mroof
18.02.08, 19:22
wyobraźcie sobie taką sytuację:
ona i on. on był na kursie salsy, spodobało mu się, tańczy, chce
chodzić ma salsoteki zeby nie zapomnieć kroków. ona salsy nie
tańczy, w ogóle tańczy tylko po odpowiednio
procentowym "znieczuleniu".
i teraz pytanie: czy jesli on zaproponuje układ "okej, ty nie chcesz
tańczyć ale ja nie chcę stracić umiejętności, więc bedę chodził na
salsoteki z kolezankami" - to czy takie postawienie sprawy jest
uczciwe?