Dodaj do ulubionych

Dlaczego faceci zmieniają się po ślubie?

15.12.07, 18:25
Witam wszystkich,

jeszcze do niedawna buszowałam tu na forum slubnym ciesząc się na
ślub i wesele. Wszystko było pięknie, a teraz czasami wydaje mi się
że moj mąż i ja jesteśmy z innych bajek. Docieramy się to prawda,
mieszkanie razem to nie to samo co radki w soboty i niedziele. Ale
dziś wkurzyłam się na maxa. On nie chce iśc na bal sylwestrowy. A ja
owszem. jest blisko, mamy stroje ( gajer ślubny + moja kiecka z
zeszłego roku całkiem fajna , koszt 260 zł.

Zrobiło mi się przykro, nie chce siedzieć w domu w tę noc! Jesteśmy
świeżo po ślubie, miło by mi było iśc w towarzystwie męża na bal,
gdzie będą znajomi itp. W tamtym roku na takim balu zaręczyliśmy się
a w tym ....taka zmiana. Dlaczego faceci są tacy nieczuli, przecież
gdyby mi nie zależało, nie nalegałabym tak. Szkoda mi bo jestem
młoda, lubię się bawić, tańczyć i nie wiem naprawdę co mam robić.
Nie umiem do niego dotrzeć. Nie mamy dzieci, teraz jest czas żeby
korzystać z życia.

Pozdrawiam:)))
Obserwuj wątek
    • kol.3 Re: Dlaczego faceci zmieniają się po ślubie? 15.12.07, 18:33
      A w zasadzie dlaczego nie chce iść na Sylwestra?
      • monika_04 Re: Dlaczego faceci zmieniają się po ślubie? 15.12.07, 18:36
        Powiedz, ze w takim razie idziesz z innym panem, a on niech w domu przed
        telewizorem gnije ;)
        • lupus76 Re: Dlaczego faceci zmieniają się po ślubie? 20.12.07, 10:56
          monika_04 napisała:

          > Powiedz, ze w takim razie idziesz z innym panem, a on niech w domu
          przed
          > telewizorem gnije ;)

          ... z inną panią:D
    • dziewice Re: Dlaczego faceci zmieniają się po ślubie? 15.12.07, 18:39
      doprawdy nie wiem :)
    • iberia.pl Re: Dlaczego faceci zmieniają się po ślubie? 15.12.07, 18:43
      nie rozumiem?nie mieszkaliscie razem przed slubem?I wszystko jasne.
      Kobiety tez sie po slubie zmieniaja, ....na gorsze.
    • kitek_maly Re: Dlaczego faceci zmieniają się po ślubie? 15.12.07, 18:44
      a spójrzmy na to z innej strony. równie dobrze podobny post może
      założyć on:

      nie wiem co się dzieje z moją żoną, zawsze lubiła spędzać ze mną
      czas. i pojawił się problem sylwestra. mam ochotę posiedzieć ze
      swoją żonką w domu, zrobić taką imprezę tylko dla nas dwojga, fajna
      kolacja, wspomnienia. ale ona woli iść na imprezę ze znajomymi.
      pomóżcie ;-))

      no cóż, on nie ma ochoty wyjść, a Ty masz. oboje macie prawo do
      spędzania czasu w taki sposób, jaki sprawi Wam przyjemność.
    • elemelek27 Re: Dlaczego faceci zmieniają się po ślubie? 15.12.07, 18:54
      Problem w tym, że on mi nic w zamian nie zaproponował. Przed ślubem
      chodziliśmy na imprezy, na dyskoteki, nie było problemu. Nie chcę
      siedzieć w domu a mąż wie o tym, że ja lubię dobrą zabawę i taniec.
      Nie chcę kłótni ale pytałam go już ze 2 tygodnie temu i zawsze
      wymigiwał sie od odpowiedzi. Dzisiaj się określił, ale powód, który
      mi podał jest smieszny - " musimy oszczędzać". Zapłacilibyśmy tylko
      za sam bal, dobra, nawet ja bym dała kasę, a co tam. Ale nie. Jest
      uparty jak osioł. Jak się zatnie w tym swoim uporze, to koniec
      świata. Żadne argumenty do niego nie docierają, tylko w kółko
      powtarza swoje. Szlag mnie wtedy trafia.
      • kitek_maly Re: Dlaczego faceci zmieniają się po ślubie? 15.12.07, 18:56
        może po prostu nie ma ochoty.
        • elemelek27 Re: Dlaczego faceci zmieniają się po ślubie? 15.12.07, 18:59
          Może...tylko dlaczego mi o tym nie powie. Pytałam czemu, zbył mnie
          milczeniem.
          • kitek_maly Re: Dlaczego faceci zmieniają się po ślubie? 15.12.07, 19:02
            może jest zły ;-) podpadłaś czymś czy coś ;-)
            może pokłócił się z kimś z tamtego towarzystwa.
    • nadinka_nadinka Re: Dlaczego faceci zmieniają się po ślubie? 15.12.07, 19:01
      tak to jest jak sie nie mieszka razem przed slubem...
      • elemelek27 Re: Dlaczego faceci zmieniają się po ślubie? 15.12.07, 19:04
        Jak tak nie uważam. Znam ludzi, którzy mieszkali ze sobą a też się
        rozstawali. Nie tutaj chyba tkwi problem.
        • nadinka_nadinka Re: Dlaczego faceci zmieniają się po ślubie? 15.12.07, 19:16
          Ludzie się zawsze będą rozstawać. Takie życie. Natomiast mieszkając z kimś (jak
          sama napisałaś wcześniej) dopiero poznajemy tę osobą. Może się wtedy okazać, że
          jako chłopak/dziewczyna był super (radnki, rozrywki itp.) jako partner/rka do
          wspólnego życia się nie nadaje.
          • elemelek27 Re: Dlaczego faceci zmieniają się po ślubie? 15.12.07, 19:21
            Masz rację, tylko, że mój mąz nie jest rozrywkowy, nie lubi tanczyć.
            No ale jakoś udawało mi się go wyciągać tu i ówdzie. To jest jedyna
            rzecz w nim, która mi się nie podoba.
            • horpyna4 Re: Dlaczego faceci zmieniają się po ślubie? 15.12.07, 19:51
              Zadałaś niewłaściwe pytanie. On się nie zmienił po ślubie, on taki
              zawsze był. Zmienił się na trochę PRZED ślubem, bo mu na Tobie
              zależało. Teraz odpuścił i zachowuje się naturalnie. I tyle.
              • simon_r Re: Dlaczego faceci zmieniają się po ślubie? 20.12.07, 08:53
                I to jest właściwa odpowiedż!... faceci się nie zmieniają po ślubie.

                A tak z innej strony patrząc to mam jakieś takie wrażenie że w zwiazku autorki
                jest jakiś dziwny układ.. coś tam pisała, że przecież kasę to ona też da na to
                wyjście a on, że oszczędzać trzeba... otóż może się mylę ale są to poszlaki
                świadczące o tym, że facet musi tam wszystko zapewniać i za wszystko płacić a
                autorka co najwyżej się dorzuca... jest oczywistym, że przed ślubem facet nie
                musiał tego robić w związku z czym miał kasę na wszelkie rozrywki.. teraz pewnie
                musi bulić za oboje - spłacać kredyt mieszkaniowy lub płacic za wynajem i nagle
                się okazało, że z tą kasą krucho a tu małżonka wymyśla sobie kolejne powody do
                wydatków..

                Ale to tylko takie moje przypuszczenia...
                -------------------

                SuDoKu... wciąga :)
    • mary_an Re: Dlaczego faceci zmieniają się po ślubie? 15.12.07, 19:08
      Z obserwacji poczynionych przeze mnie na podstawie doswiadczen
      kolezanek stwierdzam, ze faceci, ktorzy lubia walczyc o zdobycz i
      daja wtedy z siebie wszystko, jak juz ja zdobeda siadaja na laurach
      i nic im sie nie chce. Nie wszyscy, ale sa tacy.
      Moze to jest powod? Daj mu jakis powod do zazdrosci, powiedz, ze
      idziesz w takim razie z kolezanka bo ci szkoda siedziec w domu w
      taka noc, szczegolnie ze masz piekne wspomnienia z zeszlego roku. I
      ze ci przykro, ze on nie moze isc, ale trudno, jak mus to mus, niech
      siedzi w domu a ty pojdziesz sama. Moze to go zmobilizuje do
      dzialania :))
      • elemelek27 Re: Dlaczego faceci zmieniają się po ślubie? 15.12.07, 19:13
        Ja też mam takie wrażenie, w każda sobotę chodziliśmy do knajpki, na
        pizzę, do znajomych. A teraz jak juz jestesmy małżeństwem - nic mu
        się nie chce. Dosłownie tak jest. W wielu związkach jest tak samo,
        nie na darmo mówią - jak się ożeni to się zmieni. I jest w tym sporo
        racji.
        • mary_an Re: Dlaczego faceci zmieniają się po ślubie? 15.12.07, 19:29
          No i chyba problem tez w tym mieszkaniu razem - wtedy wiele rzeczy
          sie zmienia. Ja nie mieszkam z moim chlopakiem, wiec idziemy do
          knajpki, zeby sie zobaczyc. Jak mieszkalismy przez jakis czas razem
          to tez nigdzie nie chodzilismy, bo sie widzielismy na okraglo, to i
          po co. I mi sie nie chcialo i jemu.

          Musze czesto przypominac mojemu chlopakowi, ze ciagle musi o mnie
          walczyc, jak sie zapomina to rzucam tylko tak od niechcenia "ha ha
          ha, wiesz jaki fajny kawal mi ostatnio opowiedzial Sven, jak bylismy
          na lunchu"? Sven to moj b. przystojny kolega z pracy. I widze, jak
          moj facet sie najpierw zaczyna wewnatrz gotowac, wypytuje, czemu to
          ja ze Svenem na lunch chodze a nie z kolezanka, a potem stwierdza,
          ze moze mnie zaniedbuje i moze bysmy gdzies poszli, na obiad albo do
          kina :)))
          • bradz Re: Dlaczego faceci zmieniają się po ślubie? 15.12.07, 21:24
            Przecież chłop powiedział dlaczego nie chce, wyczytałam to wyżej...
            Przecież dawniej też nie lubił imprez, też to wyczytałam wyżej.
            Elemelek sam sobie juz odpowiedziała, tyle, że zapewnie nie czyta,
            co sama pisze. Warto się żalić na forum? Wiem, warto, bo to jest
            takie miłe jak chór forumowiczek zacznie wieszać psy na małżonku.
            On sie nie zmienił, taki właśnie był i jest. No i problem,
            zaakceptować, czy prowadzić wojny. Na pewno warto prowadzić
            negocjacje :)))
    • ania.silenter IMHO Horpyna trafiła w sedno 15.12.07, 21:27
      Twój mąż jest domatorem i po ślubie przestał się z tym kryć.
    • figgin1 Re: Dlaczego faceci zmieniają się po ślubie? 15.12.07, 22:31
      A\dlaczego ty masz siedzieć w domu? Nie zmuszaj go, idź sama.
    • moore0803 nie tyle po ślubie, ile po zamieszkaniu razem 16.12.07, 11:42
      spotykanie się kilka razy w tygodniu na parę godzin i wyjeżdżanie na
      weekend nie ma wiele wspólnego ze zwykłym, codziennym życiem.
      horpyna dobrze napisała - trochę odpuścił po prostu, a że mieszkacie
      razem to wszystko widać jak na dłoni (a przedtem mogło tego w ogóle
      nie być widać).
      ja zaręczyłam się 2 lata temu, chwilę wcześniej zamieszkaliśmy
      razem - ślubu jeszcze nie było, i powiem szczerze, że obecnie
      jesteśmy od tego ślubu dalej niż kiedykolwiek... okazało się, że mam
      w domu kompletnie innego człowieka niż poznałam (nawet nie chodzi o
      to, że miałam głowę w chmurach i pewnych rzeczy nie widziałam, ale o
      to że udawał wspaniale, oskar dla niego po prostu).
    • modliszka24 Re: Dlaczego faceci zmieniają się po ślubie? 16.12.07, 16:48
      weszłaś w szare życie facet cię ma zdobył i natym koniec dzieci robota dom i tak
      będzie do końca życia koniec balangi a do roboty !!!!!!!!!!
      • kol.3 Re: Dlaczego faceci zmieniają się po ślubie? 17.12.07, 20:00
        Cienko to wygląda. Sa panowie,którzy całe życie nie chodzą z żoną
        potańczyć, bo nie lubią. Nie zaproponują teatru,kina, wypadu,
        wyjazdu na wakacje.Nic sami nie załatwią. Nie ruszą d... przez całe
        lata. A potem się dziwią, że im kobieta zwiędła. Potrzebny jest
        wówczas samiec konkurencyjny. To działa.
        • kitek_maly Re: Dlaczego faceci zmieniają się po ślubie? 17.12.07, 20:02
          > samiec konkurencyjny

          super określenie :-DD
    • maz-ak odpuść! 17.12.07, 21:09
      a nie możesz po prostu odpuścić? nie możesz tym razem TY zrobić czegoś dla
      swojego męża?

      mam tylko 19 lat i nie znam sie na życiu, ale wydaje mi się, że miłość to sztuka
      kompromisu :)


      ps. tak długo nie byłam na forum, że zapomniałam hasła i musiałam założyć nowe
      konto. dobrze do Was wrócić ^^
      • wielo-kropek Re: odpuść! 17.12.07, 21:52
        No wlasnie, masz 19 lat ale dobrze myslisz. Autorka mowi o zmianie.
        Wszyscy sie zmieniamy i to z kazdym dniem. Mowisz ze ty CHCESZ isc
        na bal. Ale postaraj sie tez zrozumiec to ze on NIE CHCE isc. Ty
        oczywiszie masz swoj powod by isc, a on zapewne swoj zeby nie isc.
        Wasza sprawa pojdziecie czy nie. Zawsze mozesz pojsc sama a on
        sam w domu zostanie.Jezeli tak zrobisz, napewno wniesiesz zmiane do
        zwiazku.
      • kitek_maly Re: odpuść! 17.12.07, 21:54
        a jaki nick miałaś wcześniej? :-)
      • kol.3 Re: odpuść! 18.12.07, 19:57
        Rzeczywiście Maz-aku nie znasz się na życiu. Kompromis to sprawa obu
        stron. Mężczyzna też może iść na kompromis i wybrać się na tego
        Sylwestra. Jeśli ta kobieta zacznie mu ustępować, będzie to
        oznaczało rezygnację z życia. Bo trafiła na faceta któremu się nie
        chce chcieć. Za parę lat zada sobie pytanie czy ona w ogóle żyje,
        czy tylko tyra pół dnia w pracy, drugie pół dnia w domu.
        • dgr Re: odpuść! 18.12.07, 22:00
          Jaki to jest kompromis, skoro twierdzisz że to on powinien iść na sylwestra na
          którego nie chce iść ?
          Kompromis kol.3 to jest coś takiego, że jedna i druga strona z czegoś rezygnuje,
          aby jedna strona miała poczucie tego że, druga strona poświęca się dla niego. A
          w twoim wydaniu, kompromis polega na tym aby facet zrobił to co chce kobieta.
          Jak byś chciała mi też zarzucić że nie znam życia, to powiem tylko że jestem ze
          swoją małżowiną już ponad 16 lat i mogę tylko napisać że nasze życie to ciągłe
          pasmo kompromisów, tzn zawsze i ja i moja żonka z czego rezygnujemy. I ręczę Ci
          że jest, co może się dla niektórych wydawać niemożliwie, coraz lepiej w naszym
          związku.
          • kol.3 Re: do dgr 20.12.07, 21:12
            Z pierwszego postu zrozumiałam, że odmowa pójścia na Sylwestra
            przez męża nie jest pierwszym rozczarowaniem autorki. Być może mąż
            postanowił w ogóle nie bywać w towarzystwie. Rozumiem, że autorka
            raz i drugi mogła mu odpuścić wypad (kompromis z jej strony), ale w
            końcu Sylwester to duża okazja, możliwość poszalenia na parkiecie,
            zwłaszcza dopóki nie ma dziecka. Może więc kolega małżonek mógłby
            zwlec się z kanapy w ten jeden wieczór w roku(kompromis z jego
            strony). Małżeństwo polega na wspólnym przeżywaniu. Składają się na
            to m.in.wspólne wyjazdy, wypady do teatru, kina, na tańce. Taniec
            jest związany z erotyką, z uwodzeniem, zdobywaniem. Takie erotyczne
            tańco-gierki mogą bardzo uatrakcyjnić życie małżeńskie.Pooglądanie
            małżonki (małżonka) w stroju wieczorowym jest miłą dla oka odmianą
            od ciuchow codziennych, sprawia, że na wlasną kobietę (mężczyznę)
            patrzy się innym okiem. Wszystko to jest bardzo ważne dla zwiąku.
            Jeśli wspólnych przeżyć nie ma wkrótce małżonków niewiele będzie
            łączyć a ich życie stanie się jałowe.
            • wielo-kropek Re: do dgr 20.12.07, 21:22
              A co jesli tak ktorys bedzie wygladal bardziej erotyczniej
              (tanczyl tez) od jej malzonka? Napatrzy sie
              dziewczyna............Tu sprawa zamyka sie w zrozumieniu glownie.
              Zrozumienie to podstawa kompromisu. Bez zrozumienia kompromis
              traci swoj sens i tak naprawde nie jest kompromisem tylko
              robieniem komus laski czy zadoscuczynienia. Osobiscie uwazam ze
              skoro zona nalega i chce mocno wyjsc na Sylwestra, on powinien
              jej towarzyszyc. Najwidoczniej ma swoje powody by nie isc, ale to
              juz sprawa jego (ich). Powinni o tym ze soba rozmawiac.
    • kitek_maly Re: Dlaczego faceci zmieniają się po ślubie? 17.12.07, 21:57

      to Ty mi odpowiedz na pytania:

      dlaczego kobiety zmieniają się po ślubie?..
      dlaczego ludzie się w ogóle zmieniają?..
      • nemo1968 Re: Dlaczego faceci zmieniają się po ślubie? 19.12.07, 04:48
        > dlaczego ludzie się w ogóle zmieniają?..

        Zmienność, adaptowalność do warunków, dostosowywanie się do
        aktualnie stawianych celów, interakcja z innymi....to jest stan
        naturalny. Niezmiennośc jest nienaturalna :).

        Stałe pozostają pewne postawy wyniesione z wczesnego dzieciństwa,
        takie, które zahaczają o własne sumienie i poczucie przyzwoitości.
        Stałe/schematyczne bywają reakcje spontaniczne. W nich widac
        przebłyski tych głębokich wzorców zachowania, charakteru, natury i
        duszy człowieka. Reszta to adaptacja do warunków społecznych.

        Zmiennosć w naturze warto polubić ;)
        • kitek_maly Re: Dlaczego faceci zmieniają się po ślubie? 19.12.07, 22:55
          ładnie napisane :-)

          ale ja to tak bardziej zadałam pytania retoryczne pod rozwagę
          autorce wątku ;-))
    • malgos36 Re: Dlaczego faceci zmieniają się po ślubie? 19.12.07, 22:46
      Wcale się nie zmieniają.. Po prostu pokazują to, czego z różnych
      względów nie pokazywali wcześniej . A czasami nam sie oczy szerzej
      otwieraj i widzimy to czego nie widziałysmy wcześniej, a co bylo
      widoczne gołym okiem- przez innych najczęściej. Cóż niektórzy
      uważają, że zakochanie jest stanem psychotycznym:-)) Mija chemia-
      otwierają się oczy :-)
      • wielo-kropek Re: Dlaczego faceci zmieniają się po ślubie? 19.12.07, 22:55
        To dobrze ze sie zmieniamy. Przynajmniej monotonii nie macie z
        nami.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka