Dodaj do ulubionych

Problem ze znalezieniem pracy

30.10.07, 00:27
Witam drogich forumowiczów:)Mój problem jest dość nietypowy. Pewnie każdy z Was po przeczytaniu tytułu,pomyślał sobie,że niczym nie różnie się od typowego przeciętnego Polaka, który bezskutecznie poszukuje pracy i nigdzie nie może zostać przyjęty. Otóż u mnie sprawa kształtuje się trochę inaczej. Praca jest.I jestem tego w pełni świadoma. Ale...czy robienie pizzy, zbieranie liści i śmieci z ulic/alejek, roznoszenie ulotek, cięcie mięska w kebabie:P, praca przy telefonie jako maszyna, którą równie dobrze mogłaby zastąpić sekretarka (automatyczna oczywiście;), siedzenie przy monitorze przez 8 h szukając nowych klientów, stanie na promocjach głupkowato się uśmiechając po 10h dziennie-CZY TO WSZYSTKO MOŻNA NAZWAĆ PRACĄ?:/
Zarabianiem pieniędzy,może owszem,dorabianiem także, ale szlag mnie trafiał, gdy wykonując już którąś z wyżej wymienionych funkcji, wpatrywałam się w sufit marząc o czymś na miarę moich sił, ambicji i marzeń?!
Zamieszkuję aglomerację śląską (w pobliżu Katowic),także z tego typu stanowiskami nie ma absolutnie większego problemu. Większość moich rówieśników, którzy nie kontynuują nauki, są wniebowzięci,że mogą przyrobić trochę grosza. A zatem młode dziewczyny gnieżdżą się w telepizzach, mcdnaldach, biedronkach i innych tego typu wyzyskiwaczach małoletnich, zacierając ręcę,że będą mogły za "ciężko"zarobione pieniądze sprezentować sobie nowe spodnie/kurteczkę etc;)
A ja?!Mam 19 lat, studiuję w trybie zaocznym. Z paru posad,gdzie miałam już zarezerwowane miejsce, zrezygnowałam po dłuższym namyśle. W jednym zakładzie pracy oferowano mi 2000zł,ale zrezygnowałam ze względu na rodzaj wykonywanej pracy(monotonia,nudy,siedzenie przy biurku).
Z przerażeniem patrzę,że na rynku pracy dla takich jak jak ja miejsca.Co ciekawsza oferta praca, zawiera wymóg co namniej rocznego doświadczenia i 3 lat studiów...Jestem osobą młodą, ambitną, pełną życia i energii i jestem w 100% pewna,że niejednokrotnie dzięki predyspozycjom własnym, dzięki osobowości i pewnym cechom charakteru, mogłabym spokojnie przewyższać w wynikach kogoś starszego ode mnie,z doświadczeniem.
To smutne,że dla takich jak ja nie ma miejsca;)
Mam nadzieję,że nikt nie zlinczuje mnie za moją ambicję,chęć brania wszystkiego co najlpesze,a także za marzenia,pragnienia osiągnięcia osobistego sukcesu..
Ale jak widać,chęci nie zawsze się liczą.
Dziękuję wszystkim ,którzy dotarli do końca tego nacechowanego emocjonalnie bełkotu i pozwolili mi się wyżalić:)
P.S.Ah,zapomniałabym,że jeszcze można być przedstawicielem handlowym, co akutalnie również mnie nie satysfakcjonuje...no i jakimś sprzedawcą(specjalistą:P)ds.kapitału, o czym absolutnie nie mam zielonego pojęcia i co w ogóle mnie nie ciekawi..
Pozdrawiam!
Obserwuj wątek
    • kitek_maly Re: Problem ze znalezieniem pracy 30.10.07, 00:40
      kredka_kredka_kredka napisała:

      > Witam drogich forumowiczów:)

      dzień dobry ;)


      > Z przerażeniem patrzę,że na rynku pracy dla takich jak jak ja
      miejsca.Co ciekaw
      > sza oferta praca, zawiera wymóg co namniej rocznego doświadczenia
      i 3 lat studi
      > ów...

      hmm skoro są takie wymagania, musi być ku temu powód. jest wiele
      umiejętności, które zdobywa się w trakcie studiów (np samodzielne
      planowanie czasu, zorganizowanie) oraz podczas pracy.

      może coś konkretniej napiszesz?
      jakie ogłoszenia przykuwają Twoją uwagę? jakie stanowiska?

      Jestem osobą młodą, ambitną, pełną życia i energii i jestem w 100%
      pewna,ż
      > e niejednokrotnie dzięki predyspozycjom własnym, dzięki osobowości
      i pewnym cec
      > hom charakteru, mogłabym spokojnie przewyższać w wynikach kogoś
      starszego ode m
      > nie,z doświadczeniem.

      jeśli jesteś taka niesamowita jak o sobie sama piszesz to jestem
      przekonana, że jest to do wychwycenia podczas rozmowy
      kwalifikacyjnej. więc wysyłaj CV, może się uda.


      > To smutne,że dla takich jak ja nie ma miejsca;)

      szukaj cierpliwe.

      > Mam nadzieję,że nikt nie zlinczuje mnie za moją ambicję,chęć
      brania wszystkiego
      > co najlpesze,a także za marzenia,pragnienia osiągnięcia
      osobistego sukcesu..

      warto być ambitnym, ale często zdrowiej być realistą :)

      > Ale jak widać,chęci nie zawsze się liczą.
    • kredka_kredka_kredka Re: Problem ze znalezieniem pracy 30.10.07, 00:55
      Dziękuję za odpowiedź..Nie chciałam by mój post miał jakikolwiek wydźwięk narcystyczno-megalomański:P
      To co mnie interesuje to przede wszystkim praca z drugim człowiekiem. Fascynują mnie związki międzyludzkie, komunikacja interpersonalna. Marzy mi się posadka (na dobry początek)związana z procesem rekrutacyjnym pracowników. W prywatnym życiu mam duże wyczucie co do ludzi,ich predyspozycji zawodowych. Doradztwo personalne, HR itp..Oczywiście wiem,że w moim wieku jest to tylko sfera marzeń, bo brakuje mi przygotowania merytorycznego.
      Może po prostu moją bolączką jest nieumiejętność zaakceptowania eurpejskiej szkoły nauczania..Z pewnością nie tylko mi byłoby łatwiej,uczyć się wpierw gł.rzeczy praktycznych. W takim porządku rzeczy łatwiej byłoby zorientować się w ewentualnych brakach teoretycznych. Chciałabym po prostu zdobyć jakiekolwiek doświadczenie w dziedzinie, która na dzień dzisiejszy interesuje mnie. Abym wiedziała jak okres beztroski,gdy nie mam jeszcze własnej rodziny, odpowiednio wykorzystać(na naukę, czytanie książek etc).
      Nie lubię się podporządkowywać, jestem osobą raczej dominującą( co w moim wieku nie wróży absolutnie nic dobrego;)DOdatkowo wspomnę,że studiuję naukę społeczną (socjologia)i mimo wszystko...jestem dobrej myśli,ale muszę sobie dziś ponarzekać(jakieś PMS czy co?!)
      • kitek_maly Re: Problem ze znalezieniem pracy 30.10.07, 12:53
        kredka_kredka_kredka napisała:

        To co mnie interesuje to przede wszystkim praca z drugim
        człowiekiem. Fascynują
        > mnie związki międzyludzkie, komunikacja interpersonalna. Marzy mi
        się posadka
        > (na dobry początek)związana z procesem rekrutacyjnym pracowników.
        W prywatnym ż
        > yciu mam duże wyczucie co do ludzi,ich predyspozycji zawodowych.
        Doradztwo pers
        > onalne, HR itp..Oczywiście wiem,że w moim wieku jest to tylko
        sfera marzeń, bo
        > brakuje mi przygotowania merytorycznego.


        tak się składa, że ostatnio widziałam ogłoszenie o rekrutacji do
        agencji HR, gdzie poszukiwali osób na pierwszym lub drugim roku
        studiów zaocznych. ale to akurat Gdańsk był. dlaczego z zaocznych to
        wiem, ale dlaczego 1 lub 2 rok?? zwykle firmy szukają ludzi
        kończących studia. zapomniałam dodać, że to była praca na stanowisku
        pracownika biurowego (pewnie tak na początek), więc to pewnie też
        nie dla Ciebie :PP

        niestety, w życiu wykonuje się różne odmóżdżające prace i pewnie
        większość z nas przez to przechodzi, ale tak już jest. zresztą
        zdecydowana większość prac to mechaniczne powtarzanie tych samych
        rzeczy. wybrałaś tryb zaoczny więc nie masz wyjścia mi musisz już od
        1wszego roku pracować. na Twoim miejscu poszłabym do takiej pracy,
        która da Ci kasę na czesne, np popołudniami a rano starałabym się
        wkręcić do jakiejś agencji na bezpłatne praktyki po kilka godzin
        dziennie.

        powiem tylko tyle, że mieszkam teraz z dziewczyną, która ma 19 lat,
        ja mam 25 i widzę jaka jest przepaść między nami, jeśli chodzi o
        takie hmm jak to nazwać 'obycie życiowe' :)

        jeśli chodzi o niepowtarzalność i oryginalność naszych osobowości..
        każdy z nas w pewnym momencie życia myśli, że jest taaaaki
        niesamowity :) ale życie to weryfikuje :) jeśli chcesz wyjechać za
        granicę to ucz się angielskiego, żeby potem nie siedzieć na
        zmywaku :) ja za granicę nie planuję wyjeżdżać i widząc to co się u
        nas dzieje wiem, że sama muszę wyjść 'przed szereg', bo nikt mi
        niczego sam nie podpowie :) dlatego ciężko pracuję nad uzyskaniem
        międzynarodowego certyfikatu w pewnej dziedzinie.. ale o tym cicho
        sza.. :)
        • kredka_kredka_kredka Re: Problem ze znalezieniem pracy 30.10.07, 12:59
          Oj przyznaj się co to za certyfikat:P
          A z tym ogłoszeniem mnie zaskoczyłaś,szkoda,że nie widziałam takiego ogłoszenia u mnie:(Byłoby świetnie!:-)aż tak wybredna nie jestem;)
          I oczywiście sprostuję-wcale nie mam się za kogoś niesamowitego(życie już to dawno to zweryfikowało;)..tylko widzę,że mniej jest w okół mnie rówieśników z podobnymi oczekiwaniami.Im tak niewiele wystarcza;)Chociaż ja jestem szczęśliwa,mimo wszystko!:-)
          A pieniążki już w większości mam,kilkaset jeszcze złoty mi brakuje, tylko,że czekam na jakąś ciekawszą ofertę..Poza tym stesty,niestety jestem w takiej nazwijmy,ekhhm,komfortowej sytuacji,że dostaję alimenty. Najmniejsze z możliwych co prawda,ale to zawsze obciąża budżet mamy i barrrdzo mi pomaga;)
    • xtrin Re: Problem ze znalezieniem pracy 30.10.07, 01:33
      Śmieszne. Dziewczyna bez wykształcenia, bez doświadczenia, nie wiedząca nawet
      czego chce, za to wymagania... hohoho...
      • kredka_kredka_kredka Re: Problem ze znalezieniem pracy 30.10.07, 01:53
        Cieszę się zatem niezmiernie,że mój wątek ubawił tak mocno Jej Magnificencję.A swoje dodam,że cyniczne.
        I dlatego oddaję tym samym.Bo polskiej mentalności w kuluarach sarkazmu nie zdzierżę.
        • anik.sweden Re: Problem ze znalezieniem pracy 30.10.07, 05:31
          Ale Xtrin ma rację, mała. Jesteś ambitna, super, ale to może
          powiedzieć o sobie każdy bezrobotny. Praca za 2000 to b. dobrze
          płatna praca, możesz żałować. Poza tym, skoro masz ambicje, to
          musisz mieć i kwalifikacje. Gdzie studiujesz? (niestety w trybie
          zaocznym, który przez pracodawców może być traktowany jako gorszy od
          dziennego, na 3 lub 4 roku dziennych studiów ludzie też mogą
          pracować, nawet na pół etatu, już masz więc konkurencję). Skoro
          jesteś ambitna, jak piszesz, wnioskuję, że studiujesz na uniwerku,
          super. Ale zapewne dopiero na 1 roku, to któtko. Ile znasz języków
          obcych (przynajmniej dobrze, poziom ang FCE-CAE)? Jeden, dwa, może
          nawet i trzy? Też nie powiedziałaś. Niestety, jak się wymaga od
          pracodawców, trzeba dać coś w zamian. Jesteś ambitna, fajnie, mój
          bezrobotny od kilku lat sasiad tez jest ambitny, ale jakoś nikt tego
          nie docenia. Jak napiszesz więcej o swoich kwalifikacjach, o których
          niewiele wiemy, można będzie jakoś się odnieść do tego wątku. Jak
          studiujesz na jednym z najlepszych uniwerków w kraju i planujesz się
          przenieść na dzienne, znasz 3 języki obce fluently, masz komputer w
          małym paluszku itp to na twoim miejscu też bym była ambitna.
          • kredka_kredka_kredka Re: Problem ze znalezieniem pracy 30.10.07, 12:32
            Studiuję zaocznie,ponieważ chciałam prócz nauki,zdobyć jakieś doświadczenie zawodowe. To nie jest tak,że nie mam doświadczenia,pracowałam już na paru stanowiskach,ale uciekałam gdzie pieprz rośnie jak tylko zaczynało wiać nudą;)Bo ja jej po prostu nie cierpię.I oczywiście nie było to nic ciekawego:P (sekretarka,telemarketing,hostessa,sprzedawczyni,ankieterka).Nie wydaje mi się częstym przypadkiem,aby ktoś w moim wieku znał 3 języki,bez przesady:P znam j.ang.w st.średnio zaawansowanym,nie mam żadnego certyfikatu i nie zamierzam go robić.Studiuję na Umiwersytecie Śląskim,gdzie w rankingu Instytutów Socjologii w kraju zajmuje on 4 miejsce,ale tym wskaźnikiem bym sobie raczej głowy nie zawracała. Oczywiście jeśli tak dalej pójdzie, to w nast.roku spróbuję przenieść się na dzienne,a jeśli chodzi o 4,5 rok studiów..cóż,po licencjacie zamierzam uciec z kraju:P
            Mimo wszystko dziękuję bardzo,że napisałaś,gdyż Twoja wypowiedź miała tu najcieplejszy ton;)
            • his_girl Re: Problem ze znalezieniem pracy 30.10.07, 13:43

              Są jednak ludzie w Twoim wieku, którzy znają 2 języki i nie ma ich
              wcale tak mało.
              A poziom średniozaawansowany z angielskiego to - nie oszukujmy się -
              żadna rewelacja.
            • spacecoyote Re: Problem ze znalezieniem pracy 30.10.07, 15:07
              > uciekałam gdzie pieprz rośnie jak tylko zaczynało wiać nudą;)

              Droga Kredko,

              Mysle, ze z czasem zauwazysz, ze 90% ludzi pracuje na nudnych
              stanowiskach. Ja mam teraz 28 lat; kiedy zaczynalam pierwsza prace
              po studiach, tez sie skarzylam chlopakowi, ze nudno jest. On
              (starszy ode mnie ladnych pare lat) odpowiedzial, ze jezeli nuda
              jest jedyna rzecza, ktora w pracy przeszkadza, to nie jest zle.

              Z perspektywy paru lat widze, ze wiekszosc moich wspolpracownikow i
              znajomych ma strasznie duzo wolnego czasu w pracy. Zeby sie nie
              nudzic, trzeba byc na bardzo wysokim stanowisku - kiedy to dla
              odmiany ma sie przygniatajace ilosci pracy i odpowiedzialnosci.
    • papierowa.szklanka mój problem też jest dość nietypowy 30.10.07, 07:11
      mój problem też jest dość nietypowy

      ostatnio zaczęłam szukać pracy, wysłałam 5 cv i po 2h zaczęli dzwonić..
      oczywiście wszyscy sie odezwali...
      jakby tego było mało, mój teraźniejszy pracodawca stwierdził, ze przedłuża mi
      umowę do końca czerwca...
      nie wiem co robić, czy iść do innej pracy, czy być lojalna i zostać...
      • his_girl Re: mój problem też jest dość nietypowy 30.10.07, 13:41

        Jeżeli jesteś wykształcone, masz doświadczenie itd. to przy obecnej
        sytuacji na rynku pracy Twój "problem" jest raczej typowy.
        PS. Dlaczego nie umowa na czas określony, tylko do końca czerwca?
        • nie.wiem.znowu.o.co.chodzi Re: mój problem też jest dość nietypowy 30.10.07, 14:33
          bo w czerwcu kończy się ta inwestycja...
          branża budowlana...
    • modliszka24 Re: Problem ze znalezieniem pracy 30.10.07, 08:20
      masz rację mało jest ludzi zadowolonych pracą u nas jeszcze nie ma tak żeby
      liczyła się fachowość
      • his_girl Re: Problem ze znalezieniem pracy 30.10.07, 13:47

        Jako osoba przez kilka lat zajmująca się rekrutacją, stwierdzam, że
        się mylisz. :)
    • leni6 Re: Problem ze znalezieniem pracy 30.10.07, 08:40
      Problem w tym dziewczyno, że Ty nic nie umiesz. A i przyuczać Cie do pracy sie
      nie opłaca, bo pewnie po dwóch miesiącach odejdziesz, gdy stwierdzisz, że praca
      jest jednak nudna.
      To nie jest problem rynku pracy tylko Twój własny. Jeśli jesteś ambitna i chcesz
      osiągnąć cel to musisz inaczej się za to zabrać. Brak jakiegokolwiek
      doświadczenia w pracy na pewno jest dużą przeszkodą dla pracodawców, u których
      Tobie marzy się praca, a będzie tym gorzej, im dłużej bez pracy będziesz. Nie
      podobają Ci się oferty to zmień metodę - może jakieś praktyki czy wolontariat.
      Żeby móc mieć wysokie oczekiwania, musisz też dużo oferować, a wybacz ale
      niesamowita osobowość to trochę za mało, by pracodawca podjął takie ryzyko i Cie
      zatrudnił.
      Poza tym, wyobrażasz sobie żeby w HR pracowała osobą z takimi problemami
      własnymi na rynku pracy ? To nie jest praca, w której kieruje się intuicją.
      • kredka_kredka_kredka Re: Problem ze znalezieniem pracy 30.10.07, 12:45
        Znasz mnie na tyle,by móc osądzić,że NIC nie umiem?Rzucanie takimi frazesami to poważny zarzut, a Ty nie masz prawa stwierdzać faktów,nie znając rzecyzwistości.
        Czy uważasz,że po kilku latach studiów (chodzi o mój kierunek)będę umiała więcej?Owszem, może i będę więcej wiedziała, z pewnością, ale gdzie zdobędę praktyczne umiejętności?Na studiach?
        Poza tym, tak, wyobrażam sobie, że mogłabym pracować w tej branży i byłabym idealną kandydatką:-)Mam nadzieję,że to tylko kwestia czasu.
        Pozdrawiam i życzę wykształcenia w sobie umiejętności nie osądzania ludzi po pozorach;)
        • beatrycze123 Re: Problem ze znalezieniem pracy 30.10.07, 19:28
          kredka_kredka_kredka napisała:

          > Znasz mnie na tyle,by móc osądzić,że NIC nie umiem?Rzucanie takimi frazesami to
          > poważny zarzut, a Ty nie masz prawa stwierdzać faktów,nie znając rzecyzwistośc

          owszem, ale nic nie napisałas o sobie

          > i.
          > Czy uważasz,że po kilku latach studiów (chodzi o mój kierunek)będę umiała więce

          TAK, TAK I JESZCZE RAZ TAK! Jeśli uwazasz, ze studia niczego nie ucza, to po co
          studiujesz? Ja studiuję na 4 roku, pracuję w niewielkim wymiarze i w90%
          wykorzystuje to, czego się nauczyłam

          > j?Owszem, może i będę więcej wiedziała, z pewnością, ale gdzie zdobędę praktycz
          > ne umiejętności?Na studiach?

          Nie tylko, ale, wyobraź sobie, na studiach sa też praktyczne przedmioty.
          Popieram studia+ praca, jak nawiecej prakyk i staży, ale nie "SAMA PRACA a
          studiowac przecież nie musż,e wszystko umiem"

          > Poza tym, tak, wyobrażam sobie, że mogłabym pracować w tej branży i byłabym ide
          > alną kandydatką:-)

          Nigdzie bym cię nie zatrudniła.
          Chcesz pracować w zasobach ludzkich nie majac ani wiedzy ani doświadczenia,
          tylko pasje i intuicję?


          >Mam nadzieję,że to tylko kwestia czasu.

          Załóz własną firmę, dla ciebie to chyba jedyne wyjście

          > Pozdrawiam i życzę wykształcenia w sobie umiejętności nie osądzania ludzi po po
          > zorach;)

          Jakich pozorach? Zakładasz wątek, piszesz o sobie i prosisz o rade i ocenę a
          potem sie dziwisz jak ktoś cię krytykuje?
          Czy to, ze dziewczyna po liceum nie ma żadnej praktycznej wiedzy ani
          umiejętności jest tylko pozorem? Gdzie pracowałaś dotychczas?

          A, jeszcze coś: wierzę, ze jeśli ktoś jest np. super informatykiem i juz w
          liceum projektował strony, to moze być w weiku 19 lat zatrudniony jako grafik.
          Jak ktoś zna perfekcyjnie angielski to może być tłumaczem. Powiedz mi, co ty umiesz.
    • vandikia no doprz 30.10.07, 09:19
      a moze bys napisala co bys chciala robic w takim razie i czego
      oczekujesz? bo narzekac, to kazdy umie :)
      poza tym, masz dopiero 19 lat - z naciskiem na "dopiero",
      doswiadczenie i szkola sa wymagane i nie jest to nic dziwnego?
      jesli jestes taka ambitna, to sie kształć, ucz języków, idź na
      praktyki w wakacje - wiele osob zglasza sie na bezplatne staze, zeby
      wlasnie zdobyc doswiadczenie.
      Aha.. zajecia ktore wymienilas, jak najbardziej mozna nazwac pracą
      • simply_z Re: no doprz 30.10.07, 09:59
        jednego nie rozumiem ,skoro jestes taka ambitna ,super ,piszaca
        wyszukanym ,troche pretensjonalnym jezykiem to czemu studiujesz
        zaocznie ,a nie dziennie? jesli zaocznie bo cie nie stac to jak masz
        czelnosc obrzucac posade za 2000zl? moja kolezanka po pierwszych
        studiach ,umiejaca wiecej od ciebie ,z konkretnym doswiadczeniem nie
        zarabia tyle a ty sie skarzysz? witamy w swiecie doroslych ...
        • kredka_kredka_kredka Re: no doprz 30.10.07, 12:39
          Jednego nie rozumiem.
          simply_z napisała:jesli zaocznie bo cie nie stac...
          Jeśli się tak nie orientujesz, uświadamiam,że to studia dzienne na Uniwerku nic nie kosztują,a zaoczne tak, owszem...
          Mam czelność odrzucać taką posadę, bo są i tacy, dla którzych się liczy tylko kasa i to dla nich zostawiłam tę świetną posadę:D
          Cieszę się zatem,że takiej czelnośći nie miałabyś Ty;)
      • kredka_kredka_kredka Re: no doprz 30.10.07, 12:34
        Przecież już to napisałam.
        Praktyki w moim wypadku są wykluczone,gdyż muszę przyrobić na kolejny semestr i tak w kółko,z myślą o następnym.
        A co do zajęć, które nazywasz pracą,nie zgadzam się,gdyż uważam,że są po porstu sposobem na zarabianiem pieniędzy i tyle.
        • kredka_kredka_kredka Re: no doprz 30.10.07, 12:35
          WYpowiedź powyżej kieruję do vandikia .Coś się przestawiło.
          • 1611ab Re: no doprz 30.10.07, 13:19
            Młoda, gniewna , bez doświadczenia życiowego i zawodowego. W wieku 19 lat nie
            można mieć doświadczenia zawodowego, nawet jeśli robiło się wszystkie wymienione
            przez ciebie rzeczy. Doświadczenie wymaga czasu.
        • vandikia Re: no doprz 30.10.07, 13:16
          Slonko, ale proces rekrutacyjny, ktory Cie tak kreci, jest tez tylko
          zajeciem i obawiam sie, ze bardziej zmudnym i nudnym niz Ci sie
          wydaje. Nie wymysla sie ciagle nowych rozwiazan, nie jestes w takiej
          pracy kreatywna. Jestes zasypywana cv-kami, ktore musisz
          posegregowac, masz z gory przygotowane testy, zadajesz te same
          pytania dziesiatkom ludzi. To naprawde nic ciekawego.
          Ostatecznie wiekszosc ludzi pracuje po to, zeby zarabiac pieniadze,
          jedni sie przy okazji realizuja, realizuja swoje pasje, inni nie. Na
          luksus "pracy" - hobby to sobie mogą pozwolic dzieci bardzo
          zamoznych rodzicow, ktore żyją z procentow bankowych. Ewentualnie
          ludzie, ktorzy sie czegos juz dorobili. Ale aby sie dorobic
          potrzebne jest doswiadczenie, ciezka praca i fart. Lub oszustwo.
          takie zycie.
          • kredka_kredka_kredka Re: no doprz 30.10.07, 13:23
            Młoda,gniewna:D hihi,podoba mi się! Nie wiem jak można mówić o doświadczeniu...ach,co ja się tłumaczę,śpieszę się i lecę!
            Mimo wszystko jestem optymistką po dzisiejszej nocy, nie chce mi się już marudzić i życzę Wam wszystkim wiary we własne siły:P
            Gdybym nie wierzyła,że mi się uda, już dziś bym się powiesiła:P
            praca-hobby..cóż,znam wielu ludzi, którzy absolutnie nie mieli łatwej sytuacji w rodzinnym domu,ale wyszli dzięki temu właśnie dzięki swoim pasjom i szczerze im gratuluję,pa Robaczki!
            • vandikia Re: no doprz 30.10.07, 13:26
              No jak można mówic o doswiadczeniu? nabywa sie go z wiekiem i
              pracujac, od czegos trzeba zaczac :)
              ok tez o tym pisze, ze praca moze byc rowniez spelnianiem pasji,
              jednakze głownym jej celem (tak przynajmniej mysle) jest zarobienie
              pieniedzy na przyslowiowy "chleb" i po prostu nie rozumiem, czemu to
              tak rozgraniczasz
              I jeszcze jedno na koniec. Pozostając w polskim realiach.. bardzo
              dobrze, ze masz ambicje i smak na cos wiecej, jednakze ton
              wyszydzania ludzi, ktorzy biorą posade za 2000 pln.. to zdecydowanie
              nie ta droga..
          • his_girl Re: no doprz 30.10.07, 13:38
            vandikia napisała:

            > Slonko, ale proces rekrutacyjny, ktory Cie tak kreci, jest tez
            tylko
            > zajeciem i obawiam sie, ze bardziej zmudnym i nudnym niz Ci sie
            > wydaje. Nie wymysla sie ciagle nowych rozwiazan, nie jestes w
            takiej
            > pracy kreatywna. Jestes zasypywana cv-kami, ktore musisz
            > posegregowac, masz z gory przygotowane testy, zadajesz te same
            > pytania dziesiatkom ludzi. To naprawde nic ciekawego.

            To prawda. Ja po 2 latach rzuciłam to w ch.lerę. ;-)
    • znowuwzyciuminiewyszlo Re: Problem ze znalezieniem pracy 30.10.07, 13:22
      nigdzie nie widze odpowiedzi na pytanie: co umiesz? nie chodzi mi o intuicje,
      charaketr a o konkretne umiejetnosci.
      Poza tym, praca z reguly jest nudna, tak naprawe wszedzie w koncu wkrada sie
      rutyna, nawet jesli jestes kaskaderem.
      Warto na poczatek wziac 'nudne' biurowe prace. Nabierzesz doswiadczenia. Poza
      tym nawet jesli praca polega na odbieraniu telefonow i przekladaniu papierow,
      mozna ja potem sprzedawac jako ciekawe doswiadczenie ktore pomoze Ci dostac
      kolejna, blizsza Twoim oczekiwaniom prace. Nie wszystko na raz.
      Ja uwazam, ze drobne kroczki w mojej 'karierze' pozwalily mi byc teraz tu gdzie
      jestem (i przy okazji zwiedzic kawalek swiata). I co z tego ze czesc z tych
      zajec byla nudna jak flaki z olejem? Warto sie przemeczyc majac juz na
      horyzoncie kolejny, ciekawszy cel.
    • his_girl Re: Problem ze znalezieniem pracy 30.10.07, 13:34

      A czym chciałabyś się zajmować bez wykształcenia i doświadczenia?
      Być menadżerem w audycie, radcą prawnym, doradcą strategicznym?
      • duende1 Re: Problem ze znalezieniem pracy 30.10.07, 14:26
        praca w rekrutacji jest wlasnie praca dosyc zmudna. powtarza sie w
        kolko te same procesy, nie ma miejsca na kreatywnosc. trzeba byc
        wlasnie odpornym na nude i rutyne, a do tego aktywnym i potrafic sie
        motywowac do pracy kiedy niewiele sie dzieje.


        wydaje mi sie, ze masz dosyc idealistyczne podejscie do pracy i
        pewnie nie raz sie jeszcze przejedziesz. niestety, prawda jest taka,
        ze praca rzadko kiedy bywa bez ustanku fascynujaca i ekscytujaca.
        wyglada tez na to, ze nie masz na tyle pokory i determinacji, zeby
        zacisnac zeby i przepracowac rok - dwa lata w "malo fascynujacej"
        pracy, zeby zdobyc doswiadczenie, ktorego jak piszesz, szukaja
        pracodawcy.
    • ansag Każdy zaczynał od szczotki i Ty też tak zaczniesz. 30.10.07, 15:30
      19-latce bez studiów i wykształcenia nikt nie da pracy za 3000 netto, a już tym bardziej na jakimś renomowanym stanowisku - wiem to z doświadczenia, więc lepiej będzie jak nie będziesz wybrzydzać.

      P.S. Wydaje mi się, że Tobie się po prostu nie chce i wymyślasz wszystkie możliwe powody, że nie pracować.
    • trusia29 ale ty nie masz jeszcze wyksztalcenia 30.10.07, 18:42
      to co byś chciala robic? zostac od razu dyrektorem? praca przy
      biurku za 2 tys tez nie dla ciebie... trudno ci dogodzić jak widzę
    • beatrycze123 Re: Problem ze znalezieniem pracy 30.10.07, 19:20
      Miesiąc temu zaczełaś studia, nic nie umiesz, i nie odpowiada ci praca za 2000,
      bo jest nudna? Nie, to nie jest smutne, ze nie ma ma miejsca dla takich jak ty.
      Smutne jest to, ze tacy jak ty istnieją.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka