gaggi 02.08.03, 14:02 Właśnie się dowiedziałam, po paru latach bycia z facetem, że jego była "sympatia" ;)) w fazie zazdrości o początki jego znajomości ze mną powiedziała mu o mnie Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
anahella Re: jego była o mnie ;P 02.08.03, 14:11 Ja bym babe olewala w chlodny ale uprzejmy sposob. Nie wykazywala zadnego zainteresowania jej osoba, udawala ze jej nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anE Re: jego była o mnie ;P IP: *.acn.waw.pl 02.08.03, 14:21 olac! masz swoja klase i nie pokazuj jej, ze sie tym przejelas.. :-) ona jest zazdrosna o Ciebie, a wiadomo, ze kobity sa wredne pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
gaggi Re: jego była o mnie ;P 02.08.03, 14:31 Nie wiem, czy ja bym się nie wstydziła powiedzieć coś takiego chłopakowi, który mi się podoba. Wiedząc, że jest zainteresowany "tą prostaczką". To chyba też świadczy o braku kultury, ogłady itp, jak myślicie? :)) Poczułam się jak chłopka małorolna, której słoma z butów wyłazi. Odpowiedz Link Zgłoś
anahella Re: jego była o mnie ;P 02.08.03, 14:39 gaggi napisała: > Poczułam się jak > chłopka małorolna, której słoma z butów wyłazi. Nieslusznie. To ona sie tak powinna poczuc. Odpowiedz Link Zgłoś
chlebia Re: jego była o mnie ;P 02.08.03, 16:00 Też tak myślę! Kulturalna się znalazła! Olej ją, przecież właśnie Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 Re: jego była o mnie ;P 02.08.03, 16:09 sorry:) jak dawno ta wypowiedź miała miejsce ??? Piszesz, ze jestes prę lat z facetem a to było w początkowej fazie Waszej znajomości :)))) A olejże to dziewczyno :)))) to że nie masz natury szarej myszy bynajmniej nie oznacza prostactwa :) A panna sobie mówiła złośliwie, bo dostała kosza i już .... nie przejmowałabym się tym, Pozdro korcia Odpowiedz Link Zgłoś
moniorek1 Re: jego była o mnie ;P 02.08.03, 18:32 Przy pierwszej okazji staralabym sie odplacic pieknym za nadobne.Cholera ja msciwa jestem i nic na to nie poradze. Odpowiedz Link Zgłoś
julla Re: jego była o mnie ;P 02.08.03, 18:41 moniorek1 napisała: > Przy pierwszej okazji staralabym sie odplacic pieknym za nadobne.Cholera ja > msciwa jestem i nic na to nie poradze. *** Ale w sumie po co? Dziewczyna coś tam chlapneła pod wpływem negatywnych emocji, coś, czego pewnie sama do konca nie przemyslała; a takie 'rewanże' nakręcają jedynie wzajemną agresję. Niepotrzebnie chłopak powtórzył niepochlebną opinię, powinien zachować to dla siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
gaggi Re: jego była o mnie ;P 02.08.03, 18:54 Powiedział mi o tym w kłótni, bo jego zdaniem wykazałam się niedawno brakiem kultury osobistej (nie wgłębiam się w szczegóły). Cholera, skoro przytoczył JEJ zdanie na mój teamt to znaczy, że o niej myśli!!! Albo chciał mi dopiec, bo wie, jak jej nie znoszę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aisza ...no i dopiął swego IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 02.08.03, 19:04 czyli dopiekł do zywego, a Ty mu w tym precyzyjnie pomogłaś i bedzie robił tak samo, ile razy dojdzie do kłótni bo teraz juz wie w co ...walić ... jesli nie nauczysz się lekceważyc tę jego byłą i wszystkie skojarzenia z nia związane to sama wybudujesz sobie piekło na ziemi więc A) albo wykorzystując pogodna atmosferę, zawrzyj z nim pakt o nieagresji, jasno mówiąc mu, że pewne chwyty sa poniżej pasa B) albo zagraj dobrze rolę w sztuce pt. "Twoja przeszłość nie ma wpływu na moją terazniejszość" Jesli wierzysz w racjonalność w związkach męsko-damskich - polecam droge A jesli wiesz już, że logike wymyslili mężczyźni a, świayt i tak rządzi się własnymi prawami i trzeba miec babską intuicję, żeby sie w tym połapać - polecam drogę B A Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lola Re: jego była o mnie ;P IP: korbank:* / 10.0.0.* 03.08.03, 10:53 gaggi napisała: > Powiedział mi o tym w kłótni, bo jego zdaniem wykazałam się niedawno brakiem > kultury osobistej (nie wgłębiam się w szczegóły). Cholera, skoro przytoczył JEJ > > zdanie na mój teamt to znaczy, że o niej myśli!!! Albo chciał mi dopiec, bo > wie, jak jej nie znoszę. I tu jest zawarta cała prawda o Tobie i Twojej sytuacji, ta dziewczyna widac ma racje, i dobrze Cie określiła.A swoja droga skoro jej nie znosisz, to jej postawa wobec Ciebie, jak określiłas "słodko- obojętna" stanowi o jej klasie właśnie, bo zapewne wiedząc o Twojej do niej nienawisci nie okazuje Ci ostentacyjnie niechęci. Odpowiedz Link Zgłoś
gaggi Re: jego była o mnie ;P 03.08.03, 11:16 Gość portalu: lola napisał(a): > I tu jest zawarta cała prawda o Tobie i Twojej sytuacji, ta dziewczyna widac ma > > racje, i dobrze Cie określiła.A swoja droga skoro jej nie znosisz, to jej > postawa wobec Ciebie, jak określiłas "słodko- obojętna" stanowi o jej klasie > właśnie, bo zapewne wiedząc o Twojej do niej nienawisci nie okazuje Ci > ostentacyjnie niechęci. Nie wiem skąd bierzesz takie wnioski. Jestem dla niej zawsze miła, tylko zastanawiałam się czy tego nie ochłodzić. I tyle. Jeśli wydaje ci się, ze pokazuję jej, że za nią nie przepadam to znaczy, ze niedokładnie czytasz. Żegnam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lola Re: jego była o mnie ;P IP: korbank:* / 10.0.0.* 04.08.03, 14:43 gaggi napisała: > Gość portalu: lola napisał(a): > > > I tu jest zawarta cała prawda o Tobie i Twojej sytuacji, ta dziewczyna wid > ac > ma > > > > racje, i dobrze Cie określiła.A swoja droga skoro jej nie znosisz, to jej > > postawa wobec Ciebie, jak określiłas "słodko- obojętna" stanowi o jej klas > ie > > właśnie, bo zapewne wiedząc o Twojej do niej nienawisci nie okazuje Ci > > ostentacyjnie niechęci. > > Nie wiem skąd bierzesz takie wnioski. Jestem dla niej zawsze miła, tylko > zastanawiałam się czy tego nie ochłodzić. I tyle. Na jakiej podstawie ona okresliła cie jako prostacką, a chłopak tez ma ci cos do zarzucenia pod względem kultury osobistej? Mysle ze powinnas troche ostygnac i zastanowic sie czy nie mają racji, bo to jest prawdziwy problem. Ciezko sie do błedu przyznac, ale ty zamiast sie zastanowic nad swoim postepowaniem, nie mozesz zniesc ze ktos sie o tobie negatywnie wypowiedział. niestety, jezeli istniała tego przyczyna, to mozesz miec tylko zal do siebie, a dlaczego ona ma twierdzic ze jestes super skoro wg niej nie jestes? Poza tym gdyby twoj chłopak kierował sie jej opinia toby po prostu z toba nie był, wiec jej zdanie chyba nie jest tak znaczące? Co do schładzania stosunków to zastanów sie co to da- eskalacja złych emocji- do niczego to nie prowadzi. A fakt ze wyraziła sie o tobie niepochlebnie majac ku temu podstawy nie swiadczy ze cie nienawidzi czy cos w tym stylu, moze do dzis zmieniła swoje zdanie o tobie?-tak tez sie zdarza- osoby którym cos zarzucalismy po blizszym poznaniu zyskują w naszych oczach. Jeśli wydaje ci się, ze > pokazuję jej, że za nią nie przepadam to znaczy, ze niedokładnie czytasz. > Żegnam. Nie trzeba werbalnie tego okazywac- to mozna wyczuc mimo słodkich min. zapewniam Odpowiedz Link Zgłoś
tralalumpek Re: jego była o mnie ;P 02.08.03, 19:21 gaggi napisała: ... sądzę, że mam jakąś klasę - w swoim stylu. a ja po przeczytaniu twoich wypowiedzi sadze ze nie masz klasy. A tak a propos co to jest "klasa w swoim stylu"? Mysle ze wiele z nas lub prawie kazdy przezyl przynajmniej raz w zyciu sytuacje, w ktorej byl porownywany do ex. Ja rowniez kiedys uslyszalam komentarz jego ex opowiedziany mi przez mojego meza. Brzmiala to mniej wiecej tak: mam nadzieje ze ta twoja panienka przynajmniej sie o komputer nie bedzie potykac. Nie dosc ze sie nie tylko nie potykam ale zdobylam wyksztalcenie czego jej nigdy nie udalo sie dosiegnac, mam prace, czego ona dluzej niz pare miesiecy, czasem tygodni nie moze utrzymac, mam wspaniale malzenswo, ktore trwa lata. Ostatnio jadac na spotkanie z moim mezem umowione pod pewnym urzedem rozmawialam z nim tel. Kazde z nas jechalo swoim autem z innego konca miasta. W pewnym momencie maz siedzac juz na umowionym miejscu i czekajac w samochodzie az ja dojade, mowi do mnie : wlasnie widze XY , przechodzi wlasnie obok mojego samochodu. ja na to: to wysiadz i przynajmniej powiedz jej dzien dobry i spytaj co slychac, w koncu byliscie kiedys razem. Kiedy dojechalam na miejsce, zaparkowalam auto, przeszlam obok nich rozmawiajacych na chodniku (panienka mnie nie poznala), weszlam do budynku, maz dolaczyl za chwile. Ja naprawde nie potrzebuje byc o nia zazdrosna. Odpowiedz Link Zgłoś
winniepooh Re: jego była o mnie ;P 02.08.03, 19:46 tralalumpek napisała: > gaggi napisała: > > ... sądzę, że mam jakąś klasę - w swoim stylu. > > > a ja po przeczytaniu twoich wypowiedzi sadze ze nie masz klasy. A tak a propos > co to jest "klasa w swoim stylu"? > Mysle ze wiele z nas lub prawie kazdy przezyl przynajmniej raz w zyciu > sytuacje, w ktorej byl porownywany do ex. > Ja rowniez kiedys uslyszalam komentarz jego ex opowiedziany mi przez mojego > meza. Brzmiala to mniej wiecej tak: mam nadzieje ze ta twoja panienka > przynajmniej sie o komputer nie bedzie potykac. Nie dosc ze sie nie tylko nie > potykam ale zdobylam wyksztalcenie czego jej nigdy nie udalo sie dosiegnac, > mam prace, czego ona dluzej niz pare miesiecy, czasem tygodni nie moze > utrzymac, mam wspaniale malzenswo, ktore trwa lata. > Ostatnio jadac na spotkanie z moim mezem umowione pod pewnym urzedem > rozmawialam z nim tel. Kazde z nas jechalo swoim autem z innego konca miasta. > W pewnym momencie maz siedzac juz na umowionym miejscu i czekajac w > samochodzie az ja dojade, mowi do mnie : wlasnie widze XY , przechodzi wlasnie > obok mojego samochodu. ja na to: to wysiadz i przynajmniej powiedz jej dzien > dobry i spytaj co slychac, w koncu byliscie kiedys razem. Kiedy dojechalam na > miejsce, zaparkowalam auto, przeszlam obok nich rozmawiajacych na chodniku > (panienka mnie nie poznala), weszlam do budynku, maz dolaczyl za chwile. > Ja naprawde nie potrzebuje byc o nia zazdrosna. autorka tego postu ma absolutną rację Odpowiedz Link Zgłoś
iwona_ar Re: jego była o mnie ;P 02.08.03, 20:35 A wcześniej umówił sie z byłą na kolacje:) Odpowiedz Link Zgłoś
tralalumpek Re: jego była o mnie ;P 03.08.03, 09:26 iwona_ar napisała: > A wcześniej umówił sie z byłą na kolacje:) sorry a na tę wypowiedź to jeszcze dla mnie za wcześnie bo nie zajarzyłam o co ci idzie i do kogo to jeżeli do mnie to my nie mamy tych zmartwien w domciu wyobraż sobie, że są normalnie funkcjonujące związki Odpowiedz Link Zgłoś
gaggi Re: jego była o mnie ;P 03.08.03, 08:24 A co to w ogóle znaczy klasa twoim zdaniem? I dlaczego po przeczytaniu moich postów uważasz, że jej nie mam? Przecież w ogóle mnie nie znasz, nic o mnie nie wiesz, skąd nabrałaś takiego przekonania? A tak a propos Twojego zachowania, które opisałaś: nie uważasz,że kultura wymagałaby podejść do Twojego męża i jego byłej i też się z nią przywitać, a nie udawać, że jej nie zauważyłaś? Takie ostentacyjne zachowania nie są moim zdaniem na poziomie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lola Re: jego była o mnie ;P IP: korbank:* / 10.0.0.* 03.08.03, 10:56 gaggi napisała: > A co to w ogóle znaczy klasa twoim zdaniem? I dlaczego po przeczytaniu moich > postów uważasz, że jej nie mam? Przecież w ogóle mnie nie znasz, nic o mnie nie > > wiesz, skąd nabrałaś takiego przekonania? Z Twoich wypowiedzi, to zupełnie wystarczy. > A tak a propos Twojego zachowania, które opisałaś: nie uważasz,że kultura > wymagałaby podejść do Twojego męża i jego byłej i też się z nią przywitać, a > nie udawać, że jej nie zauważyłaś? Takie ostentacyjne zachowania nie są moim > zdaniem na poziomie. Odpowiedz Link Zgłoś
chlebia Re: jego była o mnie ;P 03.08.03, 08:53 Wydaje mi się, że z jej wypowiedzi nie wynika to co ty móiwsz - czyli że ona nie ma klasy. Tylko to, że jest zakompleksiona. I tyle. Po co przytaczasz swoją historyjkę? Żeby jej udowodnić jaką to ty masz klasę? Odpowiedz Link Zgłoś
tralalumpek Re: jego była o mnie ;P 03.08.03, 09:22 chlebia napisała: > Wydaje mi się, że z jej wypowiedzi nie wynika to co ty móiwsz - czyli że ona > nie ma klasy. Tylko to, że jest zakompleksiona. I tyle. ::::::::::każdy ma prawo do swojego zdania, ja ją tak odebrałam jak ją JA odebrałam a tz odbierasy ją sobie na swój sposób, masz prawo Po co przytaczasz swoją > > historyjkę? Żeby jej udowodnić jaką to ty masz klasę? :::::::::::: a tak sobie przytaczam, dla tych co ja potrafią po przeczytaniu zrozumieć Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: margaret Re: jego była o mnie ;P IP: *.ssnet.pl / 192.168.7.* 03.08.03, 22:36 tralalumpek napisała: > Ja naprawde nie potrzebuje byc o nia zazdrosna. i?/...czego to dowodzi :).Zastanawiam sie po co napisalas ten post:)i co tez chcialas nim udowodnic :). Odpowiedz Link Zgłoś
gaggi Re: jego była o mnie ;P 03.08.03, 08:33 "wygrana" w tym przypadku to swoista metafora. Po prostu on jest ze mną już tyle lat, jej dał kosza z powodu tego, że Odpowiedz Link Zgłoś
dolilo Re: jego była o mnie ;P 03.08.03, 11:02 Ten wątek do niczego nie prowadzi. EOTT Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aisza Re: jego była o mnie ;P IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 03.08.03, 11:06 piszesz, że wygrałas, że już tyle czasu jestescie razem, że on woli Twoją emocjonalnośc od jej "wysnobowania" itd. ale dlaczegą mimo tego wszystkiego...tak bardzo jej nie lubisz? w końcu jesli kochała Twojego ukochanego, doceniała jego wartości - to nie może to być ...jakas wrednota tylko ...fajna kobieta o guście zblizonym do twojego:-) Ja rozumiem, że uzasadniona jest nienawiśc do tej ...nastepnej, ale po co dręczyc się niechęcią do minionej? Utrzymując napięcie w domu spowodowane przeszłością Twojego faceta, obnażając swoje słabe punkty (jakby jakiś kompleks na punkcie posiadanej mniejszej klasy niż ta była)prowokujesz sytuacje, w których ON będzie porównywał ciebie z nią, a pamiętaj że wszyscy mamy skłonność do idealizowania przeszłości. PS. A jesli chodzi o klasę... mnie kojarzy się ona z: szlachetnością powściągliwością skromnością zrównoważeniem poczuciem humoru dyskrecją kulturą osobistą (zwłaszcza w reagowaniu na syt. konfliktowe) inteligencją czystością elegancją "klasycznością" (np. w sposobie ubierania się) delikatnością taktem posiadaniem wiedzy i zainteresowań z dziedzin kulturalno-artystycznych A. Odpowiedz Link Zgłoś
gaggi Re: jego była o mnie ;P 03.08.03, 11:24 Nie kochała tylko zwodziła go. Kiedy ja się pojawiłam, nie byli razem a mimo to postanowiła go sobą ponownie zainteresować. Dlatego jej nie lubię, bo to było takie zachowanie w stylu "psa ogrodnika". Nie dlatego, że jej się podobał, bo rzeczywiście miała w tym przypadku świetny gust ;) Dotknęlo mnie, że chciała go zdobyć dyskredytując mnie w jego oczach, mimo że WCALE mnie nie znała. Nie myślę o niej, nie jestem o nią zazdrosna, nie zależy mi na jej zdaniu tylko chodzi o to, że w taki nieelegancki sposób chciała go zdobyć. Tak jak napisałam wcześniej - zawsze byłam dla niej miła, teraz stawiam na chłód. No a teraz czas na odrobinę niedzielnego relaksu. Uciekam na rower. Cześć! Odpowiedz Link Zgłoś
tralalumpek Re: jego była o mnie ;P 03.08.03, 19:29 gaggi napisała: ..... A może wy mi wytłumaczycie, jak > zachowuje się kobieta z KLASĄ? wiesz to tak jak z inteligencja albo sie ja ma albo nie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zaraza Re: jego była o mnie ;P IP: *.acn.waw.pl 03.08.03, 20:41 wisz , przykro mi, ale na podstawie postów, jakie piszesz też myślę, że brak ci ogłady:( ps. to tylko moja opinia, więc nie przejmuj się i wrzuć na luz Odpowiedz Link Zgłoś
soczewica Re: jego była o mnie ;P 03.08.03, 20:59 co to właściwie ma znaczyć to "nie masz klasy"? faktycznie - na jakiej podstawie tak sądzicie, hm? osobowość to tak złożona dyscyplina, że nawet mieniąc się jej znawcą nie osądziłabym nikogo na podstawie kilku postów. gaga, wrednym babulcem się nie przejmuj, znam ten typ co to z uśmiechem mówi: fajna ta twoja nowa babeczka, ale troszkę nieokrzesana, albo "delikatnie" prawi komplement: ładna sukienka, bardzo ładna, ale nie myślałaś, że bardziej pasowałby ci inny kolor bo w tym coś blado wyglądasz? nie rozumiem też (może faktycznie nie potrafię zrozumieć o co chodzi) dlaczego tralalumpku twierdzisz, że autorka wątku nie ma klasy, a potem przytaczasz historyjkę o tym jak obojętnie mijasz byłą swojego faceta, i twierdzisz "nie potrzebuję być zazdrosna". o co chodzi? bo ja sobie to interpretuję tak, że obadałaś wzrokiem byłą - widać wydała się mało atrakcyjna, ot, mała chwila triumfu. z klasą byłoby podejść, przywitać się, niekoniecznie wylewnie i pójść z mężem w swoją stronę. a to mijanie - jakieś takie demonstracyjne... soczew Odpowiedz Link Zgłoś
tralalumpek Re: jego była o mnie ;P 03.08.03, 21:55 soczewica napisała: .... > tralalumpku twierdzisz, że autorka wątku nie ma klasy, a potem przytaczasz > historyjkę o tym jak obojętnie mijasz byłą swojego faceta, i twierdzisz "nie > potrzebuję być zazdrosna". o co chodzi? bo ja sobie to interpretuję tak, że > obadałaś wzrokiem byłą - widać wydała się mało atrakcyjna, ot, mała chwila > triumfu. > z klasą byłoby podejść, przywitać się, niekoniecznie wylewnie i pójść z mężem w > > swoją stronę. a to mijanie - jakieś takie demonstracyjne... > > soczew > > jak to sobie ty interpretujesz to juz twoj problem. Ja nie jestem o nia zazdrosna, nie mam ani powodow ani potrzeby byc. Chwili trimfu nie potrzebowalam jej okazywac podchodzac do niej i witajac sie w mysl zasady: popatrz dziewczynka to ja wygralam. Okazalam jej szacunek swoim zachowaniem Odpowiedz Link Zgłoś
soczewica Re: jego była o mnie ;P 04.08.03, 10:42 tralalumpek napisała: > jak to sobie ty interpretujesz to juz twoj problem. Ja nie jestem o nia > zazdrosna, nie mam ani powodow ani potrzeby byc. Chwili trimfu nie > potrzebowalam jej okazywac podchodzac do niej i witajac sie w mysl zasady: > popatrz dziewczynka to ja wygralam. Okazalam jej szacunek swoim zachowaniem no, jeśli znasz tylko triumfujący sposób witania się z byłą dziewczyną swojego faceta, i każde "dzień dobry" ma być jednocześnie podkreśleniem tego że to ty jeteś górą, to faktycznie lepiej że ją łaskawie ominęłaś. nie ma dla ciebie przywitania z eks bez podtekstów? Odpowiedz Link Zgłoś
tralalumpek Re: jego była o mnie ;P 04.08.03, 10:53 soczewica napisała: > > no, jeśli znasz tylko triumfujący sposób witania się z byłą dziewczyną swojego > faceta, i każde "dzień dobry" ma być jednocześnie podkreśleniem tego że to ty > jeteś górą, to faktycznie lepiej że ją łaskawie ominęłaś. > nie ma dla ciebie przywitania z eks bez podtekstów? > jezeli tylko czepliwosc przez ciebie przemawia to uwazam ze dyskusja prowadzi do nikad jezeli jednak sie troche wysilisz to moze zrozumiesz to co napisalam, wybralam zachowanie odpowiednie do sytuacji i nie mam powodu tego dalej tlumaczyc ani "kotka do gory lapkami walkowac 100 razy" Odpowiedz Link Zgłoś
neferet Re: jego była o mnie ;P 04.08.03, 11:01 Coś za bardzo sie tłumaczysz. Wiesz co? Nie wierzę , że tak wszystko gra w Twoim związku. Sam Twój stosunek do byłej dziewczyny twojego męza jest nacechowany wrogścią. To ostentacyjne mijanie bez słowa wcale nie wskazuje jaką to masz klasę. Jesteś obłudna, jeśli tak twierdzisz. Sam fakt, że przytoczyłaś tą historyjkę wskazuje, że jednak, być może podświadomie, czegoś się obawiasz. Odpowiedz Link Zgłoś
tralalumpek Re: jego była o mnie ;P 04.08.03, 11:27 neferet napisała: .... Wiesz co? Nie wierzę , że tak wszystko gra w > Twoim związku. a wiesz a mysl sobie co chcesz na szczescie mowa twoja jest jak brzeczenie much w moich uszach Odpowiedz Link Zgłoś
mastercool Re: jego była o mnie ;P 04.08.03, 11:37 tralalumpek napisała: > a wiesz a mysl sobie co chcesz > na szczescie mowa twoja jest jak brzeczenie much w moich uszach Raczej jestes zmierzłą babą niż taka z klasą. Nie dosyć, że po trzech postach od gaggi oceniłaś, że ona nie ma klasy a za to twoja jest wzorowa i jako taka została opisana ku chwale, to jeszcze odgryzasz sie kobietom jak przekupa na targu. Jesteś antypatyczna i protekcjonalna. Wszystkie twoje posty sa niesympatyczne, wiecznie udawadniasz swoją wyższość i bardzo szybko oceniasz innych. Przestaję cie czytać. A teraz się odgryź jako kobieta z klasą, oczywiście: Odpowiedz Link Zgłoś
winniepooh Re: jego była o mnie ;P 04.08.03, 13:45 neferet napisała: >być może podświadomie, czegoś się obawiasz. ----------'podswiadomie' - wybuchnełam smiechem jak to przczytałam.... bez komentarza spotkania z 'exami' dla większości osób nie są specjalnie komfortowe i każdy radzi sobie z tym problemem na swój sposób. z postu który tak agresywnie krytykujesz można wnosić, że autorka potrafi odnaleźć się w tego typu sytuacjach, tzn. nie zwraca sobie nimi głowy, w odrózneniu od autorki wątku, co IMHO stanowi o klasie lub jej braku. poza tym po co zmuszać się do grzecznosciowych rozmówek z kimś doskonale zdając sobie sprawę z tego, że żadna ze stron nie ma na to ochoty? Odpowiedz Link Zgłoś
neferet Re: jego była o mnie ;P 04.08.03, 14:18 Ale czego dokładnie nie zrozumiałaś? Odpowiedz Link Zgłoś