Dodaj do ulubionych

Leczenie kanałowe - wrażenia?

13.11.07, 19:27
Czy któraś z was miała leczenie kanałowe? Napiszcie proszę mniej więcej jak
przebiegał zabieg i czy odczuwałyście ból? W ogóle co potem z takim ząbkiem
;)? Z góry wielkie dzięki!
Obserwuj wątek
    • dzika.locha Re: Leczenie kanałowe - wrażenia? 13.11.07, 19:31
      Ja miałam, nie będę opisywać na czym to polega, bo po pierwsze do dziś jak to
      wspominam przechodzą mnie dreszcze, po drugie nie będę tu nikog straszyć :).
      Niestey trzeba przyznać ból jest okropny w kulminacyjnych momentach, bynajmniej
      u mnie tak było, ząb po takim zabiegu sobie ejst, ale nie posiada juz nerwu,
      więc jest tak jakby martwy...
      • mariel8 Re: Leczenie kanałowe - wrażenia? 13.11.07, 19:34
        Ząb po zabiegu jest martwy czyli 'nieśmiertelny'???? ;)
        Czyli mitem jest, że obecnie przy leczeniu kanałowym stosuje po prostu dobre i
        skuteczne znieczulenie, które całkowicie eliminuje ból???
        • sorrento_8 Re: Leczenie kanałowe - wrażenia? 13.11.07, 19:37
          nie jest to mit, znieczulenia bywają po prostu różne, mnie osobiście
          nie bolało
          niestety w przypadku martwych zębów często żeby ciemnieją
          chyba nie idziesz leczyć jedynki?
      • kalina81 Re: Leczenie kanałowe - wrażenia? 13.11.07, 19:42
        dzika locha błagam!!
        bynajmniej to zaprzeczenie, a nie odpowiednik słowa przynajmniej. To raz.
        Dwa, ząb po leczeniu kanałowym nie jest bynajmniej "tak jakby" martwy, tylko po
        prostu martwy. Taki ząb po odpowiednim zabezpieczeniu wypełnieniem "plombą" może
        sobie istnieć szereg lat, jeśli natomiast zniszczenie korony jest bardzo duże,
        lepiej zabezpieczyć go koroną np. porcelanową, ponieważ ząb martwy jest bardziej
        kruchy niż żywy i bardziej podatny na urazy i złamania. Leczenie kanałowe nie
        powinno być bolesne, jedynie moment, w którym narzędzie kanałowe osiąga
        wierzchołek korzenia jest nieprzyjemny, ale niestety konieczny, by lekarz
        wiedział, czy opracował już cały kanał. Leczenie to może być oczywiście
        przeprowadzone w znieczuleniu i przy użyciu specjalistycznych urządzeń, np.
        endometru (które mierzy kanał zębowy), wtedy powinno być całkowicie bezbolesne.
        A tak naprawdę wszystko zależy od tego, czy miałaś zakładaną truciznę, czy
        będziesz miała wykonywany zabieg wyjęcia żywego nerwu w znieczuleniu, czy jesteś
        podatna na ból, czy w miazdze zęba toczy się stan zapalny (wtedy znieczulenie
        słabiej działa).
        • marylou_tiel Re: Leczenie kanałowe - wrażenia? 14.11.07, 09:11
          Mam jednego zabka po leczeniu kanalowym, siedzi sobie i tyle, nic
          nie czuje, co jest dla mnie wybawieniem, bo przed leczeniem bolal
          jak nieszczescie.
          Samo leczenie nie bylo wcale taka trauma, jak mi sie wczesniej
          wydawalo, pewnie dlatego, ze znieczulenie zadzialalo jak powinno.
          Nieprzyjemne bylo tylko wrazenie, ze to narzedzie (czy to taka
          igielka? nie widzialam, bo z zasady siedze na fotelu dentystycznym z
          zamknietymi oczami) cos mi tam w zebie dlubie, zas wspomniany przez
          Kaline moment, gdy narzedzie kanalowe osiaga wierzcholek korzenia -
          takie gwaltowne uklucie - dreszcze przeszly, a powieki zacisnely sie
          jeszcze mocniej...
          • rasgeea Re: Leczenie kanałowe - wrażenia? 14.11.07, 09:13
            ja wzuiełam sobie znieczulenie i mnie nic nie bolało :-)
            nie ma się czym stresować, po prostu zamiast iść raz, połazisz sobie
            kilka razy, az przeczyści Ci kanały, wypełni i te pe :-)
            nie ma sie co stresować;-)
    • modliszka24 Re: Leczenie kanałowe - wrażenia? 14.11.07, 09:24
      ząb jest zatruty i naprawdę nic nie boli, każdy ból jest inny ,człowiek jest
      inny nie pytaj sie takich rzeczy
    • autsider Re: Leczenie kanałowe - wrażenia? 14.11.07, 12:02
      Wpada pacjent do dentysty:
      - Ile pan bierze za leczenie kanałowe??
      - 150 zł
      - 150 zł za kilka minut roboty??
      - Jak pan chce mogę to zrobić bardzo wolno...


      Mialem leczenie kanalowe pare lat temu hm.. tak z perspektywy czasu borowanie
      wydaje mi sie bardziej nieprzyjemne, no ale zalezy co kto lubi ;P
      polega to na dlubaniu jakas szpileczka w korzeniach, przynajmniej ja tak to
      odczuwalem, co samo w sobie nie jest takie zle, troche boli jak szpileczka
      wejdzie za gleboko ;) reszta to mniej wiecej jak drapanie paznokciami po szybie
      albo po suchej tablicy brrr ;P
      no to postraszylem:P aha.. a zabek ma sie dobrze do tej pory.
    • pawel1940 Re: Leczenie kanałowe - wrażenia? 14.11.07, 14:27
      Wrazenia - bylo nieco gorzej niz normalne borowanie i dluzej. Bolalo, nie
      przecze, ale taki bol jest dla mnie do zniesienia. Poza tym mam fajna dentystke
      i robi to z wyczuciem, dajac czasem chwile wytchnienia.
      • enterek221 Re: Leczenie kanałowe - wrażenia? 14.11.07, 16:22
        A więc - mnie czyszczenie kanału (borowanie?) nie bolało, a nie
        miałam znieczulenia.
        Najgorszy był sam proces zatruwania zęba, czyli kilka godzin po
        wizycie u dentysty, kiedy trucizna zaczynała działać. Niektórym
        wystarczy podobno apap czy ibuprom (tak mnie zapewniała lekarka), mi
        nie pomogło. Przez jakie 4-5 godzin miałam ochotę gryźć ściany z
        bólu.
        Ale potem przechodzi:)
        Słyszałam opinie, że leczenie kanałowe to i tak odwlekanie tego co
        nieuniknione, czyli usunięcia zęba. Ale jestem po leczeniu już 1,5
        roku i nic się nie dzieje. Ząb jest tylko trochę bardziej wrażliwy
        na zimno niż pozostałe

        powodzenia:)
        • karcia85 Re: Leczenie kanałowe - wrażenia? 14.11.07, 17:23
          > Słyszałam opinie, że leczenie kanałowe to i tak odwlekanie tego co
          > nieuniknione, czyli usunięcia zęba.

          Jak zyję większej bzdury nie syszałam.
          Jestem studentką stomatologii.
          Ząb po leczeniu kanałowym nie jest całkowicie martwy, ponieważ dalej tkwi w zębodole,aparat zawieszeniowy jest nienaruszony (więc NIE wypadnie),ząb jest odzywiany przez ozębną i tkanki z nim sąsiadujące.

          Sam zabieg jest nieprzyjemny.
          Znieczulenie - u każdego pacjenta działa inaczej.
          U mnie np wystarczy dawka niewielka aby znieczulić całkowicie ząb.
          Sa takze i tacy ktorym znieczulenie przewodowe (duzej czesci nerwu) nie pomoze. Zęby górne (szczęki) znieczula się łatwiej i szybciej bo kosc jest bardziej porowata niz w żuchwie.

          Więc ludzie - szczotkujcie zęby min 2 x dziennie i chodzcie na czeste kontrole do stomatologa (najlepiej co 3-6 mies)a unikniecie bolesnej zazwyczaj kanałówki.
          • karcia85 Re: Leczenie kanałowe - wrażenia? 14.11.07, 17:24
            >>>Jak zyję większej bzdury nie syszałam.

            Nie słyszałam oczywiście:D.
            • enterek221 Re: Leczenie kanałowe - wrażenia? 14.11.07, 18:26
              Nie twierdzę przecież, że zęba i tak trzeba będzie usunąć. Po prostu
              umieściłam w swoim poście przeczytaną gdzieś opinię, więc nie musisz
              się tak unosić.
              Jak już pisałam wcześniej - ja mam zęba po leczeniu kanałowym już
              1,5 roku i nic się u mnie nie dzieje.
              Pozdrawiam
              • rasgeea Re: Leczenie kanałowe - wrażenia? 15.11.07, 07:44
                ja myślę, że tu nasza koleżanka - studentka stomatologii źle
                odczytała posta. Enterek napisała, że słyszała że odwleka sie
                USUNIĘCIE zęba a nie że on sam wypadnie, tak jak to zrozumiała
                studentka :-)
            • kalina81 Re: Leczenie kanałowe - wrażenia? 14.11.07, 20:07
              ząb pozbawiony nerwu jest martwy, co nie znaczy oczywiście, że się go szybko
              utraci. Pacjent musi być jednak świadomy, że ząb taki ze względu na swój stan
              jest bardziej podatny na urazy i złamania, a także na resorpcje, oraz może być
              utajonym ogniskiem zakażenia.
    • edi2007 Bułka z masłem! 14.11.07, 16:21
      Nie masz się czego obawiać! Przeszedłem to kilka razy. Raz bez znieczulenia i tego nie polecam- myślałem, że wyrwę podłokietniki z fotela:) Dlatego bierzesz zastrzyk znieczulający i pełen relaks. Z grubsza polega to na czyszczeniu kanałów, czyli zatruciu nerwu, wybrania miazgi. Jak już solidnie oczyści to założy jakieś tam lekarstwa i tymczasowo zaplombuje fleczerem. Przy następnej wizycie w kanały idą sztyfty tytanowe na cemencie (dla wzmocnienia konstrukcji martwego zęba) i właściwa plomba ( lub koronka). Dobre oczyszczenie to podstawa, nie każdemu chce się to robić... Ząb jest martwy, więc słabszy, ale najważniejsze, że jest własny i o to w tym leczeniu kanałowym chodzi.
      Pozdrowienia!
      • tekla-1 Re: Bułka z masłem! 14.11.07, 16:44
        Miałam to robione w nowocześnie pracującym gabinecie. Tendencja na świecie jest
        taka, żeby pacjent usiadł raz i nie przychodził z tym więcej. Żadnego
        tymczasowego plombowania. Używa się do tego specjalnego mikroskopu
        endodontycznego. Komfort i wygoda, bez bólu.
        No przesadzam, trochę boli honorarium dentysty 150-250 za jeden kanał plus co
        tam jeszcze się okaże...wyszło mi ostatnio 460 za zęba.
        • rasgeea Re: Bułka z masłem! 15.11.07, 07:40
          tekla-1 napisał:

          > Miałam to robione w nowocześnie pracującym gabinecie. Tendencja na
          świecie jest
          > taka, żeby pacjent usiadł raz i nie przychodził z tym więcej.
          Żadnego
          > tymczasowego plombowania. Używa się do tego specjalnego mikroskopu
          > endodontycznego. Komfort i wygoda, bez bólu.
          > No przesadzam, trochę boli honorarium dentysty 150-250 za jeden
          kanał plus co
          > tam jeszcze się okaże...wyszło mi ostatnio 460 za zęba.


          hmmm... to chyba wolę chodzić dwa razy :p
      • rasgeea Re: Bułka z masłem! 15.11.07, 07:41
        edi2007 napisał:

        > Nie masz się czego obawiać! Przeszedłem to kilka razy. Raz bez
        znieczulenia i t
        > ego nie polecam- myślałem, że wyrwę podłokietniki z fotela:)
        Dlatego bierzesz z
        > astrzyk znieczulający i pełen relaks. Z grubsza polega to na
        czyszczeniu kanałó
        > w, czyli zatruciu nerwu, wybrania miazgi. Jak już solidnie oczyści
        to założy ja
        > kieś tam lekarstwa i tymczasowo zaplombuje fleczerem. Przy
        następnej wizycie w
        > kanały idą sztyfty tytanowe na cemencie (dla wzmocnienia
        konstrukcji martwego z
        > ęba) i właściwa plomba ( lub koronka). Dobre oczyszczenie to
        podstawa, nie każd
        > emu chce się to robić... Ząb jest martwy, więc słabszy, ale
        najważniejsze, że j
        > est własny i o to w tym leczeniu kanałowym chodzi.
        > Pozdrowienia!


        o właśnie!!! i taka odpowiedź mi się podoba :-))))))))
    • blueska3 Heh 14.11.07, 17:24
      Dziwny post, bo łatwo się domyśleć, że leczenie kanałowe do przyjemnych raczej
      nie należy. Wrażenia MEGA ;P
      • czar_namamba Re: Heh 14.11.07, 17:31
        jest gorszy zabieg. Ale nie bede opowiadac. Niech sie wam nie
        zdarzy. W leczeniu kanalowym najgorsze dla mnie bylo plukanie czyms
        w rodzaju bielinki. I jeszcze pani doktor nalala mi tego do gardla.
        Az teraz poczulam. Fuj! Straszne!
        • pawel1940 Re: Heh 14.11.07, 20:23
          Z moich opowiesci ten gorszy to chociazby wyrywanie osemek. Na szczescie udalo
          sie odwlec w czasie, a grozilo mi w pelni chirurgiczne, z rozcinaniem dziasla :-(.
          • rasgeea Re: Heh 15.11.07, 07:31
            pawel1940 napisał:

            > Z moich opowiesci ten gorszy to chociazby wyrywanie osemek. Na
            szczescie udalo
            > sie odwlec w czasie, a grozilo mi w pelni chirurgiczne, z
            rozcinaniem dziasla :
            > -(.


            Oj, nie mów mi i nmie przypominaj :((( Wszystkim znajomym wyrosły
            góra dwie ósemki, a mnie jak zwykle musiały wyrosnąć 4 :( Jednej już
            nie mam. Trzebabyło usuwać, wraz z rozcinaniem dziąsła, dłutowaniem
            i Bog wie z czym jeszcze:(

            ehhh
    • aleksss Re: Leczenie kanałowe - wrażenia? 14.11.07, 20:38
      A ja mam troche inne pytanie?
      Czy lekarka powinna zapytać nas, czy sie zgadzamy na kanalowe
      leczenie- czy w momencie jak usiadlam na fotel to zgadzam sie na
      wszystko - wiec rób pani co chcesz, bez mojego pytania?
      • kalina81 Re: Leczenie kanałowe - wrażenia? 14.11.07, 21:33
        jeśli usiadłaś w celu leczenia danego zęba, to jest podejrzenie, że wiesz co
        będzie z zębem robione, poza tym jedyna alternatywa do leczenia kanałowego to
        ekstrakcja niestety:(
        Ale z pewnością lekarz powinien jakieś widełki cenowe przed leczeniem podać i
        wyjaśnić na czym na danej wizycie będzie polegał zabieg
        • aleksss brrrr.... 14.11.07, 21:46
          akurat w moim przypadku to nie spodziewałam sie zupełnie...
          Nigdy w życiu nie miałam robionego leczenia kanałowego, nawet nie
          wiedziałam do końca co to jest... Bo zęby mam na prawdę w dobrym
          stanie. Nawet mnie nie bolał - tylko dentystka powiedziała, ze
          pruchnica się robi w przestrzeni miedzyebowej - i ze warto go
          zrobic, wymieniając plombę. Powiedziala jaka bedzie cena zrobienia
          zeba (nic nie wspominając o kanalowym leczeniu) ale tu nie w cenie
          jest szkopuł, ale w tym, czy mi przypadkiem nie zmarnowała zęba,
          którego mozna bylo jeszcze leczyc normalnie, a nie juz kanałowo...
          • aleksss Re: brrrr.... 14.11.07, 21:49
            pisząc cena zrobienia zęba- to oczywiście poinformowała mnie o cenie
            zrobienia zęba z plomba a nie kanałowo...
            więc siadając na fotel nawet przez myśl mi nie przeszło, że wstanę z
            martwym zębem...
            • kolorowaona Re: brrrr.... 14.11.07, 22:05
              wczoraj miałam leczenie kanałowe. zanim usiadłam na fotel pan doktor
              poprosił o podpisanie zgody na zabieg. na tym papierku wymienione
              były możliwe powikłania, niestety nie zdążyłam wszystkiego doczytać,
              ale zamierzam to zrobić przy kolejnej wizycie. zgodziłam się
              oczywiście. robiony miałam jeden ząbek- trwalo to godzinę. ząb miał
              3 kanały i lekarz trochę faktycznie namęczył się przy ich
              oczyszczaniu. miałam wrażenie,że do kazdego z nich wklada jakby
              cienkie wiertełko i obraca nim we wszystkie strony. potem był ten
              brzydko pachnący (chlorem chyba) płyn, ale dało się przeżyć. byłam
              znieczulona i niewiele czułam. no i od wczorajszego wieczora do
              teraz odczuwam lekki bol, takie ćmienie w tym ząbku. ale o tym
              również zostałam uprzedzona. pozdrawiam
              • aleksss Re: brrrr.... 14.11.07, 22:12
                ja dopiero dzis bylam na pierwszej wizycie... niczego nie
                podpisywalam - tylko w trakcie jak siedzialam na fotelu - kobieta
                powiedziala, ze bedzie kanałowe leczenie (nie wiedzialam nawet co to
                jest). zalozyla trucizne i mam sie zglosic za dwa tygodnie na
                dokonczenie - ale w tym czasie poszukam innego specjalisty ...
                a... i tez mnie uprzedzila ze bedzie bolec- a nic nie boli... nie
                wiem czy to dobrze czy zle
                • kalina81 Re: brrrr.... 14.11.07, 23:23
                  to oznacza, że miałaś tak głęboką próchnicę, że zainfekowała nerw zęba, wtedy
                  jedynym leczeniem, jest leczenie kanałowe, często w trakcie leczenia okazuje
                  się, że zmiana jest większa niż można było przypuszczać i zakres leczenia się
                  zmienia. Czasem wydaje się, że jest mała próchnica, a okazuje się, że w środku
                  połowy zęba już nie ma. I najczęściej dotyczy to właśnie powierzchni stycznych,
                  gdyż niemożliwym jest dobre ich oczyszczenie szczotką. Próchnica w tych
                  miejscach rozwija się najczęściej niepostrzeżenie i praktycznie bezobjawowo.
                  • aleksss Re: brrrr.... 15.11.07, 03:06
                    przez tą dentystkę niemogę spac...
                    nie dlatego, ze mnie boli- bo nic nie czuje tego zęba... ale tak
                    szłam tylko żeby zaborować zęba, a ona bez pytania mi go zatruła...
                    nawet nie uświadomiła mnie na czym to wszystko bedzie polegało, z
                    czym to się wiąże i czy zgadzam się na to...
                    • rasgeea Re: brrrr.... 15.11.07, 07:38
                      ja mam fantastycznego denstystę! Od pierwszego spojrzenia wyczył że
                      do dentystów jestem cienki bolek i zawsze cokolwiek by nie robvił
                      mówi mi co bedzie robil i dlaczego. Mówi tez czy ebdzie bolało czy
                      nie. Kiedy tez mialam taką sytuacje ze myslalam ze bedzie borowanko
                      tylko, to mi ładnie wytłumaczył, że ząbka trzeba wyleczyć kanałowo,
                      ponieważ..." :-) Nie mogę na niego absolutnie narzekać:))) Życzę
                      każdemu tiego stomatologa :)

                      A Ty akness nie przejmuj się tak. Fakt się dokonał i już nic na to
                      nie poradzisz. Nie ma sensu się martwić. Jeśli Cie to męczy to
                      następnym razem jak do niej pójdziesz po prostu zapytaj ją dlaczego
                      leczyła Ci go kanałowo i poproś by zawsze Ci mówiła co ma zamiar
                      zrobić:)
    • miskitrzy Re: Leczenie kanałowe - wrażenia? 15.11.07, 09:16
      hej,
      kanalowo miałam leczone 3 zeby. Wrazenia za kazdym razem inne, bo roznie ulozone
      byly kanaly. Mam drobna szczeke i zęby byly blisko siebie ulozoene, tak ze
      kanaly byly lekko poskrecane i odnerwianie ich bylo nieprzyjemne, ale juz
      wypelnianie nie bylo takie tragiczne bo zab pozbawiony jest miazgi nie czuc
      tego.Wazne jest, by dentysta odrazu jeszcze w trakcie zrobil RTG, aby sprawdzic
      czy kanaly sa wypelnione, bo jesli nie to cale leczenie diabli wezma.Ząb po
      leczeniu kanalowym może ,,służyć" całe zycie, a to lepsze rozwiązanie niż
      implant i napewno tańsze.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka