Dodaj do ulubionych

problem garnkowy

28.12.07, 15:51
Mam takie pytanie, czy segregujecie garnki ze względu na potrawy jakie w nich gotujecie?
Moja mama zawsze miała osobne garnki przeznaczone tylko na mleko, mięso, rybę, warzywa itp. Więc i ja taki podział stosuję.

Wczoraj mój mężczyzna dokonał pewnej profanacji: odgrzał sobie gulasz w "garnku tylko na mleko" no i była mała afera. Dowiedziałam się, że jestem szalona. On przecież umyje mi garnek i będzie wszystko OK.

A więc pytanie moje brzmi: Mam odchył garnkowy? Czy też nie?
A Wy, segregujecie gary?
Obserwuj wątek
    • menk.a Re: problem garnkowy 28.12.07, 15:55
      nie...;DDDDD afera. Nic dziwnego, że faceci nie rozumieją pewnych 'oczywistych
      oczywistości'. Ja też nie pojmuję.;)
    • soulshunter Re: problem garnkowy 28.12.07, 15:56
      z tego co wiem to zydowki tak maja. Dla mnie osobiscie kompletna bzdura, ale natura zna rozne rodzaje zboczen a to jest pikus przy nich.
      Pytanie z innej beczki - to ty nie myjesz garnkow po uzyciu (bo dla mnie to jedyne wytlumaczenie takiej segregacji)?
      • lilith.b Re: problem garnkowy 28.12.07, 15:59
        Eh no myję, bez przesady...
        U mnie w domu (od dziada pradziada polskim) był podział tych garów i tyle,
        niezastanawiałam się nad jego sensownością - do wczoraj, stąd też ten wątek.




        soulshunter napisał:

        > z tego co wiem to zydowki tak maja. Dla mnie osobiscie kompletna bzdura, ale na
        > tura zna rozne rodzaje zboczen a to jest pikus przy nich.
        > Pytanie z innej beczki - to ty nie myjesz garnkow po uzyciu (bo dla mnie to j
        > edyne wytlumaczenie takiej segregacji)?
        • soulshunter Re: problem garnkowy 28.12.07, 16:04
          sens byl dawniej przy garnkach glinianych, emaliowanych, czy jakichs tam jeszcze. Faktycznie, po latach uzytkowania mogly przechodzic smakami czy zapachami gotowanych w nich potraw. Dzisiaj, kiedy masz garnki stalowe (lepszej lub gorszej jakosci ale zawsze) oraz cokolwiek nowoczesniejsze srodki czyszczaco-myjace nie ma to najmniejszego sensu.
          Czy przy myciu tez zmieniasz wode ze srodkiem czyszczacym po kazdym garnku (bo zakladam ze profanacja byloby mycie wszystkich w tej samej wodzie)?
          • rosa_de_vratislavia Re: problem garnkowy 28.12.07, 16:11
            soulshunter napisał:

            > sens byl dawniej przy garnkach glinianych, emaliowanych,

            Przy emaliowanych już nie..ale w czasach przedtergentowych trudno
            było gotować np. mleko czy kompot w garnku po śledziach, bo gary
            trudno było domyć.
            Moja babcia miała osobny garnek do mleka...moja teściowa ma taki
            również. Natomiast moja mama i ja mamy małe zestawy garnków
            stalowych - do wszystkiego. Mleka nie gotujemy.
            Co do koszerności, to uważam te przepisy za b. rozsądne - nie łączyć
            różnych rodzajów białka, nie żreć wieprzowiny, zachowywać higienę.
            Podział garnków jest "skutkiem ubocznym" tych przepisów, stosowanym
            tylko przez ortodoksyjne, tradycyjne Żydówki.
    • rosa_de_vratislavia Re: problem garnkowy 28.12.07, 16:05
      lilith.b napisała:

      > Mam takie pytanie, czy segregujecie garnki ze względu na potrawy
      jakie w nich g
      > otujecie?
      > Moja mama zawsze miała osobne garnki przeznaczone tylko na mleko,
      mięso, rybę,
      > warzywa itp.

      Kojarzy mi się to z rozsądnymi poniekąd przepisami koszerności,
      tyle, że tam nie ma osobnych garnków na warzywa. Nie spożywa się
      natomiast rzeczy mięsnych i nabiału w jednym posiłku (super!) a do
      przygotowania potraw mięsnych i melcznych są osobne
      garnki.Wieprzowiny się nie jada w ogóle (słusznie:)

      "KOSZERNY - czyli nadający się do użytku lub do spożycia zgodnie z
      żydowskimi przepisami religijnymi. Nakaz ten wywodzi się od
      żydowskich zasad dietetycznych, opisanych w Biblii. Formuła
      koszernoci jest to wymóg mający źródło w przepisach religijnych, a
      polega na przestrzeganiu zasad przygotowania jadła w sposób
      rytualnie czysty.Początki tych formuł wywodzą się z przepisów
      higienicznych, słusznych w warunkach pustynno - tropikalnych, gdy
      istniała konieczność oddzielania poszczególnych produktów
      żywnościowych dla ochrony przed możliwościami zatrucia pokarmowego.
      Nie wolno między innymi przygotowywać potraw mięsnych i mlecznych w
      tych samych garnkach".
      www.pychotka.pl/przepisy-kulinarne/porady-i-ciekawostki/koszerny-smak%11-kuchnia-%BFydowska..html
      • soulshunter Re: problem garnkowy 28.12.07, 16:08
        > polega na przestrzeganiu zasad przygotowania jadła w sposób
        > rytualnie czysty.

        czyli w dzisiejszych czasach jest rczej nie do spelnienia. Pokaz mi wode ktora w jakikolwiek sposob nie jest uzdatniana, ziarna czy rosliny modyfikowane genetycznie, drob i zwierzeta hodowane na sztucznej paszy itede itepe.
        • rosa_de_vratislavia Re: problem garnkowy 28.12.07, 16:12
          soulshunter napisał:

          > > polega na przestrzeganiu zasad przygotowania jadła w sposób
          > > rytualnie czysty.
          >
          > czyli w dzisiejszych czasach jest rczej nie do spelnienia. Pokaz
          mi wode ktora
          > w jakikolwiek sposob nie jest uzdatniana, ziarna czy rosliny
          modyfikowane genet
          > ycznie, drob i zwierzeta hodowane na sztucznej paszy itede itepe.

          Wszystko się da, wbrew pozorom. No i nie popadajmy w skarajności.
          Wpisz "koszerność"w google i poczytaj najpierw, proszę...
          • soulshunter Re: problem garnkowy 28.12.07, 16:22
            > Wszystko się da, wbrew pozorom. No i nie popadajmy w skarajności.
            > Wpisz "koszerność"w google i poczytaj najpierw, proszę...

            rozmawialem z pewnym zydem (dosc wplywowa osoba)na ten temat. Dzisiaj jak mi powiedzial problem sprowadza sie do tego, ze rabbi dostaje koperte, przybija pieczatke i wszyscy sa szczesliwi. Jego wlasne slowa.
            • eleni80 Re: problem garnkowy 28.12.07, 22:14
              > rozmawialem z pewnym zydem (dosc wplywowa osoba)na ten temat. Dzisiaj jak mi po
              > wiedzial problem sprowadza sie do tego, ze rabbi dostaje koperte, przybija piec
              > zatke i wszyscy sa szczesliwi. Jego wlasne slowa.

              ale na jaki temat ? koszerności?
              że niby gdzie tą pieczątkę przybija?
    • nuova Re: problem garnkowy 28.12.07, 16:08
      > A więc pytanie moje brzmi: Mam odchył garnkowy? Czy też nie?

      Nie wiem......


      > A Wy, segregujecie gary?

      Tak.
      • kitek_maly Re: problem garnkowy 28.12.07, 17:12
        > > A więc pytanie moje brzmi: Mam odchył garnkowy? Czy też nie?
        >
        > Nie wiem......

        hehe, bo co tu odpowiedzieć, kiedy ma się ten sam odchył? ;-) swoje
        się uważa za całkiem normalne :-P

        (sama tego chciałaś :-) )
        • nuova Re: problem garnkowy 28.12.07, 17:14
          kitek_maly napisała:

          > > > A więc pytanie moje brzmi: Mam odchył garnkowy? Czy też nie?
          > >
          > > Nie wiem......
          >
          > hehe, bo co tu odpowiedzieć, kiedy ma się ten sam odchył? ;-) swoje
          > się uważa za całkiem normalne :-P

          ...nie
          Po prostu - nie mnie oceniać :)P


          >
          > (sama tego chciałaś :-) )
    • kitek_maly Re: problem garnkowy 28.12.07, 16:11
      A więc pytanie moje brzmi: Mam odchył garnkowy? Czy też nie?

      masz. ;-)
      ale każdy ma jakiś.

      > A Wy, segregujecie gary?

      nieeeeeee.
      • nuova Re: problem garnkowy 28.12.07, 16:25
        bo normalnie nie wytrzymam! ;)P
        • eluch_a Re: problem garnkowy 28.12.07, 16:58
          Zatem puść ;)
          • nuova Re: problem garnkowy 28.12.07, 17:00
            sama chciałaś
            tylko pozniej mi nie mów, ze 'śmierdzi' ;DD
        • kitek_maly Re: problem garnkowy 28.12.07, 17:09
          hm? ;-)
          przecież Cię się nie czepiam ;-) a widziałam co odpowiedziałaś :-P
          • nuova Re: problem garnkowy 28.12.07, 17:13
            kitek_maly napisała:

            > przecież Cię się nie czepiam ;-) a widziałam co odpowiedziałaś :-P
            Nie, nie, nie chodzi mi o stosunek :D mojej [odpowiedzi] do Twojej :)


            > hm? ;-)

            ...ze piszesz [w niekórych wątkach] zaraz pode mna, ...a nie chciałąś mi
            przytaknąć, że to ty myślisz tak jak Ja

            ;))
            • kitek_maly Re: problem garnkowy 28.12.07, 17:25
              > ...ze piszesz [w niekórych wątkach] zaraz pode mna, ...a nie
              chciałąś mi
              > przytaknąć, że to ty myślisz tak jak Ja

              hihi :-)
              w tym przypadku naprawdę myślę zupełnie na odwrót ;-)
              • nuova Re: problem garnkowy 28.12.07, 17:30
                a chcesz barszczu? :) ..idę podrzgrzać w garnku na jajecnicę.
                • kitek_maly Re: problem garnkowy 28.12.07, 17:36
                  przecież już mówiłam, że barszczu nie lubię :-)

                  >..idę podrzgrzać w garnku na jajecnicę.

                  w sensie, że na patelni?? ;-))
                  • nuova Re: problem garnkowy 28.12.07, 17:39
                    a bo widzisz: do jajacznicy sa dwa naczynia - patelnia i taki mały rondelek
                    (apropos rondelka - tak sie mówi tylko na ślasku?) :))
                    • ewik_75 Re: problem garnkowy 28.12.07, 17:40
                      jajecznica??? w rondelku ???
                      • nuova Re: problem garnkowy 28.12.07, 17:40
                        ?
                      • nuova Re: problem garnkowy 28.12.07, 17:44
                        ewik_75 napisała:

                        > jajecznica??? w rondelku ???

                        Robię w tym, w czym mi wygodnie. Nie rozumiem zdziwienia.
                        • kitek_maly Re: problem garnkowy 28.12.07, 17:46
                          jajecznica??? w rondelku ??? :-P
                          • nuova Re: problem garnkowy 28.12.07, 17:48
                            aj kobieto :) ... no w rondelku :)
                    • lilith.b Re: problem garnkowy 28.12.07, 18:48
                      nuova napisała:

                      > a bo widzisz: do jajacznicy sa dwa naczynia - patelnia i taki mały rondelek
                      > (apropos rondelka - tak sie mówi tylko na ślasku?) :))

                      ja jestem z Górnego Śląska i mówimy rondelek. A to może być jakaś inna nazwa? Jaka?
                • ewik_75 Re: problem garnkowy 28.12.07, 17:39
                  jajecznicę robi się na patelni ;)))

                  P.S. Mój MŻ właśnie zrobił mi wino grzane (jakaś chorowita jestem) w
                  garnku po kompocie z suszu, a wcześniej również po masie na baeczkim
                  czekoladowe.

                  Mytym !!! Dokładnie ;)
                  • nuova Re: problem garnkowy 28.12.07, 17:40
                    > jajecznicę robi się na patelni ;)))

                    no też :)))))
      • kitek_maly Re: problem garnkowy 28.12.07, 17:22
        ajm sory ;-)
        nastąpiło delikatne zaćmienie..
        otóż mam 1 (słownie: jeden), który ma swoje odrębne przeznaczenie
        (reszta rotuje ;-)) ). a jest to garnek do robienia popcornu ;-) raz
        kiedyś tak się właśnie przy podgrzewaniu popcornu przypalił, że od
        tego czasu to jest jego jedyne przeznaczenie :-)
    • lacido Re: problem garnkowy 28.12.07, 16:20
      bidulek ten mąż jak on ma zapamiętać który do czego?
      w zyciu czegoś takiego nie stosowałam i pierwsze słyszę oprócz oczywiście kuchni
      żydowskiej gdzie deski do krojenia też były oddzielne i chyba jeszcze normy
      europejskie w zakładach masowego żywienia tego wymagają :P
    • eluch_a Re: problem garnkowy 28.12.07, 16:23
      Absolutnie nie. Ja mam garnki: duże, średnie i małe.
      • lacido Re: problem garnkowy 28.12.07, 16:25
        u mnie jest jeszcze podział na te z pokrywką lub bez :P
        • eluch_a Re: problem garnkowy 28.12.07, 16:48
          O, właśnie :)
          I ogólnie chodzi o to, że mleka do płatków nie podgrzewam w
          największym garnku, w średnim też nie, tylko w jakimś małym.
    • menk.a Re: nikt więcej nie segreguje? ;)nt 28.12.07, 16:25

      • soulshunter Re: nikt więcej nie segreguje? ;)nt 28.12.07, 16:29
        ja mam 2 kubki. Jeden do kawy, drugi do herbaty. Myje je wtedy, kiedy nie moge z wygladu rozpoznac ktory byl do czego ;)
        • lacido Re: nikt więcej nie segreguje? ;)nt 28.12.07, 16:35
          a pewnie
          po co sobie zycie utrudniać :))))))
        • menk.a Re: nikt więcej nie segreguje? ;) 28.12.07, 16:36
          ;DDDDDD jednemu obij uszko i nawet po ciemku rozpoznasz;)
    • myszz mam 4 garnki, nie mam problemu 28.12.07, 16:26
      wyrzuć swoich troche i będzie ok.
      • lilith.b problem garnkowy rozwiązany 28.12.07, 16:42
        No dobrze, przestanę sobie życie utrudniać.
        Od dzis wszystkie garnki są do wszystkiego! To się mój chłopak ucieszy ;)

        dzięki
        • lacido Re: problem garnkowy rozwiązany 28.12.07, 16:46
          cha cha
          proszę ka łatwo Cię przekonać :)))
          • lilith.b Re: problem garnkowy rozwiązany 28.12.07, 16:49
            :-) to w sumie błaha sprawa, więc upierać się nie będę. Życie należy ułatwiać,
            nie komplikować.
            To był pewien "dogmat kuchenny", którego sensowności nigdy nie podważałam,aż do
            wczoraj. :-D
        • soulshunter Re: problem garnkowy rozwiązany 28.12.07, 16:47
          tylko przypadkiem nocnika nie wstaw do szafki z garnkami
    • squirrel9 Re: problem garnkowy 28.12.07, 16:57
      Nieziemrnie mnie dziwi co mozna robić w garnku "na mleko".
      Pamiętam jak moja babcia miała taki garnek emaliowany w środku na biało i on był
      tylko na mleko. Ona w tym garnku mleko gotowała bo to były czasy, gdy mleko nie
      było pasteryzowane i należało je zagotować bo szybko kwaśniało. Ale dzisiaj co
      można w takim garnku robić? Przelewać z kartonu i trzymać w lodówce????????
      Podgrzewa się mleko w szklance w mikroweli albo w byle jakim garnuszku (jeśli
      potrzebne ciepłe do ciasta ub ktoś je owsiamnkę).
      Co ty w tym garnku z tym mlekiem robisz????
      • lilith.b Re: problem garnkowy 28.12.07, 17:05
        squirrel9 napisała:

        > Nieziemrnie mnie dziwi co mozna robić w garnku "na mleko".
        > Pamiętam jak moja babcia miała taki garnek emaliowany w środku na biało i on by
        > ł
        > tylko na mleko. Ona w tym garnku mleko gotowała bo to były czasy, gdy mleko nie
        > było pasteryzowane i należało je zagotować bo szybko kwaśniało. Ale dzisiaj co
        > można w takim garnku robić? Przelewać z kartonu i trzymać w lodówce????????
        > Podgrzewa się mleko w szklance w mikroweli albo w byle jakim garnuszku (jeśli
        > potrzebne ciepłe do ciasta ub ktoś je owsiamnkę).
        > Co ty w tym garnku z tym mlekiem robisz????


        Garnek na mleko jak sama nazwa wskazuje jest do gotowania mleka (lub owsianki,
        którą rzadko akurat jem). Mleka w kartonach nie piję, zawsze kupuję w woreczku,
        które trzeba przegotować i trzymać w lodówce. Czasem mam też świeże-prosto od
        krowy.
        Mikrofali nie posiadam.
      • wilk11 Re: problem garnkowy 28.12.07, 17:06
        To ja mogę odpowiedzieć (mam garnek na mleko, i tylko ten jeden jest
        segregowany)
        Gorące mleko uwielbiam (trzeba zagotować), zimą lubię wrzucić doń
        kawałek prawdziwej czekolady... Można w takim garnku gotować
        owsiankę.
        Und es gibt bei uns keine Mikrowelle.
        Pozdrawiam.
        • lacido Re: problem garnkowy 28.12.07, 17:12
          i nie gotujesz w tym garnku nic innego np jajka na twardo czy miekko?
          • lilith.b Re: problem garnkowy 28.12.07, 17:14
            lacido napisała:

            > i nie gotujesz w tym garnku nic innego np jajka na twardo czy miekko?

            To do mnie? Jeśli do mnie, to nie. Jajka mają ( a właściwie miały) swój
            garnuszek - taki z aniołkiem nota bene :-D :-D
            • eluch_a Re: problem garnkowy 28.12.07, 17:20
              To ci powiem, że ja też w sumie jajka gotuję w takim rondelku z
              Kubusiem Puchatkiem, bo tam włażą idealnie dwa, tyle co dla mnie
              jednej ;) Ale czasem podgrzewam w nim mleko do płatków.
              • eleni80 Re: problem garnkowy 28.12.07, 22:19
                a przypomniała mi się miseczka z kotkiem mojego dziadka
                była Tylko na mleko... i Tylko dla kota :)))
            • stonoga1000 Re: problem garnkowy 28.12.07, 17:20
              mleko gotuję w oddzielnym garnku specjalnym do mleka (podwójne dno) ale i tak
              bym gotowała w oddzielnym, resztę gotuję bez podziału. Natomiast stosuję podział
              desek do krojenia - do mięsa, pieczywa, jarzyn... i jak narzeczony kroił karczek
              na desce do chleba to już deska była do wymiany... taki tam zboczeniec jestem :)
              • lacido Re: problem garnkowy 28.12.07, 17:22
                stuprocentowy zboczuch kulinarny z Ciebie :PPP
            • squirrel9 Re: problem garnkowy 28.12.07, 17:28
              Szczerze powiedziawszy, masz problem mocno wydumany.
              Pomijam zasady koszerności (to chyba nie ten problem) i jednego garnka na mleko
              (jakoś od lat nie udało mi się spotkać w sklepach mleka w woreczkach
              niepasteryzowanego, owszem spotkałam kiedyś półlitrowe w woreczkach ale również
              pasteryzowane i homogenizowane w wysokiej temperaturze), pominę nawet problem
              garnka do gotowania ciemnych rzeczy (np. bobu lub czerwonej kapusty) bo garnki
              nierdzewne załatwiły ten problem, pomijam podział który determinuje wielkość lub
              kształt garnka (w rondlach raczej zup nie gotujemy choć pewnie można, kalafiora
              trudno chyba,ze w kawałkach)). Jakoś szybciutko i z entuzjazmem rezygnujesz z
              kultywowanych przez pokolenia twojej rodziny zwyczajów i wygląda to na wydumane :(
              • lilith.b Re: problem garnkowy 28.12.07, 17:46

                squirrel9 napisała:

                Jakoś szybciutko i z entuzjazmem rezygnujesz z
                > kultywowanych przez pokolenia twojej rodziny zwyczajów i wygląda to na wydumane
                > :(

                heheh a ty też chyba za nadto dumasz na wątkiem o garach, nad moimi motywami i
                kultywowaną przez pokolenia tradycją rodzinną (hahah skąd Ci się to wzięło?)

                Przecież napisałam, że problem błahy jest...to niby co, miałam się z wami
                wykłócać przez 10 stron? żebym Tobie wydała się wiarygodna? Troszku chyba
                przesadzasz. Się okazało, że ludzie nie dzielą garnków, jest to jakieś dziwactwo
                mojej mamy i tyle.
                Proszę, nie doszukuj się w wątku o garach drugiego dna;)
                • eluch_a Re: problem garnkowy 28.12.07, 17:48
                  Dzielą:
                  - na małe, średnie, duże,
                  - na z pokrywką i bez,
                  - na te, do których żarcie przywiera i na te, do których nie
                  przywiera ;)
                  • lilith.b Re: problem garnkowy 28.12.07, 17:50
                    eluch_a napisała:

                    > Dzielą:
                    > - na małe, średnie, duże,
                    > - na z pokrywką i bez,
                    > - na te, do których żarcie przywiera i na te, do których nie
                    > przywiera ;)


                    No taaak, ale miałam na myśli podział o którym wspomniałam w pierwszym wątku :)
          • wilk11 Re: problem garnkowy 28.12.07, 17:19
            A jeśli do mnie to odpowiem: nie, nic innego.
            Ten garnek ma podwójne dno, gotuję się w nim woda i gwizdek
            informuje, że mleko jest gotowe. Z innymi potrawami byłoby to bez
            sensu. Ponadto jajka lepiej się gotują w płaskim, nie podłużnym
            wysokim.
            • eluch_a Re: problem garnkowy 28.12.07, 17:21
              A, to też mam taki garnek z gwizdkiem, mama mi kupiła na nowe
              studenckie mieszkanko. Ale nie używam w ogóle.
            • lacido Re: problem garnkowy 28.12.07, 17:25
              ja gotuję w wysokim garnuszku jedno jajko na drugim :) mniej wody do niego włazi
              niż w takim płaskim i szybciej sie gotują :)
      • stonoga1000 Re: problem garnkowy 28.12.07, 19:47
        płatki owsiane, budyń itd...
    • ewik_75 uomatko... 28.12.07, 17:29
      a w życiu!
      Po kiego?

      Im dłużej czytam to forum tym bardziej upewniam się w przekonaniu,
      że kobity mają talent do robienia sobie problemów.
      Zrobiłaś awanturę kochanemu facetowi, że w garnku od mleka zrobił
      sobie coś innego ????????
      I to był powód?
      I nawet się nadtym nie zastanowiłaś?

      A potem się dziwimy, że faceci wymiekają bo boją się bliższych
      związków...

      a propos garnków - mam w domu dwa: duży i mały.
      Obydwa do wszystkiego.
      • eleni80 Re: uomatko... 28.12.07, 22:22
        >
        > a propos garnków - mam w domu dwa: duży i mały.
        > Obydwa do wszystkiego.

        czyli zupy, mięsa i ziemniaków nie serwujesz w tym samym dniu? ;))))
        • ewik_75 Re: uomatko... 29.12.07, 12:20
          nie.
          komu by się chciało tyle gotować?
          Osobiscie nia mam na to czasu ani ochoty.
          • eleni80 Re: uomatko... 29.12.07, 13:20
            ewik_75 napisała:

            > nie.
            > komu by się chciało tyle gotować?
            > Osobiscie nia mam na to czasu ani ochoty.

            hmmm , to tak jakbyś krytykowała zatem sposób wychowywania dzieci, nie mając
            swoich własnych ;PPPP wiem, że przesadzam z tym porównaniem, ale przesadą są
            wszystkie wyolbrzymione słowa krytyki w tym wątku :)))
            • ewik_75 Re: uomatko... 29.12.07, 14:19
              niezupełnie.

              Można mieć 4 garnki, żeby w nich gotować zupę, ziemniaki, mięso i
              warzywa na ciepło ale to jeszcze nie znaczy, że następnym razem w
              garnku po ziemniakach nie można ugotować np. leczo, gulasz albo
              wymieszać składniki na ciasto.

              Ja tak robię - tyle, że rzadko i mam 2 a nie 4 ;)
    • widokzmarsa Re: problem garnkowy 28.12.07, 17:58
      u mojej mamy był oddzielny na mleko. Segregacja ma chyba sens gdy nie chcemy
      wypijać za dużo detergentów(nigdy się nie spłuczą) i myjemy gary tylko gorącą wodą.
      Patelnie stalowe(nie z kwasówki) też nie powinny być myte detergentem, Chińczycy
      swoje woki przemywają wodą i natłuszczają.
    • funny_game Re: problem garnkowy 28.12.07, 18:55
      Segreguję śmieci i "kolory" do prania.
      A jak mi przyjdzie ochota jeśc zupę z płaskiego talerza, to nic mnie
      nie powstrzyma. Takoż przed uwarzeniem jej na patelni :)
      Ale od mojego ulubionego gara do gotowania na parze sio! ;)))
    • ansag Masz odchył - i to JAKI! :) 28.12.07, 19:43
      OMG :)
      Ja gotuję jedzenie dla psa w jednym, myję, gotuję ziemniaki, myję, gotuję zupę
      itd. :)
    • vandikia masz świra 28.12.07, 19:55
      ale podobno każdy jakiegoś ma
      diagnoza: niegroźne :)

      PS. w życiu bym nei pomyślała o segregacji garnków :)
      • lilith.b Re: masz świra 28.12.07, 20:18
        no na to wychodzi, że mam.

        Z drugiej strony zastanawia mnie (skoro okazało się, że to taka rzadka
        przypadłość) czy moja mama miała jakiś realny powód takiego podziału, aż się
        zapytam :-d
        • kitek_maly Re: masz świra 28.12.07, 20:24
          czy moja mama miała jakiś realny powód takiego podziału, aż się
          > zapytam :-d
          >

          hihi, może powodem był odchył? ;-) realny odchył ;-)
        • nuova bywają groźniejsze 28.12.07, 20:52
          odchyły.
          Jeśli nie ma listu gończego z Twoim zdjęciem,, to nie ma się czym przejmować :)
        • eleni80 Re: masz świra 28.12.07, 22:27
          a może robiła to z przyzwyczajenia? wygody?
          zauważyłam, że moja mama odruchowo gotuje w tych samych garnkach, bo każdy z
          kompletu ma inną średnicę - i jeden idealnie pasuje na ziemniaki inny na zupę, a
          jeszcze inny na mięso itd
          czysta oszczędność energii, gdy się dobrze dobierze - bo po co np w gigantycznym
          garze gotować ziemniaki dla 2 osób?


          lilith.b napisała:

          > no na to wychodzi, że mam.
          >
          > Z drugiej strony zastanawia mnie (skoro okazało się, że to taka rzadka
          > przypadłość) czy moja mama miała jakiś realny powód takiego podziału, aż się
          > zapytam :-d
          >
          • lilith.b Re: masz świra 29.12.07, 12:17
            heh mama udzieliła mi odpowiedzi i wyjaśnienia. Natomiast sądząc po tonie
            większości odpowiedzi myślę, że nie jesteście gotowe na poznanie prawdy.
            Zapewniam żeby was powaliła :-D, :-D i dopiero wtedy by się zaczęło gadanie...
            • eleni80 Re: masz świra 29.12.07, 13:12
              oj teraz to dopiero mnie zaintrygowałaś ;)))
              a ton niektórych wypowiedzi faktycznie przyprawia aż o gęsią skórkę ;)))))
              • lilith.b Re: masz świra 29.12.07, 13:14
                eleni80 napisała:

                > oj teraz to dopiero mnie zaintrygowałaś ;)))
                > a ton niektórych wypowiedzi faktycznie przyprawia aż o gęsią skórkę ;)))))

                hihi, masz za to całusa <cmok>. Ciekawość pierwszy stopień do piekła. A tutaj to
                piekło murowane!
                • eleni80 Re: masz świra 29.12.07, 13:18
                  hehe ;) dzięki ;)
                  ale ciekawość to zawsze był dla mnie pierwszy stopień do wiedzy :))
                  niestety ta wiedza sprawiała częśto, że życie zamieniało się w piekło ( ale to w
                  kwestii mężczyzn - z garnkami chyba jest inaczej ;)))))
    • qw994 Masz odchył (n/t) 28.12.07, 20:17
    • trusia29 Ja nie segreguję 28.12.07, 20:24
      Jestem dość poukładana i porzadna, ale coś takiego nie przyszło mi
      do głowy... A awantura z tego powodu to juz w ogóle przesada:)
      • lilith.b Re: Ja nie segreguję 28.12.07, 20:33
        trusia29 napisała:

        > Jestem dość poukładana i porzadna, ale coś takiego nie przyszło mi
        > do głowy... A awantura z tego powodu to juz w ogóle przesada:)

        A ja bardzo proszę, Ciebie i inne "forumki", o uważne czytanie postów. Mała
        afera, to mała afera, sprzeczka, wymiana zdań w tonie nie zabarwionym miłością i
        czułością, a nie walka na noże.

        Garnek sobie sama umyłam, a chłopak z politowaniem stwierdził, żem dziwaczka. O
        czym sie upewniłam po założeniu wątku.

        Jeszcze raz dodam. Od dziś wszystkie gary są do wszystkiego.
        Aha mój chłopak prosił wam podziękować :-)
        • funny_game Re: Ja nie segreguję 28.12.07, 20:58
          Ale zgodnie z teorią, że każdy ma jakiegoś fiołka alpejskiego:
          jak zrezygnujesz z segregowania garów, to będziesz musiała
          zrównoważyć to nowym dziwactwem. Czy Twoje otoczenie jest na to
          gotowe? ;)))
          • lilith.b Re: Ja nie segreguję 28.12.07, 21:03
            funny_game napisała:

            > Ale zgodnie z teorią, że każdy ma jakiegoś fiołka alpejskiego:
            > jak zrezygnujesz z segregowania garów, to będziesz musiała
            > zrównoważyć to nowym dziwactwem. Czy Twoje otoczenie jest na to
            > gotowe? ;)))

            hahaha segregację garów zastąpię segregacją śmieci! Będzie pożytecznie. :-)
            • funny_game Re: Ja nie segreguję 28.12.07, 21:06
              To nie fioł, to obowiązek!
              Może prasuj skarpetki?
              • lilith.b Re: Ja nie segreguję 28.12.07, 21:26
                Wierz mi mam jeszcze kilka odchyłów, które praktykuję;-) A ten jeden mniej =
                bardzo szczęśliwy chłop w domu. Z tym prasowaniem to Cię pewnie zaskoczę...bo
                nie prasuję rzeczy prawie w ogóle. No chyba, że idę na jakieś ważne spotkanie,
                egzamin czy coś .

                Co do segregacji śmieci, to obowiązek obowiązkiem, ale śmietnik musi być!! A
                niestety kolorowe kontenery to rzadkość:( Dopiero od niedawna mieszkam w
                miejscu, gdzie takie kontenery są tylko 5 min od mojej klatki.
    • mala_mee Re: problem garnkowy 28.12.07, 20:25
      Każdy (no, prawie) ma jakąś nerwicę, która dla innych jest
      niezrozumiała. Problem garnkowy jest mi obcy ale na przykład mam
      różne kubki do kawy i herbaty. Nie idzie za tym żadna ideologia
      tylko skrzywienie. Ja wiem o tym, rodzina i znajomi też. Kto nie
      akceptuje - jego brocha.
    • eleni80 jest taka zasada w systemie HACCP 28.12.07, 21:23
      aby segregować noże - aby był do mięsa i warzyw inny
      ale o garnkach nie słyszałam ;)
      • trypel Re: jest taka zasada w systemie HACCP 28.12.07, 21:49
        wg HACCP są inne kolory desek i noży do wołowiny, drobiu,
        wieprzowiny itd - to dopiero pochrzanione jest
    • nekomimimode Re: problem garnkowy 28.12.07, 21:52
      masz odchył! moim zdaniem to jakieś nerwicowe natręctwo. po co sobie
      tak życie utrudniasz?
      • eleni80 Re: problem garnkowy 28.12.07, 22:09
        czemu od razu utrudnia, może ułatwia?

        tu są fajne garnki, każdy do czegoś innego, a jakie "tanie" ;PPP
        fabrykaform.pl/Silit_garnek_do_mleka_14cm-p96.html
        • lilith.b Re: problem garnkowy 29.12.07, 12:20
          hehe no faktycznie boskie i taniusie te garnki. Gdybym takie miała to zapewniam,
          że używałabym ich dokładnie jak w instrukcji napisane. Czyli na mleko TYLKO do
          mleka, do pieczenia mięsa TYLKO do pieczenia mięsa, do gotowania warzyw TYLKO do
          warzyw, hahaha. Wtedy by dopiero moja ortodoksja garnkowa zapanowała w mej kuchni!

          eleni80 napisała:

          > czemu od razu utrudnia, może ułatwia?
          >
          > tu są fajne garnki, każdy do czegoś innego, a jakie "tanie" ;PPP
          > fabrykaform.pl/Silit_garnek_do_mleka_14cm-p96.html
      • funny_game Re: problem garnkowy 28.12.07, 22:15
        A po co tak ostro?
        Już nie wspominając o tym, że osobie z faktyczną psychozą natręctw
        powiedziałabyś "Po co sobie tak życie utrudniasz?"? Nie gratuluję :/
        • nekomimimode Re: problem garnkowy 29.12.07, 11:14
          a po co nie? tak to wygląda, jak miałabym to łagodniej napisać i po
          co? robienie z takich rzeczy treści swojego życia jest uprzykrzaniem
          życia samej sobie i innym.
          • lilith.b Re: problem garnkowy 29.12.07, 12:26
            No zapewniam Cię, że żadnej nerwicy nie posiadam. Jesteś kolejną, która tu
            wyolbrzymia do granic możliwości problem garnkowy. Rozumiem, że nie chce Ci się
            czytaćwszystkich wątków, ale przynajmniej zanim zaczniesz obrażać przeczytaj
            wszystkie moje wypowiedzi i wtedy zobaczysz, iż nie jest on bynajmniej TREŚCIĄ
            MOJEGO ŻYCIA!!

            Poza tym jakim cudem uprzykrzam życie sobie??!! Innym domownikom i owszem, ale
            sobie? Skoro to moje przyzwyczajenie, przekonanie czy co tam jeszcze, jest to
            dla mnie rzecz NATURALNA a nie przeszkoda! Trzymam gary "pod ręką",nie latam na
            druga strone miasta po garnek na rybę, a na Śląsk po garnek do mięsa...

            nekomimimode napisała:

            > a po co nie? tak to wygląda, jak miałabym to łagodniej napisać i po
            > co? robienie z takich rzeczy treści swojego życia jest uprzykrzaniem
            > życia samej sobie i innym.
            • nekomimimode Re: problem garnkowy 29.12.07, 13:01
              moim celem nie było obrażanie ciebie. wiele ludzi ma nerwicę - to
              nie jest obraźliwe, moze za szybko wysnuty wniosek ale tak mi się to
              skojarzyło.
              sobie -bo tracisz na to jednak czas i nerwy
              • lilith.b Re: problem garnkowy 29.12.07, 13:13
                Rzecz w tym, że nie tracę czasu, ani nerwów na to. Czemu tak myślisz?
                Wyjmuję garnek z szafki i tyle. Dla mnie to "normalne", jak się okazało jest
                zachowaniem dziwacznym. Ale mnie nie przeszkadza, nie drażni, nie irytuje.
                Zajmuje tyle samo czasu jak wyjęcie każdego innego gara z szafki :-)

                nekomimimode napisała:

                > moim celem nie było obrażanie ciebie. wiele ludzi ma nerwicę - to
                > nie jest obraźliwe, moze za szybko wysnuty wniosek ale tak mi się to
                > skojarzyło.
                > sobie -bo tracisz na to jednak czas i nerwy
                • nekomimimode Re: problem garnkowy 29.12.07, 13:21
                  no nie wiem napisałaś o tym więc ci odpisałam. dla mnie to trochę
                  dziwne i bym tak nie mogła ale skoro tobie z tym dobrze? a co do
                  nerwów to się pokłóciliście przecież o to , a kłótnia pochłania
                  nerwy więc już sama nie wiem o co chodzi ;O
                  • lilith.b Re: problem garnkowy 29.12.07, 13:25
                    nekomimimode napisała:

                    > no nie wiem napisałaś o tym więc ci odpisałam. dla mnie to trochę
                    > dziwne i bym tak nie mogła ale skoro tobie z tym dobrze? a co do
                    > nerwów to się pokłóciliście przecież o to , a kłótnia pochłania
                    > nerwy więc już sama nie wiem o co chodzi ;O

                    No była sprzeczka, to fakt. Nie przeszkadza mi to , ale skoro innym tak to
                    postanowiłam zmianę. i gdzies tam powyżej napisałm że wszystkie gary będą już do
                    wszystkiego.

                    Swoją drogą to ciekawe jakie "dziwactwa" się wynosi z domu będąc przekonanym, że
                    "tak powinno być i już!"
                    • nekomimimode Re: problem garnkowy 29.12.07, 13:28
                      ja raczej mam w odwrotną stronę, nie robię tego co rodzice i może
                      mam dziwne zachowania , tylko żeby nie robić tak jak oni ;)
              • eleni80 Re: problem garnkowy 29.12.07, 13:15
                ale ja nie rozumiem jak traci czas i nerwy?
                wg mnie jest wręcz odwrotnie :)))
                oszczędza czas i nerwy - nie traci czasu na zastanawianie się w którym by tu
                garnku ugotować ziemniaki ;) z nerwami tak samo - sam(a) sobie przypomnij ile
                nerwów można stracić zastanawiając się co by tu dzisiaj na siebie założyć - z
                garnkami może jest tak samo ;P
                • nekomimimode Re: problem garnkowy 29.12.07, 13:25
                  może i tak nie wiem nie zajmuję się tym ;). autorka pyta się wprost
                  czy ma świra ,więc dla mnie to trochę ześwirowane
    • cloclo80 Re: problem garnkowy 28.12.07, 22:25
      Tak.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka