Dodaj do ulubionych

kredyt dla tesciow

05.01.08, 10:39
Podczas ostatniej wizyty u tesciow, tesciowie poprosili mnie i meza,
bysmy wzieli dla nich kredyt konsumpcyjny (40 000 na 5 lat)a oni
beda przelewac nam raty na konto. Prosbe swa uzasadnili tym, ze
skoro my juz mamy kredyt hipoteczny to bedziemy miec nizsze
oprocentowanie. Faktycznie byloby ono nieco nizsze ale nie uwazam,
ze musze sie zgadzac na taka przysluge. Zwlaszcza, ze nie jest to
kredyt na zadna pilna potrzebe lecz na modernizacje dzialki.
Tesciowie nie naleza do osob ubgich (dwa nowe samochody sredniej
klasy, dwa mieszkania w duzych mistach kupione za gotowke).
Odmowilam stanowczo i wkurza mnie, ze moj maz ciagle mnie dreczy,
zebym sie zgodzila i ze jestem jakas dziwna, ze nie chce. Dodam, ze
tesciowa wyszla ostentacyjne z naszego slubu psujac nam uroczystosc
i generalnie nasze stosunki do najlepszych nie naleza. Czy ja
faktycznie jestem dziwna, bo w ogole prosba moich tesciow wydaje mi
sie nie na miejscu.
Obserwuj wątek
    • ansag Re: kredyt dla tesciow 05.01.08, 10:42
      Nie wiem jakbym ja się zachowała, to też pewnie zależałoby od tego, jakie mamy
      stosunki. Prośba raczej typowa - zdarzyło się coś takiego w mojej rodzinie.
      Problemów nie było, ale u nas moi dziadkowie żyją w świetnych relacjach z rodzicami.
    • soulshunter Re: kredyt dla tesciow 05.01.08, 11:44
      Niech sprzedadza jedna bryczke, wynajma jedno z mieszkan albo wezma kredyt pod jego hipoteke. Chcesz za nich splacac pozniej kredyt albo nie dostac wtedy kiedy ty bedziesz potrzebowac bo juz jestes zadluzona po uszy?
      Mysle ze moja sygnaturka w tym wypadku mowi wszystko.
      • anmei1 Re: kredyt dla tesciow 05.01.08, 11:58
        ;-)
        Pomijajac juz fakt, ze obniza mi to zdolnosc kredytowa nie jestem w
        stanie przewidziec co sie stanie w ciagu 5 lat. Bardzo chce znowu
        wyjechac z Polski na kilka lat, poza tym nikt mi nie zagwarantuje ze
        malzenstwo bedzie sie swietnie ukladac, nie zachoruje powaznie itp.
        Chyba najdziwniejsze w tym wszystkim jest to, ze oni w ogole o cos
        takiego poprosili i ze moj malzopnek uwaza to za jak najbardziej
        sluszne. Moze i jestem wredna suka, ale sie nie zgadzam. Dodam
        tylko, ze gdyby chodzilo o pilna potrzebe (zdrowie lub sytuacja
        podbramkowa) ktoregos z trojga moich przyjaciol lub mojego brata
        wzielabym ten kredyt bez wahania.
        • kitek_maly Re: kredyt dla tesciow 05.01.08, 12:07

          na Twoim miejscu bym się nie zgodziła.
          i nie jesteś tu żadną 'wredną suką'.
          jestem bardzo przeciwna braniu kredytów dla innych osób, tym
          bardziej, jeśli chodzi o taką dużą kwotę.
          • marzeka1 Re: kredyt dla tesciow 05.01.08, 12:22
            W życiu bym się nie zgodziła, tym bardziej, że chodzi o kredyt konsumpcyjny, nie jakiś konieczny, bo choroba, ratowanie zdrowia itp. Nie mam żadnych problemów z odmową, gdy jeszcze byłam proszona o np. żyrowanie, bo znam 2 przypadki osobiście, gdy ktoś bliski mi stracił dom, bo poręczył kredyt, szwagier stracił kiedyś swoje kochane volve, bo też nierozważnie poręczył i musiał za kogoś spłacać. Na twoim miejscu nie miałabym żadnych wyrzutów, że się nie godzisz, najwyżej mąż pobędzie obrażony, a z teściową i tak nie masz najlepszych stosunków.Poza tym, teściowie są dobrze ustwieni finansowo, więc ich działka, ich kredyt, ich spłaty itp.
            • kol.3 Re: kredyt dla tesciow 05.01.08, 13:24
              To jest bardzo duża suma, sprawa jest bardzo ryzykowna. Nie
              zgodziłabym się za nic w świecie.
              Teściowie są bezczelni, najpierw robią Ci chamskie numery, a teraz
              wymagają życzliwości.
    • menk.a Re: kredyt dla tesciow 05.01.08, 13:29
      Nie. Nie brać. Nie godzić się.
      Nie rozumiem postępowania męża, który naciska. Rodzina, rodziną. Ale kwota
      zawrotna. I jeśli przestaną kiedyś spłacać, wkopiecie się w poważne kłopoty.;)
    • nadinka_nadinka Re: kredyt dla tesciow 05.01.08, 13:31
      Nie zgodziłabym się. Może się potrm okazać, że wasz kredyt i wy spłacacie.
    • happy_time Re: kredyt dla tesciow 05.01.08, 20:34
      Jezeli nie chcesz to sie nie zgadzaj. Tez bym sie nie zgodzila. Nigdy nie
      wiadomo co bedzie za 5 lat wiec nie warto ryzykowac.
    • burza4 Re: kredyt dla tesciow 05.01.08, 22:04
      nie rozumiem kwestii - skoro teściowie są dobrze sytuowani, to skąd
      pomysł, żeby kredyt wziąć na was? dziwne jest to, że sami zdolności
      kredytowej nie mają. A skoro nie mają - to może kryje się za tym coś
      więcej? może żyją ponad stan, bo są to potrzeby z rodzaju kaprysów
      bardziej niż potrzeb?

      tak czy inaczej - nie zgadzałabym się, taki kredyt na 5 lat oznacza
      wysokie raty, jeśli powinie im się noga to wy zostaniecie z
      problemem, oni rozłożą bezradnie ręce. Jakby nagle zabrakło im na
      raty - przecież ich nie zlicytujecie.
      Dobrym argumentem jest to, że nie chcecie sobie blokować możliwości
      kredytowych.
    • kamelia04.08.2007 Re: kredyt dla tesciow 05.01.08, 23:38
      z rodzina sie dobrze wychodzi na zdjęciu. ciekawe czy bedzie fajnie,
      jak bedziesz musiala spłacac sama fanaberie teściów.

      skoro maja dwa mieszkania, to moga wziąc kredyt i zabezpieczyc go
      hipoteką.


      • anmei1 Re: kredyt dla tesciow 06.01.08, 13:08
        Oni podobno maja zdolnosc kedytowa. Chodzi o to, ze gdybysmy to my
        wzieli ten kredyt odsetki bylyby nieco nizsze. I z powodu tych kilku
        punktow (sa baaaardzo oszczedni;-) poprosli nas o kredyt. Tak czy
        inaczej ja trwam w swym postanowieniu i mowie NIE.
    • modliszka24 Re: kredyt dla tesciow 06.01.08, 18:01
      masz racje, ja to zrobiłam na 40 tyś i teraz sama spłacam chłop myślałam ze mnie
      ukatrupi i cała moja renta idzie na spłate a oni stale mają wymówkę jak sobie
      pomyśle to wyć mi się chce jeszcze dwa lata i przez ten czas nic sobie nie
      kupuję bo mam teściów raty co mam zrobić tylko sobie strzelić
    • eevita Re: kredyt dla tesciow 06.01.08, 18:16
      W mojej rodzinie takie rzeczy są na prządku dziennym, wszyscy sobie nawzajem
      pożyczają pieniądze, biorą kredyty, jak ktoś nie może, więc nie rozumiem, jak w
      normalnej, ze zdrowymi relacjami i kochającej sie rodzinie to może być
      problem?:) Jestem po rozwodzie, kiedys coś tam kupowałam na raty mojej
      teściowej, i jeszcze ciągle przychodzą do mnie jakieś papiery w tej sprawie,
      które jej przekazuję, wszystko jest oczywiście ok. Ona to płaci, i chyba ani ona
      ani ja nie myslimy, że mogłoby byc inaczej.
      Jak kupowałam mieszkanie, sama, po rozwodzie, to potrzebna mi była na gwałt
      zdolnośc kredytowa, więc rodzina pozyczyła mi pieniądze na pilną spłatę
      kredytów, które miałam,zebym mogła wziąc hipoteczny. I też to było takie
      naturalne. Ja po prostu powiedziałam rodzicom, jaki mam problem, to zaraz
      zadzwoniła ciotka,że ma trochę wolnej kasy, i było po sprawie. Oczywiście ją
      spłaciłam, przez rok co miesiac oddawałam dług, ale zdolność kredytową miałam.
      Jak ludzie są uczciwi, to jak można sobie nie pomagać, i to w rodzinie?
      • burza4 Re: kredyt dla tesciow 06.01.08, 18:30
        kochana - miałaś do tej pory fart. Zakładasz przy tym, że wszyscy są
        uczciwi, co jest z założenia błędem. Zresztą - mogą miec dobre
        intencje, ale życie płata figle - patrz wpis powyżej.

        a co by było, gdyby z jakichś względów teściowa nagle przestała
        spłacać raty na kredyt wzięty na ciebie? bo nie ma, bo jakaś
        sytuacja losowa, choroba, inne wydatki, albo czysta złośliwość?

        zresztą - ty piszesz o mieszkaniu, to dość podstawowa potrzeba. Tu
        mowa o renowacji działki u kogoś, kto ma dwie nowe fury i dwa
        mieszkania. Chyba nie jest to nóż na gardle?
        • eevita Re: kredyt dla tesciow 06.01.08, 18:49
          to nie był fart, bo to dotyczyło mojej rodziny, do której mam bezgraniczne
          zaufanie, do osób, które mnie w życiu nie zawiodły.., nawet matka mojego exa:)))
          pewnie obcym bym tak nie zaufała:)
          A w ogóle to wierzę,że to, co się daje, to sie też otrzymuje w zamian.. czyli
          jak sie daje pomoc i życzliwość to się to też dostaje:) Może naiwnie, ale jak
          już żyję parę lat na tym świecie to się na tej mojej filozofii nie
          przejechałam.. czego też wszystkim życzę:)
          • marzeka1 Re: kredyt dla tesciow 06.01.08, 19:03
            "A w ogóle to wierzę,że to, co się daje, to sie też otrzymuje w zamian.. czyli
            > jak sie daje pomoc i życzliwość to się to też dostaje:)"- wiesz, moja kuzynka pracuje w księgowości, w rachubie płac, oblicza ludziom pensje, potrącenia, zusy itp., to duży zakład pracy- mówi, że sporą listę stanowią ludzie, którzy spłacają nieswoje kredyty, a bank "wszedł" im na pensje.
            • anmei1 Re: kredyt dla tesciow 06.01.08, 19:38
              Do eevita
              Gratuluje i zazdroszcze doswiadczen zyciowych. Niestety nie wszyscy
              maja takie szczescie i niektorych zycie uczy ostroznosci.
              • movisz Re: kredyt dla tesciow 06.01.08, 19:49
                Mam takie samo zdanie jak ty.
                Procz tego ja bardzo nie ufam ludziom ktorzy sa bardzo oszczedni i
                licza kazdy grosz i po to by troche zaoszczedzic zawracaja innym
                glowe obarczajac innych takim problem. Bo nie oszukujmy sie, dopoki
                kredyt nie bylby splacony to zawsze byscie o tym mysleli i w jakis
                sposob wiaze wam ten kredyt rece.
        • braat1 Re: kredyt dla tesciow 06.01.08, 19:52
          > zresztą - ty piszesz o mieszkaniu, to dość podstawowa potrzeba. Tu
          > mowa o renowacji działki u kogoś, kto ma dwie nowe fury i dwa
          > mieszkania.

          Trzeba dodac, ze to jest kredyt dlsa kogos, kto swobodnie moze go
          wziac samodzielnie, tylko chce oszczedzic troche na odsetkach. A tak
          swoja droga, to o jakiej oszczednosci mowimy??
    • trusia29 Re: kredyt dla tesciow 06.01.08, 20:57
      Po pierwsze - prosba twoich teściów jest wręcz bezczelna
      Po drugie - masz racje, ze sie nie zgadzasz, bo to w razie jakichs
      nieprzewidzianych okoliczności bedziecie musieli zpłacić kredyt
      A twoj mąż zachwouje sie beznadziejnie.
      • li_lah Re: kredyt dla tesciow 06.01.08, 21:19
        popieram. mąż zachowuje sie BEZNADZIEJNIE, pantofel wlasnej matki-suki w
        dodatku. nie zgadzaj sie, bo juz masz przeczucie i to złe. sluchaj sie intuicji
        i dobrze na tym wyjdziesz. jestes mloda, moze bedziesz chciala jeszcze zaszaleć,
        moze bedziesz potzrebowac kasy, a tu 5 lat wyjete z zycia. daruj sobie i nie
        przejmuj sie opinią kogos, kto wyszedl Ci w trakcie ceremonii zaslubin z
        kosciola. trzymam kciuki, grunt to postawic na swoim! :) kredyt to mozesz wciać
        ale dla wlasnej mamy
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka