lunatica 31.07.03, 01:44 czy zdażyło się wam przeczytać czyjąś korespondencję, e-maila, sms'a bez wiedzy adresata? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
optymistic Re: zakazane zachowanie 31.07.03, 01:48 szzcerze mówiac to nie,choc nie raz mialam ochotke.....szczegolnie kusi mnie telefon meza..... :) Ale co tam,w koncu maz to maz......ja i on to jednosc,wiec moze sie skusze... :) A ty co?Masz cos na sumieniu? hi hi :)))))))) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
lunatica Re: zakazane zachowanie 31.07.03, 01:51 nie. nie mam. ale kusi. oj, kusi. i telefon. i komputer. tylko, że my nie jesteśmy tą "jednością", o której wspomniałaś :-) nie działa prawo: co twoje to moje, co do mnie to do ciebie??? będę dzielna. nie dam się. Odpowiedz Link Zgłoś
optymistic Re: zakazane zachowanie 31.07.03, 01:56 wiesz,tak prawde mowiac to gdybym znala haslo poczty to pewnie nie raz bym ja przeswidrowala siedzac sama w domu,ale dzieki Bogu nie znam i nie chce (chyba??) znac.... "Co twoje to i moje"-dom,dziecko,telewizor..nawet kalesony- TAK. Ale jeslo chodzi o telefony i poczte to juz nie obowiazuje :) trzymaj sie,i walcz z pokusa Odpowiedz Link Zgłoś
lunatica Re: zakazane zachowanie 31.07.03, 01:59 a ja hasło znam... muszę go chyba (podstępem) skusić, żeby je zmienił... ale jak to zrobić nie wzbudzając podejrzeń? ps: kalesony też wspólne :-)? muszę mojemu osobistemu o tym powiedzieć. Odpowiedz Link Zgłoś
optymistic Re: zakazane zachowanie 31.07.03, 02:13 A wal prosto z mosstu!Powiedz mu "kochanie badz tak uprzejmy i zmien haselo bo ja je znam i czasem kusi mnie aby tam zajrzec...." I moze nawet to doceni?Moze Ci powie :"słoneczko ja nie mam nic do ukrycia i nie potrzebuję zmiany hasła" he, he p.s ale jestem mądra,pewnie sama bym nie powiedziała....... :))) Odpowiedz Link Zgłoś
lunatica Re: zakazane zachowanie 31.07.03, 02:20 tak, tak, niebagatelny problem stanowi przepaść miedzy teorią a praktyką :-) no tak. ale niczego nowego nie wymyśliłam :-) Odpowiedz Link Zgłoś
moniorek1 Re: zakazane zachowanie 31.07.03, 06:54 Przeczytalam listy milosne mojego meza od jego bylych dziewczyn. Oczywiscie mu o tym pozniej powiedzialam. Haslo do skrzynki meilowej znam ale nie sprawdzam mu korespondencji,nawet jak przyszedl do niego list od jakiejs dziewczyny ,ktora sie w nim kochala to go nie otworzylam.Maz nie zna mojego hasla do konta meilowego ,ale gdyby tylko chcial to i tak by wiedzial o czym, z kim i do kogo pisze (spec od komputerow) wiec i tak mam sie na bacznosci :) Odpowiedz Link Zgłoś
luiza-w-ogrodzie Re: zakazane zachowanie 31.07.03, 07:46 I to nie raz. Szczegolnie w liceum ;oD Pozdrawiam Luiza-w-Ogrodzie ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·...¸><((((º>¸. .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸.·´¯`·...¸><((((º> Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kaisog Re: zakazane zachowanie IP: *.kapuscinska.sdi.tpnet.pl 31.07.03, 08:30 Przeczytałam list mojego męża od jego eks i wstyd przyznać nawet nie zastanawiałam się kiedy znalazłam w jego torbie czerwoną kopertę, wiedziałam że to list od kobiety. Ujrzałam go wtedy w trochę innym świetle, oczami porzuconej przez niego kobiety, ciekawe doswiadczenie... przyznałam się po trzech dniach... Odpowiedz Link Zgłoś
anahella Re: zakazane zachowanie 31.07.03, 10:35 lunatica napisała: > czy zdażyło się wam przeczytać czyjąś korespondencję, e-maila, sms'a bez > wiedzy adresata? TAK, do dzis mi glupio. Moj kolega mial identyczny aparat. Zazwyczaj komorke trzymam w torebce, patrze a tu telefon lezy na biurku, wiec wzielam do reki zeby ja schowac. Widze na wyswietlaczu jakis tekst, czytam - jak sie okazalao - bardzo osobiste testy. Kolega patrzy na mnie wkurzony, ja mam dwa pytajniki w oczach, bo nie wiem kto takie teksty mi na komorce stuka... Za chwile sie okazalo, ze on zaczal pisac esemesa do swojej dziewczyny, zagadal sie z kims przy moim biurku, potem zajal sie czym innym i rzucil mi komorke na przed nos. Chyba ze 100 razy go przepraszalam, na szczescie to rowny gosc. Odpowiedz Link Zgłoś
mamalgosia Re: zakazane zachowanie 31.07.03, 11:14 Kiedyś zdarzało mi się czytać widokówki zaadresowane nie do mnie. Ale teraz już nie robię podobnych rzeczy i nawet jakoś mnie przestało kusić Odpowiedz Link Zgłoś
capa_negra Re: zakazane zachowanie 31.07.03, 11:20 o tak mi tez się zdarzyło raz przeczytac taka kartke- w mojej klatce mieszkal chłopak w którym sie beznadziejnie kochałam ( 16 lat miałam ) i wyjechał na wakacje - ciekawośc gdzie mnie żżerała. Jak zobaczyłam poczte w ich skrzynce to ja otwarłam widelcem :-))i o ile pamięc mnie nie myli to zwinełam ta kartkę - no wiecie taki skarb pisany ręka ukochanego...chwlic sie czym nie ma :-)) Odpowiedz Link Zgłoś
neferet Re: zakazane zachowanie 31.07.03, 11:20 Przeczytałam listy od jego byłej, obejrzałam ich zdjęcia, przejrzałam maile. W końcu nie wytrzymałam ze złości i powywalałam te ich pierdoły i pousuwałam pliki z kompa. Teraz czekam kiedy się mój facet zorientuję. i troche sie boję że sie wkurzy. Ale co tam . Ulżyło mi. Odpowiedz Link Zgłoś
iwona_ar Re: zakazane zachowanie 31.07.03, 12:33 No to drżyj, bo pewnie Ci zrobi awanturę. Zależy jeszcze jak to było dla niego ważne. I jak masz zamiar się wytłumaczyc? Wielokrotnie miałam takie pokusy, zeby wyrzucić rozbierane zdjecia jego byłej ale jakoś się powstrzymałam. Odpowiedz Link Zgłoś
capa_negra podziwiam.... 31.07.03, 12:40 bo ja o ile bym ich sama nie wyrzucila to na pewno nie powstrzymałabym się przed piekielna awanturą - ja rozumiem zdjecia byłej - z wakacji, imprezy nie ma sprawy - każdy ma swoją przeszłośc , ale rozbierane...to juz za wiele jak na mnie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kula Re: zakazane zachowanie IP: *.gabo.pl 02.08.03, 22:11 nie lepiej byló Go o to poprosic?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Barberitta Re: zakazane zachowanie IP: 195.117.38.* 31.07.03, 12:40 lunatica napisała: > czy zdażyło się wam przeczytać czyjąś korespondencję, e-maila, sms'a bez > wiedzy adresata? Hmmmm, zdażyło mi się przeczytać sms'a mojego byłego (z którym nadal utrzymuję kontakty) i wcale nie żałuję... Jego "skrzynka odbiorcza" otworzyła przede mną prawdziwą rzeczywistość, facetom nie wolno ufać (w 100%)... i to jest święta prawda. Odpowiedz Link Zgłoś
raszefka Re: zakazane zachowanie 31.07.03, 17:07 A to było tak: chłopak, w którym kochałyśmy się z koleżanką w 6 klasie, kochał się w innej naszej koleżance. Pewnego dnia podpatrzyłyśmy, jak czyta list od niej, drze i zakopuje (bo to na boisku było). W sprzyjających okolicznościach odkopałyśmy i przeczytałyśmy. Wstyd! (ale to niestety nie jest największa niedyskrecja na moim sumieniu) Teraz mam świra na punkcie prywatności, cudzej, a zwłaszcza własnej. Wierzę, że mój facet nie zajrzy do moich rzeczy... ale jeśli zagląda mi przez ramię, kiedy piszę smsy lub maile z jego kompa... potrafi nawet wyłączyć mi tlen na odległośc. Brrr, czuję się zagrożona Odpowiedz Link Zgłoś
neferet Re: zakazane zachowanie 01.08.03, 17:06 No to poradźcie mi jak mam sie bronić? Powiedzieć, ze sie wkurzyłam, że to przyniósł do domu, kiedy go prosiłam, zeby takich rzeczy tu nie bylo? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kula Re: zakazane zachowanie IP: *.gabo.pl 01.08.03, 18:22 ja znalam hasło na meila wlazłam :-( wrocilam z zagranicy. znalazlam meile do i od dziewczyny z innego miasta a tam takie texty ze ho ho..oczywiscie on je pisał..ze musi byc ładniutka ze to ze tamto do dzisiaj (minelo prawie 2 lata) nie moge mu tego wybaczyc i w ogole mu nie ufam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zosia Re: zakazane zachowanie IP: *.acn.waw.pl 01.08.03, 18:32 Widze, ze wszystkie panie takie porzadne. A ja przeczytalam sobie kiedys biezaca korespondencje mojego faceta i nie zaluje tego. Nie lubie byc rolowana i nie lubie jak ktos mi sciemnia. Dzieki temu dowiedzialam sie, ze od pol roku romansowal z panna przez internet. Niedlugo potem sie rozstalismy. Aha romansowal sobie z ta panna korzystajac z mojego komputera. Wiem, ze wczesniej tez wyrywal inne laski przez net i opowiadal im niestworzone historie czesto mowiac, ze rozstal sie ze mna albo, ze mnie nie ma chociaz siedzialam kilka metrow obok. Ale nie tkne w zyciu zadnych rzeczy mojego obecnego faceta. Nawet nie dotykam jego telefonu zeby odebrac jak ktos dzwoni a on nie moze, w zyciu nie dotknelabym jego kompa ani nic tym podobnego. Po prostu mu ufam. Nie tykam sie tez niczyjej innej korespondencji nawet jak lezy na wierzchu tuz przed moimi oczami to patrze sie w druga strone. Zosia. Odpowiedz Link Zgłoś
sunday Re: zakazane zachowanie 01.08.03, 21:15 Przeczytalem. I zrozumialem, dlaczego chce sie ze mna rozstac. Zachowalem sie jak swinia? Oczywiscie. Ale wole byc swinia niz glupcem. pozdrawiam wszystkie swinie i szlachetnych/szlachetne :-) Luki Odpowiedz Link Zgłoś
sunday Trzymam kciuki! 03.08.03, 22:45 neferet napisała: > A mnie nikt nie uratuje:( Trzymaj sie, Nefret! (Nefretete? :-)) Przez wiele mozna przejsc. I czlowiek staje sie silniejszy, moze madrzejszy. Wiem z wlasnego doswiadczenia. A ze boli? Coz, nikt nie obiecywal, ze zycie nie bedzie bolalo. Trzymam za Ciebie kciuki! :-) Luki Odpowiedz Link Zgłoś
iwona_ar Re: Trzymam kciuki! 04.08.03, 09:42 sunday napisał: > neferet napisała: > > A mnie nikt nie uratuje:( > > Trzymaj sie, Nefret! (Nefretete? :-)) > Przez wiele mozna przejsc. I czlowiek staje sie silniejszy, moze madrzejszy. > Wiem z wlasnego doswiadczenia. A ze boli? Coz, nikt nie obiecywal, ze zycie nie > > bedzie bolalo. Trzymam za Ciebie kciuki! Masz rację, trzeba ponieść konsekwencje swoich czynów. On też musi! Naferet, nie Nefret, ani nie Nefretete:) Ma > :-) Luki Odpowiedz Link Zgłoś