Dodaj do ulubionych

Cesarka "na życzenie" - co o tym sądzicie?

26.11.07, 15:50

Obserwuj wątek
    • zwroclawianka Re: Cesarka "na życzenie" - co o tym sądzicie? 26.11.07, 15:57
      Jestem przekonana, że gdyby to mężczyźni rodzili, już dawno byłaby
      wprowadzona :)
      • kleofas55 Re: Cesarka "na życzenie" - co o tym sądzicie? 26.11.07, 16:06
        podobno nie jest to zalecane ale...jest to tak stresujacy i podobno bolesny
        moment w zyciu kobiety ze uwazam iz powinna miec mozliwosc wyboru
    • butterflymk Re: Cesarka "na życzenie" - co o tym sądzicie? 26.11.07, 16:09
      oczywiście że jestem za...
      i nie rozumiem dlaczego trzeba płacic za to.....
    • ewik_75 Re: Cesarka "na życzenie" - co o tym sądzicie? 26.11.07, 16:47
      to, że publicznie sie odpowiednie władze zastanawiają, czy umożliwić
      czy nie i nie pozwalają kobiecie samej podjąć decyzji w tak ważnej i
      intymnej sprawie jest jedną z kwestii które mnie w naszym kraju
      strasznie wkurzają.

      Oczywiście, ze tak!
      Niech każda przyszła matka sama zdecyduje, co dla niej i jej dziecka
      bedzie najkorzystniejsze.

      ja na przykład, jeśli bedziemy mieli dzieci to tylko cesarka. Juz
      uzgodnione z MŻ. Koniec, kropka.
      A potem się mówi, ze lekarze skorumpowani.
      Pewnie, skoro za cesarkę trzeba dać łapówkę bo inaczej nie da rady.
      • cloclo80 [...] 27.11.07, 00:38
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • apogeum77 Ile to kosztuje? 26.11.07, 18:35
      j.w
      • sabriel Re: Ile to kosztuje? 26.11.07, 18:46
        Kobieta sama powinna wybrać w jaki sposób chce rodzić.
        Osobiście nie chciałabym mieć cesarki, wolałabym naturalnie.
      • 28jenny Re: Ile to kosztuje? 26.11.07, 19:07
        Pierwszą ciąże miałam zakończoną porodem naturalnym i byłam z tego
        bardzo zadowolona, teraz gdy za niecałe 5 tygodni mam zostać po raz
        drugi mam zostać mamą mam wskazania do cesarskiego cięcia i mam dość
        mieszane uczucia :/ Uważam jednak że każda z nas ma prawo do wyboru
        porodu ( poza wskazaniami medycznymi gdy wiadomo że inaczej nie
        można)....Ciąża sama w sobie jest pięknym przezyciem, choć dającym w
        kość ... dlatego poród powinnien byc dla nas przyjemny, a przede
        wszystkim konfortowy.. A płacenie za cesarke na "życzenie" no cóż w
        takim kraju żyjemy :(
    • trusia29 Re: Cesarka "na życzenie" - co o tym sądzicie? 26.11.07, 22:25
      Uważam, że decyzja powinna należec do kobiety.
      Ja bym się z pewnością zdecydowała:)
    • qw994 Re: Cesarka "na życzenie" - co o tym sądzicie? 26.11.07, 22:47
      Że to jakiś idiotyzm. Przecież to jest zabieg operacyjny,
      nieobojętny dla zdrowia. Poród jest procesem naturalnym i cesarskie
      cięcie to wyjście awaryjne i tak powinno być stosowane. Jeśli
      kobieta boi się bólu, to przecież jest coś takiego jak znieczulenie
      zewnątrzoponowe.
      • jagniatko Re: Cesarka "na życzenie" - co o tym sądzicie? 26.11.07, 22:57
        Co to znaczy 'boi się bólu'? Chyba zachodząc w ciążę wiedziała czym się to
        kończy? Zresztą, człowiek jest narażony na ból całe życie, a ten ból, mniejszy
        czy większy, jest NATURALNY.
        Jest wiele metod na łagodzenie bólu, niefarmakologicznych... Chociaż uważam
        oczywiście, że jak tamte nie pomagają, to jak najbardziej kobieta powinna się
        domagać zzo lub pokrewnych. Chociaż z tego co się dowiedziałam, to np u mnie w
        mieście niechętnie dają zzo... Trzeba być wcześniej umówionym z anestezjologiem
        , mieć zgodę lekarza prowadzącego, blah blah...
        • simply_z Re: Cesarka "na życzenie" - co o tym sądzicie? 26.11.07, 23:04
          taki zabieg nie dosc ,ze nieobojetny dla zdrowia dziecka to
          jeszcze ,jest to normalna operacja ,dramat zaczyna się po samym
          zabiegu ,caly czas leki przeciwbolowe ,cewnik ,gojenie sie itd.moja
          kuzynka rodzila teraz ze znieczuleniem ,mowi ,ze tez nie bylo za
          fajnie ale w obok niej lezala kobieta ,ktora rodzila za pomoca
          cesarki ,kuzynka mogla juz pare godzin po porodzie przynajmniej
          wstac,przejsc pare krokow natomiast tamta osoba lezala niemal
          otumaniona lekami i niesamowicie obolala.Zapytajcie jakiegokolwiek
          lekarza ciekawe co wam odpowie .
          • ewik_75 Re: Cesarka "na życzenie" - co o tym sądzicie? 27.11.07, 11:53
            Pewnie, ze wybor jest trudny,
            Po sttonie naturalnego jest to, ze szybciej dochodzisz do formy i
            można zajac się dzieckiem, ale za to jest ogromny bol (moja mama
            rodzila dwa razy przez ponad 20 h, bacie podobnie - obie!!!) duze
            ryzyko popekania lub naciecia, poszerzenia się pochwy, czasem jej
            masakracji i pozniejszych klopotow przy seksie.

            Przy CC masz bol po, dlugie lezenie, koniecznosc opieki nad toba,
            możliwe komplikacje - ale nie tak znowu często, tylko tak jak przy
            innych operacjach brzusznych, niemoznosc zajecia się dzieckiem
            samej. Ale wole mieć pociety brzuch i ranke nad bikini niż bol nie
            do wytrzymania i zmasakrowana pochwe.

            To powinien być mój wybor i niczyj wiecej.
            Zyjemy w cywilizowanych czasach, choc chyba w nie do konca
            cywilizowanym kraju…..
          • tini83 Re: Cesarka "na życzenie" - co o tym sądzicie? 13.12.07, 14:55
            cc jest korzystniejsze dla dziecka ni sn
        • pinerzka Zdecydowanie przeciw!!! 26.11.07, 23:06
          Kobiety decydujace sie na ten zabieg, tyko dlatego ze boja sie bolu
          sa glupie i nieodpowiedzialne! A przede wszystkim bardzo
          egoistyczne :/
          • ewik_75 Re: Zdecydowanie przeciw!!! 27.11.07, 11:31
            a co tobie do ich głupoty i egoizmu?

            To ICH głupota i ICH egoizm - mają prawo.
            Poza tym - uogólniasz i nie masz racji.

            Prawo w naszym kraju dopuszcza stosowanie wielu głupot - na przykład
            palenie przy własnych dzieciach i podczas ciąży.

            To, co - zakazać ????
            Może kazać paniom okazywać w kiosku każdorazwowo zaświadczenie, że
            nie są w ciaży, co?

            ceasrka nei jest głupotą - widać niewiele wiesz na ten temat.
            A ja jako kobieta mam prawo do egoizmu w zakresie własnego ciała i
            bólu, który moge odczuwać. A władzy nic do tego. I Tobie tym bardziej

            • pinerzka Re: Zdecydowanie przeciw!!! 27.11.07, 12:23
              "ceasrka nei jest głupotą - widać niewiele wiesz na ten temat.
              A ja jako kobieta mam prawo do egoizmu w zakresie własnego ciała i
              bólu, który moge odczuwać. A władzy nic do tego. I Tobie tym
              bardziej"

              A wlasnie, ze jest gkupota i egoizmem, bo myslisz w tym czasie tylko
              o sobie a nie o dziecku. A potem jest placz, gdy dziecko...
              wiem na ten temat wiecej niz ci sie zdaje, ale nie bede cie tu
              umoralniac, poszperaj w wyszukiwarce, a dowiesz sie jakie to bywa
              szkodliwe dla dziecka.
              Jasne, ze nic mi do tego. Twoja krzywda, twoja sprawa.
              Mam dosyc rozkapryszonych i przewrazliwionych mamusiek...


              • ewik_75 Re: Zdecydowanie przeciw!!! 27.11.07, 12:40
                Co do powikłań - powtórzę się, ale trudno.


                Podczas porodów naturalnych zdarza się
                niedotelenienie mózgu dziecka. Nierzadko. Skutkiem takiego
                niedotelenienia może być np.. Padaczka, ale też niedorozwój.
                Wiedziałaś o tym? Padaczka to poważna choroba - w dużym stopniu
                wciąż niepoznana, i wielu przypadkach - na całe życie. Taki
                przypadek jest w mojej bliskiej rodzinie. To naprawdę duży zdrowotny
                problem. Więc nie pisz mi tu u cudowności naturalnych porodów. CC
                wyklucza niedotenienie podczas utknięcie w drogach rodnych….

                • conveyor Re: Zdecydowanie przeciw!!! 27.11.07, 13:40
                  I tu musze Cie zmartwic, nie tylko w czasie PSN. Po ok. 1.5 minuty od naciecia macicy rozpoczyna sie niedotlenienie dziecka, jesli w tym czasie nie zostanie wydobyte to moze byc problem.
                  • ewik_75 Re: Zdecydowanie przeciw!!! 27.11.07, 13:55
                    O tym nie wiedziałam. Dzięki.
                    Wierzę jednak, ze te 1,5 minuty wystarczy…
                    • conveyor Re: Zdecydowanie przeciw!!! 27.11.07, 14:23
                      Przewaznie wystarcza pod warunkiem ze idzie gladko i bez niespodzianek...
              • ewik_75 Re: Zdecydowanie przeciw!!! 27.11.07, 12:42
                pinerzka napisała:

                > Jasne, ze nic mi do tego. Twoja krzywda, twoja sprawa.


                I dokładnie o to mi chodzi.
                MOJA sprawa. I dlatego właśnie CC powinno być dostepne na żądanie.

                A mieć mnie dość oczywiście możesz - no problem.
                Choć mamuśką nie jestem i mam nadzieję nigdy nie być. Za to mam
                nadzieję być MATKĄ. Ja widzę różnicę - a Ty?

                • pinerzka Re: Zdecydowanie przeciw!!! 27.11.07, 13:09
                  Nie mam cie dosyc tylko dlatego, ze masz odmienne zdanie. Dla mnie
                  cesarka to powazna operacja. Pomijajac powazne
                  komplikacje... "Boisz sie" rozstepow a nie "boisz" blizny po cesarce?
                  Wiem, ze czesto cesarka to konicznosc, ale osobiscie nie wyobrazam
                  sobie placic za niewidzenie przed prawie dobe swojego dziecka i
                  bycie obolala przez dwa tygodnie. Dla mnie to straszne...Czekac na
                  dziecko 9 miesiecy, a potem w tak waznym dla niego( i matki)
                  momencie nie moc go nawet przytulic. No i odpada karmienie piersia,
                  co dla mnie jest bardzo istotne.
                  • trypel Re: Zdecydowanie przeciw!!! 27.11.07, 13:13
                    W Wawie w Instytucie Matki i Dziecka dziecko zostało przyniesione do matki 4-5
                    godz po cesarce. Potem było i tak w tym samym pomieszczeniu (izolatka dla matki
                    i dziecka) matka wróciła po 4 dniach do domu, blizny praktycznie nie było widać
                    po paru miesiacach nawet w bikini :)
                    A przy okazji jakby nie cesarka to dziecko by porodu nie przezyło
                  • ewik_75 Re: Zdecydowanie przeciw!!! 27.11.07, 14:00
                    Rozstepów się nie boję. Będą tak czy siak, trudno.
                    Bardziej boję się ogromnego bólu i pokiereszowanej pochwy.
                    Blizna to przy tym pikuś.
                    Cięcia robi się teraz poprzeczne, na linii bikini więc w ogóle nie
                    ma problemu.
                    Rzeczywiscie argumentem "przeciw" może być to, że nie można
                    przytulić dziecka zaraz po jego przyjściu na świat, ale może bedzie
                    można u mnie zrobic cc przy miejscowym znieczuleniu? To już
                    oczywiście do konsultacji z ginekologiem i anestezjologiem.
                    Chciałabym.
                    Co do karmienia - podobno jest z tym roznie, czasu wymaga pobudzenie
                    laktacji, ale i to da się osiągnąć.

                    • xtrin Re: Zdecydowanie przeciw!!! 14.12.07, 00:01
                      ewik_75 napisała:
                      > ale może bedzie można u mnie zrobic
                      > cc przy miejscowym znieczuleniu?

                      Można przy znieczuleniu rdzeniowym (od piersi w dół).

                      > Co do karmienia - podobno jest z tym roznie, czasu wymaga
                      > pobudzenie laktacji, ale i to da się osiągnąć.

                      Da, pytanie jakim kosztem.
                      Znajoma po cc (ze wskazania medycznego, nie na życzenie) kilka miesięcy męczyła
                      się z laktacją, bardzo nieprzyjemna sprawa.
                  • seala1 Karmienie nie odpada 27.11.07, 18:12
                    Miałam cesarkę na życzenie, nie muszę tłumaczyć z jakich powodów. OD
                    RAZU po wyciągnięciu z brzucha mojego dziecka mogłam je tulić i
                    całować. OD RAZU dostałam je żeby je nakarmić PIERSIĄ. Cały czas był
                    przy mnie mąż, który również mógł tulić i całować naszą córkę. Moja
                    córka OD RAZU mogła być cały czas ze mną ( i była), tego samego dnia
                    wstałam, mogłam jej zmieniać pieluszkę, opiekować się nią i okazywać
                    miłość. Nie byłam w żaden sposób otumaniona lekami, nie wiadomo jak
                    obolała, byłam za to w pełni świadoma tego że właśnie stałam się
                    matką. Nie wiem kto opowiada bzdury o nie wiadomo jakim bólu po
                    cięciu, myślę że jest to ból jak najbardziej porównywalny do bólu po
                    porodzie siłami natury, ale przynajmniej można normalnie siedzieć.
                    Nie chcę porównywać tych dwóch różnych od siebie porodów, bo tego
                    porównać nie mam jak. Mogę tylko opowiedzieć jak wygląda cc.
                    Wkurza mnie tylko jak ktoś opowiada bzdury typu "niemożliwe jest
                    karmienie piersią......". Widać jak mało wie na temat cc a zabiera w
                    tej sprawie głos.....
                    • seala1 Re: Karmienie nie odpada 27.11.07, 18:13
                      aha, karmię do dzisiaj, moje dziecko ma 10 miesięcy....
                    • 112madzik112 Re: Karmienie nie odpada 13.12.07, 11:33
                      Ja też będę miała cesarkę na życzenie. Umówiłam się już z lekarzem
                      prowadzącym, który pracuje w państwowym szpitalu.
                      Niestety on nie chce wprost podać ceny zabiegu. Będę musiała sama
                      zdecydować ile. Może ktoś umie mi doradzić ile to może kosztować.
                    • duza-zolza Re: Karmienie nie odpada 13.12.07, 11:52
                      Miałam cesarkę na życzenie, nie muszę tłumaczyć z jakich powodów. OD
                      > RAZU po wyciągnięciu z brzucha mojego dziecka mogłam je tulić i
                      > całować. OD RAZU dostałam je żeby je nakarmić PIERSIĄ. Cały czas
                      był
                      > przy mnie mąż, który również mógł tulić i całować naszą córkę.
                      Moja
                      > córka OD RAZU mogła być cały czas ze mną ( i była),

                      Bo nie było narkozy,którą jeszcze sie stosuje w szpitalach.
                      Dziecko mozna karmic dopiero po calkowitym zniknieciu tego środka
                      z organizmu.Cesarka jako zabieg nie przeszkadza w karmieniu.


                      tego samego dnia
                      > wstałam, mogłam jej zmieniać pieluszkę, opiekować się nią i
                      okazywać
                      > miłość. Nie byłam w żaden sposób otumaniona lekami, nie wiadomo
                      jak
                      > obolała, byłam za to w pełni świadoma tego że właśnie stałam się
                      > matką. Nie wiem kto opowiada bzdury o nie wiadomo jakim bólu po
                      > cięciu, myślę że jest to ból jak najbardziej porównywalny do bólu
                      po
                      > porodzie siłami natury, ale przynajmniej można normalnie siedzieć.
                      > Nie chcę porównywać tych dwóch różnych od siebie porodów, bo tego
                      > porównać nie mam jak. Mogę tylko opowiedzieć jak wygląda cc.
                      > Wkurza mnie tylko jak ktoś opowiada bzdury typu "niemożliwe jest
                      > karmienie piersią......". Widać jak mało wie na temat cc a zabiera
                      w
                      > tej sprawie głos.....

                      Wszystko zalezy od tego jak bylo wykonane ciecie,często
                      gdy trzeba natychmiast robic cc,lekarze nie zastanawiaja
                      sie jak ciąc tyko wykonuja operację.Najbardziej uciązliwe
                      jest cięcie od pępka w dół.BO cięte jest wszystko w tej lini.
                      To jest bardzo bolesne.Oczywiscie sa środki znieczulające.
                      I jest to szycie dlugie,a poniewaz mięsnie brzucha potrzebne
                      sa by sie poruszac,szwy sie "rozchodzą".
        • ewik_75 Re: Cesarka "na życzenie" - co o tym sądzicie? 27.11.07, 11:44

          Jak ja lubię argument "to jest naturalne, czyli dobre"

          Moje drogie - smierć też jest naturalna - to co, nie leczyć?
          Zwłaszcza śmierć ludzi starych jest naturalna - to może odebrać im
          prawo do opieki zdrowtonej, co? To przecież sama NATURA !!! Ból jest
          naturalny - czyli, jak rozumiem, nie przyjmujecie żądnych tabletek
          przeciwbólowych nawte, keidy się zwijacie z bólu? Poczęcie jest
          naturalne - to co, zero antykoncepcji, ewentualnie tylko naturalna?
          Antykonceptów, jak rozumiem, nie stosujesz, jagniatko?
          Białaczka, żołtaczka, nowotwory, choroby genetyczne, wirusowe - to
          wszystko jest NATURALNE… Skoro tak, to może nie należy ich leczyć?
          Przecież to sama natura, podobnie jak ból i smierć. No, może
          ziółkami…..

          Toż to kosmiczna głupota !!!
          ZZO też nie jest neutralne i, nie wiem czy wiecie - przy złym
          wkłuciu może skończyc się paraliżem.

          Na wyciecie wyrostka też trzeba być umówionym z anestezjologiem - co
          to za problem?

          Poza tym kocham też powiedzenie "wiedziała, na co się decyduje".

          Pewnie - i to jest właśnie jedna z przyczyn, dla których kobiety nie
          decydują się na rozród.
          Bo traktuje się je na zasadzie "chciała, to teraz ma" - ma ból,
          cierpienie bez prawa do złagodzenia bo to przecież "naturalne",
          rozstepy, nadwagę, ociężałość, pociętą albo ponadrywaną pochwę, a
          bywa ze nie tylko i przez to schrzanione zycie seksualne, obwisły
          biust, zero czasu dla siebie itp.

          A nasze państwo ma ponoć zachęcać do posiadania dzieci, nie?

          Jeśli dziecko, ciąża i poród oraz wszystkie konsekwencje będą tylko
          na głowie kobiety to dzietność dalej będzie spadała…..
          • pinerzka Re: Cesarka "na życzenie" - co o tym sądzicie? 27.11.07, 12:28
            "Bo traktuje się je na zasadzie "chciała, to teraz ma" - ma ból,
            cierpienie bez prawa do złagodzenia bo to przecież "naturalne",
            rozstepy, nadwagę, ociężałość, pociętą albo ponadrywaną pochwę, a
            bywa ze nie tylko i przez to schrzanione zycie seksualne, obwisły
            biust, zero czasu dla siebie itp. "

            A to teraz wiem z jaim typem czlowieka mam do czynienia... i
            wszystko jasne...
            Tobie powinien dziecko przyniesc bocian, aby twoje cialo nie
            ucierpialo i bylo nadal piekne, a wychowywac dzidzie niania-
            bedziesz miala sporo czasu dla siebie.
            • ewik_75 Re: Cesarka "na życzenie" - co o tym sądzicie? 27.11.07, 12:37
              Witaj ;)

              Twoja diagnoza co do tego, z kim masz do czynienia jest w duzym
              stopniu trafna. Ale nie całkiem.
              Tak, mam ładne ciało i chcę, żeby takim pozostało.
              Nie jestem typem Matki-Polki, która dla dziecka poświęci wszystko,
              zaczynając od siebie. Zrobię wszystko, żeby siebie nie zatracić, bo
              za duzo jest do stracenia. A dzieci i tak będę kochać, poświęcać im
              swój czas i mam nadzieję nie być nadopiekuńczą i zaborczą matką.

              Tak, urodzę przez cc, po porodzie zostanę w domu przez 3-4 miesiące
              a potem poproszę o pomoc mamę (już wie, bardzo się cieszy i obiecała
              pomóc) aby zyskać czas na znaleznienie wiarygodnej i godnej zaufania
              niani. A sama wrócę do pracy.
              I wiesz co - potem urodzę jeszcze drugie dziecko. Tak samo.

              I jeszcze jedno - podczas porodów naturalnych zdarza się
              niedotelenienie mózgu dziecka. Nierzadko. Skutkiem takiego
              niedotelenienia może być np.. Padaczka, ale też niedorozwój.
              Wiedziałąś o tym? Padaczka to poważna choroba - w dużym stopniu
              wciąż niepoznana, i wielu przypadkach - na całe życie. Taki
              przypadek jest w mojej bliskiej rodzinie. To naprawdę duży zdrowotny
              problem. Więc nie pisz mi tu u cudowności naturalnych porodów. CC
              wyklucza niedotenienie podczas utknięcie w drogach rodnych….
              • pinerzka Re: Cesarka "na życzenie" - co o tym sądzicie? 27.11.07, 12:49
                Bardzo sie ciesze i gratuluje, serio. Zycze zdrowych bobasow.
                Ja rodzilam corke naturalnie. Mialam znosne bole. Warto bylo,
                poniewaz moment polozenia dziecka na brzuchu jest czyms pieknym, nie
                zapomne jak patrzyla na mnie i sluchala co do niej mowie, wygladalo
                to jakby myslala" to tak wyglada moja mamusia" :) Mąż byl ze mna
                (bardzo dobra decyzja). Wspominamy sobie co jakis czas ten moment z
                niemalym wzruszeniem i mamy ochote na poworke z rozrywki;)
                A co do ciala po ciazy i porodzie. Dwa zanikajace juz rozstepy,
                reszta bez zmian. A z ta pochwa to jakas przesada...
                • ewik_75 Re: Cesarka "na życzenie" - co o tym sądzicie? 27.11.07, 12:59
                  cieszę się, że tak miło to oboje wspominacie.
                  Co do powiedzenia "z tą pochwą to jakaś przesada" to wydaje się to
                  bardzo indywidualną kwestią. Widać miałaś szczęście.

                  Mama opowiadała mi, jak to wyglądało przy porodzie mnie i mojej
                  siostry. A wyglądało źle i ślady są do dziś. Już tak zostanie.
                  Oszczędzę Wam szczegółów. Podobnie było z moimi babciami. Boję się
                  powtóki z rozrywki choć, oczywiscie, tak byc nie musi, ale ryzyko
                  jest i to spore...
        • lacido Re: Cesarka "na życzenie" - co o tym sądzicie? 13.12.07, 14:36
          widziały czym to sie kończy
          głupie gadanie, nie ma możliwości wyobrażenia sobie jak to jest ból, poza tym są
          różne progi odporności

          To tak jakby z wyrostkiem leciał każdy do szpitala bo mam a chcę sobie wyciąć na
          życzenie.
    • rezurekcja temat powraca jak bumerang 26.11.07, 23:26
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=22&w=7873786&v=2&s=0
      Doki, reszka i feline to lekarze, w razie gdyby to nie bylo jasne.
    • modliszka24 Re: Cesarka "na życzenie" - co o tym sądzicie? 27.11.07, 08:07
      ja miałam dwie cesarki ale nie na życzenie ale doczekaliśmy takich czasów że
      kobieta powinna sama decydować co i jak jej wola
      • justynnka za!za!za! 27.11.07, 08:22
        miałam cesarkę na zyczenie- zawsze wiedziałam ze urodzę przez cc.
        bez bólu,stresu, lęku o zdrowie dziecka. wszystko zaplanowane i
        przewidziane. z doskonałą opieką przed i po,z pełnym szacunkiem dla
        mojego ciała i mojej decyzji. wreszcie - z niemal niewidoczną blizną
        (nie tak jak to robią w ramach państwowej słuzby zdrowia).przy cc
        był mój mąz.
    • dorisja Re: Cesarka "na życzenie" - co o tym sądzicie? 27.11.07, 11:15
      Oczywiscie kazdy powinien miec prawo wyboru. Ja soiscie bym sie nie zdecydowala. Urodzilam dziecko silami natury, bez znieczulenia i uwazam to za sluszna decyzje. Wstalam zaraz po porodzie i jeszcze poszlam pod prysznic, na drugi dzien bylam w domu. Nie sadze aby po cesace bylo to mozliwe. Widzialam kolezanke po cesace, ledwie sie poruszala tydzien po. Zreszta mialam laparoskopie gdze robia tylko 4 male dziurki i wiem jak to boli, a co dopiero mowic o ranie po cesarce.
      • ewik_75 Re: Cesarka "na życzenie" - co o tym sądzicie? 27.11.07, 11:33
        szczęsciara.

        Ja nie mogę przeżyć zwykłego borowania zęba bez znieczulenia.
        Czasami nawet - podwójnego. Co tu mówić o urodzeniu siłami natury i
        bez znieczulenia....
        • dorisja Re: Cesarka "na życzenie" - co o tym sądzicie? 27.11.07, 11:35
          Nie powiem ze bylo lekko, ale z perespektywy czasu to mi sie wydaje ze gorsze jest wlasnie to borowanie.
      • tezromantyczka Re: Cesarka "na życzenie" - co o tym sądzicie? 27.11.07, 16:14

        Serio? A ja po operacji metodą laparoskopową poszłam następnego dnia
        do domu.
        • dorisja Re: Cesarka "na życzenie" - co o tym sądzicie? 27.11.07, 16:18
          zaskocze Cie ja po 4 godzinach, to bylo porownanie ze te cztery male nacecia bolaly,a co mowic ciecie po cesarce
          • tezromantyczka Re: Cesarka "na życzenie" - co o tym sądzicie? 27.11.07, 17:43
            Mimo wszystko lepszy ból od blizny niz rozwalone krocze jak to się
            niejednokrotnie zdarza
            • dorisja Re: Cesarka "na życzenie" - co o tym sądzicie? 27.11.07, 17:56
              Rozwalone krocze nie jeste regula jak wiele osob uwaza
              • trypel Re: Cesarka "na życzenie" - co o tym sądzicie? 27.11.07, 18:02
                tezromantyczka napisała "niejednokrotnie" a to znaczy własnie że nie zawsze. Ale
                jednak sie zdarza. A nieraz zdarza sie spieprzone życie seksualne przez
                najbliższych kilka lat :) też NIE ZAWSZE ale ryzyko jest :)
                • dorisja Re: Cesarka "na życzenie" - co o tym sądzicie? 27.11.07, 18:23
                  Wiesz ryzyko jest zawsze.
                  Nie jestem przeciwnikiem, uwazam ze kazdy ma prawo wyboru
                  Ttaj mowilam tylko i wylacznie o moich odczuciach
                  • ewik_75 Re: Cesarka "na życzenie" - co o tym sądzicie? 27.11.07, 21:32
                    dorisja napisała:

                    > Wiesz ryzyko jest zawsze.

                    Tak, ale INNE.

                    Wolę ryzyko babrania się rany i jej bólu niż ryzyko rozwalenia
                    krocza i schrzanionego życia erotycznego.

                    To powinien być mój wybór..
                    • polla.k Re: Cesarka "na życzenie" - co o tym sądzicie? 27.11.07, 21:36
                      ewik_75 napisała:

                      > dorisja napisała:
                      >
                      > > Wiesz ryzyko jest zawsze.
                      >
                      > Tak, ale INNE.
                      >
                      > Wolę ryzyko babrania się rany i jej bólu niż ryzyko rozwalenia
                      > krocza i schrzanionego życia erotycznego.
                      >
                      > To powinien być mój wybór..

                      A skąd Ci przyszło do głowy schranione życie erotyczne??
                      • ewik_75 Re: Cesarka "na życzenie" - co o tym sądzicie? 27.11.07, 22:41
                        polla.k napisała:

                        > A skąd Ci przyszło do głowy schranione życie erotyczne??

                        z forów "Mężczyzna", "etata" i "Brak sesku w małżeństwie"
                    • dorisja Re: Cesarka "na życzenie" - co o tym sądzicie? 27.11.07, 21:45
                      A myslisz ze po cesarce mozna nie miec schrzanionego zycia erotycznego, przeciez generalnie chodzi tu o psychike.
                      • ewik_75 Re: Cesarka "na życzenie" - co o tym sądzicie? 27.11.07, 22:43
                        dorisja napisała:

                        > A myslisz ze po cesarce mozna nie miec schrzanionego zycia
                        erotycznego, przecie
                        > z generalnie chodzi tu o psychike.

                        generalnie chodzi o to, że pochwa boli, jest rozciągnięta i obolała,
                        nierzadko pozszywana za luźno albo za ciasno... Chodzi o to, że seks
                        nie daje już dwojgu ludziom takiej satysfkakcji jak przed. Z
                        psychiką sobie poradzę, pochwa nie wróci już do poprzedniego stanu.
    • clockwork.orange Re: Cesarka "na życzenie" - co o tym sądzicie? 27.11.07, 11:44
      jak najbardziej-tak.
    • nutopia Re: Cesarka "na życzenie" - co o tym sądzicie? 27.11.07, 12:11
      chyba czegoś nie łapię
      jeśli tak krzyczycie w dyskusjach o aborcji , że kobieta ma prawo
      wyboru, że "mój brzuch moja sprawa" to dlaczego nie krzyczycie tak
      przy cesarkach? To jej brzuch i jej sprawa!
      co do opowieści o cc.... ja równiż miałam i mam zupełnie inne
      doświadczenia, było bardzo dobrze a na sali to ja pomagałam
      dziewczynom po naturalnym porodzie, które nie miały siły zwlec się z
      łóżka
    • duza-zolza Re: Cesarka "na życzenie" - co o tym sądzicie? 27.11.07, 12:49
      ZAleży co to znaczy "cesarka na życzenie"
      Co innego ,gdy kobieta dostaje bóli jedzie do szpitala
      i robią jej operację.A co innego ,gdy umawia się na termin
      i wyciągaja dziecko bo nie bylo innego terminu.:(
      Teraz porody "silami natury" mozna robic przy calkowitym
      znieczuleniu,a cesarki wykonuje się przy znieczuleniu
      lędzwiowym do kregoslupa.Kobieta caly czas jest przytomna.

      Trzeba pamiętac,że cesarka to operacja.Zabieg ,ktory powoduje
      przecięcie macicy,mięsni brzucha,skory...,gojenie sie trwa dlugo.

    • duza-zolza Re: Cesarka "na życzenie" - co o tym sądzicie? 27.11.07, 14:08
      Moze komuś chce się poczytac,aby wiedziec wiecej ...

      www.twoje9miesiecy.com/index.php?id=141
      www.biomedical.pl/aktualnosci/rosnie-liczba-kobiet-decydujacych-sie-na-cesarskie-ciecie-179.html?
      sid=eef670b312a0d8b746fcb04624164078

      www.biomedical.pl/ciaza/ciaza-termin-porodu-33.html
      www.edziecko.pl/ciaza_i_porod/1,79332,2098946.html
    • izabellaz1 Re: Cesarka "na życzenie" - co o tym sądzicie? 27.11.07, 14:12
      Powinna być to decyzja matki. Należy liczyć się z tym, że jest to jednak zabieg
      operacyjny. Ale decyzja należy do KOBIETY.
      Mnie nic do tego. Chociaż rezygnację z porodu naturalnego tylko i wyłącznie ze
      względu na strach przed bólem porodowym uważam za niepotrzebną bo jest
      znieczulenie zewnątrzoponowe, które ja miałam i naprawdę polecam. Czuje się
      absolutnie wszystko a człowiek jest bardziej świadomy tego co następuje bo nic
      nie boli :)
      • tezromantyczka Re: Cesarka "na życzenie" - co o tym sądzicie? 27.11.07, 16:15

        Naprawdę nic nie boli? Trudno w to uwierzyć. :-/
        • izabellaz1 Re: Cesarka "na życzenie" - co o tym sądzicie? 27.11.07, 18:38
          tezromantyczka napisała:

          >
          > Naprawdę nic nie boli? Trudno w to uwierzyć. :-/

          Naprawdę naprawdę:)
          Głupio zabrzmi ale taki poród to sama przyjemność bo nie skupiasz się na bólu
          tylko na tym kto w tym momencie pojawia się na świecie:)
    • blue-kocica Re: Cesarka "na życzenie" - co o tym sądzicie? 27.11.07, 15:10
      Pierwsze dziecko rodziłam sn.Jestem drobnej budowy ciała,córcia
      ważyła 4,5kg!! a ja rodziłam naturalnie bez znieczulenia.Koszmar!!
      Byłam totalnie porozrywana mimo nacięcia.
      Fakt szybko zapomina się o bólu,jednak nie da się go uniknąć.
      Kiedy chodziłam w drugiej ciąży cały czas myślami wracałam do
      porodu córki i ... byłam przerażona!!!
      Na szczęście tym razem ze względu na wielkość dziecka-4kg lekarz
      zdecydował o cc.Nie było innych wskazań medycznych.
      Dziękowałam Bogu za takie rozwiązanie.Synek przyszedł na świat
      przez cc,zdrowy i silny.Wszystko było ok.
      W moim przypadku o cc zadecydował lekarz ale wiem,że gdyby tego nie
      zrobił załatwiłabym sobie cc.Mając w pamięci pierwszy poród już
      widok porodówki wywoływał we mnie mdłości,zawroty głowy i strach nie
      do pokonania.
      Choć muszę przyznać,że po sn wraca się do siebie o niebo szybciej i
      lepiej niż po cc(przynajmniej ja).Po sn na nogach byłam już kilka
      godzin po porodzie i gdyby nie dyskomfort przy siadaniu ;) wszystko
      byłoby ok a po cc... było sporo gorzej.Jednak nie wyobrażałam sobie
      ponownego porodu sn,strach przed powtórzeniem tamtych sytuacji był
      za silny.
      • conveyor Re: Cesarka "na życzenie" - co o tym sądzicie? 27.11.07, 17:31
        Ale powiedz, gdybys przy drugim porodzie dostala ZO to mimo wszystko zalatwialabys cesarke?
    • yagiennka Popieram 27.11.07, 18:17
      Ja w ogóle nie biorę opcji porodu naturalnego jeśli o mnie chodzi. Mdleję u
      dentysty z bólu to co dopiero coś takiego. Poza tym mam chyba juz wskazania do
      cesarki i nikt mi nie będzie jej zabraniał.
      Nasłuchałam się troche o porodzie od koleżanek po, naczytałam także uprzejmie
      DZIĘKUJĘ. Argumenty że to naturalne i takie normalne do mnie nie przemawiają.
      Naturalnie to ludzie umierają z braku pomocy i lekarstwa a kiedyś ból zęba
      leczono u kowala - wyrywał co boli obcegami. Skoro medycyna pozwala obejść ból i
      cierpienie nie wiedze powodu by cierpiec na życzenie.
      • izabellaz1 Re: Popieram 27.11.07, 18:41
        yagiennka napisała:

        > Skoro medycyna pozwala obejść ból i
        > cierpienie nie wiedze powodu by cierpiec na życzenie.

        No właśnie. Dlatego można pomyśleć o zzo;)
        • ewik_75 Re: Popieram 27.11.07, 21:34
          jest coś takiego jak cesarka z zzo ;)
          • yagiennka Re: Popieram 27.11.07, 22:13
            Chodzi ci o znieczulenie? Jasne, moja mama prawie się nie wykrwawiła po
            znieczuleniu. Poza tym dziecko i tak przechodzi przez drogi rodne. Popytajcie
            kobiet po cięższych porodach co tam mają da dole, żadna o tym nei mówi ale na
            porządku dziennym: nietrzymanie moczu, zero sexu bo boli, zle zszycia,
            peknięcia, wypadanie macicy itp.
            • ewik_75 Re: Popieram 27.11.07, 22:44
              Otóż to....
      • xtrin Re: Popieram 14.12.07, 00:23
        yagiennka napisała:
        > Argumenty że to naturalne i takie normalne
        > do mnie nie przemawiają. Naturalnie to ludzie
        > umierają z braku pomocy i lekarstwa

        Nie porównuj stanów patologicznych ze zdrowymi. Nikt nie kwestionuje cc ze
        wskazań medycznych.
        Natomiast prawidłowy poród naturalny jest procesem wytworzonym przez naturę
        przez miliony lat ewolucji. Nasze organizmy są przystosowane do takiego właśnie
        rodzenia się, jest to skomplikowany proces i gwałt na nim w postaci cesarki może
        mieć poważne następstwa.
        • eevita Re: Popieram 14.12.07, 00:28
          Podobno gorączka jest sygnałem,że organizm sam walczy z chorobą, to po co te
          wszystkie antybiotyki i inne wymysły, skoro organizm sam sobie może poradzić w
          sposób naturalny?:)
          • xtrin Re: Popieram 14.12.07, 00:38
            Powtórzę - nie porównuj stanów chorobowych ze zdrowymi, bo to absurd.
            • eevita Re: Popieram 14.12.07, 10:23
              Rozumiem,że jesteś tez przeciwniczką operacji plastycznych,
              botoksu,pudru przykrywającego zmarszczki, bo starzenie to też
              przecież stan naturalny.
              Mam taką kolezanke,która też uważa, ze trzeba zyc w zgodzie z
              naturą, i skoro np mamy owłosienie tam gdzie mamy to należy je
              zachować, bo natura wie, co robi.. w sumie ją podziwiam, bo nie
              golenie włosów pod pachami ani na nogach, to jednak oznaka dużej
              odwagi..:)
        • mayen Re: Popieram 14.12.07, 11:47
          > Nie porównuj stanów patologicznych ze zdrowymi. Nikt nie
          kwestionuje cc ze
          > wskazań medycznych.
          > Natomiast prawidłowy poród naturalny jest procesem wytworzonym
          przez naturę
          > przez miliony lat ewolucji. Nasze organizmy są przystosowane do
          takiego właśnie
          > rodzenia się, jest to skomplikowany proces i gwałt na nim w
          postaci cesarki moż
          > e
          > mieć poważne następstwa.

          Tylko jednej rzeczy ewolucja nie bierze pod uwagę - postępu
          cywilizacyjnego i naszego "przeżywienia". Kiedyś za duże dziecko i
          kobieta za wąska w biodrach po prostu nie przeżywały porodu (coż
          eliminacja naturalna). W najlepszym razie przeżywało jedno. I wcale
          nie mówię tu o sytuacji, gdzie dziecko jest zle ułożone albo
          oplątane pępowiną.
          Teraz jesteśmy o wiele lepiej odżywione i dzieci rosna duzo większe,
          a nam jakos biodra się nie powiększają, wręcz przeciwnie. Gdzies
          czytałam, że cywilizacyjne zmiany antropologiczne moga doprowadzić
          do tego, że coraz więcej kobiet nie będzie w stanie urodzić
          naturalnie z powodu dysproporcji wielkości a nie sytuacji
          patologicznych.
          Swoją drogą, gdy urodziłam się w latach 70-tych, ważyłam 3600 gr i
          rodzice mówili mi, że byłym relatywnie dużym dzieckiem. Teraz dwie
          moje koleżanki w odstępie kilku miesięcy urodziły dzieci po 4kg,
          4,5 kg (ostatnia nie była właśnie w stanie urodzić siłami natury,
          była za drobna i po 8h porodu zrobiono cc).
        • ewik_75 Re: Popieram 14.12.07, 14:18

          > Natomiast prawidłowy poród naturalny jest procesem wytworzonym
          przez naturę
          > przez miliony lat ewolucji.


          Xtrin, zapominasz o jednej istotnej rzeczy.
          Ewolucja nas w tej sprawie zawiodła i nie "nadgoniła" tego, że
          wstaliśmy z czterech i obecnie jesteśmy dwunożni.
          Proces porodu jest identyczny z tym, jaki był wtedy, kiedy
          chodziłyśmy jeszcze na czeterch kończynach.
          Komplikacji było znacznie mniej i było mniej boleśnie.
          Pozycja leżąca jest dla nas bardzo nienaturalna i wręcz przeszkadza.
          Wiedziałaś o tym?
          To nie jest tak, ze ten sposób rodzenia jest dla nas optymalny - bo
          nie jest.
          I nasze organizmy wcale nie są do tego procesu dobrze przygotowane -
          stad wszystkie komplikacje.

          CC to IMHO żaden "gwałt"….
          Sama sobie CC zafunduję jak przyjdzie co do czego..
          • golfstrom System, nie natura 15.12.07, 16:15
            Otóż to - skoro pozycja leżąca jest nienaturalna, czemu nie pozwolić
            rodzącej na inna pozycję?!

            Pamiętam swój strach przed porodem, kiedy własną ciążę traktowałam
            raczej jak science-fiction, niż coś prawdopodobnego. Nasluchałam się
            jeszcze opowieści o koleżance z liceum, która była bardzo drobna,
            oczywiście nacinana, popękana itd. Nie byłam w stanie wyobrazić
            sobie własnego porodu bez strachu.

            Teraz do porodu zostało mi trochę ponad miesiąc ( a może mniej, kto
            wie ;). Zamierzam rodzić naturalnie ze znieczuleniem. Obawiam się
            oczywiście o jakość zycia seksualnego po porodzie, ale tak jak
            musiałam zaakceptować spadek libido w czasie ciąży, tak będę musiała
            zaakceptować proces powrotu do poprzedniej kondycji seksulanej. Wole
            to, niz unieruchomienie po cesarce.

            Nie jest moją główną intencją opluwanie polskiej opieki zdrowotnej,
            ale ja naprawdę się cieszę, że będe rodziła w kraju, w którym
            wszyscy sobie zdają sprawę, że to rodzącej ma być wygodniej, a nie
            lekarzowi czy położnej. Jak będę chciała, będę mogła leżeć, chodzić,
            zwisać z łóżka, z męża albo i z lampy (jeśli jestem gotowa zapłacić
            za ew. zniszczenia). Nikt mnie nie będzie nacinał, jeśli nie będzie
            takiej potrzeby. Od samego początku ciąży byłam informowana, że
            należy ćwiczyć zwieracze. Opowieści o "zmasakrowanych kroczach"
            jakoś tu nie słyszałam, a rozmawiałam z wieloma autochtonkami,
            często o intymnych problemach.

            Oczywiście istnieje tu cc na życzenie, a równocześnie prowadzony
            jest program propagujący poród naturalny. Istnieje też
            zjawisko "tokophobia" czyli paniczny strach przed porodem. Natomiast
            w języku potocznym modę na cc na zyczenie komentuje się: "It's not
            posh to push".

            Generalnie - popieram cc na zyczenie jako opcję, ale sama bym się
            nie zdecydowała i uważam, że to niemądre.

            A wniosek jest dla mnie jeden - w Polsce to system opieki krzywdzi
            kobiety, nie natura.
    • wtyczka2000 Re: Cesarka "na życzenie" - co o tym sądzicie? 27.11.07, 21:35
      tezromantyczka napisała:

      >
      nic
      • wioleta4 Re: Cesarka "na życzenie" - co o tym sądzicie? 28.11.07, 09:19
        Mozliwosc wyboru to podstawa,pozniej mozna polemikowac za lub
        przeciw.
        Jezeli bede rodzic po raz drugi to wolalabym cesarke na
        zyczenie.Szkoda tylko ze w kraju gdzie mieszkam tego sie nie
        praktykuje w szpitalach publicznych.
    • 112madzik112 Re: Cesarka "na życzenie" - co o tym sądzicie? 13.12.07, 11:44
      Będę miała cesarkę na życzenie. Umówiłam się już z lekarzem
      prowadzącym, który pracuje w państwowym szpitalu.
      Niestety on nie chce wprost podać ceny zabiegu. Będę musiała sama
      zdecydować ile. Może ktoś umie mi doradzić ile to może kosztować.

    • sir.vimes Sądzę, że to indywidualna decyzja rodzącej 13.12.07, 12:39
      Jasne jest, że poród naturalny nie musi być masakrą, a cesarka szczytem
      bezbolesnego szczęścia ale to ciężarna wie czego bardziej się boi.

      Uważam, ze każda powinna mieć prawo do własnej decyzji.

      Ale.
      Ta decyzja nie powinna wynikać z "opowieści dziwnej treści" o źle zszytych
      pochwach. To, że na wieść o takim przypadku ludzie decydują sie na cesarkę -
      zamiast dokształcić sie w temacie, poszukać dobrego lekarza itp, zainteresować
      się co sie stało z fatalnie szyjącym rzeźnikiem to znaczy, że w jakiś sposób nie
      dają sobie prawa do dobrej opieki lekarskiej.
      Dopóki kobiety zdecydowane są słono płacić za normalnośc - ta normalność będzie
      luksusem.

      Warto pamiętać , że nie "rozkapryszone mamuśki" a każda kobieta chcą i POWINNY
      mieć PRAWO do komfortowego porodu, niezmasakrowanego przez jakiegoś nieudacznego
      szwacza ciała, miłego personelu itp...
      Akcja "Rodzić po ludzku" ma chyba ponad 10 - chyba czas uwierzyć , ze naprawdę
      każda ma prawo "rodzić po ludzku"?
      • sir.vimes Re: Sądzę, że to indywidualna decyzja rodzącej 13.12.07, 12:40
        miało być:
        > Akcja "Rodzić po ludzku" ma chyba ponad 10 LAT
    • eevita Re: Cesarka "na życzenie" - co o tym sądzicie? 13.12.07, 23:23
      Miałam cesarkę, co prawda ze wskazań medycznych, ale gdybym miała wybierać też
      bym się na nią zdecydowała.. Leżałam na sali z matkami, które urodziły
      naturalnie, i nie widziałam specjalnym różnic pomiędzy moim dochodzeniem do
      siebie a ich. Nie miałam tylko koszmarnych wspomnień z samego porodu, i tak
      ogólnie to one były na pewno bardziej obolałe ode mnie.
      Mój przypadek jest co prawda inny, bo urodziłam malutkie dziecko, i przez
      miesiąc było w inkubatorku, ale już następnego dnia mogłam ściągać pokarm, i
      cały czas do niego chodziłam. Na OIOM gdzie leżał poszłam sama 2 godziny po
      operacji, i nie uważam tego za specjalny wyczyn. Zmęczyłam się, ale co z tego? A
      od następnego dnia chodziłam ciągle w te i z powrotem, ściągałam też pokarm. Do
      domu wypisali mnie po 5 dniach, 6tego przyszłam tylko na ściągnięcie szwów.tak
      mniej więcej od 10 dnia po cesarce codziennie przyjeżdzałam ( sama ) samochodem
      do dziecka, wcześniej jeżdził ze mną ktoś z rodziny. I naprawdę nie uważam tego
      za specjalny wyczyn.
      A cesarka była całkowicie bezbolesna i odbyła się naprawdę szybko.
      Blizna to cieniutka równiutka kreseczka trochę ciemniejsza od naturalnego koloru
      skóry. Uważam,że wcale mnie nie szpeci:)
      Ktoś tam wyżej mówił ze cesarka szkodzi dziecku, nie słyszałam chyba większej
      bzdury, skoro robi się ją właśnie dla dobra dziecka ( przynajmniej tak było w
      moim przypadku).
      Teraz jest oczywiście wszystko ok, jest zdrowy, wyrehabilitowany, ale aż się
      boję pomysleć, co by z nim było, gdybym musiała rodzić naturalnie..
    • xtrin Re: Cesarka "na życzenie" - co o tym sądzicie? 14.12.07, 00:17
      Osobiście uważam, że to głupota. Cesarka to zabieg operacyjny, może wiązać się z
      wieloma komplikacjami, nie jest obojętny ani dla matki, ani dla dziecka, może
      też się odbić na późniejszych ciążach i porodach (tak naturalnych jak i cc).

      Ale głupota nie jest karalna i cc na życzenie powinna być w pełni dostępna.
      Pytanie co z odpłatnością.
      Nie wydaje mi się sensownym, by była ona opłacana z publicznych pieniędzy. To
      zabieg dodatkowy i różnica w kosztach między porodem naturalnym a cc powinna być
      pokryta przez pacjentkę. Rodzi się jednak pytanie, czy nie będzie to pożywką dla
      korupcji.
    • mag_may Re: Cesarka "na życzenie" - co o tym sądzicie? 14.12.07, 01:21
      Temat tak mnie poruszył, że nie mogę nie dodać kilku słów.
      Przede wszystkim nie należy słuchać "urban legend" i innych dziwnych
      historii koleżanek i znajomych, bo każdy człowiek jest inny i
      inaczej odbiera wszelkie doświadczenia, jak np. ciążę i poród.
      Ja miałam cesarkę z powodów med., miał być poród naturalny ale moje
      dziecko nie chciało się urodzić, w szpitalu najpierw spędziłam 8 dni
      czekając na poród naturalny i przechodząc (jak dla mnie) tragicznie
      bolesne badania co 2 dzień. Skończyło się indukcją, poród się niby
      zaczął, ale mimo tego akcja szła wolno, męczyłam się 8,5 h w bólach
      (lekarz robił co mógł, naprawdę, ale córa moja się odwróciła i
      stanęła "okoniem") i skończyło się i tak cesarką, mimo że marzyłam
      o naturalnym porodzie. Sytuacja była tak fatalna, że lekarze musieli
      szybko działać, dostałam znieczulenie w kręgosłup, chociaż ledwo
      siedziałam już wtedy, (teraz analizując tamte wyd. wydaje mi się, że
      dostałam i normalną narkozę, widocznie sytuacja tego wymagała, bo
      lekarze byli naprawdę OK) i obudziłam się dopiero na pooperacyjnej,
      i spytałam czy dziewczynka czy chłopiec (nic nie pamiętałam).
      Ogólnie poród był ogromną traumą dla mnie, z powodu tej cesarki i
      mej nieświadomości, co się działo (mąż opowiadał mi, jak stał pod
      salą i słyszał ryk naszej córki:-)
      Co do komplikacji po cesarce - karmiłam od początku, (niestety
      dziecię miało żółtaczkę fizj. i wylądowało w inkubatorze m.in. na
      fototerapii, a ja musiałam przestać na parę dni karmić - kolejna
      trauma), pokarmu miałam full, nie będę opisywać realiów szpitalnych
      itd., bo wątek nie o tym. Karmiłam przez 15 m-cy.
      Teraz ból i pooperacyjne sprawy - powiem tak, gdyby nie zabijające
      mnie hemoroidy (kto miał, wie, o czymm piszę) oraz problemy z powodu
      laktacji - byłabym rześka i skoczna jak pasikonik [pomijam łóżka
      szpitalne, z których człowiek nijak ma szansę wstać;)] Z 2 strony ja
      nie rozumiem, jak w XXI wieku nikt nie jest w stanie wymyśleć
      czegoś, co by pomogło skutecznie na hemoroidy - mnie nie pomaga NIC!
      Blizna spoko, szybko się zagoiła, dzieckiem mogłam się opiekować od
      chwili, gdy mogłam wstać (24 h) ale pielęg. przynosiły mi córeńkę
      bez problemu (w sumie była cały czas oprócz badań i potem, gdy była
      w inkubatorze) i pytały nawet, czy może już zabrać dziecko, bo
      jestem zmęczona?
      Reasumując, każda osoba ma inny próg bólu oraz poród NIGDY NIE JEST
      TAKI SAM! - pamiętajcie o tym dziewczyny. Np.moja Mama (kt. boi się
      od zawsze dentysty, uważa, że urodzenie dziecka to pikuś w por. z
      borowaniem zęba). Ja nigdy nie bałam się i nadal nie boję dentysty,
      nigdy nie biorę zniecz., wymiękłam przy porodzie i wiem teraz jedno -
      poród nat. OK. ale tylko ze znieczuleniem. Ni8e chciałabym NIGDY
      przechodzić drugi raz tego, co już przeszłam-horror.
      Natomiast co do decyzji, to uważam, że mimo wszystko, to kobieta
      powinna decydować, czy chce urodzić naturalnie czy przez cc
      [oczywiście po konsultacji ze swoi lek. - ale jak jest, wszystkie
      wiemy:(]Jak zresztą w każdej innej sprawie, któras dotyczy jej lub
      jej osoby czy ciała. Ale to znów temat na inną dyskusję.
      Życzę Wszystkim trafnych decyzji, dobrych lekarzy no i co
      najważniejsze, zdrowia!!!
    • gowa2 Re: Cesarka "na życzenie" - co o tym sądzicie? 14.12.07, 14:58
      Poza tym cesarka jest swietna okazja zeby podwiazac sobie jajowody.
      Oczywiście jesli nie chce sie mieć juz nigdy dzieci.
      • eevita Re: Cesarka "na życzenie" - co o tym sądzicie? 14.12.07, 15:21
        Oczywiście jesli lekarz zgodzi się popełnic przestepstwo:)
        • eevita Re: Cesarka "na życzenie" - co o tym sądzicie? 14.12.07, 15:22
          Oczywiście jesli mówimy o sytuacji w polskiej służbie zdrowia:)
    • reniatoja Re: Cesarka "na życzenie" - co o tym sądzicie? 14.12.07, 21:56
      Mając porównanie porodu naturalnego i cesarki, uważam, ze każdy
      powinien mieć prawo sam zdecydować. poród jest fajny w momencie
      samego rodzenia dziecka - to sie traci przy cesarce. cesarka z kolei
      redukuje praktycznie do zera cierpienie fizyczne - to się zyskuje.
      Teraz kto co woli. Myslalam, ze po cesrce bedzie strasznie bolało,
      gdy minie narkoza - nic nie bolało - tak samo było jak po porodzie,
      trochę skurczy. obecnie środki znieczulające usmierzą każdy ból. Nie
      widzę też żadnej traumy u mojego synka z powodu tego, ze nie urodził
      się drogami naturalnymi. Nie wierzę w te bzdury.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka