Dodaj do ulubionych

Sprzątanie

03.02.08, 19:19
Tak sie zastanawiam - czy same sprzątacie w domu czy zlecacie to komus? bo
ostatnio coraz wiecej moich znajomych wynajmuje na kilka godzin "panią do
sprzątania".
ja sama sprzzątam, bo mysle, ze nic sie nie stanie jak 1-1,5h w weekend
pobiegam ze sciereczka. poza tym czulabym sie leniem:)) ale nie ukrywam, ze
jak bede miala juz dzieci to nie wiem czy nie wolalabym w weekend wykorzystac
ten czas na spacer z dziecmi etc.
a jakie jest Wasze zdanie?
Obserwuj wątek
    • markotka33 Re: Sprzątanie 03.02.08, 19:24
      a ile kosztuje wynajecie takiej Pani?...
    • modliszka24 Re: Sprzątanie 03.02.08, 19:24
      jak bym miała ze 180 metrów to pewnie bym o tym pomyślała ale tak jak mam teraz
      to nigdy zresztą nie chce żeby ktoś zaglądał mi do garów
    • funny_game Re: Sprzątanie 03.02.08, 19:24
      Nie lubię syfu (bałagan lubię), ale nie lubię sprzątania. Na razie sprzątamy we
      dwoje, zawsze w fatalnych nastrojach właśnie z powodu konieczności sprzątania :D
      Ale jak już nasza sytuacja materialna się polepszy i przeprowadzimy się do
      większego mieszkania, to pomyślę o wsparciu w tym smutnym zajęciu.
    • trusia29 Re: Sprzątanie 03.02.08, 19:30
      Ja sprzatam sama, tzn nie do konca sama - angazuję tęż męza. Nie mam
      nic przeciwko tym paniom, które zatrudniaja osoby do sprzatania, ja
      jednak jestem pedantka i lubię mieć posprzatene "po swojemu" a poza
      tym nie zniosłabym jakby mi obca osoba zaglądała w katy.
    • sumire Re: Sprzątanie 03.02.08, 19:32
      sama mieszkam, mam 40 metrów do posprzątania - to nie jest dużo. nic mi się nie
      stanie, jak w sobotni poranek trochę pomacham ścierą.
    • iberia.pl Re: Sprzątanie 03.02.08, 19:34
      sprzatam sama.
      Jak bede miala 200m do sprzatania+rodzinne obowiazki to sie
      zastanowie nad "pania do sprzatania".

      Wg mnie jak ktos nie potrafi ogarnac 50m to niech sie do obory
      przeniesie.
      • nekomimimode Re: Sprzątanie 03.02.08, 19:39
        ups
    • nekomimimode Re: Sprzątanie 03.02.08, 19:35
      mój facet sprząta bo lubi porządek a ja jestem bałaganiarą
    • fruttini Re: Sprzątanie 03.02.08, 19:40
      nie mam wielkiego domu,ale w sobotę wolę iść na spacer czy do kina.
      Jak już sprzątam to zajmuje mi conajmniej kilka (5-6) godzin. Wolę
      więc ten czas wykorzystać inaczej i mam zaufaną Panią. A że koszty
      nie są duże - polecam:-)
    • trypel Re: Sprzątanie 03.02.08, 21:15
      Ponieważ wysprzątanie jednego pokoju porównuje do dnia pracy w kopalni uranu a
      łazienki do tygodnia na przodku to wolę zostawic to zajęcie profesonalistom :)
      • akkknes Re: Sprzątanie 03.02.08, 22:16
        czasami chcialabym zeby ktos za mnie ogarnal ten caly cyrk, ale jak
        sobie pomysle, ze ma mi dotykac poscieli, gaci, talerze ukladac....
        ble to juz wole sama :)
      • justysialek Re: Sprzątanie 04.02.08, 09:41
        A to zaskakujące.
        Wcześniej twierdziłeś, że Trypel to maszyna gotująco-sprzątająco-
        wychowująca kilkuletnie dzieci, jednocześnie pracująca zawodowo i że
        nie rozumiesz kobiet narzekających na trudy pracy domowej, bo z tym
        wszystkim można sobie łatwo i szybko dać radę!
        Rozumiem, że mówiłeś o dawaniu sobie rady czyimiś rękami ;-PP
        Oj Trypelku...
        • trypel Re: Sprzątanie 04.02.08, 12:17
          widzisz bo ja nie uważam za powód do chwalenia sie że SAM sprzątam, skoro
          potrafie zarobić na opłacenie sprzataczki to zdecydowanie bardziej wolę takie
          rozwiązanie :)
          Sam lubie gotować i prać :) prasować juz nie bardzo... zresztą z bałaganu nikt
          nie umarł

          więc nie widzę sprzecznosci żadnej :)
          • justysialek Re: Sprzątanie 04.02.08, 14:02
            Napisałeś, że sprzątanie to jak dzień w kopalni! I nie chce ci się
            samemu tego robić!
            Kiedyś oburzałeś się, że to żadne osiągnięcie ze strony kobiety, że
            sama robi w domu wszystko (chodziło o kury domowe) - nie ma się
            przecież czym chwalić. Przecież zajmowanie się domem, to żadna
            praca ;-)
            Twierdziłeś, że ty sam zajmowałeś się domem i dzieckiem i pracowałeś
            zawodowo. I łaczyłeś to bez problemu - łatwizna! Po czasie okazuje
            się, że nie sam, bo dzieckiem zajmowała się pani od dziecka
            (wczesniej o tym pisałeś), a sprzątaniem pani od sprzątania.
            W takim razie NIE ZAJMOWAŁEŚ się tym SAM!

            Ja widzę sprzeczność w tym co pisałeś wtedy i piszesz teraz,
            sprzeczność w tym co wymagasz od innych a robiłeś sam. Ale to
            oczywiście tylko moje skromne zdanie ;-P
            • trypel Re: Sprzątanie 05.02.08, 08:49
              justysialek napisała:

              > W takim razie NIE ZAJMOWAŁEŚ się tym SAM!
              >
              > Ja widzę sprzeczność w tym co pisałeś wtedy i piszesz teraz,
              > sprzeczność w tym co wymagasz od innych a robiłeś sam.

              No ja to rozumiem inaczej. Skoro byłem wtedy sam i dawałem sobie radę z
              dzieckiem psem, domem i pracą to znaczy że można i nie jest to trudne bo za
              bardzo zdolny to ja nie jestem :)
              A jak to robiłem to już zupełnie inna sprawa bo kto zabroni narzekającej "kurze
              domowej" żeby poszła do roboty i wynajęła sprzątaczkę, opiekunkę itd...? Nikt.
              To jej wybór wiec niech nie narzeka. Ja już sie w życiu nasprzatałem,
              naprasowałem, namalowałem, nascinałem trawy i wiecej robić tego nie mam zamiaru :)
    • disa Re: Sprzątanie 03.02.08, 22:20
      w Domu Rodzinnym zasze byla Pani
      a odkad jestem na swoim sama
      staram sie nie balaganic i NIE sprzatac bo mi sie pedantyzm wlacza i jak zaczynam sprzatac to juz WSZYSTKO i szafy nawet przesowam a wojnie z kurzem i roztoczami ;/
    • mini_kks Re: Sprzątanie 03.02.08, 22:21
      Sprzątam sama, ale tylko wtedy, kiedy mnie natchnie. Ostatnio środek nocy a ja
      gacie układam i kurze ścieram :D
      • disa mam tak samo ;D 03.02.08, 22:22

        • mini_kks Re: mam tak samo ;D 03.02.08, 22:24
          :D Też przy tym włączasz muzykę? Musze przyznać, że moi sąsiedzi to aniołowie...
          Jeszcze żaden się nie skarżył. Może lubią słuchać mojego wycia? :D
          • akkknes Re: mam tak samo ;D 04.02.08, 09:55
            ja to mam nawet swoje hity do sprzatania... :D
            ale taka muza, ze az zal sie chwalic ;)
            • disa Re: mam tak samo ;D 04.02.08, 12:33
              no to samo mam ;D

              ale po 22 nie moge spiewac - musialam przysiegacni obiecywac :(
              tak jak i pod prysznicem po 20 ;/

              ale co tam ;]
            • mini_kks Re: mam tak samo ;D 04.02.08, 12:43
              Disco polo? :D
              • disa Re: mam tak samo ;D 04.02.08, 13:50
                mam wizje....
                "jestes szalona" i taniec z mopem AHAHAHAA
                • mini_kks Re: mam tak samo ;D 05.02.08, 10:41
                  Zabrzmiało jak ja... Ale ja nie mam mopa :D
    • ofelia1982 Re: Sprzątanie 03.02.08, 23:04
      nie ukrywam jednakze, ze zdarzylo mi sie wziac "Pania do prasowania", bo
      szczerze nie znosze tego zajecia. o ile lubie sprzatac, to prasowanie jest męką..
    • fitter_c Re: Sprzątanie 04.02.08, 03:39
      Zgodnie z teorią świętej pamięci Zygmunta Kałużyńskiego, w mieszkaniach
      zajmowanych przez osoby bez dzieci kurz bez żadnego sprzątania i tak samoistnie
      po pewnym czasie skupia się w kątach i pod ścianami, obok ścieżek, które
      wydeptuje lokator. Natomiast posiadanie małych dzieci rozwiązuje cały problem,
      bo maluszki pełzając po podłodze, wyjadają wszelkie nieczystości, dzięki czemu
      stają się odporne na alergie.
      Kobieta do sprzątania nie oczyszcza mieszkania tak skutecznie jak dzieci, ale za
      to jest od nich o wiele tańsza.
    • iris.iris Re: Sprzątanie 04.02.08, 09:47
      sprzątam sama - traktuję to jako darmową siłownię hihi
    • eevita Re: Sprzątanie 04.02.08, 09:54
      Sama jestem perfekcjonistką, więc lubie jak dom tez wygląda
      idealnie, przynajmniej ten jeden dzień w tygodniu..:) dlatego
      korzystam z pomocy w sprzątaniu.I Uwielbiam ten dzien, kiedy wracam
      z dzieckiem wieczorem do domku, a tu czysciutko wysprzątane i
      pachnące mieszkanie.. Mój 6-letni syn wierzy,że to krasnoludki nam
      sprzatają.. Poważnie się zastanawiam, kiedy wyjawic mu prawdę.. Ale
      może najpierw poczekam, az przestanie wierzyć w Mikołaja..:)
    • mala_mee Re: Sprzątanie 04.02.08, 10:19
      Nienawidzę sprzątać. Teraz muszę to robić sama ale gdymym tylko
      miała jak to na bank zostawiałabym to komuś innemu. Niezaleznie od
      metrażu. I to że nie sprzątałabym nie wpędzało by mnie we
      frustrację, żem leniwa i nic nie robię.
    • zwroclawianka Re: Sprzątanie 04.02.08, 11:02
      > ja sama sprzzątam, bo mysle, ze nic sie nie stanie jak 1-1,5h w
      weekend
      > pobiegam ze sciereczka. poza tym czulabym sie leniem:))

      nie mam takich problemów :) wolę być leniem, niż sprzątać. sprzątam,
      w miarę regularnie w soboty, ale już w czwartek marudzę i jestem
      nieszczęsliwa na myśl o tym.
    • polcia85 Re: Sprzątanie 04.02.08, 12:20

      Jak duże jest Twoje mieszkanie, że 1,5 h wystarczy na sprzątnięcie
      całego? Ja swoje 30 m2 sprzątam (raz w tygodniu) jakieś 2 razy
      dłużej.
      • anmei1 Re: Sprzątanie 04.02.08, 12:54
        Na razie sprzatam z mezem (problem w tym, ze moje pojecie porzadku i
        jego nie sa zbiezne;-)ale zastanawiam sie nad pomoca. Jak wracam po
        12 godzinach pracy to ide na spacer albo pobiegac, ewentualnie spac.
        Sprztanie wiec zostaje na weekend, ale tez mnie wkurza, ze zamiast
        sie cieszyc z weekendu musze ze sciera latac. Mieszkanie ma ponad
        100 metrow wiec same odkurzanie zajmuje troche czasu.
        Teraz akurat jestem w poza domem i musze przyznac, ze bardzo milo
        jest wracac do hotelu, bo wiem ze pokoj lsni (choc rano zostawiam go
        w nienajlepszym stanie;-)Chetnie bym zabrala te pania sprzatajaca ze
        soba;-)
        • agaoki Re: Sprzątanie 04.02.08, 13:49
          nie jestem pedantką ani perfekcjonistką. nie jestem też flejtuchem, ale uważam,
          że mały bałagan w mieszkaniu świadczy o tym, że mieszkają w nim ludzie. dom to
          nie muzeum. co innego brud, ale też bez przesady - nikt jeszcze nie umarł od
          odrobiny kurzu na półce czy brudnej szklanki w zlewie. sprzątam sama kiedy mi
          się chce. jak mi się nie chce, to nie sprzątam. czasami sprząta mąż.
          chętnie bym zatrudniła panią do prasowania, bo to najgorsze co może być.
          poważnie się nad tym zastanawiam.
          ale nie chciałabym, żeby pani robiła za mnie wszystko. nie czułabym się jak u
          siebie. sprzątanie to jeden z rytuałów życia rodzinnego, poprzez sprzątanie
          oswaja się dom, miło jest robić coś dla domu, dla siebie, dla rodziny. potem
          usiąść z kawką i podziwiać.
          narzekam, nie lubię, lenię się, ale jednak większość prac wolę zrobić sama.
      • ofelia1982 Re: Sprzątanie 04.02.08, 23:02
        moje ma 42m2 i jak sie sprezam to 1h wystarczy
    • prom_do_szwecji Re: Sprzątanie 04.02.08, 13:48
      nienawidzę bałaganu i nie znoszę też sprzątać. Zła jak osoa zabieram
      sie za porzadki, bo Prom narzeka, ze on gotuje, robi zakupy i składa
      pranie, to ja też powinnam w domu coś zrobić. Robię więc...najpierw
      zbieram swoje ciuchy, gazety i papiery, które są wszedzie. Potem
      ganiam Proma dlaczego na wierzchu leża dwie pary jego spodni,
      przecież we wszystkich równocześnie nie chodzi. Po sprzątaniu
      łazienki jestem już wykończony. Prom wspaniałomyslnie deklaruje, ze
      umyje naczynia i sprzątnie kuchnie. Ale sprząta tak, ze pożal sie
      Boże. Syf w kuchni narasta z dnia na dzień :( wracam wieczorami do
      domu i o 22 nie chce mi sie juz brać do sprzątania. A dwa ostatnie
      weekendy spędziłam w pracy. A wczorajszy wieczór chora w łóżku.
      Nie mam Pani do sprzatania, bo mi głupio kogoś brac na 30 meterów.
      Ale jak zmienię mieszkanie na wieksze i mnie będzie stać, zatrudnię
      ją na pewno
    • bella1978 Re: Sprzątanie 04.02.08, 23:08
      Sama sprzatam, staram sie co tydzien porzadnie ogarnac bo nie lubie sie potykac
      o balagan na podlodze np. Poza tym, uwazam, ze nic sie nie stanie jak w ladny
      dzien np pojde na dlugi spacer zamiast starcia kurzy... Poza tym, jak sie na
      biezaco odklada rzeczy na miejsce, to i tak w weekend odkurzenie, kurze, podloga
      i lazienka nie zajmuja mi wiecej niz 2 godzinki... Ale jestem tylko ja z mezem,
      jakby byly dzieci to by nie bylo juz tak latwo....
    • exclusively_bebe Re: Sprzątanie 05.02.08, 11:02
      Teraz sprzatam sama - 100m2 - raz w tygodniu, zajmuje to ok 3-4
      godziny. Z tym, ze mieszkamy tylko we dwojke i rzadko bywamy w domu,
      wiec nie ma tam jakis niesamowitych rzeczy do zrobienia. Odkurzanie,
      porzadek w lazience, duze pranie, porzadek w lodowce i w kuchni to
      podstawa. Nie prasuje, bo generalnie nie mam ciuchow do prasowania -
      ufff.
      Niedlugo przeprowadzamy sie do rodzicow, w drodze jest dziecko, wiec
      tu pewnie sie poddam i pojawi sie ktos do sprzatania. Zwlaszcza, ze
      moja matka jest mega balaganiara, a ja nie bede miec czasu/ochoty
      lazic za nia ze scierka.
      • lalacruz Re: Sprzątanie 05.02.08, 15:00
        Do sprzątania muszę mieć nastrój. Ale jak już się wezmę to wszystko błyszczy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka