jowita-25
09.10.07, 15:17
Cześć dziewczyny, jestem tutaj nowa, forum jest fantastyczne,
przeczytałam wszytskie wątki;) Szkoda tylko, że mało aktywne...
Mam do Was pytanie i prośbę o radę...
Chodzi mi o jazdę samochodem - jest podobny wątek "autko" ale ja mam
konkretne pytanie: Jak mam siedzieć w samochodzie, żeby normalnie
jechać?
Nie mam prawa jazdy, zamierzam zapisać się na kurs, ale po kilku
próbnych jazdach z siostra i jej chłopakiem załamałam się...
Siostra ma Volkswagena Polo (siedzenie przysuwam na maxa do przodu,
fotele mają regulowaną wysokość i z tym mam problem, bo jak obniże
fotel to spokojnie sięgam do pedałów ale prawie nic nie widzę,
natomiast jak go podwyższę to owszem widok jest ok, ale nogi mi
dyndaja i nie sięgam pedałów).
Natomiast w samochodzie jej chłopaka - peugot 307 jest jeszcze
gorzej, nawet jak siedzenie przysunę do kierownicy to i tak nie
sięgam pedałów.
Koleżanka radzi mi podłożyć poduszkę, ale przecież to jeszcze
bardziej oddali mi nogi. I tak siedzę raczej na brzegu siedzenia,
nie opieram się całymi plecami i tylek mam bliżej krawędzi niż
oparcia, co tez wpływa na wygodę, w takiej pozycji przeciez nie
mogła długo jechać, bo drętwiją mi i nogi i plecy...
Na ogół nie mam kompleksów z powodu swojego wzrostu (150cm) ale w
taklich momentach chce mi sie płakać. Chyba nie zapiszę sie jednak
na te prawo jazdy, mimo że badzo bym chciała, ale jak w tych
samochodach na kursie będę miała jeszcze większe problemy (maja Opel
Corsa, Fiat Punto i Fiat Panda), nie wiem sama co robić...
Posze poradźcie mi co mam zrobić, żeby normalnie jeździć. Jak Wy
sobie radzicie? Bo ja jestem tym załamana... Później z czasem na
pewno będę mogła kupić sobie odpowiedni samochód, może nawet z
automatem, ale teraz musze sie nauczyć na takich jakie są w szkołach
jazdy, a widzę to w bardzo ciemnych barwach...