Dodaj do ulubionych

My Polacy bardzo kochamy dzieci.......

13.08.03, 17:00
Obecnie po raz kolejny przez nasz ukochany kraj, umiłowany kraj przetacza się
fala dyskusji tym razem o prawach mrożonych embrionów......
a ja się pytam, kiedy ktoś do K%^&**( nędzy wreszcie zainteresuje się prawem
dzieci nie tylko poczętych ale i urodzonych.

news z Onet.pl
W Łodzi zmarł trzyletni chłopiec, wychowanek domu małego dziecka, który w
ciężkim stanie trafił w poniedziałek w nocy do jednego z łódzkich szpitali.
Dziecko zaplątało się w szelki, którymi było przypięte do łóżeczka -
poinformowała w środę policja.

Chłopczyk zmarł w środę około godz. 6 rano.

"Okoliczności zdarzenia dają podstawy, by sądzić, że zachodzi uzasadnione
podejrzenie popełnienia przez osoby, na których ciąży obowiązek opieki nad
dzieckiem, przestępstwa nieumyślnego spowodowania śmierci. Grozi za to kara
do 5 lat pozbawienia wolności" - powiedział rzecznik Prokuratury Okręgowej w
Łodzi Krzysztof Kopania.

Dodał, że dlatego też w tej sprawie zostało wszczęte postępowanie karne.

Jak informuje policja, w poniedziałek wieczorem 3-letni Krzyś - wraz z innymi
wychowankami domu małego dziecka - był kąpany. Ponieważ należał do dzieci
ruchliwych, po kąpieli dla bezpieczeństwa przypięto go do łóżka szelkami. W
tym czasie opiekunki zajęły się pozostałymi dziećmi.

"Krzyś jednak nie zasnął, zaplątał się w szelki tak nieszczęśliwie, że uległ
podduszeniu. Podjęto natychmiastową reanimację, wezwano pogotowie, dziecko
trafiło do szpitala, ale chłopczyk był cały czas nieprzytomny, a w środę rano
zmarł" - powiedział PAP rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Łodzi
Mirosław Micor.

Jak zaznaczył, policja wykluczyła "celowe działanie w celu pozbawienia życia
chłopca".

Krzyś trafił do domu małego dziecka dwa lata temu, kiedy rodzicom alkoholikom
odebrano władzę rodzicielską.
Obserwuj wątek
    • rose2 Re: My Polacy bardzo kochamy dzieci....... 13.08.03, 17:18
      Odnosnie "mrozakow", to wiem ze w wielu krajach jest to zabronione, na pewno w
      niemczech. Tak wiec jeslisie nie uda za pierwszym razem, nastepnym razem trzeba
      pobierac znow komorki. W Polsce jest inaczej i mozna je zamrozic, czy to zle
      czy dobrze nie wiem, ciezko mi jest ocenic ta sytuacje. Wiem, ze wiele kobiet
      zachodzi w ciaze po transferze "mrozakow". Nie jestem lekarzem wiec nie wiem
      dokladnie jak to dziala. Osobiscie nie mam nic przeciwko tej metodzie.

      Jesli chodzi o domy dziecka to prawdopodobnie nigdy tego nie zrozumiem.
      Mieszkam za granica i wielokrotnie juz mnie pytano o ten "fenomen" w kraju tak
      gleboko katolickim. Coz mam odpowiedziec, przeciez to nie moja wina. Czytalam
      tez ostatnio o chlopczyku, ktory zmarl bo go matka katowala, ludzie co sie
      dzieje?
    • maly.ksiaze Dlaczego mieszasz... 13.08.03, 17:27
      ...sprawę moralnych wątpliwości (gdyby nie było wątpliwości, nie byłoby i
      dyskusji, prawda?) z faktem, że zdarzają się przestępstwa? Bo przecież
      cytowana przez Ciebie notatka dotyczy *przestępstwa*!
      Rozumiem, że najpierw wszyscy powinni stać się uczciwi i cnotliwi, a potem
      dopiero będziemy mogli sobie dyskutować?

      Pozdrawiam,

      mk.
      • anndelumester moralne watpliwości ha ha 13.08.03, 17:41
        Jasne, najłatwiej roztrząsać wydumane i najczęściej cudze problemy...
        och, jacy wszyscy jesteśmy w tym dobrzy, jacy etyczni, jakie szlachetne
        intencje nami kierują ...ETYKA MORALNOŚĆ, MORALNOŚĆ ETYKA i tak w kółko...ładne
        okrągłe zdania, proste odpowiedzi...i to jeszcze okraszone sosem religijności -
        ach te mocne fundamenty WIARY - wszak ponad 95% katolików = nie zabijaj, kochaj
        bliźniego i takie tam....
        ........szkoda że to kompletnie nie ma przełożenia na codzienność...
        szkoda że te imperatywy którymi się tak pieknie szafuje (ETYKA, MORALNOŚĆ,
        SZAXCUNEK DLA ŻYCIA, MIŁOŚĆ BLIŹNIEGO) nie poprowadziły nikogo do domu małego
        dziecka, nie podpowiedziały żeby zostać wolontariuszem i zostawać na noc z
        takim małym Krzysiem...
        szkoda że ETYKA i Moralność sąsiadów, lekarzy i tak zwanego społeczeństwa
        nie zadziałała też w tym przypadku
        "Zmarła roczna dziewczynka z Cięciny koło Węgierskiej Górki, którą pobili
        rodzice. Teraz przed sądem odpowiedzą za zabójstwo

        Skatowaną Magdę przywieziono na dziecięcy oddział intensywnej opieki medycznej
        Szpitala Pediatrycznego w Bielsku 25 lipca. Obrażenia głowy były tak duże, że
        doszło do śmierci mózgu. Dziewczynka zmarła w piątek po południu. - W czasie
        sekcji zwłok, którą przeprowadzili lekarze, stwierdzono nawet pęknięcie kości
        czaszki - mówi prokurator Małgorzata Strzelec-Szymik. Stwierdzono też, że była
        bita w przeszłości, bo od kilku miesięcy miała problemy z bioderkiem, a w maju
        złamaną rączkę.

        Rodziców dziewczynki, którzy mieszkali w Cięcinie koło Węgierskiej Górki,
        zatrzymała policja. Mają niespełna 30 lat. Początkowo żywiecka Prokuratura
        Rejonowa, która zajęła się sprawą, postawiła im zarzut fizycznego i
        psychicznego znęcania się nad dzieckiem oraz usiłowania zabójstwa. Teraz, po
        śmierci Magdy, zamienił się on w zarzut zabójstwa. Sylwii i Rafałowi Cz. grozi
        kara od 8 do 25 lat więzienia lub dożywocie. Ojciec przebywa w areszcie w
        Bielsku, matka w Katowicach"


        jasne wasza książeca mość ...to tylko przestepstwo....tylko przestępstwo...





        • maly.ksiaze Katon na wakacjach 13.08.03, 18:01
          Zasuwasz duszoszczipatielne kawałki, malując mnie na zimnego drania. Daruj
          sobie taką demagogię. Wybacz wulgarne porównianie, ale z tego, że jest w
          Polsce cała masa ludzi, którzy sikają na klatkach schodowych nie oznacza, że
          ustalenie standardów sanitarnych nie ma żadnego sensu.

          Używając Twojej metody można próbować zatkać mordę każdej dyskusji. Ale fajnie
          by było, co? Zamiast rozmawiać, weźmy się i coś z tym zróbcie!

          Jeśli masz ochotę wykrzyczeć wszystkim wokół, jacy to 'my Polacy' (?!)
          jesteśmy wredni i paskudni, to czyń to z sensem.

          Pozdrawiam,

          mk.
          • Gość: pavla Re: Katon na wakacjach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.08.03, 20:05
            maly.ksiaze napisał:

            > Zasuwasz duszoszczipatielne kawałki, malując mnie na zimnego drania. Daruj
            > sobie taką demagogię. Wybacz wulgarne porównianie, ale z tego, że jest w
            > Polsce cała masa ludzi, którzy sikają na klatkach schodowych nie oznacza, że
            > ustalenie standardów sanitarnych nie ma żadnego sensu.

            Pewnie, trzeba ustalić standardy -najlepiej 5 lat za zafajdanie klatki
            i problem mamy z głowy?
            Niestety życie jest bardziej skomplikowane i bez otwarcia
            wystarczajacej ilości toalet publicznych klatki będą dalej zapaskudzone
            (nawet jak kogoś złapią to da w łapę -i po sprawie).

            I właśnie dlatego w Holandii jest najmniej aborcji na świecie
            i równocześnie brakuje dzieci do adopcji. "Zdegenerowani moralnie"
            Holendrzy adoptują polskie dzieci, bo u nas Natchnieni Moralnością
            trzęsą się nad każdym embrionem a gdy staje się on dzieckiem-
            - mają go w d.

            A o porównaniu życia przeciętnego dziecka w obu krajach już
            w ogóle szkoda gadać...Dla przerażająco dużej ilości
            dzieciaków w Polsce byłoby lepiej gdyby się w ogóle
            nie urodziły.

            Ale "standardy" mamy że hej!

            • maly.ksiaze Re: Katon na wakacjach 13.08.03, 20:59
              Myślałem, że mówimy o Polsce, nie o Holandii. O jaką 'degenerację' Ci chodzi?
              Jedyne co pisałem, to że na tematy moralne dyskutować warto, a nie - że jest
              super.

              Gość portalu: pavla napisał(a):
              > Pewnie, trzeba ustalić standardy -najlepiej 5 lat za zafajdanie klatki
              > i problem mamy z głowy?
              No wiesz - miałem na myśli raczej takie rzeczy, jak przekrój rury
              kanalizacyjnej czy zakaz budowania szamb nieszczelnych...


              > A o porównaniu życia przeciętnego dziecka w obu krajach już
              > w ogóle szkoda gadać...Dla przerażająco dużej ilości
              > dzieciaków w Polsce byłoby lepiej gdyby się w ogóle
              > nie urodziły.
              A co powiesz o sobie?

              Pozdrawiam,

              mk.
              • Gość: pavla Re: Katon na wakacjach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.08.03, 21:33
                maly.ksiaze napisał:

                Napisałam o Holandii żeby pokazać że zapisane prawnie standardy
                nijak się mają do realnego życia i ustalając je trzeba mieć na uwadze
                co naprawdę będzie lepsze dla ludzi. Przecież Holandia jest często uznawana
                u nas jako przykład kraju zdegenerowanego moralnie.
                My mamo o niebo moralniejsze "standardy" a dzieci u nich o niebo lepsze życie.
                I mimo naszych "standardów" liczba aborcji u nas jest dużo większa niż u nich.

                > > A o porównaniu życia przeciętnego dziecka w obu krajach już
                > > w ogóle szkoda gadać...Dla przerażająco dużej ilości
                > > dzieciaków w Polsce byłoby lepiej gdyby się w ogóle
                > > nie urodziły.
                > A co powiesz o sobie?


                Moja Matka jest wspaniała. Jestem pewna, że oddałaby za nas życie.
                Wiem też, że gdyby wiedziała, że nie jest w stanie zapewnić
                nam godnego dzieciństwa - podjęłaby decyzję o aborcji.
                I choć brzmi to idiotycznie, to byłabym jej za to wdzięczna .Za nic
                w świecie nie chciałabym przeżyć tego piekła jakie muszą przejść
                niektóre dzieci.
                Tę decyzję powinna podjąć właśnie Ona z Ojcem - a nie ktokolwiek inny.

                pozdrawiam


                • maly.ksiaze Znoweu aborcja? 13.08.03, 21:50
                  Uaaaa! To ja przepraszam, jak Ty musisz dyskutować o aborcji, to musisz
                  znaleźć innego rozmówcę. Tematem podwątku nie była aborcja, a sens
                  dyskutowania spraw związanych z etyką - w tym przypadku o embrionice i o in
                  vitro.

                  Pozdrawiam,

                  mk.

                  • Gość: pavla bez przesady... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.08.03, 22:01
                    W pierwszym poście była mowa o dzieciach poczętych
                    a ja odpowiedziałam na TWOJE pytanie czy byłoby
                    dla mnie lepiej gdybym się nie urodziła (tak je zrozumiałam).
                    Myślałeś że jestem z próbówki?

                    • maly.ksiaze Re: bez przesady... 13.08.03, 22:10
                      Gość portalu: pavla napisał(a):

                      > Myślałeś że jestem z próbówki?
                      Nie, droga P., nie myślałem. Po prostu przyszło mi do głowy, że deklarowanie
                      en masse '...lepiej, aby się nie narodzili...' jest po prostu niezbyt - jak by
                      to powiedzieć - słuszne? Nie nam wyrokować o tym, komu żyć, a komu nie.
                      Nie jestem wcale zwolennikiem wsadzania do pudła za aborcję i temu podobne
                      rzeczy - a odniosłem wrażenie, jakbyś właśnie z kimś takim chciała
                      podyskutować. Zatem...

                      Pozdrawiam,

                      mk.
                      • Gość: pavla daj już spokój temu kotu... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.08.03, 22:37
                        ...wykręcasz bidoka ogonem za każdym razem w inną stronę.
                        Widocznie dyskusja była o niczym, ale
                        przynajmniej mogę powiedzieć, że zgadzam sie z Tobą
                        w jednym: " Nie nam wyrokować o tym, komu żyć, a komu nie. "
                        Dokładnie.

                        pozdrawiam
                        • maly.ksiaze Re: daj już spokój temu kotu... 14.08.03, 03:56
                          Dyskusja, jak dla mnie, była o tym, że niektóre rzeczy,
                          na przykład etykę, warto dyskutować, mimo, że świat nie
                          jest wspaniały.

                          Z nieznanych przyczyn włączyłaś do dyskusji kolejno i z
                          zupełnie niewiadomych przyczyn: Holandię (w której jest
                          lepiej), aborcję (której w Holandii jest mniej),
                          nieszczęśliwe dzieci (którym podobno lepiej by było,
                          gdyby ich nie było), na koniec zaś - kota (którego
                          dręczę). Na koniec zaś dziwisz się, że nie wiadomo, o
                          czym rozmawiamy.

                          No i super! Chwalmy Pana!

                          Pozdrawiam,

                          mk.

                          PS. Życzę miłego dnia.
                • Gość: Anton Re: Katon na wakacjach IP: *.acn.waw.pl 14.08.03, 12:17
                  Gość portalu: pavla napisał(a):

                  > Napisałam o Holandii (...)
                  > I mimo naszych "standardów" liczba aborcji u nas jest dużo większa niż u nich.

                  Ile aborcji wykonuje się rocznie w Holandii? W Polsce wg danych GUS w roku 2001
                  wykonano 124 aborcje.
                  • wiktorkaa Re: Katon na wakacjach 14.08.03, 12:20
                    Gość portalu: Anton napisał(a):

                    > Gość portalu: pavla napisał(a):
                    >
                    > > Napisałam o Holandii (...)
                    > > I mimo naszych "standardów" liczba aborcji u nas jest dużo większa niż u n
                    > ich.
                    >
                    > Ile aborcji wykonuje się rocznie w Holandii? W Polsce wg danych GUS w roku
                    2001
                    >
                    > wykonano 124 aborcje.

                    wg danych GUS ale ile było nielegalnych tego juz nie napisałeś?
                    • Gość: Anton Re: Katon na wakacjach IP: *.acn.waw.pl 14.08.03, 12:23
                      Nie napisałem, bo tego nie wiem. Wiem, że liczba kobiet, które zmarły w wyniku
                      powikłać ciąża/poród/połóg wyniosła w 2001 r. 20 i od całej dekady maleje.
                      Maleje liczba poronień - z 6 na 1000 urodzeń w 1990 r. do 3 w r. 2001. Zgony
                      noworodków w ciągu dekady spadły z 20/1000 do 7/1000. W tych statystykach
                      powinno wyleźć podziemie aborcyjne. Pewnie jakieś jest, ale - jak widać -
                      maleje.

                      Masz jakieś statystyki co do nielegalnych aborcji? Ale jakieś poważne badania,
                      a nie "jedna baba drugiej babie"...
                  • Gość: pavla Re: Katon na wakacjach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.08.03, 16:04
                    Gość portalu: Anton napisał(a):

                    > Gość portalu: pavla napisał(a):
                    >
                    > > Napisałam o Holandii (...)
                    > > I mimo naszych "standardów" liczba aborcji u nas jest dużo większa niż u n
                    > ich.
                    >
                    > Ile aborcji wykonuje się rocznie w Holandii? W Polsce wg danych GUS w roku
                    2001
                    >
                    > wykonano 124 aborcje.

                    To były aborcje legalne, natomiast ilość zabiegów przeprowadzonych
                    nielegalnie organizacje feministyczne szacują w granicach 80-200tys.
                    Statystyk ze względów oczywistych się nie prowadzi.


                    W Holandii w 2001r. przeprowadzono 24,1 tys.zabiegów (u obywatelek Holandii)
                    na ogólną liczbę ludności 16,1 mln.

                    www.minbuza.nl/default.asp?CMS_ITEM=MBZ460895#P81_7728

                    • Gość: Anton Re: Katon na wakacjach IP: *.acn.waw.pl 14.08.03, 16:21
                      Gość portalu: pavla napisał(a):
                      > natomiast ilość zabiegów przeprowadzonych
                      > nielegalnie organizacje feministyczne szacują w granicach 80-200tys.
                      > Statystyk ze względów oczywistych się nie prowadzi.

                      No jak to "oczywistych"? Przecież oczywiste jest, że takie rzeczy powinno się
                      jakoś szacować.

                      Szacunki organizacji feministycznych są niewiarygodne, bo one są stroną w
                      sprawie. To jest trochę tak jak z doktorem Natansonem, który w latach 70.
                      przekonywał Amerykę do aborcji - właśnie danymi statystycznymi, że nielegalnych
                      aborcji jest mnóstwo, a zgonów wynika z nich jeszcze więcej.

                      Aborcję zalegalizowano. A Natanson przyznał się, że świadomie kłamał.

                      Nie twierdzę, że kłamiesz, ale dane które się wahają o głupie 150% nie mają
                      żadnej wartości. Może chociaż napisz, gdzie to przeczytałaś.
                    • Gość: Anton I jeszcze jedno IP: *.acn.waw.pl 14.08.03, 16:37
                      Gość portalu: pavla napisał(a):
                      > W Holandii w 2001r. przeprowadzono 24,1 tys.zabiegów (u obywatelek Holandii)
                      > na ogólną liczbę ludności 16,1 mln.

                      No proszę, a w Polsce w roku 1991 (ostatni pełny rok aborcji na żądanie) -
                      30.878 na 38 mln ludzi. Czyli w Holandii było ich 1,5 na 1000 mieszkańców, a w
                      Polsce - 0,81 czyli nie tak dużo więcej.

                      Niemożliwe, żeby liczba aborcji WZROSŁA po jej zakazaniu (ma ich być jak
                      twierdzisz 80-200 tys. rocznie).

                      Podana przez Ciebie liczba aborcji jest większa od liczby poronień (40.559) w
                      roku 2001.

                      Jak się łatwo domyślić, pozostaję nieprzekonany.
                      • Gość: pavla Re: I jeszcze jedno IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.08.03, 17:19

                        www.oska.org.pl/wydarzenia/wow.html#solidarne
                        24/06/2003
                        Solidarne z kobietami na falach - list otwarty Porozumienia Kobiet 8 Marca

                        Solidarne z kobietami na falach
                        Solidaryzujemy się z kobietami, które zdecydowały się powiedzieć głośno o tym,
                        o czym politycy woleliby milczeć. Uważamy, że w Polsce potrzebna jest poważna
                        debata na temat prawa do aborcji. Chcemy, żeby decyzja o naszym życiu i zdrowiu
                        należała do nas.

                        W ubiegłym tygodniu do polskiego portu wpłynął statek holenderskiej organizacji
                        Women on Waves (Kobiety na Falach), która wspiera kobiety walczące o prawo do
                        antykoncepcji, edukacji seksualnej i prawo do aborcji. Fundacja Women on Waves
                        oraz Komitet Ster, do którego weszły organizacje polskie, osoby prywatne i
                        grupy nieformalne, działają na rzecz przyznania kobietom możliwości
                        autonomicznego działania i decydowania. Women on Waves powstała, by kobiety
                        mogły bez problemu uzyskiwać informację o antykoncepcji, aborcji oraz jej
                        bezpiecznych formach.

                        W Polsce tabuizacja problematyki aborcyjnej doprowadziła do sytuacji
                        absurdalnej - ci sami lekarze, którzy publicznie deklarują moralność
                        purytańską, w zaciszu gabinetu wykonują słono opłacane zabiegi. Restrykcyjna
                        ustawa antyaborcyjna wymierzona jest więc przede wszystkim w kobiety ubogie
                        oraz te, które nie są w stanie walczyć o prawo do zabiegu nawet w tych
                        sytuacjach, w których upoważnia je do tego prawo. W Polsce wykonuje się 80 000 -
                        200 000 nielegalnych aborcji. Zabieg kosztuje od 1000 do 4000 złotych. Czy
                        lepiej kryminalizować kobiety, czy może pozwolić im na to, by same określiły
                        swoją polityczną, światopoglądową i moralną przynależność?

                        Wyrażamy nasze poparcie dla działań podjętych przez Women on Waves i Komitet
                        Ster oraz dla kampanii na rzecz liberalizacji prawa antyaborcyjnego w Polsce.
                        Chcemy, by politycy, którzy użyli immunitetu dla uprawomocnienia przemocy wobec
                        kobiet, ponieśli za to odpowiedzialność, domagamy się zbadania zasadności
                        wszystkich kontroli, jakim poddany został statek oraz jego załoga, twierdzimy
                        również, że jak do tej pory nie został podany żaden rzetelny powód utrudniania
                        przeprowadzania kampanii edukacyjnej Women on Waves i Komitetu Ster.

                        3 razy TAK : dla edukacji seksualnej, antykoncepcji i prawa kobiet do
                        bezpiecznej, legalnej aborcji!


                        Pozrozumienie Kobiet 8 Marca




                        Jeśli chcesz się przekonać sam o skali tego zjawiska to weź
                        jakąś gazetę i poszukaj ogloszeń o "antykoncepcji".




                        • Gość: Anton OK, teraz kwestionuję ICH dane IP: *.acn.waw.pl 18.08.03, 11:15
                          "W Polsce wykonuje się 80 000 -
                          200 000 nielegalnych aborcji."

                          Dzięki, że chciało Ci się szukac źródła.

                          Teraz niestety musze podważyć nie Twoją relację, tylko dane podane przez
                          Porozumienie Kobiet. Bo wszystko wskazuje, że są wzięte po prostu z sufitu.

                          Po pierwsze - wahają się o 150%, czyli że nie mają żadnej wartości poznawczej.
                          Na podstawie takiej informacji nie mam bladego pojęcia, ile się faktycznie w
                          Polsce dokonuje aborcji.

                          Po drugie - w roku 1991, kiedy aborcja była na życzenie, dokonano ich 31 tys.
                          Nie rozumiem, dlaczego po zakazie aborcji, rozpowszechnieniu piguły
                          aktykoncepcyjnej, nie mówiąc już o wzroście dostępności prezerwatyw i ogólnemu
                          uświadomieniu seksualnemu, liczba ta miałaby wzrosnąć - w wariancie
                          pesymistycznym niemal siedmiokrotnie!

                          No i powiedz mi, czy uważasz, że powinienem być przekonany do Twoich racji?
          • wonsz Re: Katon na wakacjach 14.08.03, 09:55
            maly.ksiaze napisał:

            > weźmy się i coś z tym zróbcie!

            Piekne, musze wykorzystac w pracy!

            K.
    • filroska cholera mnie bierze 13.08.03, 21:48
      W Polsce trzeba dostać pozwolenie na hodowlę określonej rasy psa, przejść tesy
      by otrzymać broń, męczyć się by dostać prwao jazdy, ale obsolutnie każdy osioł
      (nie obrażając odpowiedzialnych ludzi) może zostać rodzicem!! Przecież
      wychowanie czlowieka to o niebo badziej odpowiedzalna sprawa niż jeżdzęnie
      samochodem!!!CZasem oglądając wiadomości mam wrażenie, że niektórzy tzw.
      ludzie nie powinni mieć możliwości posiadania dzieci!!!
      • Gość: Anton Re: cholera mnie bierze IP: *.acn.waw.pl 14.08.03, 12:19
        filroska napisała:

        > CZasem oglądając wiadomości mam wrażenie, że niektórzy tzw.
        > ludzie nie powinni mieć możliwości posiadania dzieci!!!

        Kobieto, czy ty sobie zdajesz sprawę, że właśnie postulujesz wprowadzenie
        milicjanta do każdej sypialni? Takiego faszyzmu to przecież i za Hitlera nie
        było. Żebym JA nie mógł mieć dzieci, bo podpadłem jakiejś biurwie ze starostwa.
        No też coś.
        • filroska Re: cholera mnie bierze 14.08.03, 14:59
          I to jest właśnie powód dla którego mój skrajny i zapewne niezbyt dobry pomysł
          się nie uda- dopóki Pani Zza Biurka W Urzędzie będzie mogła kierować się
          swoimi humorami.
          Nie powinienś brać teco co napisałam poważnie- tylko naparwdę czytając takie
          teksty jak ten zacytowany stwierdzam, ze niektórzy nie powinni być rodzicami.
          • Gość: Anton Re: cholera mnie bierze IP: *.acn.waw.pl 14.08.03, 15:58
            Ano jak tak to tak.

            Mnie zawsze szlag trafia, jak ktoś pisze, że dobrze byłoby kolejną sferę życia
            objąć jakimiś licencjami, zakazami, zezwoleniami. A paszli!

            Sama rozumiesz...
            • filroska Re: cholera mnie bierze 18.08.03, 18:33
              Rozumiem, rozumiem :)
    • muszek0 ale o co ci chodzi? 14.08.03, 08:37
      czy dziecko do 4 roku życia nie ma w polsce żadnych praw?
      mówisz o embrionach i kończysz na wypadku w domu dziecka.
      i co? i będziesz się tym zdarzeniem podpierać, tak jak lepper, kiedy mówi o
      ludziach grzebających w śmietnikach?
      • wiktorkaa Re: ale o co ci chodzi? 14.08.03, 09:07
        muszek0 napisał:

        > czy dziecko do 4 roku życia nie ma w polsce żadnych praw?
        > mówisz o embrionach i kończysz na wypadku w domu dziecka.
        > i co? i będziesz się tym zdarzeniem podpierać, tak jak lepper, kiedy mówi o
        > ludziach grzebających w śmietnikach?

        ja myślę,ze chodziło o to,że o zarodki martwią się wszystkie nawiedzone
        organizacje i nawiedzeni ludzie,ale już o te dzieci,które się urodziły i
        np.zostały porzucone nie martwi się nikt,a cała Polska szczyci się swoimi
        katolickimi wartościami,czy to nie hipokryzja???
        • Gość: Anton Re: ale o co ci chodzi? IP: *.acn.waw.pl 14.08.03, 12:20
          wiktorkaa napisała:

          > o zarodki martwią się wszystkie nawiedzone
          > organizacje (...),ale już o te dzieci,które się urodziły i
          > np.zostały porzucone nie martwi się nikt,

          Wszystkie uogólnienia są głupie.
          • wiktorkaa Re: ale o co ci chodzi? 14.08.03, 12:26
            Gość portalu: Anton napisał(a):

            > wiktorkaa napisała:
            >
            > > o zarodki martwią się wszystkie nawiedzone
            > > organizacje (...),ale już o te dzieci,które się urodziły i
            > > np.zostały porzucone nie martwi się nikt,
            >
            > Wszystkie uogólnienia są głupie.

            ja nie uogólniam,takie są fakty,niestety...
            • Gość: Anton Re: ale o co ci chodzi? IP: *.acn.waw.pl 14.08.03, 12:30
              wiktorkaa napisała:
              > ja nie uogólniam,takie są fakty,niestety...

              Co ty pieprzysz, dobra kobieto? O czymś takim jak adopcja słyszała? O ludziach,
              którzy spłodziwszy piątkę własnych adoptują trójkę cudzych? O ludziach, którzy
              awanturują się po sądach, bo chcą adoptować czyjeś upośledzone dzieci? O
              ludziach, którzy adoptują dzieci z Ukrainy - i to tez upośledzone - bo w Polsce
              nie są w stanie się przebić przez procedurę adopcyjną?

              No widzisz. Czyli jednak "nikt" jest uogólnieniem. Nie dość że głupim, to
              jeszcze krzywdzącym dla tych wszystkich wspaniałych ludzi, z którymi się w
              życiu spotkałem.
              • Gość: trzy grosze Re: ale o co ci chodzi? IP: 195.193.202.* 14.08.03, 13:09
                Gość portalu: Anton napisał(a):

                > wiktorkaa napisała:
                > > ja nie uogólniam,takie są fakty,niestety...

                > ludziach, którzy adoptują dzieci z Ukrainy - i to tez upośledzone - bo w
                Polsce
                >
                > nie są w stanie się przebić przez procedurę adopcyjną?
                >

                No, coz, sam sobie odpowiadasz, jak ci tam, Anton (z Tyrolu?). W Polsce
                przeprowadzenie adopcji jest bardzo trudne, nawet jezeli dziecko teoretycznie
                moze zostac jej poddane (uregulowane sprawy rodzicielskie - zwaz, ze liczba
                sierot w Polsce jest niewielka; wiek i zdrowie dziecka etc.).

                Obserwuje, co sie dzieje w tej mojej kochanej katolickiej ojczyznie i rece mi
                opadaja, jak czytam opinie podobne do twoich. Alez oczywiscie, liczba aborcji
                (tych GUS-wych) spada z dnia na dzien na leb na szyje, dzieci rodza sie coraz
                zdrowsze i jest ich coraz wiecej na 1000 urodzen ;-))), Polacy je kochaja
                (nawet te katowane przez wlasnych rodzicow albo wyrzucane na smietnik) i w
                ogole wszyscy powinni byc szczesliwi. A swoja droga - znasz moze wyniki badan
                GUS-u dotyczace liczby nastolatek w ciazy (ponizej 18 lat)? Z tego co wiem jest
                to wartosc rosnaca, z roku na rok...W tej chwili chyba jedna z najwiekszych w
                tzw. cywilizowanej Europie.

                I jeszcze jedno - zanim zaczniesz obrazac innych uczestnikow forum (mam na
                mysli epitety, ktorych uzyles w poscie powyzej) zamknij oczy i policz do 10-
                ciu. To taka bardzo skuteczna metoda na opanowanie wscieklosci, zwlaszcza gdy
                argumentow brakuje. Przynajmniej nie wyjdziesz na ostatniego chama i
                nieokrzesanca, ktory nie potrafi kulturalnie dyskutowac.

                Nie pozdrawiam

                trzy grosze
                • Gość: Anton Re: ale o co ci chodzi? IP: *.acn.waw.pl 14.08.03, 13:15
                  Gość portalu: trzy grosze napisał(a):

                  > znasz moze wyniki badan
                  > GUS-u dotyczace liczby nastolatek w ciazy (ponizej 18 lat)? Z tego co wiem
                  jest
                  > to wartosc rosnaca, z roku na rok...W tej chwili chyba jedna z najwiekszych w
                  > tzw. cywilizowanej Europie.

                  Nie znam tych danych. Masz, to dawaj. Tylko nie pisz pliz, że "jedna baba
                  drugiej babie wsadziła do oka grabie" bo z takiej statystyki niewiele wynika.

                  > Nie pozdrawiam

                  No cóż, na to mogę odpowiedzieć tylko tak:
                  "> I jeszcze jedno - zanim zaczniesz obrazac innych uczestnikow forum (mam na
                  > mysli epitety, ktorych uzyles w poscie powyzej) zamknij oczy i policz do 10-
                  > ciu. To taka bardzo skuteczna metoda na opanowanie wscieklosci, zwlaszcza gdy
                  > argumentow brakuje. Przynajmniej nie wyjdziesz na ostatniego chama i
                  > nieokrzesanca, ktory nie potrafi kulturalnie dyskutowac."

                  Zdrowia życzę
              • Gość: wiktorkaa Re: ale o co ci chodzi? IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 14.08.03, 16:38
                Gość portalu: Anton napisał(a):

                > wiktorkaa napisała:
                > > ja nie uogólniam,takie są fakty,niestety...
                >
                > Co ty pieprzysz, dobra kobieto? O czymś takim jak adopcja słyszała? O
                ludziach,
                >
                > którzy spłodziwszy piątkę własnych adoptują trójkę cudzych? O ludziach,
                którzy
                > awanturują się po sądach, bo chcą adoptować czyjeś upośledzone dzieci? O
                > ludziach, którzy adoptują dzieci z Ukrainy - i to tez upośledzone - bo w
                Polsce
                >
                > nie są w stanie się przebić przez procedurę adopcyjną?
                >
                > No widzisz. Czyli jednak "nikt" jest uogólnieniem. Nie dość że głupim, to
                > jeszcze krzywdzącym dla tych wszystkich wspaniałych ludzi, z którymi się w
                > życiu spotkałem.

                o czymś takim jak adopcja słyszałam,ale słyszałam także o problemach
                ludzi,którzy chcązaadoptowac dziecko a nie mogą ponieważ kochana mamusia
                takiego dziecka nie chce się zrzec praw rodzicielskich!
                • Gość: Anton Re: ale o co ci chodzi? IP: *.acn.waw.pl 14.08.03, 17:02
                  No więc widzisz - są dobrzy ludzie, którzy chcą tym dzieciom pomóc, tylko że
                  inni ludzie z niejasnych przyczyn temu sie przeciwstawiają.

                  No i oczywiście nasze prawo i procedura, które często sprawiają wrażenie, że
                  nie grają po stronie dobrych ludzi, a złych.

                  Mogłoby być lepiej...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka