klio.o
10.01.08, 05:34
takie mnie przemyślenia naszły w noc bezsenną.
a co jeśli słuszne są negatywne komentarze, to całe święte oburzenie dotyczące
mojej parszywej sytuacji..? przecież nie mogę zignorować zdania np. o 10 lat
starszej ode mnie Kobiety. Nie chcę źle skończyć!
z jednej strony, tak naprawdę nic nie rozumiecie jakie ekstatyczne przeżycia
są moim udziałem, jak żywiołowo rozwijam się intelektualnie a przede wszystkim
emocjonalnie. ile tajników życia poznałam wcześniej dla mnie zakrytych, i co
mnie najbardziej pociąga w tej sytuacji - ten ferment światopoglądowy i
uczuciowy dzięki któremu dotykam wewnętrznych mechanizmów swojej osobowości.
Poprzez rozmowy z Nim, sytuacje... Otwiera mnie i czyni swoje czary, ale tak
transparentnie i subtelnie że uczę się tych technik, mam okazję poznawać
siebie dzięki jego intuicji. to coś jak magik wyciągający królika z
przezroczystego cylindra, powoli żeby pokazać jak to naprawdę działa ta magia.
tłumaczy mi czego nie rozumiem, po to aby gdy już doznam olśnienia prosić mnie
o podzielenie się z nim wrażeniami z "wewnątrz" i z fascynacją słucha
godzinnej opowieści, dociekając różnych aspektów i zwracając moją uwagę na
ciekawostki i sprzeczności, tak że po prostu mówiąc dowiaduję się od siebie
niesamowitych rzeczy, jak w jakiejś hipnozie. Po takiej sesji, czuję się tak
cudownie "wyprostowana" i zrelaksowana jakby ktoś zrobił mi mentalny masaż. A
to wszystko w osnowie cielesnego parnasu, wręcz zanurzone w gorącej kąpieli
spazmów i orgazmów:) o ile spotkanie nie jest przelotne, zawsze są dwa razy.
pierwszy taki głodny, spragniony, rodzący się z flirtu, pożądania,
wytęsknienia.. a drugi to mistyczne ujarzmienie pozostałych po tej swoistej
introspekcji niewykorzystanych bądź odrzuconych emocji, skrawków żalu, smutku,
niepokoju, nadziei, agresji, zazdrości, pasji i przetworzenie ich w sosie
własnym w mieszankę wybuchową i zdetonowanie jej w - co tu kryć - rżnięciu.
ups, trochę mnie poniosło :) miało być w kilku słowach___
bo jest druga strona. dlaczego on to robi z innymi !!?? :>
np. była wcześniej taka sytuacja że rozmawiał ze mną słodko przez telefon a
okazało się, że w tym czasie moja przyjaciółka robiła mu loda. Zboczeniec..!
Wprawdzie on chciał kończyć ale ja nieświadoma przeciągałam rozmowę. a dzisiaj
było na odwrót. przyszedł do mnie prowadząc dyskusje przez telefon, dał mi
tylko znać gestem żebym była cicho. stał tak słodko oparty o drzwi, a co tam,
zaczęłam ja robić jemu loda, żeby zbić go z tropu w tej jego gładkiej rozmowie
z jakąś kobietą. kiedy skończył okazało się że rozmawiał z kim? z tą
przyjaciółką właśnie!! sorry, ale to dla mnie za dużo.
i tak nie wiem. czy ten "mentalny masaż" to nie ordynarne pranie mózgu jak mi
tu imputowano. no bo na kogo wyszłam w tej sytuacji ?? nie odpowiadać -
pytanie retoryczne :)
nie chcę zepsuć tej relacji, ale czasami reaguje impulsywnie, buntuje się,
foch normalnie! ;) może powinnam za tym pójść? wiem, że on wie, że trudno mu
będzie znaleźć taki obiekt jak ja, jakąś tam kartę przetargową mam. ale wiem
też że on wyczuje to zagranie i prędzej wycofa się na z gory upatrzone pozycje
niż łyknie haczyk. ale #$%^& mam już dość tego jednostronnego połykania :/
a tak w ogóle to problem w zrozumieniu przez Was tej pokręconej sytuacji,
wynika raczej z mojej nieumiejętnej próby jej opisania i scharakteryzowania.
staram się jak mogę, ale z jednej strony to forum i soli tego wszystkiego po
prostu wstydzę się napisać a pisząc naokoło muszą wkraść się przekłamania. z
drugiej, to co się ze mną dzieje wymyka się takim pobieżnym podsumowaniom.
ciężko mi z tym że ciągle jestem w tym sama, w pełni mogę pogadać o tym...
jedynie z nim. I robię to, nie myślcie sobie. Ale on kiedy już rozbroi mój
zapalczywy gniew i pogadamy o tym na luzie, jedyne co mi może poradzić to
wystąpienie z układu w ktorym sobie nie radzę. zapewniając że on by tego sobie
nie życzył. ja też nie.
pytanie kluczowe, jak w temacie. Jak to ogarnąć? a jeśli nie, to jak wrócić do
świata dwu- a nawet jednowymiarowych facetów jak mój ex i płytkich z nimi
relacji szumnie nazywanych miłością i płaskich orgazmów___?