Dodaj do ulubionych

Co jest zdradą?

06.01.08, 16:18
W innym wątku czytam, że pocałunek nie. Kumpel ostatnio mnie oświecił swoją
filozofią, że można wszystko robić, ale jeśli nie dojdzie do tzw. penetracji
to nie ma zdrady. Tak więc co Waszym zdaniem jest już zdradą? Całowanie?
Macanie po biuście? Seks oralny? Seks, że tak powiem, całościowy?
No i jest też coś takiego jak zdrada emocjonalna, czyli zakochanie się w innej
osobie. Ale czy tylko zakochanie, czy również rozmyślanie o danej osobie,
tudzież fantazjowanie na temat seksu z kimś innym niż stały partner?

Proszę o opinie.
Obserwuj wątek
    • shayah Re: Co jest zdradą? 06.01.08, 16:34
      Wszystko to, po czym czujesz się źle i masz wyrzuty sumienia, a
      Twojemu partnerowi sprawiłoby to przykrość.
      Bardzo indywidualna sprawa.
      • gondra Re: Co jest zdradą? 06.01.08, 16:40
        Sądzisz, że naprawdę tak totalnie indywidualna i nic się nie da sprowadzić do
        wspólnego mianownika?
        Załóżmy, że mój facet prześpi sie z inną dziewczyna, a mnie nie sprawi to
        przykrości bo on był pijany, a ona głupia, brzydka i gruba to to nie jest
        zdrada? Z kolei mój kolega ma bardzo namolną żonę, której przykrość sprawia
        kiedy on idzie na piwo z kolegami, bez niej. A koleżanka zdradza i nie ma
        wyrzutów sumienia bo uważa, ze czego oczy nie widzą tego sercu nie żal. Albo na
        przykład ten kolega uważa, że bez seksu zdrady nie ma, a jego dziewczyna uważa,
        że jest - brak zgodności.
        Czy nie istnieje coś takiego jak obiektywizm w przypadku zdrady i jest to
        kwestia podejścia?
        • ansag Re: Co jest zdradą? 06.01.08, 16:41
          > brzydka i gruba

          Czy dla Ciebie gruba to synonim brzydoty? Nie dziwię się, że Cię facet zdradza,
          skoro masz takie pojęcie o życiu.
          • shayah Re: Co jest zdradą? 06.01.08, 16:50
            Dla każdego ładne albo brzydkie jest co innego, a tu chyba nie to
            jest istotą wypowiedzi. :)
            • ansag Re: Co jest zdradą? 06.01.08, 16:53
              Nie, ale nie lubię takiego generalizowania :/
              • shayah Re: Co jest zdradą? 06.01.08, 16:56
                No tak, żedne generalizowanie nie jest ok. To coś jak "rude-wredne".
                Od stereotypów niestety się nie uchronimy.:)
            • gondra Re: Co jest zdradą? 06.01.08, 17:04
              Owszem, dlatego napisałam brzydka i gruba, a nie brzydka = gruba, aczkolwiek
              bycie grubym atutem urody nie jest i jakoś ciężko mi sobie wyobrazić kobietę
              ważącą 100 kg, którą da radę nazwać piękną.
          • gondra Re: Co jest zdradą? 06.01.08, 17:00
            Skoro nie umiesz czytać ze zrozumieniem i jesteś średnio lotna to nie dziwie
            sie, że tworzysz pocieszające cię teorie.:]
            • ansag Re: Co jest zdradą? 06.01.08, 17:04
              > Skoro nie umiesz czytać ze zrozumieniem i jesteś średnio lotna to nie dziwie
              > sie, że tworzysz pocieszające cię teorie.:]

              Tak, poużywaj sobie jeszcze :)
              • gondra Re: Co jest zdradą? 06.01.08, 17:05
                Nie dzięki, już starczy.:]
        • shayah Re: Co jest zdradą? 06.01.08, 16:49
          Tak myślę. Oczywiście można na upartego wstawiać zdradę w jakieś
          ramy, ale tak naprawdę za zdradę można uznać cokolwiek. Choćby
          pójście z kolegą na kawę, pisanie do niego smsów czy też
          przytulenie. Ile osób tyle granic. Naturalnie seks jest zdradą jako
          taką, niemniej są osoby podchodzące do tego luźniej niż ogół.
          Kobiety i mężczyźni inaczej podchodzą do seksu. Kobieta gorzej znosi
          pocałunki i wyrazy uczucia, mężczyzna seks.
          Obiektywnie więc można stwierdzić, że rzeczywiście seks jest tym
          wspólnym mianownikiem, jednak zawsze znajdą się osoby o odmiennym
          poglądzie.
          Trochę prywaty. Mój ex kiedyś smsował z laską z internetu, przez rok
          nie mówiąc jej, że jest z kimś związany.
          Leciały "Misie", "Pysie", "tęsknię" i takie tam. Prawdę mówiąc,
          lepiej zniosłabym, jakby po alkoholu poszedł z kimś do łóżka.
          • kamyk-zielony Re: Co jest zdradą? 06.01.08, 16:54
            Poczułam się zdradzona kiedy mój ex po jakiejś kłótni wylewał gorzkie żale na ten temat na pewnym forum. To był jego łabędzi śpiew:) Nic o mnie beze mnie.
            • shayah Re: Co jest zdradą? 06.01.08, 16:58
              No więc otóż to. Kwestia podejścia i emocji.
          • gondra Re: Co jest zdradą? 06.01.08, 17:02
            > ale tak naprawdę za zdradę można uznać cokolwiek. Choćby
            > pójście z kolegą na kawę, pisanie do niego smsów czy też
            > przytulenie

            Wow! Naprawdę są ludzie, którzy za zdradę uznaliby pisanie do kogoś smsów albo
            wyjście na kawę?
            • shayah Re: Co jest zdradą? 06.01.08, 17:03
              Są, są :) Ludzie naprawdę mają ciekawe jazdy :)
              • ansag Re: Co jest zdradą? 06.01.08, 17:36
                Ja bym poczuła się zdradzona, jeśli mój facet chodziłby na kawę ze swoimi
                byłymi, albo pisał do nich sms-y, to już przegięcie.
                Przeżyłam coś takiego i uwierzcie mi, laska nie miała przyjacielskich zamiarów,
                a on się w to wkręcał.
                Nigdy w życiu nie pozwolę na TAKIE kontakty.
                • gondra Re: Co jest zdradą? 06.01.08, 17:41
                  A mój facet spotyka sie z byłymi, tak jak ja czasami wyskoczę na kawę z moimi
                  byłymi facetami. Nie wyobrażam sobie żebym miała mu pozwalać na jakieś kontakty
                  lub innych zabraniać - z tą możesz wyjść a z tą nie. Takie podejście zawsze
                  wydawało mi sie bez sensu. Jak będzie chciał zdradzić to i tak znajdzie okazję,
                  a jak jest godny zaufania i uczciwy to oprze sie pokusom. Jak okaże sie, że
                  jednak nie jest to im wcześniej to wyjdzie w praniu tym lepiej dla mnie. A bycie
                  na smyczy czy nawet malutkiej smyczce sprawia, że jeszcze bardziej chce sie na
                  wolność.:)
      • ensei Re: Co jest zdradą? 06.01.08, 20:55
        "Wszystko to, po czym czujesz się źle i masz wyrzuty sumienia, a
        Twojemu partnerowi sprawiłoby to przykrość."

        Genialnie napisane, zgadzam się w 100% :))
    • modliszka24 Re: Co jest zdradą? 06.01.08, 17:11
      rozmyślanie o kimś to raczej nie ale wszystko resztę to tak to jest zdrada
    • wimx Re: Co jest zdradą? 06.01.08, 17:19
      Dzis rano we wloskiej tv mowili o przypadku, gdzie zona zlozyla w sadzie wniosek
      o separacje, bo jej maz flirtowal z innymi kobietami. Nigdy fizycznie zadnej nie
      dotknal, ale zona i tak czula sie upokorzona jego zachowaniem. Jak twierdzi
      godzilo to bardzo w jej godnosc. Sad pierwszej instancji stanal wprawdzie po
      stronie meza - nici z separacji z winy meza, ale zona zlozyla odwolanie od
      wyroku i w drugiej instancji sad przyznal jej racje. Tak wiec sad orzekl wine
      meza - zdradzil on zone, choc nigdy nawet nie dotknal innej kobiety.
    • gondra Re: Co jest zdradą? 06.01.08, 17:31
      To może sprecyzuję - co DLA WAS jest zdradą?

      Dla mnie całowanie nie jest, chociaż wolałabym żeby mój facet nie robił tego na
      moich oczach, ani najlepiej w ogóle.:) Bardziej intymny kontakt uważam za zdradę.

      W kwestii emocjonalnej - myślenie o kimś czy nawet fantazjowanie o seksie z inną
      osobą nie jest IMO zdradą. Zakochanie się w kimś innym jest.
    • eevita Re: Co jest zdradą? 06.01.08, 17:37
      z punktu widzenia osoby zdradzanej i zdradzającej, i, hmm, mającej w tym spore
      doświadczenie, każda zdrada boli, nawet pójście na kawę, ale naprawdę ważna jest
      zdrada emocjonalna.. świadomośc, ze Twój ukochany kocha inną, to dla mnie
      prawdziwa zdrada... przy tym żaden numerek na boku nie ma znaczenia..
      Ale do takich wniosków się dorasta .. ja przynajmniej długo do nich dochodziłam..:)
    • iberia.pl Re: Co jest zdradą?dla kazdego co innego, n/t 06.01.08, 17:41

    • angazetka Re: Co jest zdradą? 06.01.08, 20:49
      > Kumpel ostatnio mnie oświecił swoją filozofią, że można wszystko
      > robić, ale jeśli nie dojdzie do tzw. penetracji to nie ma zdrady.

      Tia, słyszałam to samo o tym, co wchodzi w zakres seksu
      przedmałżeńskiego - że niby oral i anal to nie seks. Jasne...
      Zdrada fizyczna dla mnie to wszystko począwszy od pocałunku wzwyż.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka