Dodaj do ulubionych

Facet sprzątający?

05.02.08, 09:48
Dziewczyny, podzielcie się informacjami na ile Wasi faceci pomagaja
Wam w obowiązkach domowych?
Samo słowo "pomagają" sugeruje juz, że wszystko jest na naszej
głowie:) Jak sobie z tym radzicie, z podziałem obiowiązków? Czy są o
to kłótnie itp?

Mój jak narazie zadeklarował (mieszkamy krótko razem), że moze
wynosić śmieci, wychodzić z psem i czasami umyje naczynia:) Do
swoich obowiązków wlicza również to, że dba o kompy i auto, choć to
trochę kontrowersyjny obowiazek domowy ;)
A jak jest u Was?
Obserwuj wątek
    • prom_do_szwecji Re: Facet sprzątający? 05.02.08, 09:51
      ja sprzątam i wkładam pranie do pralki. Reszte robi Prom. Czasami mu
      pomogę przy obiedzie jakąś marchewkę obrać...
    • iris.iris Re: Facet sprzątający? 05.02.08, 09:53
      a czy sex to tez obowiązek domowy? :))) do tego nie muszę namawiać
      mojego lubego :))))
    • funny_game Re: Facet sprzątający? 05.02.08, 09:53
      U mnie jest to układ dynamiczny, podlegający zmianom i negocjacjom. Wymiana.
      Czasem troszkę nerwowa :D
      • karka831 Re: Facet sprzątający? 05.02.08, 09:56
        U mnie tak samo jak u funny. Jedyną rzeczą,która jest stała jest to, że mój
        facet gotuje :)
        • funny_game Re: Facet sprzątający? 05.02.08, 10:00
          Noooo, przyjemności gotowania sobie czasem (jak mam wenę i siłę) nie odmówię.
          Ale jak zrobił ostatnio gulasz to ma zaklepane na zawsze, że gulasz robi tylko
          Łon. Pycha!
      • duende1 Re: Facet sprzątający? 05.02.08, 09:57
        ja odkurzam, myje podlogi, chlop myje lazienke.
        pierzemy, gotujemy, zmywamy na zmiane - kto ma czas.

        reszta, tak jak u przedmowczyni - podlega dynamicznym negocjacjom :)
        samochod myje ja, bo moj.
        smieci - ten kto sie natknie na pelny kosz, itp.
        moj chlop dlugo byl sam i bylo dla niego normalne, ze musi sobie
        gotowac, prac, etc.
        • funny_game Re: Facet sprzątający? 05.02.08, 10:01
          Ja nie lubię sprzątać kociej kuwety, przyznaję. Ale jak trzeba ją umyć,
          wyszorować, to wolę siama.
          • kontik_71 Re: Facet sprzątający? 05.02.08, 10:03
            O, ja tez sie zajmuje kuweta :)
            • funny_game Re: Facet sprzątający? 05.02.08, 10:08
              Ja na M. mówię, jak się nad tą kuwetą krzywi: Amoniaczek :D
              • kontik_71 Re: Facet sprzątający? 05.02.08, 10:11
                Amoniak nie jest problemem gdy sie ma dobry zwirek :) A ja mam
                najlepszy w Europie :)
                • funny_game Re: Facet sprzątający? 05.02.08, 10:13
                  Mów szybko jaki :D
                  U nas jeden się nie sprawdził, bo co prawda ZERO brzydkiego zapachu i super się
                  go sprzątało, ale Bazyli go nie lubił i robił obok kuwety :D
                  Wybraliśmy więc ten, co zapachu tak dobrze nie pochłania, ale koty go lubią.
                  • kontik_71 Re: Facet sprzątający? 05.02.08, 10:22
                    Nazwa Ci niestety niewiele da bo jestem jedyny w Europie, ktory go
                    importuje.. Powiem tyle.. jest z kukurydzy, pochlania zapachy i daje
                    sie splukac w toalecie :)
                    • funny_game Re: Facet sprzątający? 05.02.08, 10:24
                      No ale gdzieś go mogę kupić, tak?
                      Jak nie chcesz się reklamować na FK, to podaj namiary na @. Na jakiejś stronie
                      go mogę zamówić? Gdziekolwiek?
                      I czy jest drogi?
                      • kontik_71 Re: Facet sprzątający? 05.02.08, 10:26
                        Kupic mozesz go u mnie... :) Ja jestem importerem tego piasku :)
                        • funny_game Re: Facet sprzątający? 05.02.08, 10:30
                          Masz stronę www, sklep tradycyjny? Kontika napadło na tajemniczość :D
                          • kontik_71 Re: Facet sprzątający? 05.02.08, 10:32
                            Strona niestety po niemiecku.. ale podeslalem Ci nazwe na maila..
                            • funny_game Re: Facet sprzątający? 05.02.08, 10:34
                              Sęk ju :)
                              • kontik_71 Re: Facet sprzątający? 05.02.08, 10:35
                                A co do tajemniczosci.. faceci tez czasami lubia byc tajemniczy.. :)
                                • funny_game Re: Facet sprzątający? 05.02.08, 10:38
                                  A po sporej dawce tajemniczości lubią podsumować: oj, ta to mi dziurę w brzuchu
                                  wierciła? :D
                                  • kontik_71 Re: Facet sprzątający? 05.02.08, 10:38
                                    Nieee.. no cos Ty...
                                    • funny_game Re: Facet sprzątający? 05.02.08, 10:41
                                      No to co lubią po? ;)
                                      • kontik_71 Re: Facet sprzątający? 05.02.08, 10:43
                                        Po okresie tejmniczosci jest czysta przyjemnosc ze swiadomosci, ze
                                        sie udalo i nie dalismy sie zlamac w ciagu 2-3 sekund :)
                                        • funny_game Re: Facet sprzątający? 05.02.08, 10:45
                                          Czyli każda sekunda robi różnicę jakościową. Czyli ilość, a raczej długość
                                          przechodzi w jakość. Czy ja może przesadzam?
                                          • kontik_71 Re: Facet sprzątający? 05.02.08, 10:45
                                            Jestes kobieta, wiec z definicji masz tendencje do przesady :P
                                            • funny_game Re: Facet sprzątający? 05.02.08, 10:47
                                              Aż się w lustrze przejrzałam, gdzie to ja mam tą definicję :D
                                              I nie mam nigdzie...
                                              • kontik_71 Re: Facet sprzątający? 05.02.08, 10:56
                                                Masz ja w sobie... :)
                                                • funny_game Re: Facet sprzątający? 05.02.08, 11:06
                                                  Migdałki mi uniemożliwiają zajrzenie :D

                                                  P. S. Poczta znowu nie działa :/
                                                  • kontik_71 Re: Facet sprzątający? 05.02.08, 11:19
                                                    jejku troche techniki i juz problemy... wez jakis patyczek lub
                                                    pensete, odciagnij migdalki do gory i rzuc okiem do wnetrza...

                                                    Doszlo w miedzyczasie?
                                                  • funny_game Re: Facet sprzątający? 05.02.08, 11:31
                                                    Na samą myśl robi mi się niedobrze. I jeszcze ta oślizgła gałka oczna w moim
                                                    przełyku :D

                                                    Doszło i odpisałam.
                                                  • kontik_71 Re: Facet sprzątający? 05.02.08, 12:00
                                                    Galka jak galka, ale nerw wzrokowy placzacy sie w uzebieniu :)

                                                    Doszlo, zachwycilo i zostalo odpowiedziane :)
                                                  • funny_game Re: Facet sprzątający? 05.02.08, 12:06
                                                    Wszystkie teledyski Toola mi przed oczami przemaszerowały :D
                                                  • kontik_71 Re: Facet sprzątający? 05.02.08, 12:22
                                                    A ja sobie wyobrazilem operacje, ktora mial znajomy.. w jej czasie
                                                    wyciegneli mu oko, usuneli narosl z oczodolu i ponownie usadowili
                                                    galke oczna.. po 2 tygodniach mogl robic zeza :)
                                                  • funny_game Re: Facet sprzątający? 05.02.08, 12:27
                                                    A właśnie miałam ochotę na kanapeczkę...
                                                    :P
                                                  • kontik_71 Re: Facet sprzątający? 05.02.08, 12:29
                                                    Kanapki nie miewaja oczu wiec spokojnie mozesz sobie jakas zrobic..
                                                    ja w miedzyczasie pochlonalem pizze :)
                                                  • funny_game Re: Facet sprzątający? 05.02.08, 12:34
                                                    A ja ostatnio słucham się swojego organizmu, który mówi mi: żryj paprykę,
                                                    malęka, aż oślepniesz :D
                                                  • kontik_71 Re: Facet sprzątający? 05.02.08, 12:36
                                                    Ale mowimy o ostrej papryce :)?
                                                  • funny_game Re: Facet sprzątający? 05.02.08, 12:39
                                                    Nie, o zwykłej :)
                                                    Na bułęsie albo na "desce" z masłem :)
                                                    Już tak kiedyś miałam na punkcie pietruszki i Mama się popłakała, jak wszystko
                                                    na talerzu podczas Wigilii posypałam sobie centymetrową warstwą pietruszki :D
                                                  • kontik_71 Re: Facet sprzątający? 05.02.08, 12:42
                                                    Hmmm pewnie twoje cialo ma jakies niedobory skladnikow... Ale jak
                                                    dlugo sa to bezwonne rzeczy, tak dlugo jest ok.. Problem bedzie gdy
                                                    Cie tak na czosnek wezmie :)
                                                  • funny_game Re: Facet sprzątający? 05.02.08, 12:43
                                                    Tyż mnie "wezło" kiedyś, ale na szczęście nie tylko mnie. No i czosnek jest
                                                    ciężkostrawny, więc jak przesadziłam to mi się na długo odechciało.
                                                  • kontik_71 Re: Facet sprzątający? 05.02.08, 12:56
                                                    Tak, czosnek nalezy jesc tylko we dwoje.. inaczej to spac sie nie
                                                    da..
                                                  • funny_game Re: Facet sprzątający? 05.02.08, 13:29
                                                    Z Panem po kawalerskim też się nie da, trza go wywalać na kanapę, wiem z autopsji :D
        • nekomimimode Re: Facet sprzątający? 05.02.08, 10:14
          duende1 napisała:

          > ja odkurzam, myje podlogi, chlop myje lazienke.

          -to chyba trochę niesprawiedliwy podział (dla ciebie
          niesprawiedliwy)?


          > pierzemy, gotujemy, zmywamy na zmiane - kto ma czas.
          >
          > reszta, tak jak u przedmowczyni - podlega dynamicznym
          negocjacjom :)
          > samochod myje ja, bo moj.
          > smieci - ten kto sie natknie na pelny kosz, itp.
          > moj chlop dlugo byl sam i bylo dla niego normalne, ze musi sobie
          > gotowac, prac, etc.

          Bo to jest normalne, inaczej nie byłoby normalnie

    • avital84 Re: Facet sprzątający? 05.02.08, 09:55
      Ja nie mam faceta, ale powiem do czego przyzwyczaił mnie
      mój tata. To tatuś w domu sprząta. ;) Mama gotuje, a tatuś
      sprząta i nie trzeba go do tego zmuszać. A i ugotować potrafi.
      Zauważyłam tylko to, że nie umie prać, ma problem z obsługą
      pralki i zawsze prosi mamę wyprasowanie koszuli. Ale sam
      też może to zrobić. Co do sprzątania jednak to wszystko od początku
      do końca on. I za mamusie i za córusie. Aż wstyd się przyznać.
      Ale dobry z niego chłop. Serio. Nie jest, więc to niemożliwe. :)
      • iris.iris Re: Facet sprzątający? 05.02.08, 09:58
        Pragnę zauważyć, z własnych obserwacji, że większa większość panów
        ma problemy z uruchomieniem pralki :)
        • prom_do_szwecji Re: Facet sprzątający? 05.02.08, 10:01
          Ja kiedyś bedąc w pracy kazalam właczyć pralke i w tym celu wcisnąc
          pierwszy guzik. Za chwile dzwoni i pyta od której ma liczyć ;)))
        • nekomimimode Re: Facet sprzątający? 05.02.08, 10:19
          mój nie ma takich problemów, co w tym trudnego dla kogoś przeciętnie
          utalentowanego nawet
          • prom_do_szwecji Re: Facet sprzątający? 05.02.08, 10:28
            wiesz, my to takich beznadziejnych facetów mamy ;)
            same też jesteśmy słabe. Ja na przykład mam problemy ze znajdowaniem
            drogi, chociaz to nic trudnego dla przeciętnie utalentowanego
            człowieka. Ale cóż robić ;((((((((((((((
            • nekomimimode Re: Facet sprzątający? 05.02.08, 10:36
              e mój też nie jest super ;) nie musi być super żeby umieć włączać
              pralkę ;)
              • prom_do_szwecji Re: Facet sprzątający? 05.02.08, 10:41
                mój genialnie gotuje, robi zakupy, płaci rachunki, zarabia kase,
                zmywa, załatwia wszystkich robotników, rozwiesza pranie, składa
                suche ciuchy, bo na studiach w sklepie z ciuchami pracował i robi to
                genialnie. Ale nie opanował w jakiej temperaturze i na jakim
                programie pierze sie promykowe, szyfonowe kiecki. i niech lepiej sie
                ich nie dotyka
                • nekomimimode Re: Facet sprzątający? 05.02.08, 10:44
                  Ale nie opanował w jakiej temperaturze i na jakim
                  > programie pierze sie promykowe, szyfonowe kiecki. i niech lepiej
                  sie
                  > ich nie dotyka
                  - ja też bym nie wiedziała i nie dała komuś wyprać ;) nie wiem nawet
                  co to są promykowe kiecki
                  • prom_do_szwecji Re: Facet sprzątający? 05.02.08, 10:46
                    ja jestem Promyk :)
                    • nekomimimode Re: Facet sprzątający? 05.02.08, 10:48
                      a myślałam że to tkanina nowej generacji :)
              • iris.iris Re: Facet sprzątający? 05.02.08, 10:41
                osoba prosta i przeciętna poradzi sobie z prostymi czynnościami, np
                obsługą pralki :))))
                • nekomimimode Re: Facet sprzątający? 05.02.08, 10:46
                  no raczej
      • nekomimimode Re: Facet sprzątający? 05.02.08, 10:17
        Właśnie możesz być dumna. Czego tu się wstydzić?
      • malutka_kropka82 Re: Facet sprzątający? 05.02.08, 11:47
        Ja myślę, że to jakaś ściema jest, wciskana nam przez facetów z tą
        pralką. Przecież chłopy, jako umysły analityczne, uwielbiają zabawki
        elektroniczne np. komputer, dvd...To co, zwykłej pralki nie umie
        włączyć? Mój pralkę co prawda włączyć potrafi (program jest już
        ustawiony, prędkość wirowania też), ale już żeby proszku nasypać to
        nie pamięta. I jak pierze, to tylko swoje ciuchy, moje omija...
        • doloresa Re: Facet sprzątający? 05.02.08, 11:54
          Wiesz, ja tez się czasem zastanawiam, skąd się bierze ten męski
          antytalent do pralek...Mój mąż świetnie radzi sobie ze
          skompliowanymi problemami z komuterem czy innym tego typu sprzętem,
          ale notorycznie dzwoni do mnie z pytaniami jaki program? ile
          proszku? itp. A przecież o ilość proszku jak wół jest napisane na
          opakowaniu ;)
          I w dodatku jak robi pranie, a ja mu wcześniej go nie przygotuję, to
          wrzuca do pralki wszystko, jak leci, bez względu na kolor czy rodzaj
          tkaniny. Kilka razy już mi zrobił taki numer...
          • malutka_kropka82 Re: Facet sprzątający? 05.02.08, 13:02
            Mój mąż też wrzuca do pralki wszystko, jak leci, w związku z tym
            nawet dobrze, że pierze tylko swoje ciuchy :) A jak go proszę o
            wywieszenie prania (trzeba powiedzieć, że jak pralka skończy prać to
            pranie trzeba powiesić, inaczej tego nie zrobi) to nawet tkaniny,
            których prasować nie trzeba, muszę potem prasować na mokro...
    • snowbabe Re: Facet sprzątający? 05.02.08, 10:01
      Mój nie pomaga. Sprzątanie podzieliliśmy tak, żeby nam mniej więcej tyle samo
      czasu zajmowało. Gotujemy albo razem, albo to, które na jakiś ciekawy pomysł
      wpadło. Zmywa zmywarka. Jak nie było zmywarki to zdarzały się dyskusje nad
      zlewem i kończyło się zmywaniem na zmianę.
    • doloresa Re: Facet sprzątający? 05.02.08, 10:06
      No cóż, u nas nie było nigdy rozmów na ten temat, jakoś tak samo
      wyszło, że większość rzeczy na poczatku wspólnego życia robiłam
      ja...;) Po prostu nie pracowałam i to było dla mnie zupełnie
      naturalne.
      Odkąd pracuję, robię już w domu znacznie mniej, co z reguły skutkuje
      tym, że mieszkanie wygląda czasem jak poligon ;) Mąż jest z gatunku
      tych, co nie zabiorą się sami z siebie za żadną pracę domową, trzeba
      mu wydawać polecenia w punktach...
      Generalnie wynoszenie śmieci to jedyna rzecz, którą zajmuje się
      wyłącznie on. No i oczywiście, podobnie jak Mrówka, ja nie tykam się
      samochodu i komputerów ;) Są kwestie zarezerwowane tylko dla mnie:
      płacenie rachunków (bo gdyby to było na jego głowie, dawno
      odłączyliby nam prąd, gaz i co tam jeszcze można odłączyć...) i
      codzienne zakupy. Z pozostałymi obowiązkami bywa różnie. Mamy taki
      układ, że jak ja gotuje - on zmywa, i na odwrót. Ja odkurzam? On
      myje podłogi. I tak to się jakoś kręci...
      Suma sumarum, staram się nie przepracowywać i nie zamieniać się w
      gospodynię domową :)
      • nekomimimode Re: Facet sprzątający? 05.02.08, 10:23
        już trochę z siebie zrobiłaś, traktujesz go trochę jakby był
        upośledzony umysłowo
        • doloresa Re: Facet sprzątający? 05.02.08, 10:29
          Jak uposledzonego umysłowo??? Ja tylko jestem realistką...Wiem, ze
          zostawienie mężowi na głowie rachunków skończyłoby się dramatycznie -
          ale to chyba nie jest równoznaczne ze stwierdzeniem, że totalny z
          niego głąb ;) On po prostu w nieco innym świecie żyje, takim nieco
          mniej przyziemnym ;)
          A to, że facetowi trzeba kawę na ławę powiedzieć, żeby zrobił to czy
          tamto, bo sam na to nie wpadnie, jest - jak sądzę - powszechnym
          doświadczeniem kobiet...;)
          • nekomimimode Re: Facet sprzątający? 05.02.08, 10:34
            nie obraź się ale dla mnie zabrzmiało jakby był głąbem ;)
            • doloresa Re: Facet sprzątający? 05.02.08, 10:37
              Się nie obrażam, bo wiem, jak jest naprawdę ;)
            • malutka_kropka82 Re: Facet sprzątający? 05.02.08, 11:51
              Mojego też trzeba traktować jak upośledzonego, jak się mu nie powie
              w punktach, co ma zrobić to nic nie ruszy. Do wszystkiego musi mieć
              specjalne instrukcje, jaką ścierką, jakim środkiem chemicznym
              itp...Jak mu postawie śmieci w korytarzu to i tak nie wyniesie.
              Trzeba mu sto razy powtórzyć, "wynieś śmieci"...
    • nekomimimode Re: Facet sprzątający? 05.02.08, 10:11
      tak jak pisałam sprząta u nas najczęściej facet bo lubi porządek a
      ja bałaganię. Nie rozumiem dziewczyny niektóre jak możecie same z
      siebie robić sprzątaczki przecież to nie średniowiecze, a czas
      młodości mojej babci, kiedy to było uzasadnione ,bo były ciężkie
      czasy ,się skończył bardzo dawno. Kto wam wmówił ,że to kobieta
      lepiej dba o porządek?U mnie zawsze było na odwrót.
      • prom_do_szwecji Re: Facet sprzątający? 05.02.08, 10:35
        gdybym nie sprzątala, nie robiłabym w domu kompletnie nic. Teorie o
        niewolnictwie działają w obie strony. Facetów tez nie można
        wykorzystywac
        • nekomimimode Re: Facet sprzątający? 05.02.08, 10:37
          prom_do_szwecji napisała:

          > gdybym nie sprzątala, nie robiłabym w domu kompletnie nic. Teorie
          o
          > niewolnictwie działają w obie strony. Facetów tez nie można
          > wykorzystywac

          tak ale niestety łatwiej z tego co wiem dla kobiet jest zacząć
          wykorzystywać samą siebie niż faceta
          • prom_do_szwecji Re: Facet sprzątający? 05.02.08, 10:42
            o, ja też się wykorzystuje. Głownie pracujc całe dnie ;(
    • iberia.pl Re: Facet sprzątający? 05.02.08, 10:13
      On nie ma pomagac, On powinien wykonywac czesc obowiazkow -po prostu.
      Wszystko kwestia jak sie umowicie.Ale nie licz na to, ze im dluzej
      bedziecie mieszkac tym wiecej On zrobi-raczej bedzie dokladnie
      odwrotnie.Tego typu reguly ustala sie na samym poczatku mieszkania
      razem.
    • butterflymk Re: Facet sprzątający? 05.02.08, 10:25
      ...byle się często wypinał :D
      i wyginał.... :p
    • modliszka24 Re: Facet sprzątający? 05.02.08, 10:31
      ja nie mam z tym problemow moj facet sprzata raz w tygodniu w piatki cale
      mieszkanie a ja w tygodniu robie male porzadki chodzi na zakupy i gotuje obiady
      tez on wiec mam raj
      • mrowka221 Re: Facet sprzątający? 05.02.08, 10:44
        Mój na 100% nie będzie gotował ani prasował ani mył łazienki, bo to robię ja.
        Nad włączaniem pralki i pozostałymi sprawami musimy popracować :)

        Ale jak go w to wdrożyć, skoro do tej pory to mamusia wszystko robiła?:(
        Pierwsza pozytywna oznaką jest to, że lubi mi pomagać i jak twierdzi nie sprawia
        mu to problemu, tylko jakoś własnej inicjatywy brak, ale jak o coś się go
        poprosi, to zrobi:p
    • mala_mee Re: Facet sprzątający? 05.02.08, 10:43
      Hmmmm, nie wiem jak to bedzie...
      Ale jeżeli nie bedzie robił tego ze mną, albo nie znajdzie jakiegos
      innego rozwiązania to będzie brudno i bałagan...
      • funny_game Re: Facet sprzątający? 05.02.08, 10:44
        Albo Bródno i Włochy? ;)))
    • butterflymk Re: Facet sprzątający? 05.02.08, 10:46
      Oj z facetami tak jest że sie zarzekają że nie będa sprzatac bo tego
      nie robią lub inne bzdurnr argumenty podają, a jak przyjdzoe co do
      czego i poprosimy o icg pomoc to zrobią wszytsko...
      a jak nie to niech płacą z własnej kieszeni Pani Zosi czy Irence za
      ogarnięcie domu.....
      ja tam nie widzę sensu żeby sie tym przejmować i stresować.
      • doloresa Re: Facet sprzątający? 05.02.08, 10:48
        Hmmm, a z moich doswiadczeń wynika coś wręcz przeciwnego...;)
        Ja Ci we wszystkim, kochanie, pomogę, to takie wspaniałe robic
        wszystko razem i wspólnie dbać o dom...;) A potem jakoś tak
        entuzjazm opada...
        Najgorzej, kiedy kasy nie ma na panią Zosię czy inną Miecię...
        Od razu spieszę donieść, że opis nie dotyczy mojego obecnego męża.
        On nigdy nie deklarował daleko posuniętej pomocy w pracach
        domowych...
        • butterflymk Re: Facet sprzątający? 05.02.08, 11:00
          No widzisz... różnie to bywa...
          dlatego trzeba znaleźć neutralny sposób na to aby obie strony z
          przyjemnością się brały za porządki...
          np. przebrac sie w sexy strój pokojówki :D bez bielizny hihi...
          facet na szmacie by jechał jak się masz... :D
          a jak stanie mu nad głowa rozwrzeszcana kobieta i ma wieczne
          pretensje to nie dziwne że mu opada... entuzjazm :D
          • doloresa Re: Facet sprzątający? 05.02.08, 11:07
            No, mój sposób jest taki, że jak już coś mążowi 'zlecę' i on
            potwierdzi, że zadanie zostanie wykonane, to ja cierpliwie czekam na
            jego realizację...I tak czasem bywa, że kuchnia tonie w brudnych
            garach, a do mojego powaga sytuacji dociera dopiero jak nie ma już
            żadnego czystego kubka ;)
            Numer z pokojówką by nie wypalił. Mój mąż chyba dostałby ataku
            smiechu...:))
    • sumire Re: Facet sprzątający? 05.02.08, 11:14
      nie istnieje żaden sztywny podział obowiązków. ten, kto ma czas
      zrobić śniadanie, pościelić łóżko albo włączyć pralkę, robi to i
      już. nie mam wrażenia, że wszystko jest na mojej głowie, bo nie mam
      zwyczaju obskakiwać chłopa i przyzwyczajać go, że gdziekolwiek rzuci
      swoje skarpetki, z chęcią je podniosę i wypiorę ;))
    • panistrusia Re: Facet sprzątający? 05.02.08, 12:12
      Mój facet na szczęście wyznaje partnerstwo a nie pozostałości po systemie feudalnym.
      Pewnych rzeczy nie umiał robić tak dobrze jak ja(np. gotowanie), to pytał.
      Nie wiem, skąd mu się to wzięło, chyba z czytania książek ;)z dziedziny
      fenomenologii miłości, bo u niego w domu ojciec nie musi robić nic, nakarmienie,
      opranie i w ogóle obsłużenie jest punktem honoru pani domu.
      Na mantry 'mężczyźni mają umysł analityczny', 'kobiety lepiej zorganizują',
      'facet nigdy nie wie, co trzeba kupić' itp. mamy oboje reakcję alergiczną.

      Bardzo lubię jego jeden, dla mnie szczególny i wiele mówiący gest
      'obowiązkowodomowy': od kiedy dowiedział się, że mój pradziadek, mimo że miał
      służbę w domu, buty dzieci i żony czyścił osobiście, robi tak samo.
    • marzaca Re: Facet sprzątający? 05.02.08, 12:31
      A to moj facet jest skarbem :) Sam sprzata regularnie, lacznie z
      lazienka,kuchnia i odkurzaniem :) Oczywiscie staram sie mu wyrwac sciere z reki
      i chociaz czesc domu posprzatac, zeby sam tego nie robil (chociaz czesto
      zalatwia sprawe podczas mojej nieobecnosci:) ) Za okna tez zabiera sie bez
      przypominania.
      Pralke obsluguje bez problemow, gotowanie- slabo, ale to nie ma znaczenia :)
      Mam szczescie :)
    • agatita1982 Re: Facet sprzątający? 05.02.08, 12:54
      hmmm zajrzyj do mojego wątku Ja pedantka, czy on fleja i leń :)

      kłótnie są, bo on jak coś zrobi to uważa to za wkład w czystość mieszkania. A ja
      widzę, że owszem zrobił, ale niedokładnie...

      Do większości rzeczy trzeba go wypchnąć i pogonić, ale trzeba przyznać, że
      zwykle je wykona.
      On to taki typ pomocnika właśnie...i to mnie drazni.
      • malutka_kropka82 Re: Facet sprzątający? 05.02.08, 13:04
        Oj...mój jak odkurza, to tylko dywan na środku pokoju. Podłogę
        omija...trzeba po nim zawsze poprawiać, ale nie mówię mu tego, bo by
        przestał wogóle coś robić...
        • lilith.b Re: Facet sprzątający? 05.02.08, 13:16
          Rzecz w tym,, że to poprawianie jest wkurzające. Ja mam podobnie ale czuję się
          jak kat, kiedy muszę wypomieć tumany kurzu w kącie, po tym jak właśnie odkurzył,
          a poprawiać to mogę tylko do jakiegoś momentu...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka