dorotka1970
21.07.03, 13:03
Czy uwazacie, ze jest potrzebna?
Czy artysta musi sie tlumaczyc ze swojego dziela? Nie wystarczy, ze tak a
nie inaczej chcial wyrazic siebie lub swoj nastroj?
Czy artysta musi sie liczyc z poczuciem estetyki i tzw. granicami dobrego
smaku ewentualnego odbiorcy? Przeciez nie tworzy na zamowienie...
Czy to cos zlego, ze tworca chce "zaistniec"? Czy kazdy czlowiek nie dazy do
poczucia akceptacji, docenienia, nawet nie-artysta?
Kto powinien oceniac wartosc, wymowe i przeslanie dziela? Publicznosc,
krytycy, Kosciol czy prokurator?
Tak mnie zainspirowala dyskusja na temat drogi artystycznej Doroty
Nieznalskiej... Dla mnie na wszystkie powyzsze pytania odpowiedz brzmi NIE,
a na ostatnie oczywiscie: publicznosc i krytycy, ale ci nie moga niczego
zakazac ani wymuszac. Moga stwierdzic, ze im sie podoba lub nie, i tyle.
A dla was?
Pozdrawiam, Dorotka
--------
Swiat lubi ludzi, ktorzy lubia swiat