Dodaj do ulubionych

Tęsknota za przyjacielem

15.02.08, 23:42
Też tak czasem macie, że jest Wam smutno i źle, kiedy Wasz
przyjaciel i tylko przyjaciel się do Was od wczoraj nie odzywa?
Obserwuj wątek
    • eleni80 Re: Tęsknota za przyjacielem 15.02.08, 23:51
      nie, bo to oznacza, że nie jest tylko przyjacielem
      • aasb Re: Tęsknota za przyjacielem 16.02.08, 14:09
        Ja tak mam, tęsknię za przyjacielem (i to jest TYLKO, a może AŻ przyjaciel),
        brakuje mi go. Jest mi smutno kiedy jemu jest źle, cieszę się kiedy ma dobry
        humor, denerwuję kiedy nie wiem co się z nim dzieje...bo czy nie na tym między
        innymi polega przyjaźń?
        • la_seniorita Re: Tęsknota za przyjacielem 16.02.08, 23:21
          aasb napisała:

          > Ja tak mam, tęsknię za przyjacielem (i to jest TYLKO, a może AŻ
          przyjaciel),
          > brakuje mi go. Jest mi smutno kiedy jemu jest źle, cieszę się
          kiedy ma dobry
          > humor, denerwuję kiedy nie wiem co się z nim dzieje...bo czy nie
          na tym między
          > innymi polega przyjaźń?
          Zawsze trudno mi było, kiedy nie mogłam z nim porozmawiać, ale teraz
          pierwszy raz tak długo, no od czwartku to może nie jest specjalnie
          długo, nie możemy ze sobą pogadać, powygłupiać się i okropnie się
          za nim stęskniłam. Cały czas łapię się na tym, że mi go brakuje i
          jest mi smutno.
          • aasb Re: Tęsknota za przyjacielem 16.02.08, 23:35
            la_seniorita napisała:

            > Zawsze trudno mi było, kiedy nie mogłam z nim porozmawiać, ale teraz
            > pierwszy raz tak długo, no od czwartku to może nie jest specjalnie
            > długo, nie możemy ze sobą pogadać, powygłupiać się i okropnie się
            > za nim stęskniłam. Cały czas łapię się na tym, że mi go brakuje i
            > jest mi smutno.

            Mnie jest chyba teraz jeszcze gorzej :(
            Widzimy się codziennie, ale ostatnio coś się z nim dzieje, a ja nie wiem co.
            Nie mam możliwości z nim porozmawiać, bo ostatnio wokół jest nas wiele osób.
            A kiedy już mamy chwilę dla siebie On się jakoś zamyka, obraża się, nie wiem o
            co mu chodzi :(
            ech takie życie :(
            • la_seniorita Re: Tęsknota za przyjacielem 16.02.08, 23:40
              aasb napisała:

              > la_seniorita napisała:
              >
              > > Zawsze trudno mi było, kiedy nie mogłam z nim porozmawiać, ale
              teraz
              > > pierwszy raz tak długo, no od czwartku to może nie jest
              specjalnie
              > > długo, nie możemy ze sobą pogadać, powygłupiać się i okropnie
              się
              > > za nim stęskniłam. Cały czas łapię się na tym, że mi go brakuje
              i
              > > jest mi smutno.
              >
              > Mnie jest chyba teraz jeszcze gorzej :(
              > Widzimy się codziennie, ale ostatnio coś się z nim dzieje, a ja
              nie wiem co.
              > Nie mam możliwości z nim porozmawiać, bo ostatnio wokół jest nas
              wiele osób.
              > A kiedy już mamy chwilę dla siebie On się jakoś zamyka, obraża
              się, nie wiem o
              > co mu chodzi :(
              > ech takie życie :(
              To okropne, kiedy nie wiemy, jak możemy mu pomóc, co go dręczy. Mnie
              zawsze martwi fakt, gdy on mało mówi, bo znam jego naturę i wiem, że
              gdy wszystko jest okej, może rozmawiać do upadłego. Jak nie wiem, o
              co dokładnie chodzi, to zawsze się do niego przytulam. Czasem
              potrzebna jest sama obecność.
              • aasb Re: Tęsknota za przyjacielem 17.02.08, 13:22
                la_seniorita napisała:


                > To okropne, kiedy nie wiemy, jak możemy mu pomóc, co go dręczy. Mnie
                > zawsze martwi fakt, gdy on mało mówi, bo znam jego naturę i wiem, że
                > gdy wszystko jest okej, może rozmawiać do upadłego. Jak nie wiem, o
                > co dokładnie chodzi, to zawsze się do niego przytulam. Czasem
                > potrzebna jest sama obecność.


                Ja postanowiłam się z nim "rozprawić" w poniedziałek :)
                tzn wezmę go na stronę i zapytam co i jak. Koniec z obrażaniem i milczeniem...
                tylko będzie mi trudno, bo w piątek straciłam głos (7 godzin śpiewu na karaoke w
                zadymionym pomieszczeniu plus zimne piwo zrobiło swoje ;).
                Ale tak czy siak, najwyżej mu napiszę, albo pobawimy się w kalambury :) hehe
                ale muszę wiedzieć.
    • chigurh Re: Tęsknota za przyjacielem 16.02.08, 14:49
      Kobiety, niektóre z Was są tak marudne, i tak rozchwiane emocjonalnie, że ręce i
      wszystko opada... Nic, tylko wiać od was. Na szczęście moja żona jest mądrą,
      stabilną i bardzo tolerancyjną kobietą. Może to kwestia wieku? Właśnie skończyła
      50 lat
      • aasb Re: Tęsknota za przyjacielem 16.02.08, 14:58
        Za to po Twoich wypowiedziach widać, że jesteś "wielce doświadczonym" mężczyzną
        z ogromem rad :)
        Nie czepiam się, ale chyba każdy ma prawo do wypowiedzi i swojego zdania i
        ocenianie go nie jest chyba mile widziane, szczególnie na forum.

        A tak z ciekawości, jeśli tak bardzo należy uciekać od kobiet to dlaczego Ty
        masz dwie (trafiły się mądre nie marudzące rodzynki?)
        • chigurh Re: Tęsknota za przyjacielem 16.02.08, 15:03
          Należałoby wiać od rozchwianych, histeryczek, neurotyczek itp. Ja mam mądrą i
          stabilną emocjonalnie (żona) oraz piękną, młodą, ale zneurotyzowaną, ale to
          tylko d..a do rżnięcia.
          • aasb Re: Tęsknota za przyjacielem 16.02.08, 15:06
            Dziękuję za odpowiedź :)

            w sumie to myślę, że zarówno można powiedzieć tak o kobietach jak i o
            mężczyznach. Tak naprawdę to kwestia charakteru a nie płci.
            Może stereotypowo mówi się że kobiety są większymi neurotyczkami, ale w
            dzisiejszym świecie zagubienia emocjonalnego myślę, że jest po równo :)


            chigurh napisał:

            > Należałoby wiać od rozchwianych, histeryczek, neurotyczek itp. Ja mam mądrą i
            > stabilną emocjonalnie (żona) oraz piękną, młodą, ale zneurotyzowaną, ale to
            > tylko d..a do rżnięcia.
            • chigurh Re: Tęsknota za przyjacielem 16.02.08, 15:11
              Mylisz się. Biochemia mózgu, fizjologia sprawia, że być nie może mowy o
              porównywaniu kobiet i mężczyzn. Jesteśmy inni, to fakt. Kobiety są generalnie
              rozchwiane - najpierw cykl, potem klimakterium itd. Jakie jesteście, to zależy
              nie tylko od dziedzicznych skłonności temperamentalnych - te rozkładają się
              zgodnie z rozkładem normalnym, ale również od fazy cyklu itd. Po prostu więcej
              czynników wpływa na wasze rozchwianie.
              • gwenfrewi Re: Tęsknota za przyjacielem 16.02.08, 16:41
                stary, jesteś klasycznym przykładem andropauzy więc nie chrzań tu o
                biochemii i fizjologii.
      • gwenfrewi Re: Tęsknota za przyjacielem 16.02.08, 16:39
        chyba średnio mądrą skoro związała się z takim palantem ja Ty. [vide
        wątek o szacunku dla kochanki]
    • ksieni_smutnego_pierdofonu Re: Tęsknota za przyjacielem 17.02.08, 14:15
      nie mamy. napij się wody. ze sokiem

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka