pustynna_roza
13.01.08, 15:28
Uwazam ze to swietna inicjatywa, "dorzucilam sie" u pierwszej
napotkanej dzis osoby kwestujacej, potem bylam w kinie i gdzies
odkleilo mi sie serduszko....powrot do domu byl koszmarem bo
zostalam zaczepiona przez ok. 50 grup kwestujacych, ktorym musialam
sie tlumaczyc, bylo mi tak glupio, ze juz nawet myslalam zeby po raz
kolejny cos wrzucic nie z potrzeby tylko zeby dostac to nieszczesne
serduszko. Jakos wytrwalam bo rano duzo wrzucilam i nie lubie robic
czegos na pokaz. Pojawilo mi sie w glowie pytanie, czy kwestorzy z
Orkiestry nie zachowuja sie zbyt nachalnie, akcja jest powszechnie
znana i kazdy kto ma ochote to wrzuci bez specjalnego nagabywania a
bieganie za kims i podstawianie puszki pod nos naprawde nie jest w
dobrym smaku, macie podobne doswiadczenia czy wrecz przeciwne?;-)