gondra
06.01.08, 16:18
W innym wątku czytam, że pocałunek nie. Kumpel ostatnio mnie oświecił swoją
filozofią, że można wszystko robić, ale jeśli nie dojdzie do tzw. penetracji
to nie ma zdrady. Tak więc co Waszym zdaniem jest już zdradą? Całowanie?
Macanie po biuście? Seks oralny? Seks, że tak powiem, całościowy?
No i jest też coś takiego jak zdrada emocjonalna, czyli zakochanie się w innej
osobie. Ale czy tylko zakochanie, czy również rozmyślanie o danej osobie,
tudzież fantazjowanie na temat seksu z kimś innym niż stały partner?
Proszę o opinie.