Dodaj do ulubionych

Przecież nigdy nie wiesz kim tak naprawdę jesteś.

24.01.08, 21:43
Taki trochę wątek multikulturowy i o tolerancji.

Moje życie jakoś tak dziwnie się ułożyło, że mimo,
iż jestem z rodziny o raczej antysemickich poglądach
od zawsze fascynuje mnie kultura żydowska. Od pewnego
czasu jest to pasja oparta bardziej na doświadczeniach
jakie zdarzyły się w moim życiu przypadkiem. Przypadkiem
trafiłam do miejsca, gdzie znalazło się wielu Żydów z całego
świata, a ja byłam jedną z nielicznych osób, które nie były Żydami.
Nawiązał się niesamowity dialog. Wiele się od nich nauczyłam.
Myślę, że oni ode mnie również. Zwłaszcza było bardzo dobre to,
że mogliśmy porozmawiać o naszej historii, historii naszych narodów,
porozmawiać o żalach, pretensjach, wyjaśnić wiele rzeczy, a przy tym przełamać
stereotypy. Drugi raz był już jak najbardziej świadomy.
Mam do dziś znajomych z Izraela i jednego przyjaciela. :)
Przeżyłam miłość i zauroczenie związane z tym krajem.
A w Polsce znów seria przypadków. Zaczęłam się uczyć hebrajskiego,
poznałam pewnym trafem kogoś z gminy i rozwijałam swoje zainteresowanie tym
krajem.

Ale tak naprawdę nie chodzi tu o mnie. Wszyscy moi znajomi wiedzą,
że to mnie bardzo interesuje, że lubię mówić o dialogu między naszymi narodami
itd. Dla niektórych to nieco dziwne, dla innych bardzo zrozumiałe.

Otóż znów w moim życiu zdarzył się pewien zbieg okoliczności.
Moja przyjaciółka, która przez 3 ostatnie lata słuchała na temat
kultury żydowskiej, Izrael, Izraelczyków, Żydów. Czasem uśmiechała
się pod nosem słuchając kolejnych historii...dowiedziała się przed Świętami
Bożego Narodzenia, że sama jest Żydówką.
Jej babcia zmieniła nazwisko. I po prostu w domu się o tym nie mówiło.
Dowiedziała się dopiero teraz. Jest praktykującą katoliczką, wielką patriotką,
sumienną harcerką i wspaniałą przyjaciółką i czuje się przede wszystkim Polką,
bo kocha Polskę.
Ale teraz kocha też Izrael. I powiedziała mi, że to niesamowite, że
zaprzyjaźniła się właśnie ze mną, że czuje się jakbym to ja miała właśnie ją
przygotować do tej wiadomości. Ona sama miała różne poglądy, ale ja jej to
wszystko nakreśliłam z perspektywy moich doświadczeń i pamiętam, że sama ją
wyciągałam na kurs języka hebrajskiego. Przypomniała mi się ta historia, bo
właśnie dostałam od niej plik ze zdjęciami zatytułowany "Beauty of Israel" i
tak mi się zrobiło ciepło na sercu. :)))

A ten wątek miał być tak naprawdę o tolerancji i zrozumieniu.
Wiele się ostatnio dzieje. Są ludzie, którzy zamiast budować
dialog tworzą bariery, budują mosty. Powstaje debata publiczna,
która idzie w zupełnie złą stronę.
Tymczasem w szczególności młodzi ludzie nie mają do siebie uprzedzeń. Jeżeli
one są to powstają pod wpływem stereotypów, strachu, fałszywych informacji.
Kiedy mają jednak ze sobą kontakt, możliwość konfrontacji okazuje się, że
więcej nas łączy niż dzieli, że jesteśmy tak naprawdę do siebie bardzo
podobni. Rozumiemy na przykład doskonale swój humor.

I nigdy nie wiadomo do końca jaka krew płynie w naszych żyłach jak widać.
Obserwuj wątek
    • butterflymk Re: Przecież nigdy nie wiesz kim tak naprawdę jes 24.01.08, 21:58
      oj nigdy nigdy..
      a ja przenigdy nie chciałabym być myszką z dołu :D
      • ab03 Re: Przecież nigdy nie wiesz kim tak naprawdę jes 24.01.08, 22:10
        dwa kierunki studiujesz i nie masz na nic czasu wiec czemu go marnujesz na
        wypisywanie takich bzdur ?

        ---
        Z tomiku poezji: Co ? Gó..!
        • avital84 Re: Przecież nigdy nie wiesz kim tak naprawdę jes 24.01.08, 22:12
          Skąd przypuszczenie, że nie mam na nic czasu?
          Kim Ty w ogóle jesteś AB...znamy się?
          • butterflymk Re: Przecież nigdy nie wiesz kim tak naprawdę jes 24.01.08, 22:14
            ab zgubiło c
            i dlatego jest trochę rozstrzęsione :D
            • avital84 Re: Przecież nigdy nie wiesz kim tak naprawdę jes 24.01.08, 22:15
              Czyli twierdzisz, że jest zbyt krótkie? ;P
              • butterflymk Re: Przecież nigdy nie wiesz kim tak naprawdę jes 24.01.08, 22:17
                lepiej żeby było od a do z :p
    • nangaparbat3 Re: Przecież nigdy nie wiesz kim tak naprawdę jes 24.01.08, 22:35
      >>>I nigdy nie wiadomo do końca jaka krew płynie w naszych żyłach jak widać.


      Przypomniał mi sie film: Cud purimowy.
    • akkknes Re: Przecież nigdy nie wiesz kim tak naprawdę jes 24.01.08, 22:44
      nie wiem, moze ktos to ZLE odbierze i ZLE o mnie pomysli:
      ale mnie to klepie czy osoba z ktora gadam jest zydem, a nawet
      niemcem, murzynym czy ruskiem.
      nie wiem czy to sie nazywa w moim przypadku tolerancja, ale kijem
      wisly nie zawroce...
      nie szukam tez na sile znajomych wsrod czarnych czy zoltych, ale
      jesli przychodzi mi z kims takim rozmawiac nie robie z tego afery,
      nie mam wyrzutow sumienia ani nie czuje sie bohaterka.
      i 'zarty' typu: asfalt to na jezdni nie trafiaja do mnie.

      dzis w wyborczej czytalam artykulik na temat - czytalas??
      • avital84 Re: Przecież nigdy nie wiesz kim tak naprawdę jes 24.01.08, 23:03
        Nie nie czytałam.
    • dwazera Re: Przecież nigdy nie wiesz kim tak naprawdę jes 24.01.08, 23:57
      Bardzo długi post o niezwykle odkrywczych spostrzeżeniach.

      Jak zawsze przy tego typu wypowiedziach odnoszę wrażenie, że za tym słodkim
      przesłaniem o tolerancji kryje się spora dawka narcyzmu.
    • wiarusik Re: Przecież nigdy nie wiesz kim tak naprawdę jes 25.01.08, 07:44
      Ten antysemityzm i niezdrowe zainteresowanie judaizmem było po tobie
      widać;)
    • nutopia Re: Przecież nigdy nie wiesz kim tak naprawdę jes 25.01.08, 08:59
      avital, opowiem ci historię
      miejsce Białystok - wycieczka z Israela
      W Białymstoku, jak zapewne wiesz, urodził się Zamenhoff i stoi tu
      jego pomnik
      Turyści z zaciekawieniem oglądają pomnik, nagle pilot wyczuwa jakiś
      stan napięcia, święte oburzenie,
      pyta się - co się stało
      Jeden z członków wycieczki mówi: mamy już dość ninawiści do nas,
      nawet tu widać antysemityzm, nawet pomnika nie uszanowali, prosże
      spojrzeć na okulary Zamenhoffa - jacyś wandale mu dziury
      wywiercili..."
      Otóż widzisz Aviatal - Zamenhoff miał bardzo dużą wadę wzroku i
      nosił specjalne, charakterystyczne szkła - tak też zostało to
      wyrzeźbione ... nie była to żadna sprawka wandala ziejącego ogniem
      nienawiści do Zydów a zamysł twórcy posągu
      jednak turyści z Izraela wiedzieli lepiej.
      w 75 % tak widzę antysemityzm
      • nemo1968 :) 25.01.08, 09:30
        Świat jest tylko takim, jakim chcemy go widzieć.
        Jak ktoś chce sie doszukać antysemityzmu w Polakach, to zawsze go
        odnajdzie :). Choć ostatnie 10-15 lat i żywiołowy rozwój gmin
        żydowskich w polsce a także rozwój kultury zydowskiej i nią
        zainteresowania przeczą stereotypom. Gdyby polacy byli az takimi
        antysemitami, jak się im łatkę przylepia, to własnie teraz, kiedy w
        zasadzie jesteśmy tu niezależni ten antysemityzm powinien wybuchac.
        A coś go zab bardzo na codzień nie widac.....:)

        A co do postu Avi, to rozumiem, to tak, że każdy z nas potrzebuje
        identyfikacji z kultura i tradycją, bo ona daje silne oparcie wobec
        świata. Czasem daje je religia. Ja w kazdym razie nie mam stresu z
        moimi polskimi korzeniami :).
        • simply_z Re: :) 25.01.08, 09:41
          Moja kolezanka pracuje w hotelu do ktorego czesto przyjezdzaja grupy
          żydowskie.Kolezanka twierdzi ,ze pokoj po takiej grupie wyglada
          jak po przejściu tornado ,nastolatki poruszaja się tylko w obstawie
          ochroniarzy ,jakakolwiek proba zwrocenia uwagi ,aby nie kopali scian
          czy nie wyrywali kontaktow ze scian konczy sie awanturą i
          posadzeniem o antysemityzm.Co wiecej te dzieci są wychowane w
          przeswiadczeniu ,ze Polacy smiertelnie nienawidzą Zydow i chcą ich
          zabic.Co jakis czas odbywa sie przeszukiwanie parkingu bo moze ktos
          podlozyl bombę ,zeby ich zabic.Praktycznie nie maja kontaktu z
          Polakami ,przyjezdzaja tylko,zeby zwiedzic miejsca
          kaźni ,Kazimierz ,ewentualnie cos wiecej i odjezdzaja.Moze warto
          spojrzec na to też z tej strony.
          • nemo1968 Re: :) 25.01.08, 09:44
            > Moze warto spojrzec na to też z tej strony.

            Proszę bardzo....:). Nastolatki na cąłym świecie zachowują sie
            podobnie i jak narozrabiaja, to znajdzie siekażdy argument, żeby
            tylko sprawę mieć "z bańki". Nie mieszałbym w to kwestii
            narodowościowych. Gdyby byli z Marsa i narozrabiali, to też by
            tłumaczyli, że to naturalne zachowanie kosmitów :). Inteligentne
            dzieciaki i tyle....:)
            • zonka77 antysemityzm... 25.01.08, 10:41
              Na studiach mieliśmy koleżankę z wymiany - przyjechała z Izraela.
              Wszystkie rysunki i prace dotyczyły antysemityzmu, Holokaustu itp.

              Pamiętam że po kilku rozmowach i obserwacji pomyślałam że antysemityzm tkwił nie
              w nas a w jej głowie.
              • nutopia Re: antysemityzm... 25.01.08, 12:09
                zonka77 napisała:

                > Na studiach mieliśmy koleżankę z wymiany - przyjechała z Izraela.
                > Wszystkie rysunki i prace dotyczyły antysemityzmu, Holokaustu itp.
                >
                > Pamiętam że po kilku rozmowach i obserwacji pomyślałam że
                antysemityzm tkwił ni
                > e
                > w nas a w jej głowie.

                oni mają jakąś wewnętrzną potrzebę mówienia o tym
                sami się nakręcają
                >
              • nemo1968 Re: antysemityzm... 25.01.08, 12:14
                W każdej zbiorowości isnieje wspólna świadomośc historyczna, która
                przewala się przez umysłowość dotykając osobistych postaw :).
                Dla Rosjan II wojna światowa to tabu świętości, dlatego nie
                rozumieja, ze dla nas też byli najeźcami. kwestie holocaustu dla
                Żydów, dla nas Powstanie Warszawskie. Dla Niemców ich sprawstwo
                wojny. Zawsze bawiło mnie, jak polacy zawzięcie opowiadają
                obcokrajowacom (sam tez o tym gadałem) o naszej historii, o
                rozbiorach, wojnach, itp. itd....Aż w końcu znudzony rozmówca
                wreszcie dyskretnie przerywał mój wywód...."To jakie piwo w Polsce
                macie najlepsze...;))))"
                • avital84 Re: antysemityzm... 25.01.08, 12:20
                  Żydzi opowiadają o holocauście, a ja na przykład o komunizmie i o mojej
                  rodzinie, z których ktoś zginął w Katyniu, ktoś był w armii Andersa, a dziadek
                  spędził dzieciństwo w łagrach. Myślę, więc, że odwoływanie się do historii,
                  zwłaszcza jeżeli jest to historia rodziny jest dosyć naturalne. Zwłaszcza jeżeli
                  czuje się pewną niesprawiedliwość.
                  • nemo1968 Re: antysemityzm... 25.01.08, 12:37
                    Odwoływanie się do historii własnego narodu to forma
                    autoidentyfikacji, takiego uporządkowania własnego świata,
                    odpowiedzenie sobie skąd sie jest w wymiarze społecznym i tego jak
                    żyli moi przodkowie.

                    Poczucie lub brak sprawiedliwości nadaje tej identyfikacji charakter
                    emocjonalny. Mam kolegę Niemca, który ma poczucie winy za zbrodnie
                    popełnione przez hitlerowców. Normalny fany 40-latek wyznał mi
                    kiedyś przy piwie, że męczy go, że wszyscy patrzą na niego jak
                    na "tego" Niemca. Dla mnie to absurd, tym bardziej, że znając jego
                    poglądy wiem, że to uczciwy i zrównowazony człowek.
                    • avital84 Re: antysemityzm... 25.01.08, 12:52
                      Ja myślę, że ma się takie, a nie inne poglądy dopóki nie porozmawia się
                      właśnie z człowiekiem przy piwku. Widzisz ja nie znam żadnego Niemca i jakoś nie
                      pałam do nich sympatią, ale jestem przekonana, że jeden by mi wystarczył do
                      zmiany zdania. Podobnie miałam z Rosjanami. Moja rodzina trochę się od tamtej
                      strony wycierpiała i to nie tylko w czasie wojny, ale i po niej, więc miałam
                      jakby we krwi pewną niechęć.
                      Rok 1,5 roku temu poznałam grupę młodych Rosjan. Cudowni, ciepli, pomocni,
                      zabawni ludzie. Ostatnio mnie jeden z nich odnalazł na Facebooku. Napisał
                      wiadomość po polsku!!! Naprawdę odmienili oni moje spojrzenie na Wchód. I
                      właśnie o to chodzi, że niestety, ale chyba tylko bezpośredni kontakt z drugim
                      człowiekiem pozwala zrozumieć pewne rzeczy.

                      Co do Niemców to jak w każdym narodzie. Są dobrzy i źle. I osobiście ta grupa,
                      która domaga się teraz od Polski rekompensaty za zgarnięte mienie działa mi
                      poważnie na nerwy.
                      Bo zauważ, że nawet z Żydami jest zupełnie inna historia. Trochę z innej pozycji
                      są te roszczenia. Natomiast Niemcy jednak przegrali wojnę, a w czasie wojny
                      wiadomo jak było...
                      Ostatnio oglądałam reportaż o tym, że ludzi na Mazurach eksmitują z ich domów,
                      ponieważ nagle odnaleźli się niemieccy właściciele.
                      Myślę po prostu, że trzeba mieć trochę pokory w sobie.
                      Ale nie twierdzę, że każdy Niemiec taki jest. Nawet kiedyś jeden z moich
                      profesorów powiedział, że żaden inny naród nie potrafiłby tak udźwignąć zbrodni
                      wojennych jak zrobili to Niemcy. Do dziś jednak przepraszają i w większości
                      żałują. I wcale nie starają się o tym zapomnieć.
      • avital84 Re: Przecież nigdy nie wiesz kim tak naprawdę jes 25.01.08, 10:51
        Ja Ci powiem tylko tyle, że zdaję sobie sprawę z tego,
        że Ci turyście mają często coś wpojone do głowy.
        To nie temat na forum, ale oni uczą się przekłamanej
        historii i wiem o tym niestety. Trochę takiej ala pan Gross.

        Ale jak w każdym narodzie są tacy, którym taka wiedza wystarcza i
        słuchają tego jak u nas niektórzy słuchają księdza Rydzyka, ale i są tacy,
        którzy dociekają prawdy i przyjmują ją.

        Po prostu jest tak, że ludzie są ludźmi, a pewne mechanizmy, raczej tutaj
        polityczne, funkcjonują jakby poza tym.
        • jaceks20 Re: Przecież nigdy nie wiesz kim tak naprawdę jes 25.01.08, 11:12
          Avik
          zapewne udało ci się obejrzeć na tvn bodajże superwizjer opisujący
          wycieczke grupy mlodych Żydów do Polski.
          Dobrze było opisane dlaczego te wycieczki wyglądają tak jak
          wyglądają, wyrobienie i utrwalenie takiej oto postawy ze nikt nas
          nie lubi i poczucia ciaglego zagrozenia ma na celu wzrost poczucia
          wspolnoty narodowej itd
          jestem wlasnie w trakcie czytania "strachu", sporo czytam racji
          jednej i drugiej strony odnosnie tej ksiazki, widzialem pare
          programow w tv, moja babcia pochodzi z okolic jedwabnego wiec
          rowniez mialem mozliwosc wysluchania jej opowiesci. Dla mnie praca
          naukowa, ktora stara sie opisac te wszystkie odcienie ktore wowczas
          bylo w powojoennej Polsce to ksiazka Chodakiewicza a nie Grossa.
          Przytaczasz historie, ze ktos tam odkrywa swoje zydowskie
          pochodzenie po jakims czasie, niezly film na ten temat powstal juz
          jakis czas temu, nazywa sie Fanatyk chyba, mysle ze ogladalas to
          skoro interesuje ciebie ta tematyka
          a tutaj taka ciekawostka do przeczytania:
          flensburg.salon24.pl/57971,index.html
          ps niektore z tych dziewczyn uczestniczacych w wycieczce do Polski
          byly bardzo ladne, maja specyficzna urode ale bardzo mila dla oka:)
          (L)
          • avital84 Re: Przecież nigdy nie wiesz kim tak naprawdę jes 25.01.08, 11:17
            Fanatyk to trochę coś innego, bo opisuje historię
            Żyda, który wiedział o swojej żydowskości i podczas
            nauki religii coś się w nim wzburzyło. Miał zbyt wiele pytań,
            pretensji do Boga i został antysemitą, ale on nie odkrywał
            tego, że jest Żydem, a starał się z tym walczyć.

            > ps niektore z tych dziewczyn uczestniczacych w wycieczce do Polski
            > byly bardzo ladne, maja specyficzna urode ale bardzo mila dla oka:)

            Ja tam na dziewczyny nie patrzę, ale miałam dwóch chłopców z Izraela i również
            byli bardzo ładni jeżeli już o tym. ;)
          • nemo1968 Re: Przecież nigdy nie wiesz kim tak naprawdę jes 25.01.08, 12:07
            > ps niektore z tych dziewczyn uczestniczacych w wycieczce do Polski
            > byly bardzo ladne, maja specyficzna urode ale bardzo mila dla oka:)

            Dokładnie ! :) To często bardzo ładne dziewczyny....Brunetki o
            ciemnych oczach. Ja właśnie miałem takie zabawne zdarzenie z
            wycieczką z Izraela, że jak jechałem tramwajem przez ul. Stawki i
            stałem przy oknie, to akurat obok przystanku zatrzymała się grupka
            młodzieży z przewodnikiem. Było cholernie zimno, jak to u nas bywa
            na jesień a oni wszyscy ubrani jak z tropików: krótkie bluzeczki
            ewentualnie kurteczka z wywietrznikiem na nerki :). No i patrzę na
            takie ładne dziewczyny, jak trzęsą się z zimna i nawet nie patrzą w
            stronę przewodnika, który cos tłumaczy. Uśmiechnąłęm się w myślach
            do tej sytuacji, bo wycieczka wycieczką, holokaust, holokaustem ale
            cholera dlaczego w tej Polsce jest tak pierońsko zimno :)!. Wtedy
            mój wzrok spotkał się z oczami tej ładnej dziewczyny, która kuliła
            się z zimna usmiechnąłem się do niej, a ona o dziwo oddała uśmiech,
            do obcego faceta w szybie tramwaju i....pomachała ręką...:)))
            To jedyne moje doświadczenia z wycieczkami z Izraela. :)
            Nemo :)
            • avital84 Re: Przecież nigdy nie wiesz kim tak naprawdę jes 25.01.08, 12:16
              Ja wycieczki w Polsce nie spotkałam, mimo, że jestem z Łodzi,
              a tu często są wycieczki. Chociażby na Festiwal Dialogu Czterech Kultur. No może
              wtedy słyszałam trochę hebrajskiego na ulicach.
              Natomiast słyszałam od Izraelczyków, których poznałam w USA o ich
              pobycie w Polsce. Relacje były bardzo różne w zależności od doświadczeń. Na
              przykład mój chłopak był zachwycony Krakowem, mówił, że mamy świetne kluby
              jazzowe, zakochał się w Zakopanem i w oscypkach. Mówił, że Polacy to bardzo
              ciepli ludzie i ma bardzo dobre wrażenie, ale do Polski już nie chciałby wrócić,
              bo za bardzo nim wstrząsnęło to co zobaczył. Zawsze podkreślał to,że Polska to
              piękny kraj, ale wycieczka do obozów sprawiła, że zbyt bolesny jest dla niego
              pobyt w Polsce. A jego rodzina nie pochodzi z Polski tylko z Maroka. Nawet
              ostatnio chciał się ze mną spotkać...we Włoszech.
              Jak zaproponowałam mu, że może przyjechałby na koncert do Polski;) to nie
              skomentował. Natomiast Ci Izraelczycy, którzy mają polskie korzenie zazwyczaj
              bardzo chcą tu przyjechać. Mój drugi chłopak;) tak miał. Chciał zwiedzić całą
              Polskę i zobaczyć śnieg. :)

              Jedno jednak ich wszystkich łączyło. Są przeświadczeni o tym, że w Polsce panuje
              jakiś niewyobrażalny antysemityzm. Moim zdaniem reprezentanci innych narodów są
              większymi antysemitami niż my, co mogłam usłyszeć, zauważyć itd.
              • jaceks20 Re: Przecież nigdy nie wiesz kim tak naprawdę jes 25.01.08, 12:57
                W sumie masz racje Avik co do filmu, dawno nie widziałem więc troche
                mi fabuła zapomniała sie:)
                Jeśli to nie tajemnica to moze moglabys nakreslic na czym ma polegac
                ten antysemityzm w twojej rodzinie i czy mialas jakies
                nieprzyjemnosci zwiazane z tym ze twoj boy byl Zydem?
                Łódź to wogole specyficzne miasto, oba klubu z miasta wlokienniczego
                wyzywaja sie od Żydów:)
                A co wogole jest zadziwiajaca, klub z łodzi, okreslany jako zydowski
                ma uklad z Ruchem Chorzowe(gdzie kibice sa bardzo antysemicko
                nastawieni i nacjonalistyczne poglady wyglaszaja)
                całe szzcescie ze jeden z klubiw z Łodzi juz zdegradowany do 2 ligi
                a drugi pewnie spadnie sam:)
                (L)
                • avital84 Re: Przecież nigdy nie wiesz kim tak naprawdę jes 25.01.08, 13:02
                  Nie jestem kibicem i do poziomu kibiców
                  nie sprowadzała bym łodzian.
                  Gdybym miała nadać Łodzi jakiś przydomek to nie byłaby
                  Łódź antysemicka, ale komunistyczna...czerwona znaczy się. ;)

                  A co do mojej rodziny. To kulturalni ludzie bardzo są.
                  Bez żadnej agresji. To nie tak. Ale nie lubią Żydów i tyle i
                  często się o tym wspomina.

                  A co do mojego boya, to rzeczywiście matka nie mogła tego przeżyć.
                  Ale myślę,że było też tak, że bała się, że wyjadę.
                  Powiedziała mi, że nie po to mnie wychowywała...
                  • jaceks20 Re: Przecież nigdy nie wiesz kim tak naprawdę jes 25.01.08, 13:06
                    ja rowniez nie jestem kibicem, nie sprowadzam do poziomu kibicow
                    mieszkancow tego zapewne ciekawego miasta.
                    Ot taka ciekawostka ze ci ludzie wyzywaja sie wzajemnie od Zydow:)
                    BTW Łodz juz chyba nie komunistyczna, druga kadencje rzadzi
                    kropiwnicki bodajze:)
                    to w koncu Avik zamierzasz w wolnym czasie przeczytac ksiazke Grossa
                    lub Chodakiewicza?
                    (L)
    • modliszka24 Re: Przecież nigdy nie wiesz kim tak naprawdę jes 25.01.08, 10:59
      racja i kazdego dnia sie poznajemy
    • ansag Re: Przecież nigdy nie wiesz kim tak naprawdę jes 25.01.08, 12:15
      Sorry, Avital, ale nie chce mi się tego czytać, możesz streścić? :PP
      • puchacz_nocny Re: Przecież nigdy nie wiesz kim tak naprawdę jes 25.01.08, 14:29
        Z tolerancją jest tak, że w teorii każdy ją posiada, a w praktyce jakoś o niej
        zapomina. Nawet jak nie lubi się osób innych narodowości, to nie trzeba o tym na
        około opowiadać :/ No ale młodsi moim zdaniem już są ok, otwarci. Jak np czytam
        blogi na lovetrap.pl, to nie ma tej ksenofobii, która charakteryzuje starsze
        pokolenie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka