elemelek27
15.12.07, 18:25
Witam wszystkich,
jeszcze do niedawna buszowałam tu na forum slubnym ciesząc się na
ślub i wesele. Wszystko było pięknie, a teraz czasami wydaje mi się
że moj mąż i ja jesteśmy z innych bajek. Docieramy się to prawda,
mieszkanie razem to nie to samo co radki w soboty i niedziele. Ale
dziś wkurzyłam się na maxa. On nie chce iśc na bal sylwestrowy. A ja
owszem. jest blisko, mamy stroje ( gajer ślubny + moja kiecka z
zeszłego roku całkiem fajna , koszt 260 zł.
Zrobiło mi się przykro, nie chce siedzieć w domu w tę noc! Jesteśmy
świeżo po ślubie, miło by mi było iśc w towarzystwie męża na bal,
gdzie będą znajomi itp. W tamtym roku na takim balu zaręczyliśmy się
a w tym ....taka zmiana. Dlaczego faceci są tacy nieczuli, przecież
gdyby mi nie zależało, nie nalegałabym tak. Szkoda mi bo jestem
młoda, lubię się bawić, tańczyć i nie wiem naprawdę co mam robić.
Nie umiem do niego dotrzeć. Nie mamy dzieci, teraz jest czas żeby
korzystać z życia.
Pozdrawiam:)))