Dodaj do ulubionych

Krzyż pański ze zgorszeniem

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.08.03, 08:57
Doświadczamy (wierzący) życia w swoistym getcie. Można pluć i
szargać wszystko co katolickie. Ciekawe, że umieszczając
genitalia na krzyżu można zostać wybitnym artystą. Genitalia na
Gwieździe Dawida - uczyniłyby autora zwykłym antysemitą. Wtedy
Wyborcza nie nie posiadałaby sie z oburzenia. A tak nic sie nie
stało, przecież to boli tych ciemnych katolików.
Obserwuj wątek
    • Gość: Helena Sz Re: Krzyż pański ze zgorszeniem IP: 213.78.79.* 09.08.03, 12:31
      Gość portalu: Katolik napisał(a):

      > Doświadczamy (wierzący) życia w swoistym getcie. Można pluć i
      > szargać wszystko co katolickie. Ciekawe, że umieszczając
      > genitalia na krzyżu można zostać wybitnym artystą. Genitalia
      na
      > Gwieździe Dawida - uczyniłyby autora zwykłym antysemitą. Wtedy
      > Wyborcza nie nie posiadałaby sie z oburzenia. A tak nic sie
      nie
      > stało, przecież to boli tych ciemnych katolików.

      Drogi Katoliku, obawiam sie, ze masz obsesje bardzo dla
      polskich "katolikow" charakterystzczna, na punkcie gwiazdy
      Dawida. Biore "katolika" w cudzyslow, bo mieszkam w kraju, gdzie
      sa normalni katolicy, ktorym wszystko sie nie kojarzy z Gwiazda
      Dawida, ktorzy nie sa jakas oblakana sekta antywatykanska,
      ktorzy zaakceptowali zmiany jakie dokonywaly sie w Kosciele w
      ciagu ostatnich 40 lat. Kiedy polski katolik przestanie kojarzyc
      sie z obskurantyzmem, zasciankowoscia, kompleksami,
      aantysemityzmem, mentalnoscia oblezonej twierdzy, wtedy wejdzie
      na szerokie wodz i nie bedzie go "obrazal" ani Catalan, ani
      Nieznalska. Takim katolikiem byl np biskup Ignacy Krsicki, takim
      katolikiem byl Boy i paru innych swiatlych w Polsce ludzi.
      Owszem, jestem Zydowka i mnie polski "katolicyzm" mierzi.
      • Gość: Katolik Re: P.Helena Sz. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.08.03, 13:51
        Droga Pani! Przywykłem już do tego, że jestem w Polsce traktowany w
        cudzysłowie, jako członek watykańskiej obłąkanej sekty, nienormalny, że kojarzę
        się z obskurantyzmem, zasciankowoscią, kompleksami, antysemityzmem,
        mentalnoscią oblężonej twierdzy. ZAISTE JESTEM W SPECYFICZNYM GETCIE. Nie
        mierzi mnie judaizm, tak jak Panią polski katolicyzm. Nie zgadzam się aby
        genitalia wisiały ani na krzyżu, ani na Gwieździe Dawida. Samo użycie nazwy
        żydowskiego symbolu wystarczyło, żebym został nazwany antysemitą. Mimo, że list
        Drogiej Pani zawiera same oceny i osądy pozdrawiam z wyrazami szacunku i
        miłości w Jedynym Bogu. Katolik nie w cudzysłowiu.
        • Gość: Helena Sz Napisalam "antywatykanskiej"! IP: 213.78.66.* 09.08.03, 15:27
          Gość portalu: Katolik napisał(a):

          > Droga Pani! Przywykłem już do tego, że jestem w Polsce
          traktowany w
          > cudzysłowie, jako członek watykańskiej obłąkanej sekty,
          nienormalny, że kojarzę
          >
          > się z obskurantyzmem, zasciankowoscią, kompleksami,
          antysemityzmem,
          > mentalnoscią oblężonej twierdzy. ZAISTE JESTEM W SPECYFICZNYM
          GETCIE. Nie
          > mierzi mnie judaizm, tak jak Panią polski katolicyzm. Nie
          zgadzam się aby
          > genitalia wisiały ani na krzyżu, ani na Gwieździe Dawida. Samo
          użycie nazwy
          > żydowskiego symbolu wystarczyło, żebym został nazwany
          antysemitą. Mimo, że list
          >
          > Drogiej Pani zawiera same oceny i osądy pozdrawiam z wyrazami
          szacunku i
          > miłości w Jedynym Bogu. Katolik nie w cudzysłowiu.

          Napisalam wyraznie ze jestescie czlonkami sekty
          antywatykanskiej, a zatem dosc sprzecznej z dzisiejszym
          nauczaniem Kosciola Powszechnego. Bo wasza tak zwana milosc do
          papieza wyraza sie jedynie w zbiorowych rytualach. Olewacie go
          natomiast dokumentnie kiedy pragnie wam cos przekazac, kiedy
          wymaga od was odrobiny refleksji i zmiany postawy.
          Ne wiem czy jest Pan antysemita czy nie, ale panski
          natychmiastowy odruch (obecny TYLKO i WYLACZNIE w
          polskim "katolicyzmie") na przywolanie gwiazdy Dawida pozwala mi
          podejrzewac, ze owszem, nie rozni sie Pan od reszty swych
          wspolwyznawcow w Polsce. POdkreslam, ze w Polsce, a nie gdzie
          indziej, bo wszedzie indziej gdzie kiedykolwiek bylam katolicy
          sa ludzmi wolnymi - od uprzedzen, kompleksow, jadu, chorobliwego
          przewrazliwienia na wasnym punkcie - w swej przewazajacej
          wiekszosci. POlski zas katolcyzm czerpie swe natchnienie z
          Klapouchego. I ja Pana tez pozdrawiam
          • Gość: Katolik Re: P. Helena Sz. ("Napisałam...") IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.08.03, 16:54
            Pani Heleno!
            Dziękuje za pozdrowienia. Trudno jest mi wejść w rolę
            udowadniającego, że nie jest wielbłądem. Ja nie należę
            do "onych", do których Pani zwraca się WY.
            "Bo wasza tak zwana miłość do papieża wyraża się jedynie w
            zbiorowych rytuałach. Olewacie go..."
            Pani Heleno! Do kogo Pani pisze? Czy do mnie? Na bieżąco czytam
            wydawane przez papieża dokumenty. W tym miejscu polecam lekturę,
            ale nie chcę czynić tego mentorsko, ośmielam się to uczynić
            skoro sama przywołała Pani twórczość papieża.
            Polecam życzliwie zainteresowanym artykuł: "Etos ciała a dzieła
            kultury artystycznej" (w: "Mężczyzną i niewiastą stworzył ich",
            Jan PawełII, Watykan 1986, ss.239 - 251).
            Papież m.inn. pisze:
            "Zachodzi pytanie. Kiedy, w jakim wypadku, sfera cielesności
            człowieka staje - z punktu widzenia etosu ciała - pod zarzutem
            pornografii. Zachodzi to wówczas, gdy zostaje przekroczona
            granica wstydu, czyli osobowej wrażliwości na to, co wiąże się z
            ciałem ludzkim, z jego nagością, gdy w utworze artystycznym
            zostaje naruszone prawo intymności ciała; gdy zostaje naruszona
            owa głęboka prawidłowość daru i obdarowania, jaka jest wpisana w
            kobiecość i męskość ..."(s.244)
            "... artysta, podejmując temat ludzkiego ciała, musi być świadom
            pełnej prawdy przedmiotu, całej skali wartości, jakie z nim się
            łączą - musi nie tylko z nim się liczyć in abstracto ..."(s.246)
            Dziekuję jeszcze raz za pozdrowienia. Odebrałem w nich
            życzliwość.
            To co teraz - to nie do Pani. Kochani uczestnicy dyskusji. Może
            troszkę szacunku dla siebie, mniej ocen, osądów, przypisywania
            sobie -izmów. Dyskusja o miejscu ludzkiej cielesności, gdy
            dzisiejszy świat czyni z niej mięso i burzy sferę piękną, daną
            przez Stwórcę i odkupioną, w co ja wierzę, przez Jezusa, TAKA
            DYSKUSJA JEST NAM DZIŚ BARDZO POTRZEBNA. Wszystkich pozdrawiam.
            Katolik
            • Gość: Helena Sz. Re: P. Helena Sz. IP: 213.78.93.* 09.08.03, 23:23
              Gość portalu: Katolik napisał(a):

              > Pani Heleno!
              > Dziękuje za pozdrowienia. Trudno jest mi wejść w rolę
              > udowadniającego, że nie jest wielbłądem. Ja nie należę
              > do "onych", do których Pani zwraca się WY.
              > "Bo wasza tak zwana miłość do papieża wyraża się jedynie w
              > zbiorowych rytuałach. Olewacie go..."
              > Pani Heleno! Do kogo Pani pisze? Czy do mnie? Na bieżąco
              czytam
              > wydawane przez papieża dokumenty. W tym miejscu polecam
              lekturę,
              > ale nie chcę czynić tego mentorsko, ośmielam się to uczynić
              > skoro sama przywołała Pani twórczość papieża.
              > Polecam życzliwie zainteresowanym artykuł: "Etos ciała a
              dzieła
              > kultury artystycznej" (w: "Mężczyzną i niewiastą stworzył
              ich",
              > Jan PawełII, Watykan 1986, ss.239 - 251).
              > Papież m.inn. pisze:
              > "Zachodzi pytanie. Kiedy, w jakim wypadku, sfera cielesności
              > człowieka staje - z punktu widzenia etosu ciała - pod zarzutem
              > pornografii. Zachodzi to wówczas, gdy zostaje przekroczona
              > granica wstydu, czyli osobowej wrażliwości na to, co wiąże się
              z
              > ciałem ludzkim, z jego nagością, gdy w utworze artystycznym
              > zostaje naruszone prawo intymności ciała; gdy zostaje
              naruszona
              > owa głęboka prawidłowość daru i obdarowania, jaka jest wpisana
              w
              > kobiecość i męskość ..."(s.244)
              > "... artysta, podejmując temat ludzkiego ciała, musi być
              świadom
              > pełnej prawdy przedmiotu, całej skali wartości, jakie z nim
              się
              > łączą - musi nie tylko z nim się liczyć in
              abstracto ..."(s.246)
              > Dziekuję jeszcze raz za pozdrowienia. Odebrałem w nich
              > życzliwość.
              > To co teraz - to nie do Pani. Kochani uczestnicy dyskusji.
              Może
              > troszkę szacunku dla siebie, mniej ocen, osądów, przypisywania
              > sobie -izmów. Dyskusja o miejscu ludzkiej cielesności, gdy
              > dzisiejszy świat czyni z niej mięso i burzy sferę piękną, daną
              > przez Stwórcę i odkupioną, w co ja wierzę, przez Jezusa, TAKA
              > DYSKUSJA JEST NAM DZIŚ BARDZO POTRZEBNA. Wszystkich
              pozdrawiam.
              > Katolik

              I kiedy papiez tak pisze, jak Pan cytuje, to nawet jesli nie
              zgadzam sie z tym w stu procentach, to jednak mamy wspolny jezyk
              i rozumiem (i szanuje) co mowi. Tyle, ze Nieznalska nie zostala
              skazana za przekroczenie granicy wstydu, ani za pornografie,
              tylko za umieszczenie krzyza w okreslonym kontekscie. Bo
              przeciez wywolanie "zgorszenia" powodowal krzyz, a nie meski
              fiut. I sad w charakterze ksiedza Pirozyskiego nie wyglada
              powaznie, naraza sie na smiesznosc i, owszem, zgorszenie - ze
              para nieokrzesaych bab i chlopow moze doprowadzic do upokorzenia
              artysty. Kiedy sie Pan przejedzie po Europie i zobaczy troche
              tamtejszych kosciolow, to dostrzeze, ze wiele pozostajacych w
              nich plocien i rzezb moze w prostym czlowieku wywolac
              zgorszenie, I o to wlasnie nieraz tworcom owych dziel chodzilo!
              O to, aby wyrwac lud bodaj na chwile z przasnej dewocji i
              powiedziec jakas glebsza prawde o czlowieku, o naturze wiary, o
              sacrum i profanum, o trudnych wyborach, o dramacie sumienia.
              I jeszcze cos. Niedawno zwiedzalam po wielu latach nieobecnosci
              katedre w Oliwie. Weszlam w czasie nabozenstwa z grupa
              przyjaciol-katolikow, I po pare minutach oni mnie niemal sila z
              tej katedry wyciagali, gdyz homilia tam wyglaszana byla tak
              skandalicznie i jawnie antysemicka, ze bylo im wstyd. Ale nie
              zauwazylam aby ktos z wiernuch byl szczegolnie zgorszony, I TO
              budzi moje najglebsze zgorszenie. Gdyby w kraju w ktorym
              mieszkam duszpasterz pozwolil sobie na taki potok jadu i
              nienawisci, wiekszosc wiernych opuscilaby swiatynie, byloby
              dochodzenie wewnatrzkoscielnie, przeprosiny i pisalyby o tym
              gazety, Do zwierzchnika owego ksiedza plynelyby listy pelne
              oburzenia.
              Dlatego nie mieszkam w Polsce. Ale mnie to boli i bedzie bolalo
              zawsze.

              • Gość: Katolik Re: P. Helena Sz. (I kiedy papież...) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.08.03, 10:59
                Antysemityzm jest złem i grzechem. Współczuję Pani doświadczania antysemityzmu
                ze strony polskich katolików. Jest mi wstyd za każdego katolika, który jest
                antysemitą. Jest on wtedy niewierny temu co naucza Jezus i Kościół. Mój
                pierwszy komentarz miał wyrazić protest przeciwko antykatolicyzmowi, którego ja
                doświadczam. To co mnie przeraża, to przyzwolenie na antykatolicyzm. Proszę
                wczytać się chociażby w poniższe komentarze. Czy nie niosą one w sobie jadu
                antykatolicyzmu, nienawiści, cynizmu, ironii, wywyższania się. Antysemitów
                potępia opinia publiczna i prawo. Każdy akt antysemityzmu jest ścigany i BARDZO
                DOBRZE. Akty antykatolicyzmu są w dobrym tonie. To dziś modne - pluć nie tylko
                na symbole chrześcijańskie, ale na samych chrześcijan i Kościół. A ja chciałbym
                żyć w państwie, które nie jest "tolerancyjne" tylko w jedną stronę. Chciałbym,
                żeby w państwie polskim szanowano narodowe i religijne tradycje. Te
                dysproporcje wyraziłem stwierdzeniem, że akt antysemityzmu, jakim byłoby
                umieszczenie męskiego członka na Gwieździe Dawida, spotkałby sie ze słusznym
                oburzeniem, jakie powinno towarzyszyć antysemickim aktom. Natomiast akt
                antykatolicyzmu jest ukazywany jako dzieło artystyczne.
                • Gość: Helena Sz To zalezy kto i dlaczego IP: 213.78.90.* 10.08.03, 14:17
                  Gość portalu: Katolik napisał(a):

                  > Antysemityzm jest złem i grzechem. Współczuję Pani doświadczania
                  antysemityzmu
                  > ze strony polskich katolików. Jest mi wstyd za każdego katolika, który jest
                  > antysemitą. Jest on wtedy niewierny temu co naucza Jezus i Kościół. Mój
                  > pierwszy komentarz miał wyrazić protest przeciwko antykatolicyzmowi, którego
                  ja
                  >
                  > doświadczam. To co mnie przeraża, to przyzwolenie na antykatolicyzm. Proszę
                  > wczytać się chociażby w poniższe komentarze. Czy nie niosą one w sobie jadu
                  > antykatolicyzmu, nienawiści, cynizmu, ironii, wywyższania się. Antysemitów
                  > potępia opinia publiczna i prawo. Każdy akt antysemityzmu jest ścigany i
                  BARDZO
                  >
                  > DOBRZE. Akty antykatolicyzmu są w dobrym tonie. To dziś modne - pluć nie
                  tylko
                  > na symbole chrześcijańskie, ale na samych chrześcijan i Kościół. A ja
                  chciałbym
                  >
                  > żyć w państwie, które nie jest "tolerancyjne" tylko w jedną stronę.
                  Chciałbym,
                  > żeby w państwie polskim szanowano narodowe i religijne tradycje. Te
                  > dysproporcje wyraziłem stwierdzeniem, że akt antysemityzmu, jakim byłoby
                  > umieszczenie męskiego członka na Gwieździe Dawida, spotkałby sie ze słusznym
                  > oburzeniem, jakie powinno towarzyszyć antysemickim aktom. Natomiast akt
                  > antykatolicyzmu jest ukazywany jako dzieło artystyczne.

                  Szczerze dziekuje za wspolczucie.
                  Wiec wrocmy teraz do hipotetycznnego dziela z genitailami i gwiazda Dawida. Czy
                  bzlby to akt antzsemitzymu? Wcale nie koniecznie. Zalezaloby to od kontekstu.
                  Gdzbzm np ja takie dzielo skomponowala, z pewnoscia nie bylby to akt
                  antzsemityzmu, bo na die mojej prowokacji jest glebokie utozsamienie sie z
                  okreslona tradycja (nawet jesli nie koniecznie religia), jest rozumienie mojego
                  ludu historii, sztuki, literatury. Mogloby to byc dzielo gorsze lub lepsze, ale
                  nie wzywalby do pogardy czy nienawisci, a jedynie przekazywalo jakies moje
                  przemzslenia czy odczucia. Gdzbz zas komopzycja z gwiazda i fiutem wyszla od
                  powiedzmy ks. pralata Jankowskiego, to jego wzmowa bzlabz niemal na pewno
                  stuprocentowo antysemicka.
                  Bo obowiazuje nas szacunek do CUDZYCH symboli. Nasze wlasne takiej ochronie nie
                  musza podlegac.
                  I jeszcze jedno. Wazniejsze, moim zdaniem niz ochrona symboli relogijnzch czy
                  narodowych jest ochrona wolnosci sumienia, swobody obchodzenia sie z tymi
                  symbolami tak jak mi sumienie podpowiada. Nie wierze, ze Nieznalska faktycznie
                  rozbudzila w ludziach strach, ze za chwile zaczna sie antykatolickie pogromy.
                  Po prostu jakims ludziom nie podobalo sie jak mysli i jak czuje i chcieli jej
                  dolozyc. Szkoda, wielka szkoda, ze polski sad - ten sam, ktory nie chcial
                  skazac kryminalnego alkoholika, syna Walesy nawet an symboliczna kare, tym
                  razem uznal, ze musi dac nauczke mlodej i barzdo utalentowanej artystce. To
                  bedzie hanba II Rzeczypospolitej na dlugie lata.
                  • Gość: Katolik wolność czy totalitaryzm IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.08.03, 18:05
                    "... artysta, podejmując temat ludzkiego ciała, musi być świadom pełnej prawdy
                    przedmiotu, całej skali wartości, jakie z nim się łączą - musi nie tylko z nim
                    się liczyć in abstracto ..."(Jan Paweł II cyt.powyżej)
                    Pełna prawda symbolu krzyża czy Gwiazdy Dawida niesie w sobie także głeboką
                    treść wiary. Dla osób osobiście z nimi się utożsamiających, zawieszenie na tych
                    symbolach męskiego członka jest profanacją. Świadomość tego u artysty powinna
                    być obecna - inaczej nie będzie tu odniesienia się do pełni prawdy. Inaczej
                    będzie to wolność, która jest bogiem, bo nie liczy się z wolnością
                    chrześcijanina czy Żyda. Jeżeli moje Ego decyduje o tym co dobre a co złe
                    czynię się bogiem. Więcej staję się totalitarystą wobec wolności drugiego
                    człowieka.
                    "Z negacji obiektywnej prawdy rodzi się totalitaryzm. Jeżeli nie istnieje
                    prawda transcendentna, to nie istnieje też żadna pewna zasada, gwarantująca
                    sprawiedliwe stosunki między ludźmi. Wtedy triumfuje siła władzy i każdy dąży
                    do maksymalnego wykorzystania dostępnych mu środków, do narzucania własnych
                    poglądów, nie bacząc na prawa innych" (Jan PawełII, Centesimus Annus, 44).
                    "Historia uczy, że demokracja bez wartości łatwo się przemienia w jawny lub
                    zakamuflowany totalitaryzm. (...) Wolność jednak w pełni jest dowartościowana
                    jedynie poprzez przyjęcie prawdy: w świecie bez prawdy wolność traci swoją
                    treść, a człowiek zostaje wystawiony na pastwę namiętności i uwarunkowań
                    jawnych lub ukrytych" (Centesimus Annus,46).
                    Marzę o państwie polskim, w którym zakamuflowany totalitaryzm nie będzie normą.
                    Niestety moje osobiste doświadczenie człowieka wiary - katolika nie daje mi tu
                    bezpieczeństwa i wolności.
                    • Gość: pavla Re: wolność czy totalitaryzm IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.08.03, 18:38

                      Problem w tym ,że takie pojecia jak "prawda obiektywna","prawda transcendentna",
                      "wartości" mają zupełnie inną treść dla Pana jako katolika
                      a inną dla osoby niewierzącej.
                      A narzucając niewierzącym lub wierzącym w coś innego niż Pan
                      swoje ich rozumienie to własnie Pan zachowuje się jak totalitarysta.

                      Była katoliczka.
                  • Gość: Katolik Katolik: DZIĘKUJĘ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.08.03, 08:51
                    Droga Pani Heleno!
                    Dziękuję Pani za dyskusję. Wyjeżdżam na urlop, w miejsce bez dostępu do
                    internetu (na szczęście i na zdrowie). Szczerze Panią pozdrawiam. Cieszę się,
                    że mimo Pani bolesnych doświadczeń, ma Pani Przyjaciół - katolików. Zazdroszczę
                    Pani tego, że mieszka Pani w kraju, w którym nie doświadcza Pani antysemityzmu.
                    O sobie niestety nie mogę tego powiedzieć. Ja doświadczam w Polsce
                    antykatolicyzmu. Moja przyjaciółka została wyrzucona z pracy, bo pragnęła
                    niedzielę - dla niej Dzień Pański, dzień święty - spędzać z ukochaną rodziną, a
                    nie w pracy. Jako praktykujący katolik mam grono bliskich księży i sióstr
                    zakonnych. Wędrując przez miasto obok nich nasłuchałem się wyzwisk na k...,
                    ch..., czarnuchy. Byli tacy, którzy ku rozbawieniu innych przechodniów
                    podchodzili i wyzywali ich publicznie. Ani razu nie spotkałem się z kimś kto
                    stanąłby w ich obronie. Środki przekazu upubliczniają kłamliwe wypowiedzi
                    polityków, jakoby duchowni byli zwolnieni z płacenia podatów. Tak nakręca się
                    nienawiść i buduje mit nieuzasadnionego uprzywilejowania. Nikt tych kłamstw nie
                    prostuje. One są propagowane. Każdy ksiądz katolicki ma naliczany podatek w
                    formie ryczałtu od liczby mieszkańców na terenie jego parafii. Urząd skarbowy
                    nalicza podatek od wszystkich mieszkańców. Ksiądz "płaci" więc nie tylko od
                    katolika, ale od wierzących innych wyznań, religii, ateistów czy nawet
                    satanistów. To jest totalitaryzm w wydaniu naszego państwa. Antykatolicyzm
                    widać było na "Przystanku Woodstok". Zabroniono oficjalnej
                    obecności "Przystanku Jezus". Bez problemu mógł być ośrodek Hare Kriszna, przy
                    całym szacunku dla nich.
                    Pani Heleno!
                    Wylewam mój ból. Wiem, że Pani potrafi go zrozumieć. To co napisałem to tylko
                    wierzchołek góry lodowej antykatolicyzmu jaki w Polsce dziś jest na porządku
                    dziennym i w modzie. Proszę też przeczytać niniejsze komentarze, choćby o
                    Jezusie z jajami na krzyżu.
                    Kochani Katolicy! Jezus powiedział nam wyraźnie, że tak jak Jego tak samo i nas
                    będą prześladować. Czasy dzisiejsze to czasy wzmożonego męczeństwa. W XX wieku
                    więcej było męczenników - chrześcijan, którzy oddali życie, niż przez
                    poprzednie dziwiętnaście wieków po Chrystusie. Nie bójmy się! JEZUS JUŻ
                    ZWYCIĘŻYŁ ŚWIAT!!!
    • Gość: jadwinia Re: Krzyż pański ze zgorszeniem IP: *.chello.pl 09.08.03, 13:24
      Gość portalu: Katolik napisał(a):

      > Doświadczamy (wierzący) życia w swoistym getcie.
      oczywiscie, wszyscy katolicy nosza specjalne opaski, oczywiscie
      z krzyzem!
      Można pluć i
      > szargać wszystko co katolickie.
      oczywiscie, codziennie odbywaja sie zawody w pluciu do obrazow i
      szargania figur.

      Ciekawe, że umieszczając
      > genitalia na krzyżu można zostać wybitnym artystą. Genitalia
      na
      > Gwieździe Dawida - uczyniłyby autora zwykłym antysemitą.
      do znudzenia ten sam argument, slawetna Gwiazda Dawida jako
      idealny, nienaruszalny symbol, czyzby nuta zazdrosci?

      Wtedy
      > Wyborcza nie nie posiadałaby sie z oburzenia. A tak nic sie
      nie
      > stało,
      alez wszystko jeszcze przed Toba, i ty mozesz stac sie slawny,
      wszak to takie proste byc artysta, wystarczy troche popluc lub
      poszargac.

      przecież to boli tych ciemnych katolików.
      o widze nutke szyderstwa lekko pokropona cynizmem, czy to ni
      jest doktrynalne?
      • matrek Re: Krzyż pański ze zgorszeniem 15.08.03, 17:09
        A teraz pokaz jedno konstruktywne zdanie, w tym co napisalas.
    • know @ czy obrazeni dolozyli dostatecznych staran, zeby 09.08.03, 13:27
      uniknac em... obrazen? ;-) bo jakos tak mi sie wydaje, ze
      specjalnie sie udali tam, gdzie spodziewali sie doznania szkody
      na moralnosci i uczuciach religijnych, wylacznie po to, zeby
      potem pania atrystke mozna bylo za te obrazenia skazac na czyn
      spoleczny hehe. proponuje, zeby w trosce o uczucia religijne
      rodakow wprowadzic obowiazek wypelniania specjalnych ankiet
      przed wejsciem do galerii i niewpuszczanie podatnych na
      obrazalstwo hehe. oczywiscie mozna tez usunac paragraf dotyczacy
      karalnosci obrazy uczuc religijnych, ale nie jestem pewna, czy
      taka zmiana nie bylaby jednak zbyt radykalna ;-))).
    • Gość: Kandy4 Re: Krzyż pański ze zgorszeniem IP: *.tuchow.sdi.tpnet.pl 09.08.03, 14:42
      Czy tak samo jest z 6-ramienną gwiazdą?
    • Gość: Kandy4 Czy tak samo jest z 6-ramienną gwiazdą? IP: *.tuchow.sdi.tpnet.pl 09.08.03, 14:43
      • Gość: kato - liczka Re: Czy tak samo jest z 6-ramienną gwiazdą? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.08.03, 19:39


        Ciekawe, że umieszczając
        > genitalia na krzyżu można zostać wybitnym artystą.
        Genitalia na
        > Gwieździe Dawida - uczyniłyby autora zwykłym
        antysemitą. Wtedy

        tak. mozna.
        praca powstala w kraju o przewazajacej wierze
        katlickiej,
        gdzie, jak slusznie zuwazyla pani kinga: krzyz panski
        jest
        swoistym powiedzonkiem o umeczeniu zyciem codziennym lub
        utrapieniu z tym chlopakiem (konopnicka).
        wiec nie gwiazda panska!!! tylko krzyz panski z tym
        lobuzem!!!
        nie znam ANI JEDNEGO POWIEDZENIA POTOCZNEGO W POLSCE O
        GWIEZDZIE DAWIDA!
        jesli jakas zydowska artystka w izraelu zrobi prace
        uzywajac gwiazdy i czesci ludzkiego ciala i wzbudzi to
        kontrowersje, to per analogiam mozemy dyskutowac.
        jak dotad jest to argument dyletanncki, populistyczny i
        upolityczniony. sztuka brzydzi sie takimi.
        pozdr.
        taka sobie ochrzczona katoliczka.
    • Gość: kato Re: Krzyż pański ze zgorszeniem IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.08.03, 19:38
      Gość portalu: Katolik napisał(a):

      Ciekawe, że umieszczając
      > genitalia na krzyżu można zostać wybitnym artystą. Genitalia na
      > Gwieździe Dawida - uczyniłyby autora zwykłym antysemitą. Wtedy

      tak. mozna.
      praca powstala w kraju o przewazajacej wierze katlickiej,
      gdzie, jak slusznie zuwazyla pani kinga: krzyz panski jest
      swoistym powiedzonkiem o umeczeniu zyciem codziennym lub
      utrapieniu z tym chlopakiem (konopnicka).
      wiec nie gwiazda panska!!! tylko krzyz panski z tym
      lobuzem!!!
      nie znam ANI JEDNEGO POWIEDZENIA POTOCZNEGO W POLSCE O
      GWIEZDZIE DAWIDA!
      jesli jakas zydowska artystka w izraelu zrobi prace
      uzywajac gwiazdy i czesci ludzkiego ciala i wzbudzi to
      kontrowersje, to per analogiam mozemy dyskutowac.
      jak dotad jest to argument dyletanncki, populistyczny i
      upolityczniony. sztuka brzydzi sie takimi.
      pozdr.
      taka sobie ochrzczona katoliczka.
    • niedzwiedziczka Trochę obok tematu. 09.08.03, 21:42
      Po pierwsze: jestem zdumiona. Konga Dunin umie pisać
      ludzkim językiem!!! Bez jadu, bez epitetów, bez mieszania
      z blotem. Niesamowite.
      Po drugie: popełniła ona w tym felietonie błąd
      merytoryczne: otóż krzyż nie jest "niezarejestrowanym
      znakiem naszej kultury". Krzyż jest znakiem kultury
      chrześcijańskiej. Powiedzonka potoczne cytowane przez nią
      są ewidentnie powiązane z kultem Chrystusa na krzyżu i,
      chcąc, nie chcąc większej części ludzi kojarzy się z
      sacrum chrześcijańskim.
      Jeśli chodzi o obrazę: sprawa nadała więcej rozgłosu
      autorce, niż to wszystko było warte. Gdybym zobaczyła w
      galerii takie dzieło nie obraziłabym się na autorkę,
      tylko z niesmakiem poszłabym oglądać lepsze dzieła.
      • mamalgosia Re: Trochę obok tematu. 10.08.03, 11:33
        niedzwiedziczko,
        dotychczas z reguły zgadzałam się z twoimi poglądami i pod większością Twoich
        postów mogłabym się podpisać.
        Ale nie mogę się teraz z Tobą zgodzić, że pani Kinga Dunin potrafi pisac bez
        jadu. Według mnie jad tkwi w niej anatomicznie.
      • Gość: gigus o krzyzu pare slow IP: *.dip.t-dialin.net 10.08.03, 11:50
        A ja nie zgadzam sie nani z tym, ze Kinga Dunin pokazala ze potrafi swietnie
        pisac (bo wg mnie pokazuje to zawsze) ani tym bardziej z tym, ze jest znakiem
        kulutry chrzescijanskiej tylko. Niedzwiedziczko, pomysl chwile logicznie,
        kiedy widzisz karetke pogotowia z krzyzem, myslisz o kosciele czy o ratowaniu
        czyjegos zycia? To samo dotyczy Czerwonego Krzyza i paru innych organizacji.
        Krzyz nie nalezy na wylacznosc do nikogo, jest wlasnoscia wszystkich i kazdy
        moze go interpretowac jak chce, nawet za cene czyjegos oburzenia.
        • niedzwiedziczka Re: o krzyzu pare slow 10.08.03, 19:15
          Drogi gigusie! zastanów się skąd dlaczego na karetkach
          pojawił się akurat krzyż, a nie np. kółko. Wziął się
          stąd, że pierwsze lecznicze (czy jak to tam nazwać)
          prowadziły zakonnice i zakonnicy. Stąd z leczeniem
          kojarzy się właśnie krzyż. Pomyśl, dlaczego w krajach
          muzułmańskich nie ma czerwonego krzyża, tylko czerwony
          półksiężyc. Nasze coraz bardziej agnostyczne
          społeczeństwo przestaje kojarzyć je z religią, jednak ich
          korzenie, chcesz, czy nie chcesz, tkwią w religii.
          • raszefka Re: o krzyzu pare slow 10.08.03, 21:41
            dodam od siebie... na naszych karetkach nie ma już krzyży, jest wąż Eskulapa -
            symbol zupełnie niechrześcijański

            Poza tym podpisuję się pod tym, co napisała Niedzwiedziczka
          • Gość: gigus Re: o krzyzu pare slow IP: *.dip.t-dialin.net 11.08.03, 16:22
            Droga Niedzwiedziczko! Akurat co do pochodzenia krzyza mozna sie sprzeczac, w
            koncu pierwsze szpitale nie pojawily sie wraz z chrzescijanstwem czy dokladniej
            wraz z pierwszymi zakonami. Krzyz jest symbolem w wielu krajach, a polksiezyc
            pelni role symbolu religijnego w krajach muzulmanskich, tak jak krzyz pelni te
            role w krajach chrzescijanskich. A problemem natomiast jest wg mnie to, ze
            chrzescijanstwo traktotuje krzyz jak swoja wlasnosc i decyduje o jego
            interpretacji.
            • niedzwiedziczka Re: o krzyzu pare slow 12.08.03, 00:26
              Drogi gigusie. Gdyby autorka umieściła w swej pracy krzyż
              w sensie krzyż jako figura geometryczna, to jej praca
              niewiele by wyrażała. Ot po prostu męskie narządy
              płciowe na figurze geometrycznej. Ona umieściła ten krzyż
              w sensie sacrum, jej pracę można interpretować tylko i
              wyłącznie jako "wywyższenia na krzyżu" męskości. I tutaj
              nie ma się co sprzeczać o genealogię tego krzyża, bo jest
              ona wyraźnie zdefiniowana, jako krzyż chrześcijański.
              • Gość: ggigus Re: o krzyzu pare slow IP: 194.95.59.* 12.08.03, 14:26
                Droga Niedzwiedziczko!
                Ja o czyms zupelnie innym, artystka miala prawo umiescic krzyzy jako symbol
                chrzescijanski. Tyle ze chrzescijanie nie maja prawa narzucac sposobu
                interpretacji krzyza. Ja caly czas o tym.
                No i jeszcze Miedzynarodowy Czerwony Krzyz - ma tez krzyz jako symbol, nie
                zwiazany z zadnym kosciolem. Powtarzam - krzyz to symbol wszystkich, wiec nie
                jest niczyja wylaczna wlasnoscia.
    • Gość: gosh Re: Krzyż pański ze zgorszeniem IP: *.mediacom.pl 09.08.03, 22:51
      Pani Kingo, o ile mnie pamięć nie myli, nowelka Marii
      Konopnickiej - to ANTEK, a nie FRANEK. Ukłony.
      • Gość: ggigus o Antku i Franku IP: *.dip.t-dialin.net 10.08.03, 11:53
        "Antek" byl Prusa, mysle ze "Franek" nie jest bledem8reki sobie uciac nie dam),
        tylko nowelki Konopnickiej sa nieco zapomniane (moze i lepiej...?)
    • Gość: aska 95 Re: Krzyż pański ze zgorszeniem IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 10.08.03, 08:21
      Gość portalu: Katolik napisał(a):

      > Doświadczamy (wierzący) życia w swoistym getcie. Można pluć i
      > szargać wszystko co katolickie. Ciekawe, że umieszczając
      > genitalia na krzyżu można zostać wybitnym artystą. Genitalia na
      > Gwieździe Dawida - uczyniłyby autora zwykłym antysemitą. Wtedy
      > Wyborcza nie nie posiadałaby sie z oburzenia. A tak nic sie nie
      > stało, przecież to boli tych ciemnych katolików.
      Nie bardzo wiem, o jakim getcie piszesz. Jeśli w Polsce jest was ok. 90%, to
      kto wam tworzy to getto? Sami sobie je tworzycie, szmi sie opluwacie i do kogo
      pretensje? do tej 10% mniejszości, kttora ma was gdzieś?
      A ilu jest czytelników - katolików "NIE" - 99%?
      • mamalgosia Re: Krzyż pański ze zgorszeniem 10.08.03, 11:36
        90% to może osoby ochrzczone (bo jak to inaczej statystyki mają sprawdzić), ale
        myslę, ze prawdziwych katolików jest maksimum 30%
    • mamalgosia Re: Krzyż pański ze zgorszeniem 10.08.03, 11:25
      Pani Kinga Dunin nazwała krzyz upierdliwością. Trudno mi w tej sytuacji
      szanować jej poglądy
      • Gość: brrr Re: Krzyż pański ze zgorszeniem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.03, 18:21
        mamalgosia napisała:

        > Pani Kinga Dunin nazwała krzyz upierdliwością. Trudno mi w tej sytuacji
        > szanować jej poglądy

        Chodzisz już do liceum?
        Jeśli tak poproście o zmianę polonistki - ta obecna jest do chrzanu.



    • mamalgosia Re: Krzyż pański ze zgorszeniem 10.08.03, 11:29
      Wiesz, ja też zauważyłam, że prześladowania chrześcijan to wcale nie taka
      prehistoria jak by się mogło wydawać...
      • niedzwiedziczka Re: Krzyż pański ze zgorszeniem 10.08.03, 19:18
        I, z tego co obserwuję, ta moda zaczyna powracać.
        Przyznaj się, że jesteś katolikiem/katoliczką w
        towarzystwie, a wszyscy zaczynają na Ciebie patrzeć, jak
        na fanatyka o. Rydzyka i stajesz się "nie cool".
        • lakukaracza Re: Krzyż pański ze zgorszeniem 10.08.03, 19:56
          I to nazywasz prześladowaniami? Bomba!

          To może podasz tych degeneratów dla których nie "jesteś cool"
          do sądu. Jak Ci się trafi równie profesjonalny sędzia
          jak Nieznalskiej - jest szansa że po miesiącu czy dwóch odpowiedniej kary
          nabiorą dla Ciebie należnego respektu.

          Jest jeszcze jeden "drobiazdżek" - instytucja do ktorej
          należysz jest odpowiedzialna za miliony ofiar.
          I są to ofiary śmiertelne a nie - "nie bycia cool".
          • niedzwiedziczka Re: Krzyż pański ze zgorszeniem 12.08.03, 00:35
            lakukaracza napisał:

            > I to nazywasz prześladowaniami? Bomba!

            Nie nazywam tego prześladowaniem, chociaż wyśmiewanie,
            czy poniżanie można już nazwać molestowaniem.
            >
            > To może podasz tych degeneratów dla których nie "jesteś
            cool"
            > do sądu. Jak Ci się trafi równie profesjonalny sędzia
            > jak Nieznalskiej - jest szansa że po miesiącu czy dwóch
            odpowiedniej kary
            > nabiorą dla Ciebie należnego respektu.

            Nie mam zamiaru podawać do sądu, bo umiem nadstawić drugi
            policzek.

            > Jest jeszcze jeden "drobiazdżek" - instytucja do ktorej
            > należysz jest odpowiedzialna za miliony ofiar.
            > I są to ofiary śmiertelne a nie - "nie bycia cool".

            To nie jest instytucja. Tu nie ma "książeczek
            partyjnych". Kościół to nie tylko księża i hierarchia,
            ale przede wszystkim ludzie.
            Oczywiście masz prawo oskarżać mnie o wszystkie te ofiary
            śmiertelne, tak samo, jak masz prawo oskarżać wszsytkich
            Niemców o zbrodnie hitlerowców, wszystkich Rosjan o
            zbrodnie stalinizmu, czy wszyskich Amerykanów o zrzucenie
            bomb na Hiroszimię, czy Nagasaki.
            • lakukaracza Re: Krzyż pański ze zgorszeniem 12.08.03, 22:03
              niedzwiedziczka napisała:

              > Nie nazywam tego prześladowaniem, chociaż wyśmiewanie,
              > czy poniżanie można już nazwać molestowaniem.

              Nie chce być upierdliwa ale muszę :
              Mamalgosia- „ Wiesz, ja też zauważyłam, że prześladowania chrześcijan to
              wcale nie taka prehistoria jak by się mogło wydawać...”
              Niedzwiedziczka- „ I, z tego co obserwuję, ta moda zaczyna powracać.
              Przyznaj się, że jesteś katolikiem/katoliczką w
              towarzystwie, a wszyscy zaczynają na Ciebie patrzeć, jak
              na fanatyka o. Rydzyka i stajesz się "nie cool" „


              > To nie jest instytucja. Tu nie ma "książeczek
              > partyjnych". Kościół to nie tylko księża i hierarchia,
              > ale przede wszystkim ludzie.

              O co Ci chodzi? Jest ścisla struktura i majątek czy nie ma?
              Do tego żeby się nazwac katolikiem trzeba mieć odpowiednie dokumenty,
              co za różnica czy książeczki patyjne czy metryki chrztu i wiele innych
              papierków.


              > Oczywiście masz prawo oskarżać mnie o wszystkie te ofiary
              > śmiertelne, tak samo, jak masz prawo oskarżać wszsytkich
              > Niemców o zbrodnie hitlerowców, wszystkich Rosjan o
              > zbrodnie stalinizmu, czy wszyskich Amerykanów o zrzucenie
              > bomb na Hiroszimię, czy Nagasaki.

              I znowu demagogia ...
              Narodowości się nie wybiera a wyznanie - tak.
              Jednak mimo szystko ja jako Polka wstydze się np. Jedwabnego czy zaboru
              Zaolzia . Wg Ciebie wystarczy powiedziec ze mnie tam nie było?

              Nie pisałabym o tych ofiarach gdyby nie użyte przez was słowo
              „prześladowanie”. Majac na uwadze historie i fakt ze w tym kraju
              ludzie którzy nie chca mieć z KK nic wspólnego musza jednak życ
              wg zasad jakie on ustala i w dodatku płacic na jego rzecz
              kolosalne pieniadze (było o tym w Raporcie „Polityki”)
              pisanie o przesladowaniach katolików jest ..............

              PS
              Rydzyk (czy Jankowski) nie jest jakmiś tam fanatykiem tylko
              elementem srtuktury organizacji (czy jak to chcesz tam sobie nazywać)
              do której należysz - odwołanie jednego czy drugiego nie przekracza chyba
              kompetencji papieża?




    • Gość: Lalka Katoliku IP: *.usc.es 10.08.03, 20:27
      Nieznalska uzasadnila, ze wykorzystala symbol krzyza aby ukazac sakrum jakim
      staje sie dla mezczyzn ich meskosc. Mnie takie uzasadnienie wystarcza, i nie
      obrazila ona moich uczuc religijnych (choc co do estetyki to moje odczucia moga
      byc rozne). Nie sadze tez zeby ktokolwiek uznal ja za wybitna artystke dzieki
      tej rzezbie.
      Co do przesladowania katolikow, to ja w Polsce tego nie odczuwam. Wrecz
      przeciwnie, tu nikt sie nie dziwi, ze jestem katoliczka i chodze do kosciola.
      Zla opinie natomiast maja niektore grupy pseudokatolickie, ktore moim zdaniem
      nie maja w sobie ani milosci blizniego ani pokory a mienia
      sie ,,najprawdziwszymi katolikami".
      • Gość: hopkins Re: Katoliku IP: *.zgora.dialog.net.pl 10.08.03, 21:52
        To nie rzeżba, a instalacja. Poza krzyzem i fotografią
        genitalii ważną funkcję spełniało wideo z męczącym swoje ciało
        męszczyzną. Bardzo trafna kompilacja symboli
        Pozdrawiam Panią Kinge Dunin.
        I.
    • zuczyna Re: Krzyż pański ze zgorszeniem 11.08.03, 11:17
      Nieznalska nie powinna być skazana. To czy instalacja jest czy
      nie jest dziełem sztuki - to powinno podlegać jedynie ocenie
      tych ludzi, którzy to widzieli. Ten wyrok źle świadczy o
      Polskim sądownictwie. Poza tym stanowi bardzo niebezpieczny
      precedens. Bo jeżeli już wyrokami skazującymi wyznacza się
      granice sztuki to z demokracją w takim kraju nie jest
      najlepiej. Paru debili z LPR przyszło tam, bo chcieli być
      obrażeni. Ale jakość tej partii bardzo dobrze odzwierciedla
      jakość ich elektoratu. Pokazuje też po części kondycję naszego
      społeczeństwa. Jak sobie przypomnę te argumenty sprzed
      referendum akcesyjnego to z wielu z nich bił strach przed
      utratą suwerenności i zatarciem się Polskich wartości i
      symboli. Ten strach cały czas się pojawia, a to przy okazji
      pływającej kliniki aborcyjnej, ale w przypadku "Pasji". Jestem
      katolikiem i chcę wolności słowa, sumienia i wyznania. Ludzie
      więcej tolerancji, bo na razie mentalnie się do Europy nie
      nadajemy. Bardzo mi się podobała dyskusja Pana mianującego się
      Katolikiem i Pani Heleny. Widać, że na pewnych poziomach można
      podyskutować a nie obrzucać się błotem.
      • poldek Re: Krzyż pański ze zgorszeniem 12.08.03, 13:37
        Ostatnio promuje się dziwną modę na nieodpowiedzialność artystów. Ktoś kto
        obraża innych powinien się liczyć z konsekwencjami swoich czynów. I nie będzie
        to wcale wynik ograniczania wolności.
        Kiedyś znany szyderca Krzysztof Skiba powiedział, że jest ktoś z którego, nigdy
        nie będzie się wyśmiewał i nie pozwoli by na jej wyśmiewanie. Tą osobą jest
        jego matka. Ciekawe jakbym jego matkę wyzwał od najgorszych to jakby
        zareagował? Czy dałby mi po ryju? Czy może uznał by moje prawo do wolności
        wypowiedzi? A wolność wypowiedzi wcale nie oznacza kompletnego braku
        odpowiedzialności.
        Trzeba umieć szanować wartości istotne dla innych ludzi (przez to wyraża się
        także szacunek do innych). Przecież dla katolików (chrześcijan) krzyż jest
        ważną wartością. A powiedzenie Krzyż Pański z czymś (z kimś) oznacza raczej
        cierpienie, które człowiek ponosi w imię większych wartości. Niesienie własnego
        krzyża to wyraz walki ze samym sobą by być lepszym człowiekiem.
        Pani Nieznalska tworząc swoją instalację wyraziła brak szacunku dla innych. I
        powinna była założyć, że spotkać mogą ją konsekwencje, które mogą się okazać
        dla niej niemiłe. Ludzie którzy poczuli się obrażeni, bo szargane są ich
        największe wartości, mieli prawo się bronić. I z tego prawa skorzystali.
    • Gość: BD Re: Krzyż pański ze zgorszeniem IP: 195.136.36.* 11.08.03, 13:17
      Witam,

      W temacie, ale trochę z innej strony. K. Dunin napisała:

      ---
      "Otóż nie, gdyby bowiem w galeriach wisiało tylko to, co się podoba
      statystycznemu podatnikowi, byłaby to zapewne "Bitwa pod Grunwaldem" na zmianę
      z jeleniem na rykowisku. Przecież to zwyczajny populizm! Tym bardziej o tym, co
      oglądamy w galeriach, nie powinni decydować jacyś urzędnicy."
      ---

      Jest to klasyczny przykład, jak osoba która z jednej strony na prawo i lewo
      broni wolności i tolerancji ukazuje swoje prawdziwe oblicze, bowiem wie lepiej
      od ciemnych mas, na co mają iść płacone przez ten motłoch podatki. Ot, taka
      lewicowa logika (bynajmniej nie będąca logiką formalną).

      Ciekawi mnie, skąd K. Dunin wie, że instalacja Nieznalskiej ma większą wartość
      artystyczą od jelenia na rykowisku. Istnieje na to jakiś dowód? Bo chyba nie
      będzie nim opinia kolegów Pani Nieznalskiej - wszak powszechnie przyjętą zasadą
      jest, że "nie można być sędzią we własnej sprawie".

      Skoro nie istnieje przekonujący dowód o wyższości artstycznej instalacji
      Nieznalskiej nad jeleniem na rykowisku, a podatnicy chcą jelenia, to oczywistą
      rzeczą jest, że w _państwowej_ galerii powinien być jeleń. W przeciwnym wypadku
      wybieramy wariant zdominowany (co najwyżej równy lub gorszy w każdym wymiarze)
      kierując się jakimś specyficznym paternalizmem.

      K. Dunin ma racje pisząc, że "co oglądamy w galeriach, nie powinni decydować
      jacyś urzędnicy" - powinni decydować podatnicy. Oczywiście podatnicy mogą
      zostawić artyście dużą swobodę w tym co robi - ale to jest z ich strony gest
      dobrej woli, który należy szanować, a nie wykorzystać przeciwko nim.

      pozdrawiam,

      BD
      • zly_kwiat tak wiele pytan ... 11.08.03, 22:55
        panie katolik,

        czemuz to niby owe jajca na krzyzu obrazaja katolikow i boga samego ?

        czyz sam dobry bog nie stworzyl rzeczonych jajec ku wielkiej wszystkich nas
        radosci i w zboznym celu pomnazania swych wyznawcow ?

        czy narzad pt jajca nie jest genialnym dzielem boga -godnym
        /jak wszystko co genialne/ nalezytego wyeksponowania ?

        czyz chrystus nie mial jajec ?
        a jesli mial, czyz jego jajca nie dyndaly na krzyzu razem z nim ?

        ???
        • Gość: Fafik Re: tak wiele pytan ... IP: *.netcontrol.pl / 192.168.0.* 12.08.03, 01:01
          > czemuz to niby owe jajca na krzyzu obrazaja katolikow i boga
          samego ?

          bo nie wszystko do siebie pasuje, ale żeby to rozumieć trzeba
          mieć smak...

          >
          > czyz sam dobry bog nie stworzyl rzeczonych jajec ku wielkiej
          wszystkich nas
          > radosci i w zboznym celu pomnazania swych wyznawcow ?

          1. to bardzo miło, że znane Ci są boże zamysły...
          2. czego ma dowodzić to, co napisałeś (-aś)? skoro coś jest
          wesołe, to zaraz mamy to wszyscy wieszać, gdzie popadnie?

          >
          > czy narzad pt jajca nie jest genialnym dzielem boga -godnym
          > /jak wszystko co genialne/ nalezytego wyeksponowania ?

          nie sądzę, żeby każdy chciał oglądać np. Twoje, nawet jeśli są
          wspaniałe - nie myślę, żeby wynikało to z jakiejś dewocji

          >
          > czyz chrystus nie mial jajec ?
          > a jesli mial, czyz jego jajca nie dyndaly na krzyzu razem z
          nim ?
          >
          > ???

          a jak ktoś ma siano w głowie, to zamiast zdjęcia w paszporcie
          tez ma umieścić siano?
          • zly_kwiat Re: tak wiele pytan ... 12.08.03, 13:25
            Gość portalu: Fafik napisał(a):

            > > czemuz to niby owe jajca na krzyzu obrazaja katolikow i boga
            > samego ?
            >
            > bo nie wszystko do siebie pasuje, ale żeby to rozumieć trzeba
            > mieć smak...
            >


            nie krec tylko mow czym KONKRETNIE obrazaja cie jajca

            -moszną?
            -nasieniowodem?
            -naskorkiem?
            -a moze plemnikami ktore sa w nich, z ktorych powstana nie tylko katolicy ale
            tez o zgrozo buddysci aleisci zydzi lesbijki ...?


            czy cie te jajca obrazaja bo nie rozumiem ani w zab?





            > >
            > > czyz sam dobry bog nie stworzyl rzeczonych jajec ku wielkiej
            > wszystkich nas
            > > radosci i w zboznym celu pomnazania swych wyznawcow ?
            >
            > 1. to bardzo miło, że znane Ci są boże zamysły...


            :)


            pomysl troche /to nie boli/ jesli dzieki owym narzadom
            mamy radoche i dzieci nalezy domniemac ze w tym wlasnie celu
            owe narzady mamy a nie w celu np. odboioru tvn-u lub lowienia okoni





            > 2. czego ma dowodzić to, co napisałeś (-aś)? skoro coś jest
            > wesołe, to zaraz mamy to wszyscy wieszać, gdzie popadnie?
            >

            czemu nie
            byloby weselej



            > >
            > > czy narzad pt jajca nie jest genialnym dzielem boga -godnym
            > > /jak wszystko co genialne/ nalezytego wyeksponowania ?
            >
            > nie sądzę, żeby każdy chciał oglądać np. Twoje, nawet jeśli są
            > wspaniałe - nie myślę, żeby wynikało to z jakiejś dewocji
            >


            z kretynizmu nie dewocji
            kretynow afganskich obraza juz widok golej kobiecej twarzy
            kretynow polskich kobieca twarz nie obraza ale jej piersi i wagina owszem
            takoz fallus


            :)











            > >
            > > czyz chrystus nie mial jajec ?
            > > a jesli mial, czyz jego jajca nie dyndaly na krzyzu razem z
            > nim ?
            > >
            > > ???
            >
            > a jak ktoś ma siano w głowie, to zamiast zdjęcia w paszporcie
            > tez ma umieścić siano?



            w takiej opcji twoje zdjecie paszportowe to powinna byc tabula rasa ...
            /by nalezycie oddalo twa przerazliwa pustke miedzyuszowa /



            • Gość: aneczka Re: tak wiele pytan ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.08.03, 12:52
              ja jajca moge ogladac codziennie, kurze, zwierzece, ludzkie....
              Cholera ludzie!!!!
              masz zgryzote ze gdzies jaja na krzyzu powiesili to tam nie idz i nie ogladaj!!!
              czy to kogos urazilo? kogo? Jezysa? - sam z jajami dyndal na krzyzu, katolika? -
              przeciez to nie jego jaja i nie jego krzyz, no wiec kogo,
              przyklad: nie lubie szpinaku ( tez stworzony przez Boga - tak jak jaja), co
              mam zrobic, spalic na stosie razem ze wszystkimi amatorami szpinaku? W co my
              sie tu bawimy? w jakas krucjate antyjajowa? kazdy z was te jaja codziennie
              oglada, niektorzy zadziej i nikt was po sadach nie gania....
              • Gość: donizetti Re: tak wiele pytan ... IP: ASK1.zabianka.gdi.pl:* / 172.30.11.* 20.08.03, 20:18
                Krzyż jest dla mnie świętością.
                Jak Bóg, jak Honor, Ojczyzna, Matka, Ojciec, Wolność, i tak dalej...
                Dla wielu ludzi (mających honor) świętością jest również ich własna twarz.
                Dla Ciebie nie ma żadnych świętości?
                Chcesz powiedzieć, że jak Ci ktoś napluje w twarz, to się obliżesz?
                Smacznego.
            • Gość: donizetti Re: tak wiele pytan ... IP: ASK1.zabianka.gdi.pl:* / 172.30.11.* 20.08.03, 20:28
              > czy cie te jajca obrazaja bo nie rozumiem ani w zab?

              BO JESTEŚ GŁUPI JAK BUT. I DLATEGO.

              Krzyż dla katolików jest symbolem świętości.
              Tak jak dla każdego człowieka jest jego własna twarz.
              Dla Ciebie nie ma żadnych świętości?
              Jak ktoś Ci napluje w twarz, to się obliżesz?
              SMACZNEGO!

    • Gość: Krzys52 Link nie tylko dla pani Heleny Sz. IP: *.proxy.aol.com 13.08.03, 04:27
      Pani Heleno,
      z przyjemnoscia przeczytalem Pani opinie. Ze swej strony chcialbym sie czyms
      zrewanzowac.
      A szacunkiem,
      K.P.
      .
      Oto link w temacie:
      .


      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=7345372
    • mickey_kr Re: Krzyż pański ze zgorszeniem 13.08.03, 12:17
      artysta zostaje sie nie dlatego ze genitalia umiesci sie na krzyzu tylko
      dlatego ze praca wystawiana cos symbolizuje
      a sztuka juz od dawna nie zajmuje sie przedstawianiem pieknych widoczkow czy
      martwych natur, jej zadanien jest prowokacja tyle tylko ze pojeta jako zjawisko
      ktore przyczynic sie powinno do wywiazania dyskusji na dany temat, a nie odrazu
      atakowania danej pracy. to co dla jednych jest wartoscia dla innych juz wcale
      nie jest. ciekawe czemu nikt sie nie oburza obrazaniem czarnych,
      rosjan,homoseksualistow itp. itd.
      • poldek Re: Krzyż pański ze zgorszeniem 13.08.03, 15:41
        A czy podejście "to co dla jednych jest wartoscia dla innych juz wcale nie
        jest" dotyczy wolności sztuki? Dlaczego mam szanować wolność sztuki, która dla
        artysty jest ważną wartością, jeżeli artysta nie szanuje wartości istotnych dla
        mnie?
    • Gość: Krzys52 Kinga Dunin nie miala niestety czapki... IP: *.proxy.aol.com 14.08.03, 05:16
      ...bo z cala pewnoscia miedlila by ja w dloniach jak ongis ci z czworakow na
      posluchaniu u dziedzica na progu. Nawyki unizonosci nadal dobrze sie maja w
      Polsce, gdy tymczasem najpierw nalezy zajac oddaniem obywatelowi tego co
      zostalo mu ukradzione - wolnosci slowa. I to wszystko.
      Na rozwazania Kingi Dunin znajdzie sie niejednokrotnie okazja wywolana
      zgorszeniem wywolanym wystawianymi pracami - za ktore artysta nie byl jednak
      ciagany po sadach.
      .


      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=7345372
    • muszek0 to jest na całym świecie 14.08.03, 08:21
      tam gdzie rozum umyka, tam wkradają się czary i metafizyka
      aforyzm by muszek0

      cenzura i radykalizm religijny nie ma granic państwowych. to nie tak , że tylko
      polska w tym przoduje. tacy żydzi amerykańscy doczepili się 'pasji' mela
      gibsona, oskarżając reżysera o antysemityzm.
      co za świat.
      jeszcze trochę i wszyscy się powybijają nawzajem, bo ten gdzies tam skrzyżował
      coś tam, a ten się za bardzo pokiwał.
    • Gość: Gosz Re: Krzyż pański ze zgorszeniem IP: *.ipt.aol.com 15.08.03, 13:10
      Gość portalu: Katolik napisał(a):

      > Doświadczamy (wierzący) życia w swoistym getcie. Można pluć i
      > szargać wszystko co katolickie. Ciekawe, że umieszczając
      > genitalia na krzyżu można zostać wybitnym artystą. Genitalia na
      > Gwieździe Dawida - uczyniłyby autora zwykłym antysemitą. Wtedy
      > Wyborcza nie nie posiadałaby sie z oburzenia. A tak nic sie nie
      > stało, przecież to boli tych ciemnych katolików.
      Pan narzeka w katolickiej Polsce, w panstwie wyznaniowym ? Co ma zatem
      powiedziec ateista, ktorego dziecko jest szykanowane w panstwowej szkole bo
      nie chodzi na religie ? O niewybrednych wyzwiskach nie wspomne.
      Dlaczego krzyze wisza w panstwowych urzedach ?
    • Gość: donizetti Re: Krzyż pański ze zgorszeniem IP: ASK1.zabianka.gdi.pl:* / 172.30.11.* 20.08.03, 20:33
      W jednym z felietonów przeczytałem:
      „Marszałek Borowski napisał list do prześladowanej artystki,
      cytując Woltera: "nie podzielam twoich poglądów, ale będę
      walczył do ostatniej kropli krwi o twoje prawo do ich
      głoszenia". Niestety w przypadku Nieznalskiej nie mają one
      zastosowania, bo to ona wykonała ma z poglądami równie tyle
      wspólnego co napisanie słowa "dupa" na płocie przez absolwenta
      szkoły powszechnej.
      Gdyby pani Nieznalska ogłosiła publicznie, że należy usunąć
      wszystkie krzyże i zastąpić je genitaliami, to byłby pogląd.
      Mądry czy głupi - to już kwestia gustu.
      Ale wtedy ja sam broniłbym jej prawa do głoszenia swego
      poglądu jak sam Wolter do spółki z Borowskim. Choć
      sprzeciwiłbym się próbie jego realizacji!
      Poglądy z definicji nie podlegają ograniczeniom. Ale czyny
      podlegają.
      Nieznalska znieważyła symbolikę Krzyża.
      Pan marszałek przypisuje jej natomiast poglądy, zakładając
      potencjał intelektualny, do tego niezbędny. Trochę zbyt wiele
      łaskawości! Jerzy Urban na takie wyżyny się nie wzniósł.
      Przypisał krzyżowi Nieznalskiej ze smutnym penisem manifestację
      męczeństwa męskiej niemocy. Smutne muszą mieć życie osobiste
      Nieznalska, Urban i Borowski.
      Ale po co mieszać do tego Woltera? Wystarczy viagra.
      Ze swojej strony zapewniam pana marszałka, że jeśli kiedyś jemu
      lub jakiemukolwiek posłowi przyjdzie do głowy pokazać w
      parlamencie genitalia z tezą, że to jest prawdziwa laska
      marszałkowska, nie uznam tego za wyraz poglądów. Pomyślę, że to
      zwykle chamstwo.
      Wolter był skandalistą. Ale nie był chamem"

      Smutne musi mieć życie osobiste pani Dunin.
      I viagra nie pomoże.
      A na głupotę podobno nawet i tabletki nie pomogą.
    • Gość: midias Re: Krzyż pański ze zgorszeniem IP: ASK1.zabianka.gdi.pl:* / 172.30.11.* 20.08.03, 20:40
      "Krzyż jest bowiem ogólnie dostępnym i nieopatentowanym przez
      nikogo symbolem naszej kultury, który może być powszechnie
      używany"

      Nadzieja w SLD, że naprawią ten błąd i opatentują.
      A pani Dunin zostanie wciągnięta na honorowego członka.
      Który tam z SLD jest honorowy?!
    • Gość: midias Re: Krzyż pański ze zgorszeniem IP: ASK1.zabianka.gdi.pl:* / 172.30.11.* 20.08.03, 20:57
      Mam lepszy pomysł: "łechtaczka na krzyżu".
      Najlepiej Naznalskiej.
      Mogłaby symbolizować brak orgazmu przez pewien odsetek kobiet.
      Mogłaby symbolizować upadek wartości kobiety, jej
      uprzedmiotowienie i sprowadzanie do roli obiektu seksualnego.
      Poza tym ból i cierpienie przy porodzie, będące następstwem
      chwili przyjemności podczas orgazmu. Zatem przesłanie: "każda,
      nawet największa rozkosz może mieć bolesne konsekwencje".
      Och - chciałbym to zobaczyć !!!



    • Gość: midias Re: Krzyż pański ze zgorszeniem IP: ASK1.zabianka.gdi.pl:* / 172.30.11.* 20.08.03, 21:00
      Łechtaczka na krzyżu mało efektowna?
      To może Nieznalska sama niech się nadzieje (wzorem Tuhaj-Beja)
      na pal w kształcie krzyża.
      Daję słowo - sam pójdę obejrzeć!
    • Gość: katoliczka Re: Krzyż pański ze zgorszeniem IP: *.kabaty.2a.pl 21.08.03, 13:47
      Zgodnie ze słownikiem symboli Władysława Kopalińskiego:
      "Krzyż symbolizuje oś świata, cztery strony świata, cztery
      dziedziny ducha; połączenie przeciwieństw (...) FALLUSA (...)"
      I choć jestem katoliczką, nie uważam, żeby Dorota Nieznalska w
      jakikolwiek sposób mnie uraziła czy urągała mojej wierze.
      Zwracam przy okazji uwagę na kształt tego krzyża - to nie jest
      "typowy" krucyfiks. (Soją drogą: ciekawe, ile osób dyskutujących
      o tej pracy, kiedykolwiek ją widziało? :)
      Pozdrawiam wszystkie strony tej dyskusji! (w sumie wszyscy
      bronią swojej wolności)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka