Dodaj do ulubionych

shall we dance

18.02.08, 19:22
wyobraźcie sobie taką sytuację:
ona i on. on był na kursie salsy, spodobało mu się, tańczy, chce
chodzić ma salsoteki zeby nie zapomnieć kroków. ona salsy nie
tańczy, w ogóle tańczy tylko po odpowiednio
procentowym "znieczuleniu".

i teraz pytanie: czy jesli on zaproponuje układ "okej, ty nie chcesz
tańczyć ale ja nie chcę stracić umiejętności, więc bedę chodził na
salsoteki z kolezankami" - to czy takie postawienie sprawy jest
uczciwe?
Obserwuj wątek
    • shayah Re: shall we dance 18.02.08, 19:24
      Uczciwe. Pytanie jakie będą konsekwencje :)
      • mroof Re: shall we dance 18.02.08, 19:34
        To dobrze, bo u mnie to ja jestem tą tańczącą a on nie tańczy :-)

        Może się przełamie i nauczy...?
    • kitek_maly Re: shall we dance 18.02.08, 19:33

      Uczciwe.
      A co stoi na przeszkodzie temu, żeby ona poszła na kurs salsy i się
      nauczyła?
      • mroof Re: shall we dance 18.02.08, 19:36
        Najwyraźniej jakieś wewnętrzne opory :-)
        • kitek_maly Re: shall we dance 18.02.08, 19:40

          Eeee to coś skłamałaś w pierwszym poście, bo napisałaś, że to ONA ma
          opory [albo coś pokręciłam ;-)]. Myślę, że kobietę byłoby łatwiej
          namówić, ale faceta też się da. Może najpierw popróbować w domowym
          zaciszu, takie tańce- przytulaski i w taki sposób ośmielić pana. ;-)
          • mroof Re: shall we dance 18.02.08, 19:47
            niestety domowe zacisze jest tak ciasne że jedyne co można tam
            tańczyć to pogo :-)

            zresztą hmmm... salsa jest o tyle dobra, że partnerzy trzymają się
            za ręce a nie wiszą na sobie. u nas wiszenie przysp[arza pewnych
            trudności bo ja mam 158 a on 185 :-)

            Napisałam o "niej", żeby zobaczyć jaka będzie reakcja na partnera
            który robi coś takiego. tu same baby więc nie mogłam napisac że to
            ja mam taki sprytny plan : )
            • kitek_maly Re: shall we dance 18.02.08, 20:02


              > trudności bo ja mam 158 a on 185 :-)

              Oooo to macie czeski błąd. :-)
              Myślę, że plan jest ok. Natomaist i mój chyba nie jest zły. :-P
              Przytulaski go zachęcą, mówię Ci. ;-)
    • mathias_sammer Re: shall we dance 18.02.08, 19:39
      Pewnie, chodz na salsoteki, ale w granicach rozsadku:) Poza tancami
      istnieja jeszcze inne rzeczy np. spacery, sport, praca, czytanie
      ksiazek, spotkanie ze znajomymi etc. W granicach rozsadku.
      m.s.
    • moreno68 Re: shall we dance 18.02.08, 19:40
      uczciwe, ale z kobiecego punktu widzenia niewybaczalne;)
    • funny_game Re: shall we dance 18.02.08, 20:21
      Nie, z kijem miotlanym ma chodzić! ;)))
    • mnop2 Re: shall we dance 18.02.08, 20:30
      Ja chętnie pójdę!D
    • mini_kks Re: shall we dance 18.02.08, 20:30
      Jeśli ktoś (jak ja) kocha taniec, to tak. Tzn. starałabym się namówić go na
      naukę tańca, ale jeśli nie, to na pewno bym nie zrezygnowała.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka