prom_do_szwecji
02.11.07, 18:44
od rana haruje jak wół. Miałam oddać robotę za 15 minut. Deadline
deadlinów... Zadzwoniła jakaś babka. Poprosiłam o tel za kwadrans.
Okazało sie, ze to była nowa zastepczyni szefa - szetów...Obraziła
sie i robi aferę, ze jestem niegrzeczna itp. Ciekawe, czy mnie teraz
wyrzucą z pracy czy nie?