: Nie wiem co robić 02.10.07, 19:23
      Przykro to pisać, ale masz faceta buraka. Porównywanie ciebie do poprzednich
      partnerek w sytuacji intymnej jest po prostu chamskie. Dziwię się, że po czymś
      takim chodzisz jeszcze z tym facetem do łóżka. Zdjęcia zigonorowałabym, dla
      wielu osób poprzednie związki to jednak kawał życia, co do którego trudno udać,
      że nie miał miejsca. Mój mąż posiada zdjęcia poprzedniej żony, byli ze sobą 18
      lat, więc nie wyobrażam sobie prosić go o usunięcie zdjęć z prawie połowy jego
      życia. Natomiast udawanie, że twój chłopak jest sam jest wysoce podejrzane.
      Czyżby przygotowywał sobie grunt pod kolejny związek?
    • miss_a Re: Nie wiem co robić 02.10.07, 20:47
      Nie wydaje mi sie, zeby bylo cos zlego w samym trzymaniu kilku starych
      fotografii bylych dziewczyn. Jesli rozstanie nie bylo jakies bardzo dramatyczne
      (zdrada itd), to wyrzucanie WSZYSTKICH pamiatek po jakiejstam osobie kojarzy mi
      sie raczej z telenowela ;) Podejdzmy do tego pragmatycznie: gdyby wykasowal
      wszystkie zdjecia bylej to byc moze, powiedzmy oznaczaloby to jednoczesna utrate
      wszystkich zdjec z Paryza (bo byli tam razem).

      Natomiast jesli trzyma tych zdjec Bog wie ile, pisze ze swieta spedza sam (a
      spedza je z Toba), pisze jej flirciarskie komplementy, wyglasza takie teksty jak
      ten o jednoczesnych orgazmach (litosci) albo "zapomina" o deklaracjach milosci
      to... brr, brzmi to paskudnie. Nie bede mowila niczego radykalnego w stylu
      "uciekaj od niego natychmiast", ale z pewnoscia przemysl to dobrze, no i
      absolutnie nie decyduj sie na dziecko!

      Pozdrawiam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka