Dodaj do ulubionych

Facet a kasa

03.01.08, 17:20
Nie zarabiamy mało, ale ten miesiąc pod wzgledem wydatków mamy
bardzo trudny - wyjazd, naprawa samochodu, kredyt na mieszkanie,
wynajęcie nowego mieszkania itp. trochę jęczałam, ze kiepsko u nas z
kasa i że się obawiam czy będzie dobrze. W niedzielę mam urodziny i
pomyślałam, że w prezencie pójde do kosmetyczki.
A Prom się oburzył. Kurcze, facet mi kasę liczy??? Nie spodziewałam
takiego komentarza.
Przeciez to absurdalne. Pewnie przesadzam, bo mamy wydatki, ale w
końcu zarabiam!!!!!
Obserwuj wątek
    • kitek_maly Re: Facet a kasa 03.01.08, 17:24

      Twój facet to też Prom? ale się dobraliście ;-))
      idziesz za swoją kasę, więc facet nie powinien Cię rozliczać moim
      zdaniem.
      macie mieszkanie i jeszcze wyjmujecie drugie? nie mieścicie się już
      w jednym? ;-))
      • kitek_maly wynajmujecie* n/tx 03.01.08, 17:24

      • prom_do_szwecji Re: Facet a kasa 03.01.08, 17:26
        facet od lutego będzie mieszkał ze swoim synem. Ja zostaje w swoim
        mieszkaniu
        • kitek_maly Re: Facet a kasa 03.01.08, 17:27

          yhy.
          z innego postu wywnioskowałam, że będziecie mieszkać wspólnie.
          będzie dobrze, Prom. :-) pewnie niełatwo, ale dobrze! :-)
          • prom_do_szwecji Re: Facet a kasa 03.01.08, 17:28
            na razie bedzie mieszkał sam, ja mam z nimi pomieszkiwać. Dziecko
            musi się przyzwyczaić do życiowej zmiany, ja też
            • kitek_maly Re: Facet a kasa 03.01.08, 17:49

              to oczywiste. :-)
              głowa do góry, dasz radę.
    • modliszka24 Re: Facet a kasa 03.01.08, 19:29
      zadbaj o siebie i sie tak nie przejmuj
    • funny_game Re: Facet a kasa 03.01.08, 19:45
      Gdyby nie mój M. mówiący czasem "Prrrr!", kiedy szaleję z wydatkami, z wypłatą
      żegnalibyśmy się w okolicach 10. każdego miesiąca...
      Niewdzięczną ma "rolę", ale cenię Go (między innymi) za to, że bierze ją na
      siebie :)
    • silic Re: Facet a kasa 03.01.08, 22:11
      >trochę jęczałam, ze kiepsko u nas z kasa i że się obawiam czy będzie >dobrze.

      To albo jest ciężko albo możesz jednak wywalić kasę na kosmetyczkę.

      >Kurcze, facet mi kasę liczy???

      Nie tobie tylko wam. Jak braknie to co zrobisz ? Tylko nie jęcz.
      • wielo-kropek Re: Facet a kasa 03.01.08, 23:48
        No wlasnie, ktos kase musi liczyc i trzymac wydatki pod
        kontrola. Twoj Prom widocznie uznal ze ty stracilas kontrole nad
        kasa, wiec w tak nieladny sposob stara sie ci dopomoc. Napewno
        ladnie by bylo z jego strony gdyby ci zaplacil za
        kosmetyczke, albo oplacal wszystkie twoje zachcianki. Coz, moze
        poszukaj sobie takiego mocno nadzianego proma, wtedy nie
        bedziesz jeczec. Pozdrawiam.
        • lacido Re: Facet a kasa 03.01.08, 23:53
          ale Ona pisze o SWOICH pieniądzach to chyba wie czy ją stać czy nie
          • wielo-kropek Re: Facet a kasa 04.01.08, 00:29
            Z tego co ja zrozumialem to oni maja wspolne wydatki. Tak, ona
            pracuje i z pewnoscia to sa tez jej pieniadze. Podejrzewam ze
            ona poprostu wydaje czasem wiecej pieniedzy niz moze powinna,
            stad tez braknie kasy. Facet poprostu chce jedynie nareperowac
            troche sytuacje (moze jej rozrzutnosc czasem) stad tez i
            zareagowal tak a nie inaczej. Ja blizej ich sytuacji nie znam.
            Moze on nawet sknera jest, choc osobiscie sadze ze nasz
            Prom by z takim poprostu nie byl. A kiedy z kasa cienko,
            czasem moze trzeba wlasnie zrezygnowac z kosmetyczki lub
            czegos innego. Nie wszystko w koncu mozna miec, jesli nie stac
            na wszystko.
            • prom_do_szwecji Re: Facet a kasa 04.01.08, 14:09
              nie mamy wspólnej kasy. Zasada jest taka: jak jedno umiera z głodu,
              to drugie mu dorzuca. W rezultacie raz porzyczyłam Promowi 400 zł na
              pół dnia.
              Ale staramy sie wspólnie myślec o tym ile mamy kasy
              • lacido Re: Facet a kasa 04.01.08, 14:36
                nie mniej jednak uważam że jeśli nie szykuje CI sie przymieranie głodem powinnaś
                o siebie zadbać :))) a Pan Prom niech to potraktuje jako inwestycję :P
                • prom_do_szwecji Re: Facet a kasa 04.01.08, 14:45
                  najwyżej trochę schudne. Poza tym są karty kredytowe ;)
                  a Prom nie rozumie po co iść do kosmetyczki skoro używam głównie
                  kosemtyków profesjonalnych, które kupuje na targach dla kosmetyczek
                  • lacido Re: Facet a kasa 04.01.08, 20:54
                    To zabierz go ze sobą niech zobaczy że kosmetyki to nie wszystko, jest jeszcze
                    profesjonalny sprzęt i umiejętności :)))
        • prom_do_szwecji Re: Facet a kasa 04.01.08, 14:05
          zarabiam więcej niż on. Ostatnio dużo więcej. Nioe płaci za mnie.
          Zawsze dorzucam sie do rachunkiu. I rozrzutna nie jestem.
      • prom_do_szwecji Re: Facet a kasa 04.01.08, 14:03
        mnie nie nam. Nie jest moim mężem. Stówa na kosmetyczkę nikogo nie
        zbawi
        • lacido Re: Facet a kasa 04.01.08, 14:40
          no to nie ma problemu chyba :)))
          a następnym razem to mozę rzuć podobnym haseł w stronę Proma :) zobaczymy jak on
          zareaguje :P
    • lowca_anielic wielki blad 04.01.08, 00:32
      a po co mowisz takie rzeczy staremu?
      kosmetyczka, to nie jest szanowany wydatek w budzecie mezczyzny.
      rownie dobrze moglas mu byla powiedziec: stary, mam urodziny i ide
      sobie rozpiepszyc 100 euro na duperele. Co sie dziwisz, ze stary
      sie wsciekl?

      Dziewczyny, zrozumcie, ze my jestesmy grymasni i czasem gadamy od
      rzeczy, bo same nam dajecie powody. Idz do tej kosmetyczki i nic mu
      nie mow, szanse sa, ze nawet tego nie zauwazy i wszyscy bedziecie
      szczesliwi.

      Powiedz mu, ze OCZEKUJESZ, ze kupi Ci ten konkretny kwiatek na
      urodziny w tym konkretnym sklepie (pamietaj, ze kwiatek ma miec
      doniczke) - i facet wpadnie w blogie szczescie, ze moze Tobie
      zrobic przyjemnosc i nie stracic na to duzo czasu.

      Potem idz do tej kosmetyczki i bedziesz miec dla siebie jedna fajna
      tajemnice malzenska.
      • wielo-kropek Re: wielki blad 04.01.08, 00:46
        Tak, normalnie sie nie mowi o wydatkach drobnych. Nie znam ich
        ukladu,ale wydaje mi sie ze poprostu maja obecnie cienko z kasa,
        wiec licza kazdy pieniadz i wiedza o kazdym pieniadzu. Zreszta, to
        ich sprawa, ich pieniadze. Mnie to najmniej interesuje. Jezeli on
        faktycznie wylicza jej pieniadze (w co watpie), to ona z
        pewnoscia wie co ma z tym zrobic.
      • prom_do_szwecji Re: wielki blad 04.01.08, 14:10
        nie jest moim mężem. I nie za jego kasę chodzę gdziekolwiek
        • lowca_anielic Re: wielki blad 04.01.08, 21:05
          a co za roznica? a uczciwosc elementarna?

    • menk.a Re: Facet a kasa 04.01.08, 11:18
      Rozumiem, że kosmetyczka to niezwykle istotny aspekt życia każdej kobiety (no
      prawie każdej), ale skoro są ważniejsze wspólne wydatki, to....
      Najwyżej ustalcie ile każde z Was może wydać miesięcznie na swoje kaprysy.;)
      • prom_do_szwecji Re: Facet a kasa 04.01.08, 14:20
        to są niestety głównie moje wydatki :(
        z mojej kasy.
        Problem jest tylko taki, ze może przez tydzień czy dwa facet będzie
        musiał kupować mi jedzonko
    • trypel Re: Facet a kasa 04.01.08, 14:19
      a nie próbowałaś z uśmiechem powiedziec mu - wal sie na ryj?
      Własnie dlatego jestem przeciwnikiem wspólnej kasy :)
      • prom_do_szwecji Re: Facet a kasa 04.01.08, 14:21
        nie mamy wspólnej kasy. I wcale sie nie pytałam tylko stwierdziłam
        fakt. Do kosmetyczki sie zapisałam
        • trypel Re: Facet a kasa 04.01.08, 14:23
          Nie mowie że masz wspólną :)
          mówie że to argument przeciw.
          Nie jego sprawa tym bardziej.

          Wolałbym sie nie musiec nikomu tłumaczyć dlaczego wydałem 200 na filtr do
          motocykla skoro trzeba kupic taboret do kuchni :D
          • prom_do_szwecji Re: Facet a kasa 04.01.08, 14:30
            tez nie rozumiem
            po slubie nie rozumiem tym bardziej ;)
          • lacido Re: Facet a kasa 04.01.08, 14:43
            jeśli z motocykla korzystacie oboje to oki :) z taboretu też :P
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka