anndelumester
13.08.03, 17:00
Obecnie po raz kolejny przez nasz ukochany kraj, umiłowany kraj przetacza się
fala dyskusji tym razem o prawach mrożonych embrionów......
a ja się pytam, kiedy ktoś do K%^&**( nędzy wreszcie zainteresuje się prawem
dzieci nie tylko poczętych ale i urodzonych.
news z Onet.pl
W Łodzi zmarł trzyletni chłopiec, wychowanek domu małego dziecka, który w
ciężkim stanie trafił w poniedziałek w nocy do jednego z łódzkich szpitali.
Dziecko zaplątało się w szelki, którymi było przypięte do łóżeczka -
poinformowała w środę policja.
Chłopczyk zmarł w środę około godz. 6 rano.
"Okoliczności zdarzenia dają podstawy, by sądzić, że zachodzi uzasadnione
podejrzenie popełnienia przez osoby, na których ciąży obowiązek opieki nad
dzieckiem, przestępstwa nieumyślnego spowodowania śmierci. Grozi za to kara
do 5 lat pozbawienia wolności" - powiedział rzecznik Prokuratury Okręgowej w
Łodzi Krzysztof Kopania.
Dodał, że dlatego też w tej sprawie zostało wszczęte postępowanie karne.
Jak informuje policja, w poniedziałek wieczorem 3-letni Krzyś - wraz z innymi
wychowankami domu małego dziecka - był kąpany. Ponieważ należał do dzieci
ruchliwych, po kąpieli dla bezpieczeństwa przypięto go do łóżka szelkami. W
tym czasie opiekunki zajęły się pozostałymi dziećmi.
"Krzyś jednak nie zasnął, zaplątał się w szelki tak nieszczęśliwie, że uległ
podduszeniu. Podjęto natychmiastową reanimację, wezwano pogotowie, dziecko
trafiło do szpitala, ale chłopczyk był cały czas nieprzytomny, a w środę rano
zmarł" - powiedział PAP rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Łodzi
Mirosław Micor.
Jak zaznaczył, policja wykluczyła "celowe działanie w celu pozbawienia życia
chłopca".
Krzyś trafił do domu małego dziecka dwa lata temu, kiedy rodzicom alkoholikom
odebrano władzę rodzicielską.