Dodaj do ulubionych

Rozłożyć pasjansa?

17.11.07, 15:00
Nie wiem, ktotego wybrać. Jak podjąć decyzję?
To straszne. Oboje są kompletnie różni i w różny sposób pokazują uczucia, emocje i to jak im zależy bądź nie.
Skąd mam wiedzieć, który jest bardziej szczery w tym wszytskim, na którym się nie przejadę i który widzi w tym coś więcej niż...?
Jeszcze nigdy tak nie miałam, że nie wiedziałam nic. Lubię jednego i drugiego.
Obserwuj wątek
    • rosa_de_vratislavia Re: Rozłożyć pasjansa? 17.11.07, 15:02
      avital84 napisała:

      > Nie wiem, ktotego wybrać. Jak podjąć decyzję?


      Twoje wątki wciągają jak telenowele:)
      Ale wydawało mi się ostatni,że wybór dokonany i padło na tego
      Namiętnego...a tu taki zwrot akcji.
      • avital84 Re: Rozłożyć pasjansa? 17.11.07, 15:05
        Namiętny długo się nie odzywał. Nie wiedziałam co się dzieje.
        A ten drugi pielęgnował znajomość. Mam wrażenie, że zależy im w nieco inny sposób. Tylko, który sposób jest lepszy.
        Nie wiem czy z namiętnym coś będzie. On jest niby namiętny, ale zachowawczy, nie chce się narzucać i w ogóle zrobiło się jakoś tak bardzo kumpelsko. Nic nie wiem.
        • wiarusik Re: Rozłożyć pasjansa? 17.11.07, 15:27
          Ten namiętny już się wypalił.Chyba nie ciebie szukał;)
          • avital84 Re: Rozłożyć pasjansa? 17.11.07, 15:28
            Nie, nie wypalił się.
            Luz...nawer przed chwilą z nim rozmawiałam.
            Chciał się spotkać u mnie, ale to odłożyłam jednak.
            • wiarusik Re: Rozłożyć pasjansa? 17.11.07, 15:32
              Wybierasz się jak sójka s..ć za morze;)
              Kiepścisz wszystko,co ci wpadnie w łapy:)
              Szkoda mi ciebie.
              • avital84 Re: Rozłożyć pasjansa? 17.11.07, 15:33
                Widocznie trafiam na takie kiepskie okazy.
                • wiarusik Re: Rozłożyć pasjansa? 17.11.07, 15:35
                  Trafia swój na swego:)
                  Ze mną poszło szybko,więc się nie liczę;)))
                  Widocznie nie byłem za kiepski;)
                  • avital84 Re: Rozłożyć pasjansa? 17.11.07, 15:37
                    Ale ze mnie femme fatale.
                    Któżby pomyślał. ;)
                    • wiarusik Re: Rozłożyć pasjansa? 17.11.07, 15:40
                      No właśnie;)
                      Pewnie cały dżinks polega na przedwczesnym porzucaniu,a nie na
                      jakiejś super osobowości,co nie?;)
                      • avital84 Re: Rozłożyć pasjansa? 17.11.07, 15:47
                        Czyjej osobowości?
                        Moja nie jest super i wiem o typ. Dooopna jest.
                        • wiarusik Re: Rozłożyć pasjansa? 17.11.07, 15:48
                          Nooo;)
                          Dlatego ratujesz się famfatalizmem;)
                          • avital84 Re: Rozłożyć pasjansa? 17.11.07, 15:49
                            Przedwczesne porzucanie to też famfatalizm albo nie zaczynanie w ogóle. Poznajesz ich po tym, że jęczą.
                            • wiarusik Re: Rozłożyć pasjansa? 17.11.07, 15:52
                              Ale chyba z powodu takiego potraktowania,a nie z żalu za tą
                              dziewczyną;)
    • nuova jak nie wiesz co zrobić, ... 17.11.07, 15:02
      to idz do wróżki, ona Ci wszystko powie ;>
      • avital84 Re: jak nie wiesz co zrobić, ... 17.11.07, 15:06
        Niby sama wróżę, ale dooopa...nic nie wiem. ;)
        Moje wróżby są krótkoterminowe.
        Poeczekam na Andrzejki może. ;)
        • nuova Re: jak nie wiesz co zrobić, ... 17.11.07, 15:08
          ...albo idz do cyganki, na jedno wyjdzie - weźmie kase i zarzuci opowieścaimi
          dziwnej tresci ;))
          hahaha
    • nerri Re: Rozłożyć pasjansa? 17.11.07, 15:09
      Rzuć monetą...a tak serio to jeśli masz takie wątpliwości to może
      lepiej dać sobie spokój z oboma?:)
      Albo jakieś testy im walnij....na przydatność do spożycia;))

      Pozatym...nie dowiesz się na którym się przejedziesz a na którym
      nie...ludzie są zbyt nieprzewidywalni;))
      • wiarusik Re: Rozłożyć pasjansa? 17.11.07, 15:11
        Jeśli zastanawia się nad oboma,to znaczy że obaj są do dupy;)
        Stara prawda:)
        • avital84 Re: Rozłożyć pasjansa? 17.11.07, 15:27
          Nie są. Oboje są fajni, ale chciałabym ich poznać w różnym czasie, a nie w tym samym.

          Bo to jest tak...jeden mieszka dość daleko, jest bardziej taki jak ja, typowy singiel, więc niczego nie przyspiesza, nie robi, nie mówi nic na wyrost, ale nie mam pojęcia czy mu zależy i na czym. Znaczy wydaje mi się, że świetnie się dogadujemy, ale wszystko się toczy powoli czyli może tak jak powinno. Myśle, że jeżeli chodzi o niego to bardziej kieruje się sercem.

          Ten drugi to baradziej rozsądek chyba. Mieszka koło mnie. Zawsze ma dla mnie czas, ciągle chciałby się spotykać, zależy mu jak cholera i wiem jak już podchodzi do życia. Tyle czu ja tak podchodzę? hehe
          No nie wiem. Przy nim mogłabym być bezpieczna, miałabym oparcie itd.
          Ale czy byłabym szczęśliwa.

          To trochę jak z Nocy i Dni. A może tak samo.
          • wiarusik Re: Rozłożyć pasjansa? 17.11.07, 15:30
            Sorry,ja ci nie pomogę:)
            • avital84 Re: Rozłożyć pasjansa? 17.11.07, 15:31
              To było do Nerri.
              Na Twoją pomoc przecież nie liczę.
              • wiarusik Re: Rozłożyć pasjansa? 17.11.07, 15:33
                Post był do mnie.Nie wciskaj teraz kitu;)
                • avital84 Re: Rozłożyć pasjansa? 17.11.07, 15:35
                  W końcu umówię się z tym Satanistą, który twierdzi, że jestem ezoteryczna i na tym się zakończą moje telenowele. Eehehe...
                  • wiarusik Re: Rozłożyć pasjansa? 17.11.07, 15:36
                    Jest ktoś w Łodzi,kto się z tobą nie umówił?;)))
                    • avital84 Re: Rozłożyć pasjansa? 17.11.07, 15:37
                      Paru pewnie się ostało. ;)
                      • avital84 Re: Rozłożyć pasjansa? 17.11.07, 15:41
                        Co to znaczy Bid Farewell ?
                        • wiarusik Re: Rozłożyć pasjansa? 17.11.07, 15:43
                          Nie mam zielonego:)
    • wiarusik Re: Rozłożyć pasjansa? 17.11.07, 15:10
      Wybierz dziewczynę;)))
    • wiarusik Re: Rozłożyć pasjansa? 17.11.07, 15:15
      Mnie powróż;)
    • wiarusik Nooo...co tam? 17.11.07, 15:22

    • frying.pan Re: Rozłożyć pasjansa? 17.11.07, 15:41
      Najprościej byłoby wypisać wszystkie plusy i minusy i podliczyć, ale w życiu
      takie podliczanki czasami kompletnie nie mają zastosowania (a przynajmniej nie w
      miłości czy związkach).
      Domyślam się, że były jakieś poprzednie wątki, w których opisywałaś dokładniej
      co i jak, ale ja mam przerwy w bywaniu na forum, wiec nie do konca jestem w
      temacie. Ale tak obiektywnie rzecz biorąc - wydaje mi się, ze nie powinnaś
      starać się o tego, który sam nie za bardzo zabiega o Twoje względy - bo mozesz
      zostac na lodzie i żałować. Nie powinnaś też być z kimś tylko dlatego, że ten
      ktoś po prostu jest.
      Widzę, że w każdym z nich czegoś Ci brakuje (oczywiscie w kontekscie związku, bo
      kumplem móglby być każdy z nich). Na Twoim miejscu po prostu cierpliwie bym
      czekała jak się rozwinie akcja. Czas wszystko zweryfikuje. Może pojawi się jakiś
      trzeci na horyzoncie?:)
      • wiarusik Re: Rozłożyć pasjansa? 17.11.07, 15:42
        Pojawił się,ale nasza księżniczka miała fochy;)
        • avital84 Re: Rozłożyć pasjansa? 17.11.07, 15:47
          Nie ten nie może być trzeci, bo pojawił sie jako pierwszy.
          • wiarusik Re: Rozłożyć pasjansa? 17.11.07, 15:49
            Chyba za dobry był dla ciebie;)
            Teraz widzę,że tak:)
            • avital84 Re: Rozłożyć pasjansa? 17.11.07, 15:51
              Ciekawe w czym. Jakoś nie uraczyłam żadnej dobroci.
              • wiarusik Re: Rozłożyć pasjansa? 17.11.07, 15:55
                To taki mechanizm obronny;)
      • avital84 Re: Rozłożyć pasjansa? 17.11.07, 15:45
        Dzieki. Masz w 100% rację. Znaczy muszę chyba odczekać, przeczekać i zobaczyć co zrobiąi jak to się potoczy. Nie mam dobrego okresu na wiązanie się z kimkolwiek, a ostatnio zaczęło się dziać w moim życiu jak nigdy. I pewnie też dlatego nie mam wprawy i nie wiem jak sobie z tym radzić. Zawsze radziłam sobie wycofując się, ale...nie jestem pewna czy tym razem to najlepszy sposób, bo czuję, że coś mnie może ominąć.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka