03.01.08, 04:06
Czyli konkurencja dla Insomnii. ;)
Obserwuj wątek
    • shayah Re: Nocnick. 03.01.08, 04:07
      Bo my się nie mamy gdzie podziać.
      Ot, co :)
      • avital84 Re: Nocnick. 03.01.08, 04:09
        Dlatego schowamy głowę w nocnicku. Ewentualnie palec. ;)
        • shayah Re: Nocnick. 03.01.08, 04:11
          Ciepło i wygodnie. I bezpiecznie. Mam nadzieję :)
          • avital84 Re: Nocnick. 03.01.08, 04:13
            O tej porze mam już zboczone myśli. Albo raczej jednoznacznie
            się kojarzące. ;)
            • shayah Re: Nocnick. 03.01.08, 04:14
              Avi, trzeba chłopa jakiegoś znaleźć to siły nie będzie na siedzenie
              po nocach :D
              • avital84 Re: Nocnick. 03.01.08, 04:16
                Na razie tylko na śledzenie po nocach?
                A było chociaż co śledzić? ;P
                • shayah Re: Nocnick. 03.01.08, 04:17
                  U mnie to tłok straszny, jakbym miała każdego śledzić to by mi czasu
                  na życie nie starczyło ;)
                  A poważnie, to swoje już wyśledziłam. Romeo z Sylwestra poszedł
                  precz zgodnie z postanowieniem noworocznym.
                  • avital84 Re: Nocnick. 03.01.08, 04:20
                    Nie byłam precyzyjna pytałam się czy Romeo miał dobry
                    drogowskaz. :P Ale pomińmy może jednak ten temat. ;)
                    Skoro poszłaś inną drogą. :)
                    • shayah Re: Nocnick. 03.01.08, 04:22
                      Miał dobry, tylko nieco inny niż ja :D Wybrał młodszą :D:D:D
                      • avital84 Re: Nocnick. 03.01.08, 04:23
                        Niedojrzałą? To może teraz Ty weź się za młodszego tak dla odmiany. ;)
                        • shayah Re: Nocnick. 03.01.08, 04:25
                          Dziewczę ledwo pełnoletnie. Pan, ten o którym pisałam, że mu się
                          jeszcze nie dojrzało. Więc mówi to samo przez się.
                          Nie lubie młodszych. :)
                          • avital84 Re: Nocnick. 03.01.08, 04:27
                            Tak sobie spojrzałam do Twojej wizytówki i patrzę, że przecież Ty taka
                            młoda...to jakie wybrał młodszą w ogóle (?) :)
                            Pewnie emocjonalnie się spotkali. :)
                            • shayah Re: Nocnick. 03.01.08, 04:29
                              No 6 lat nie w kij dmuchał. Nastolatką już od dawna nie jestem :D
                              Wiesz, zmarszczki, przeszłość, wymagania...:D
                              Zapewne masz rację. Coś w tym jest :D
                              • avital84 Re: Nocnick. 03.01.08, 04:30
                                Z Nowym Rokiem świeże kotlety tak ustaliłyśmy dziś z Kitkiem. ;)
                                • shayah Re: Nocnick. 03.01.08, 04:32
                                  No, odważnie Kitek rzucił, odważnie :D Nie wiem jak u Ciebie z tymi
                                  kotletami, ale i ja i kitek, mamy jeszcze w lodówce jakieś
                                  niedobitki:D
                                  • avital84 Re: Nocnick. 03.01.08, 04:33
                                    U mnie chyba już śmierdzą i zzieleniały.
                                    Ale leżą i śmierdzą, więc są. ;)
                                    • shayah Re: Nocnick. 03.01.08, 04:34
                                      Zakryj miską :D nigdy nie wiadomo kiedy głodna się zrobisz:D
                                      Ale tak nic a nic? Same nowe...? Ehh...Ciężko będzie :D
                                      • avital84 Re: Nocnick. 03.01.08, 04:36
                                        Wiesz zauważyłam, że nie potrafię inaczej jak z obsesji popadać w następną
                                        obsesję. Czyli nigdy nie trafię na normalnego faceta, przy którym będę się czuła
                                        bezpiecznie, bo jestem uzależniona od stanu obsesyjnego. ;) Także nowe mięso czy
                                        stare...wyjdzie pewnie na to samo.
                                        • shayah Re: Nocnick. 03.01.08, 04:39
                                          Stare zmieni się w nowe, a nowe się zestarzeje :)
                                          U mnie to jakoś wielowarstwowo jest. Bazą jest mój były, a reszta
                                          się pojawia i znika.
                                          Obsesja to moje drugie imię :D
                                          • avital84 Re: Nocnick. 03.01.08, 04:41
                                            A ile on już trwa?
                                            Wiesz ja miałam obsesję od pierwszego roku studiów.
                                            Wciąż tą samą. Ktoś się pojawiał, ktoś znikał.
                                            Ale myślę, że pojawiła się nowa, nie wiem czy nie gorsza.
                                            Więc może uwolnisz się i popadniesz w kolejne sidła obsesji. ;)
                                            • shayah Re: Nocnick. 03.01.08, 04:44
                                              Zostawiłam go rok temu i żałuję jak cholera. Widzę go raz na pół
                                              roku, bo siedzi w UK.
                                              A ta "ta sama" to kto?
                                              Czemu gorsza?
                                              Szukam...szukam...:D
                                              • avital84 Re: Nocnick. 03.01.08, 04:49
                                                Ta sama to kolega. ;)
                                                Nawet mnie nigdy nie pocałował.
                                                W ogóle dziwny koleś. Podobny w sumie do mnie.
                                                Nigdy nie miał dziewczyny. Do mnie robił jakieś nieudane podchody, a
                                                po dwóch latach tych cyrków, kiedy się upiłam i chciałam pogadać on mi
                                                powiedział, że on nigdy nic takiego nie czuł...znaczy ani do mnie ani do nikogo
                                                innego. Umówmy się,że też mu nie wyznałam żadnej miłości wtedy.
                                                A teraz mamy kontakt. Przyjaźnimy się;). Ponoć dziwnie na mnie reaguje, ale kto
                                                go tam wie.
                                                A nowa...bo to kobieciarz uzależniony od netu tak jak ja i w nim szukąjacy
                                                przyjemności. Ktoś zupełnie nie z tej bajki, a jednak się zabujałam na maksa.
                                                • shayah Re: Nocnick. 03.01.08, 04:52
                                                  Jak to kolega i macie kontakt, to Ci będzie w lodówce zalegał po
                                                  wieczność. A niedostępne bardziej kusi, pewnie dlatego tak Ci w
                                                  głowie siedzi.
                                                  A ten lowelas netoholik...Sylwestrowy Romeo-kropka w kropkę. Może to
                                                  ten sam :D
                                                  • avital84 Re: Nocnick. 03.01.08, 04:55
                                                    Heh...obawiam się, że jest takich więcej.
                                                    Nie słyszałam o tym, że ma konto na Sympatii.
                                                    Mój na pewno jest gorszy. Rozbiera się przed kamerką
                                                    i wysyła swoje prowokujące zdjęcia. Fajnie nie? ;P
                                                    No i raczej żadnej by nie wybrał...młodszej też nie, bo
                                                    on związku nie szuka. ;)

                                                    A ten kolega, studiujemy razem i jesteśmy na jednej specjalności.
                                                    Podejrzewam, że po studiach minie kompletnie. ;)
                                                  • shayah Re: Nocnick. 03.01.08, 04:57
                                                    Pewnie że minie, bo "co z oczu to z serca" :)
                                                    Kojarzę, pisałaś o nim. Beznadziejny przypadek. Możemy sobie podać
                                                    ręce na znak solidarności. Nie wiem co w tym jest, ale mnie ciągnie
                                                    do takich obłąkańców. Co jeden to lepszy.
                                                  • avital84 Re: Nocnick. 03.01.08, 04:59
                                                    No ja niestety też na to cierpię. I wcale nie zawsze robię
                                                    to świadomie. Czasami obłąkanie wychodzi po czasie.
                                                    A może po prostu swój ciągnie do swego? ;)
                                                  • shayah Re: Nocnick. 03.01.08, 05:01
                                                    Ależ oczywiście. Nie robisz tego świadomie, ale ciągnie Cię do
                                                    konkretnego typu. A dlaczego to już sama powinnaś wiedzieć :)
                                                    Poznałam ostatnio NORMALNEGO kolesia. Z całym pakietem zalet i
                                                    cudowności. Ale nic mnie nie ruszyło. Za normalny :)
                                                  • avital84 Re: Nocnick. 03.01.08, 05:03
                                                    Z tym poznaniem to znów miałam tak samo. ;)
                                                    Zbyt odpowiedzialny, poważny, pewny i dobry.
                                                    Za normalny. Jeszcze jakiś czas temu miałam wybór.
                                                    Wybrałam ekshibicjonistę. ;)
                                                  • shayah Re: Nocnick. 03.01.08, 05:05
                                                    A ja 25 lat starszego, niezdecydowanego wiecznego chłopca.
                                                    Wiwat rozsądek!! :D:D:D
                                                    Widać tak już musi być. Chyba że kiedyś trafisz na takiego wariata,
                                                    który się opamięta choć odrobinę przy Tobie nie tracąc jednocześnie
                                                    nic ze swej egzotyczności :)
                                                  • avital84 Re: Nocnick. 03.01.08, 05:08
                                                    Wiesz co...ja też kiedyś miałam dużo starszego amanta.
                                                    Dużo!!! I również był dzieckiem. Nie wiem czy nie większym od tego, który jest
                                                    teraz.
                                                    Nie wiem czy to liczenie na to, że tacy się zmieniają jest wskazane. ;)
                                                  • shayah Re: Nocnick. 03.01.08, 05:11
                                                    Może znowu to ten sam? :)
                                                    Nie, bo faceci się nie zmieniają niestety. A może na
                                                    szczęście...Wiesz, ten mój były... :D:D:D
                                                    Tak mnie się zdaje, że facet który interesuje się dużo młodszą
                                                    dziewczyną normalny być nie może. Odwrotnie również :D
                                                  • avital84 Re: Nocnick. 03.01.08, 05:14
                                                    U mnie to było tak, że poznałam go przez net.
                                                    Przez bardzo długi czas pisaliśmy do siebie i tu na forum...;P
                                                    Nie wiedziałam ile, jak, gdzie...
                                                    A potem jeden szok, następny. Ale skoro na to poszłam to musiało być
                                                    ze mną coś nie tak. Musi. Myślę,że z nim również jednak. Mimo, że było fajnie. ;)
                                                    Ale to nie jest ten sam co z niepełnoletnią się zadaje? ;)
                                                  • shayah Re: Nocnick. 03.01.08, 05:16
                                                    Ten sam.
                                                    Bo oni tak mają. Najpierw Cię taki omota, a potem to już wchodzi jak
                                                    nóż w masło. Nie ważne że z Ugandy, nie ważne że na emeryturze, nie
                                                    ważne że kulawy. Wpadasz i koniec.
                                                    U mnie też było fajnie, nie żałuję, ale nie lubię huśtawek a on mi
                                                    takie fundował, że oszaleć idzie.
                                                  • avital84 Re: Nocnick. 03.01.08, 05:20
                                                    Huśtawki...no ten sam typ.
                                                    Tyle, że u mnie było na dodatek tak, że
                                                    dowiedziałam się od jego niby byłej, że zeszli
                                                    się w trakcie jego i mojej znajomości. ;)
                                                    Kiedy ja byłam w Anglii na praktyakach dostałam kartki z Warszawy i
                                                    Rzymu od niego. W Warszawie był u niej, a w Rzymie z nią.
                                                    Kłamał jak z nut, a potem nie potrafił nawet powiedzieć przepraszam, bo nie
                                                    widział w tym swojej winy.
                                                    Ale w jaki sposób Cię skrzywdziłem? To było jego pytanie. ;)
                                                  • shayah Re: Nocnick. 03.01.08, 05:24
                                                    Ależ czepialska jesteś, no naprawdę :) Mam nadzieję, że Ci przeszło.
                                                    Mój dla odmiany "był ze mną" i co jakiś czas wpadał w depresję z
                                                    powodu nieletniej. I znikał. Potem się pojawiał i przepraszał. Potem
                                                    znowu znikał. I tak wkoło Macieju. Aż Sylwestra spędził z nią. O
                                                    czym mi powiedział wczoraj.
                                                  • avital84 Re: Nocnick. 03.01.08, 05:27
                                                    Przeszło. Byłam z daleka od niego, od domu, od rzeczy, które mi o nim
                                                    przypominały. Chociaż jak cofnę się pamięcią to po wszystkim, po tym jak go
                                                    zjechałam i zakończyłam sprawę miałam z nim kontakt mailowy jeszcze przez jakiś
                                                    czas. I wiesz co? Czekałam na te maile o niczym.
                                                    In to urwał w końcu i jestem mu za to wdzięczna.
                                                    Być może to była najdojrzalsza decyzja w jego życiu. ;)
                                                  • shayah Re: Nocnick. 03.01.08, 05:29
                                                    Gratulujemy temu panu. Może zaczął dorastać? Ehh...dzieci tak szybko
                                                    dorastają...:D
                                                    Mój nie ma zamiaru kończyć znajomości, wciąż zagaduje i sugeruje,
                                                    że "nigdy nie wiadomo co się wydarzy więc nie kończmy znajomości" a
                                                    ja durna aż wypieków dostaję :)
                                                  • avital84 Re: Nocnick. 03.01.08, 05:33
                                                    Radziłabym Ci to jakoś skończyć. Odciąć się na dobre, bo inaczej
                                                    naprawdę nie zaznasz spokoju. To jego wina, bo nie pozwala Ci na to.
                                                    Ciężko więc doradzić co masz zrobić by skończył z tym. Tym bardziej,że sama nie
                                                    wiesz czy tego na pewno chcesz.
                                                    Następnym razem kiedy zadzwoni spróbuj nie lecieć na jego zawołanie. ;)
                                                    Poczujesz, że masz siłę i przewagę i może przejdzie.
                                                  • shayah Re: Nocnick. 03.01.08, 05:37
                                                    Jakbym potrafiła nie lecieć, to już dawno by się skończyło. Ale nie
                                                    potrafię. Chociaż z tego co widzę już nie będę musiała, bo dawno się
                                                    nie widzieliśmy, więc chyba problem rozwiąże się sam.
                                                  • avital84 Re: Nocnick. 03.01.08, 05:40
                                                    Może teraz żałujesz, ale być może ta małolata to najlepsze co Ci się mogło
                                                    przytrafić. Stracicie kontakt i przestaniesz z czasem o nim myśleć. Garantuję że
                                                    znajdziesz sobie nową obsesję.
                                                    Może polecę Ci nawet swojego mana. ;)
                                                  • shayah Re: Nocnick. 03.01.08, 05:43
                                                    Masz rację, z tego tylko kłopoty by były, nic więcej.
                                                    Dziękuję za dobre chęci, ale znajdę sobie swojego. Wolę zaburzenia
                                                    emocjonalne, ekshibicjonizm mnie nie kręci ;)
                                                  • avital84 Re: Nocnick. 03.01.08, 05:45
                                                    A ekshibicjonizm to nie jest zaburzenie emocjonalne?
                                                    Nie wiem, nie znam się. W takim razie co to? :)
                                                  • shayah Re: Nocnick. 03.01.08, 05:47
                                                    Nie, emocjonalne nie.
                                                    Zaburzenie natury seksualnej :)
                                                  • avital84 Re: Nocnick. 03.01.08, 05:49
                                                    Heh. Ale to nie jest jakoś powiązane z głową?
                                                    Nie wynika z trudnych przeżyć w dzieciństwie? ;)
                                                  • shayah Re: Nocnick. 03.01.08, 05:52
                                                    Oczywiście że z głową.
                                                    Zaburzeń psychicznych jest mrowie a mrowie. Emocjonalne, osobowości,
                                                    seksualne...
                                                    Rzekłam.
    • shayah Re: Nocnick. 03.01.08, 04:27
      Raport:
      Godzina 4.26
      Osób na forum: 2
      :D
      • avital84 Re: Nocnick. 03.01.08, 04:29
        :D Pracowałaś całą noc mówisz?
        Ja się uczyłam. ;)
        • shayah Re: Nocnick. 03.01.08, 04:29
          A daj spokój, ta robota mnie wykończy :D
          • avital84 Re: Nocnick. 03.01.08, 04:31
            Zdecydowanie się przepracowujesz. :D
            Powinnaś zafundować sobie jakieś wczasy. ;)
            • shayah Re: Nocnick. 03.01.08, 04:32
              Też tak sądzę. Ale niestety nie mogę sobie teraz na to pozwolić,
              wiesz, za dużo pracy...
              • avital84 Re: Nocnick. 03.01.08, 04:33
                Pracoholiczka!!!
                • shayah Re: Nocnick. 03.01.08, 04:34
                  Kujon!!
                  • avital84 Re: Nocnick. 03.01.08, 04:37
                    Internet naprawdę connected people.
                    Ale podziwiam Cie za to jak się oddajesz tej pracy. ;)
                    • shayah Re: Nocnick. 03.01.08, 04:40
                      Wiesz, mam to we krwi. Dzień bez pracy dniem straconym. A od
                      poniedziałku biorę nowe zlecenie, więc nie wiem co to ze mną
                      będzie :D
                      • avital84 Re: Nocnick. 03.01.08, 04:41
                        U mnie w poniedziałek jest deathline.
                        Nie wiem czy dam radę. ;)
                        • shayah Re: Nocnick. 03.01.08, 04:47
                          Generalnie polecam metodę "wszystko na raz". Usiądź i zrób co masz
                          do zrobienia jednym ciągiem. Potem będziesz miała wiele czasu na
                          intelektualne pogawędki i porady na FK :D
                          • avital84 Re: Nocnick. 03.01.08, 04:50
                            Masz rację. Ale wiesz dlaczego tego nie robię.
                            Głowę zaprząta mi moja obsesja.
                            Mam 4 dni do nadrobienia zaległości...od zaraz właściwie. ;)
                            • shayah Re: Nocnick. 03.01.08, 04:54
                              Wiem, wiem. Doskonale rozumiem. Jednakowoż jak coś zawalisz będziesz
                              miała większy kłopot. A po co? Lepiej mieć czystą głowę na
                              pielęgnowanie obsesji :)
                              • avital84 Re: Nocnick. 03.01.08, 04:56
                                O! To dobra mobilizacja. Dzieki. ;)
                                • shayah Re: Nocnick. 03.01.08, 04:59
                                  Najlepsza :) Nie ma nic gorszego niż kłopot+obsesja. Oszaleć można:D
                                  • avital84 Re: Nocnick. 03.01.08, 05:02
                                    Myślałam, że szaleństwo mam już za sobą. ;)
                                    Masz racje. Niedługo biorę się do roboty.
                                    Poranne godziny są najlepsze do nauki...po nieprzespanej nocy oczywiście. A Ty
                                    kiedy zamierzasz pracować?
                                    • shayah Re: Nocnick. 03.01.08, 05:03
                                      O której bym się nie połozyła to o 10 jestem na nogach. Padam
                                      dopiero koło 15. Więc wtedy. Oraz później kiedy wstanę, około 22.
                                      Potem net :D
                                      • avital84 Re: Nocnick. 03.01.08, 05:05
                                        Heh...naprawdę żyjesz w innym trybie.
                                        Boję się, że zaczyna mi się coś takiego ustawiać.
                                        To takie średnie jest, bo mięska o tej porze śpią. ;)
                                        • shayah Re: Nocnick. 03.01.08, 05:07
                                          Chyba, że jakieś nocnickowe...:D
                                          Jeszcze będzie czas na poranne wstawanie, kanapki dla dzieci, galop
                                          do pracy i tv z mężem po południu :)
                                          • avital84 Re: Nocnick. 03.01.08, 05:09
                                            No w sumie masz racje.
                                            Zaraz wstanę rano i zjem kanapki, więc ta naprawdę to mam wszystko. ;)
                                            • shayah Re: Nocnick. 03.01.08, 05:12
                                              A budzik nastawiłaś?:)
                                              • avital84 Re: Nocnick. 03.01.08, 05:14
                                                Ty mnie rozbudzasz. ;P
                                                • shayah Re: Nocnick. 03.01.08, 05:17
                                                  Czyli mój urok jeszcze działa :D Pomimo podeszłego wieku :)
                                                  • avital84 Re: Nocnick. 03.01.08, 05:22
                                                    Rozkładasz się moja droga. Rozkładasz. ;)
                                                  • shayah Re: Nocnick. 03.01.08, 05:24
                                                    Gdzie moja noga...?
                                                  • avital84 Re: Nocnick. 03.01.08, 05:27
                                                    Daj mi nogę, bo bez nogi żyć nie mogę. ;)
                                                  • shayah Re: Nocnick. 03.01.08, 05:30
                                                    A ja nogi, a ja nogi dać nie mogę :)
                                                  • avital84 Re: Nocnick. 03.01.08, 05:34
                                                    Nie dajesz, dlatego tak wszystko jest...
                                                  • shayah Re: Nocnick. 03.01.08, 05:38
                                                    A pół może być?
                                                  • avital84 Re: Nocnick. 03.01.08, 05:41
                                                    A jak to jest pół? ;)
                                                  • shayah Re: Nocnick. 03.01.08, 05:43
                                                    Od kolana w dół :D
        • shayah Re: Nocnick. 03.01.08, 04:31
          A Ty do szkoły jutro niet? Albo do pracy?
          • avital84 Re: Nocnick. 03.01.08, 04:32
            W szkole mam czwartki wolne...to znaczy zajęcia mam o kosmicznej godzinie 18.30
            i tylko jedne. Tyle, że uczyć się mam i tworzyć...;P
            • shayah Re: Nocnick. 03.01.08, 04:33
              Jeżu, ja tez muszę się pouczyć, mam zaliczenia w sobotę, a nawet nie
              zajrzałam. Będzie heca.
              A co tworzysz?
              • avital84 Re: Nocnick. 03.01.08, 04:34
                Nie no tym razem żaden art...tak mi się napisało. Różnego rodzaju prace
                zaliczeniowe po prostu.;)
                • shayah Re: Nocnick. 03.01.08, 04:36
                  Yhy. PZ- fuj.
                  • avital84 Re: Nocnick. 03.01.08, 04:38
                    Kolorowe kredki w swym piórniku noszę....
                    • shayah Re: Nocnick. 03.01.08, 04:40
                      ...kolorowe kredki bardzo lubią Cię :D
                      • avital84 Re: Nocnick. 03.01.08, 04:42
                        Jak każdy zresztą. ;)
                        • shayah Re: Nocnick. 03.01.08, 04:45
                          Zapewne za tę urzekającą skromność ;)
                          • avital84 Re: Nocnick. 03.01.08, 04:51
                            Ona poraża!!!

                            She's got it...yeah beybe...she's got it!!!
                            • shayah Re: Nocnick. 03.01.08, 04:59
                              <porażona>
                              :D
                              • avital84 Re: Nocnick. 03.01.08, 05:06
                                Nie chciałam Ci zrobić krzywdy. ;)
                                • shayah Re: Nocnick. 03.01.08, 05:08
                                  To bądź uprzejma porażać subtelniej ;)
                                  • avital84 Re: Nocnick. 03.01.08, 05:10
                                    Jestem esencją subtelności i delikatności. ;P
                                    • shayah Re: Nocnick. 03.01.08, 05:12
                                      Nie godnam dyskutować w tej kwestii :D
                                      • avital84 Re: Nocnick. 03.01.08, 05:15
                                        Szkarłatną literę przywdziej. ;P
                                        • shayah Re: Nocnick. 03.01.08, 05:19
                                          Przywdziewam zatem i tak naznaczona po wieki krążyć będę.
                                          • avital84 Re: Nocnick. 03.01.08, 05:24
                                            I tylko przyodziana w literę. ;P
                                            • shayah Re: Nocnick. 03.01.08, 05:25
                                              Naturalnie, wyłącznie. Ale czy może być to i z kropką? :D
                                              • avital84 Re: Nocnick. 03.01.08, 05:28
                                                Jesteś fanką Moniki O. :)
                                                • shayah Re: Nocnick. 03.01.08, 05:31
                                                  Jestem. Ale kropka to na kapelusz...:D
                                                  • avital84 Re: Nocnick. 03.01.08, 05:34
                                                    Czyli bardziej styl Nelli R. preferujesz. Rozumiem. ;)
                                                  • shayah Re: Nocnick. 03.01.08, 05:39
                                                    Tak. Mówię 6 językami naraz i jak przemawiam to wszyscy mdleją. Coś
                                                    w tym jest:)
                                                  • avital84 Re: Nocnick. 03.01.08, 05:42
                                                    Może jesteś Mojżeszem. ;)
                                                  • shayah Re: Nocnick. 03.01.08, 05:44
                                                    Nie, raczej samozwańczym bożyszczem tłumów:D
    • shayah Kot 03.01.08, 04:51
      Popadł w poranny galop i tupie jak stado bawołów:D
      • avital84 Re: Kot 03.01.08, 04:52
        Wolę psy. ;)
        Ehhh ta godzina. Co porymować pewnie chciałaś? ;)
        • shayah Re: Kot 03.01.08, 04:56
          Ja się psów panicznie boję. :)
          Rymowanie najlepiej wychodzi mi w nocy :D

          Jeżu, co ona wyprawia, pojęcia nie masz, siedzę i rżę :D
          • avital84 Re: Kot 03.01.08, 04:57
            Hehehe...no to wychodzi na to, że i tak najbardziej lubisz konie. ;)
            • shayah Re: Kot 03.01.08, 04:58
              Zebry, dla ścisłości :D
              • avital84 Re: Kot 03.01.08, 04:59
                Zebry są seksi. ;P
                • shayah Re: Kot 03.01.08, 05:01
                  Oł jeee :D
                  • avital84 Re: Kot 03.01.08, 05:04
                    Je bejbe...
                    It's getting hot in here. ;)
                    • shayah Re: Kot 03.01.08, 05:09
                      Dziś śnił mi się goryl, którego odrzutowcem odwoziłam do dżugli.
                      Dziś, niechybnie, będzie to zebra. O, jeżu.
                      • avital84 Re: Kot 03.01.08, 05:11
                        Serio Goryl?
                        Wciąż krążymy wokół dżungli. Czyli lubisz Tarzan Boyów po prostu. ;)
                        • shayah Re: Kot 03.01.08, 05:13
                          Serio, serio. I na dodatek przez niego nie poszłam na rozmowę
                          kwalifikacyjną :D Sny mam pierwsza klasa :)
                          Nie lubię długowłosych :D
                          • avital84 Re: Kot 03.01.08, 05:15
                            Ja też nie. ;)
                            Ale Tarzan to nie włosy...co za muskulatura...rzeźba.
                            I prawie się nie odzywa. ;)
                            • shayah Re: Kot 03.01.08, 05:20
                              W sumie racja, kudły można wyciąć.
                              A takie niegadające ciało...To jest to.
                              Tylko co na to goryl i zebra?
                              • avital84 Re: Kot 03.01.08, 05:21
                                Może idą z duchem czasu i zgodzą się na swing. ;)
                                • shayah Re: Kot 03.01.08, 05:26
                                  Porażająca wizja. :D
                                  • avital84 Re: Kot 03.01.08, 05:28
                                    Może to te noworoczne kotlety. ;)
                                    • shayah Re: Kot 03.01.08, 05:32
                                      O, jeżu... Aż tak nisko upadnę? :)
                                      • avital84 Re: Kot 03.01.08, 05:35
                                        Tarzan Cię podniesie i uniesie. ;)
                                        • shayah Re: Kot 03.01.08, 05:40
                                          Przetań, proszę Cię, bo wyobraźnia mknie jak stado spłoszonych
                                          słoni :D
                                          • avital84 Re: Kot 03.01.08, 05:44
                                            Teraz to tylko trąba mi przyszła na myśl. :)
    • avital84 Pies. 03.01.08, 05:39
      Powoli będę zbierała manatki.
      To znaczy pewnie będę zaglądać na FK, ale mniej intensywnie.
      Pomyślałam o tym co mi napisałaś. Problemy+obsesja.
      Muszę się pouczyć od 6.00, bo nie starczy mi czasu na obsesję. ;)
      • shayah Re: Pies. 03.01.08, 05:41
        No to śmigaj w obowiązki. Ja może jeszcze teraz coś zrobię. :)
        O obsesję dbać trzeba i konkurencji jej nie robić :)
        • avital84 Re: Pies. 03.01.08, 05:43
          Hehe...miłego dnia. ;)
          Ciekawe kiedy wrócę?

          Póki co idę ryć jakom ryjek. ;)
          • shayah Re: Pies. 03.01.08, 05:47
            Trzymam zatem kciuki za wytrwałość :)
            Do napisania :)
            • avital84 Re: Pies. 03.01.08, 05:49
              Oki doki.
              Do napisania. :)
    • avital84 Zbliża się godzina F.... 03.01.08, 05:48
      Moja obsesja wstaje o godzinie szóstej, a o szóstej minut pięc loguje się na
      Fotce. Dziś siedział na tym porrtalu do trzeciej w nocy czyżby nie szedł rano do
      nowej pracy, ponieważ wyrzucono go za nadmierne logowanie się na niedozwolonych
      portalach? Czyżby dziś miał wstać dopiero o godzinie 11.00 i zalogować się o 11
      minut pięć?
      Zobaczymy co przyniesie nowy dzień. ;)
      • shayah Re: Zbliża się godzina Fufta :) 03.01.08, 05:50
        Odpowiedź w następnym odcinku...
        • avital84 Re: Zbliża się godzina Fufta :) 03.01.08, 14:32
          Loged in 9 minut 17.
          Czyżby zaspał do pracy bo za długo pokazywał swoje
          wdzięki przed kamerką ? ;P
    • kitek_maly bez komentarza :-)))) n/tx 03.01.08, 13:29

      • avital84 Re: bez komentarza :-)))) n/tx 03.01.08, 14:33
        Po prostu nic dodać nic ująć nie? ;)
    • pawel1940 Wy wczoraj !? 03.01.08, 14:34
      130 postow od 4-tej rano naplodziliscie? ;-)
      • kitek_maly Re: Wy wczoraj !? 03.01.08, 14:40

        do 5.50! :-)
        we dwie dały radę :-)))
        jak to zobaczyłam to mi ręce oDpadły :-)
        zmyłam się o 3.20 i wtedy Avi też już się żegnała ;-)
        • avital84 Re: Wy wczoraj !? 03.01.08, 15:03
          Macie co czytać. A Nocnick będzie oazą dla tych, którzy mają inny tryb. ;)
          • shayah Re: Wy wczoraj !? 03.01.08, 18:56
            Słusznie i naukowo. Ponadto chciałabym zwrócić uwagę Szanownych
            Państwa na poruszane na Nocnicku tematy natury poważnej i
            delikatnej.
            Rzekłam.
            • kitek_maly Re: Wy wczoraj !? 03.01.08, 19:25

              niestety, brak mi zacięcia coby cały wątek przeczytać :-)
              coś o zwierzętach chyba było - wnioskuję po tytułach ;-)))
              • shayah Re: Wy wczoraj !? 03.01.08, 19:30
                W skrócie: było o zwierzętach, Tarzanie, kotletach, spółkowaniu
                międzygatunkowym i innych tematach, o których głośno mówić nie
                należy :D
                • kitek_maly Re: Wy wczoraj !? 03.01.08, 19:32

                  tak myślałam, a Avi od 1 stycznia na odwyku... :->
                  • shayah Re: Wy wczoraj !? 03.01.08, 19:35
                    Dobrze jej idzie. To moja wina :)
                    • kitek_maly Re: Wy wczoraj !? 03.01.08, 19:51

                      a ja drugi dzień bez kontaktu (żadnego stopnia) z eksem :-)
                      hip hip hura :-)
                      i nawet nie czuję potrzeby :-)
                      • shayah Re: Wy wczoraj !? 03.01.08, 21:20
                        No to super!! Tak trzymać. Zdaje się, że magia 2008 zaczyna działać.
                        Powiedz, no Kitku, co jeszcze Cię dręczy, poza rzeczonym Onym?
                        • shayah Re: Wy wczoraj !? 03.01.08, 22:21
                          Dobranoc wszystkim.
                          Avi mnie wczoraj wykończyła ;)
                          • avital84 Re: Wy wczoraj !? 03.01.08, 22:23
                            Oj nie, nie.
                            To Ty mnie wykończyłaś.;)
                            Również kładę się spać wcześniej.
                            Może to było potrzebne by wrócić do normalnego trybu. ;)
                            • shayah Re: Wy wczoraj !? 04.01.08, 08:01
                              Zdecydowanie tak, jak widać :)
                              Zbieram się powoli na interwju. Proszę gromadnie trzymać kciuki :)
                              Już myślałam wczoraj, że padłaś :D
                              • avital84 Re: Wy wczoraj !? 04.01.08, 08:34
                                Wczoraj byłam maksymalnie wymęczona,
                                ale dzięki temu poszłam spać o normalnej godzinie
                                i dziś zrozumiałam pewne zagadnienia, których nie
                                mogłam wcześniej pojąć. Także może i dobrze mi to zrobiło. :)
                                Trzymam więc kciuki za Ciebie. ;)Miłego dzionka!
    • modliszka24 Re: Nocnick. 03.01.08, 19:22
      wlasnie tak:)
    • jasny_dzien Re: Nocnick. 03.01.08, 19:45
      Tak sobie poczytuję Twoje posty od dawna i wiesz co? Jeśli to wszystko
      co piszesz jest na serio, to sama umieszczasz się na równi pochyłej.
      Szkoda, bo chyba bystra jesteś. Dziewczę czytało Houellebecqa? Jeśli
      nie, to dydaktycznie polecam :)
      • avital84 Re: Nocnick. 03.01.08, 22:21
        Każdy sobie gotuje swój los. Poniekąd.
        Nie mam potrzeby pisania nie prawdy.
        Ale też nie powinno być Ci mnie szkoda.
        Są osoby, które mają gorzej. Moje problemy są
        tak naprawdę bardzo błahe. Czasem o tym zapominam.
        Nie czytałam, może zajrzę skoro rekomendujesz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka