avital84
16.01.08, 00:42
W miarę na bieżąco opisuję tu sytuację co może niektórych
denerwować już, za co przepraszam.
Ostatni kontakt z M. miałam w święta, kiedy to napisał mi parę ładnych rzeczy,
z których wywnioskowałam, że jednak mnie lubi, może nie jest tak źle i co
więcej, że mnie szanuje jako osobę, nie lekceważy. Było widać, że długo myślał
nad tym co miał napisać. Tak mi się wydaje.
Dwa dni po świętach zginął w wypadku mój znajomy. Ukochany mojej przyjaciółki.
Przerosło mnie to z różnych powodów. Miałam strasznego doła. Pewnej nocy
napisałam do M. Opisałam mu wszystko, ale zaznaczyłam, że nie musi odpisywać,
bo niby co mam odpisać i powiedziałam mu, że go przepraszam, bo nie chciałam
go tym obarczać, ale wydawał mi się najbardziej odpowiednią osobą do tego by
właśnie jemu o wszystkim powiedzieć. Na koniec zapytałam co u niego i
zapytałam jak minęły mu święta.
Nie odezwał się do dziś. :(((((((((((((((((
Cały czas ma jakieś dziwne opisy na gg nie pasujące w ogóle do niego.
Zakładam, że się zakochał. Tyle, że nie wiem w kim. Teraz skąd to wiem. Po tym
jakie romantyczne kawałki zamieszcza na swoich stronach i o jakiej wymowie.
Przez ostatni tydzień miał opis...życie na czekanie, czekanie na życie. Teraz
miałam w opisie coś o aniołach to on ustawił sobie Spreading Wings. Zaznaczam,
że on nigdy taki nie był. Oczywiście pocieszam się wkręcając sobie różne historie.
Wiem, że się z nikim nie spotyka. Skąd? Bo cały czas jest w domu, kiedy nie
jest w pracy. Nawet w weekendy. Wiem, bo sama również siedzę w domu czekając
na znak życia, więc wiem, że jest stale online.
Ale powinnam chyba przestać się łudzić prawda? Minęło tyle czasu. Mógłby
napisać cokolwiek gdyby chciał. Może jest tak, że nie wie jak teraz ze mną
rozmawiać, bo jakby zmieniły się relacje między nami na bardziej poważne.
Wcześniej było niezobowiązująco, żartobliwie, taki flircik. Zaczęło to się
zmieniać i ja to sprowokowałam.
Potem był ten list i ten brak odpowiedź jakiejkolwiek przez tak długi czas.
Czy mogłam go czymś urazić nieświadomie? Bo zakładając nawet, że nie jest
zainteresowany to jak można kończyć znajomość poprzez ciszę jeżeli wcześniej
było już dobrze i to po takim momencie?
Nie wiem co ja mam o nim i o tym myśleć. Chyba się w nim jednak zakochałam, bo
niby wmawiam sobie, że jest dupkiem, ale do końca w to nie wierzę. Ciągle
szukam przyczyn.
Dać spokój? Napisać? Czekać?