Dodaj do ulubionych

samotnosc.....jak z nią wygrac....?

20.02.08, 19:42
byly juz takie watki...
jednak pytam, bo szukam odpowiedzi...
z samotnosci i beznadziei stalam sie zakompleksiona istota...
caly tydzien, pogon i mlynek w pracy ( tam zero szansy na spotkanie
mezczyzny, wszysycy zajeci) upragniony weekend i totalna
pustka...nie mam co ze soba zrobic..choc chcialbym gory przenosic...

jak wyjsc z tego, jak spotkac kogos, kto nie bedzie kolekcjonerem
samotnych duszyczek w wiadomym i jedenym celu...

komu z Was udalo sie znokautowac samotnosc, ktora zdominowala wasze
zycie?
jak znosicie kolejne zaproszenia na sluby przyjaciolek ? ( nie
szukam meza, ale mezczyzny, baa nawet nie szukam, po prostu
chcialabym takiego spotkac) czy to nierealne...?
pa
Obserwuj wątek
    • silic Re: samotnosc.....jak z nią wygrac....? 20.02.08, 19:45
      Jak nie szukasz to nie spotkasz.
      Życie to nie bajka i głaszcze po ...głowie.
      A jak nie wiesz co robić z energią to zgłoś się do hospicjum jako wolontariuszka.
    • boruta_wwa Re: samotnosc.....jak z nią wygrac....? 20.02.08, 20:34
      randki internetowe, wycieczki z przewodnikami PTTK, imprezy
      rowerowe, nie jest tak źle.... tylko trzeba szukać...
      b.
    • jakas_kobietka Re: samotnosc.....jak z nią wygrac....? 20.02.08, 20:39
      nooo, bez szukania twoje szanse spadaj do jakiegoś 0,5 procenta :( a z drugiej
      strony na necie nie znajdziesz takiego faceta, jakiego szukasz (raczej
      "mężczyźni" nie siedzą na fotka.pl, tam raczej tacy trochę... frajerzy?) nie
      wiem, nie mam rady ...
      • silic Re: samotnosc.....jak z nią wygrac....? 20.02.08, 21:03
        A to internet ogranicza się do fotka.pl ??
        Wow...
        • gwiazdeczka_samotna Re: samotnosc.....jak z nią wygrac....? 20.02.08, 21:12
          hmm ..internet i tego typu portale w ogole nie leza w zakresie moich
          zainteresowan ( moze to zle, ? sa desperatki, które tak szukają, ale
          aż tak żle nie jest ze mną )..poza tym chciałaym spotkać męzczyznę,
          a nie ogiera lub chłoptasia...polującego na ilość...

          więc zostaje mi spotkanie mężczyzny na drodze praca-dom - praca -
          zakupy np w tesco...szanse, jak napisaliscie 0,000001 :(no chyba, że
          jakiś spadochrniarz lub paralotniarz spadnie prosto na mnie na
          chodnik...
          echhh nie bywam bo jestem sama i męczą mnie imprezy , na których
          jestem jedynym singlem, a kolezanki nerwowo trzymają facetów za rękę
          lub masują po karku ( "moj, nie zbliżać się !"),
          a ponieważ nie bywam toteż z czasem jestem coraz rzadziej
          zapraszana i tak błędne koło....
          nie jestem jakimś kaszalotem, często słyszę teksty w stylu "że też
          taaaka dziewczyna jak ty jest sama ...?!" no jestem sama i chyba
          zawsze będę....
          dzięki za odzew na moj smutny wątek...
          pa
          • tinley Re: samotnosc.....jak z nią wygrac....? 21.02.08, 07:30
            >echhh nie bywam bo jestem sama i męczą mnie imprezy , na których
            jestem jedynym singlem, a kolezanki nerwowo trzymają facetów za rękę
            lub masują po karku ( "moj, nie zbliżać się !")....


            ... i iskają sierść samca w pośpiechu. Och boskie!!!! Lepszego tekstu nie
            czytałem od miesiaca.
            Naprawdę tak Ci to dokucza? Ja też jestem singlem i też czasem dziwnie się czuje
            w towarzystwie, tyle że potem słyszę co oni do siebie wygaduje Nie jedz, nie
            pij, do domu... itd. Meksyk po prostu

          • nom73 Re: samotnosc.....jak z nią wygrac....? 21.02.08, 08:04
            gwiazdeczka_samotna napisała:

            > więc zostaje mi spotkanie mężczyzny na drodze praca-dom - praca -
            > zakupy np w tesco...szanse, jak napisaliscie 0,000001 :(no chyba, że
            > jakiś spadochrniarz lub paralotniarz spadnie prosto na mnie na
            > chodnik...

            Tylko skąd taki spadochroniarz ma wiedzieć, że jesteś singielką? :-)
            Kiedyś czytałem, jak jedna dziewczyna zrobiła sobie taką koszulkę z napisem:
            "Jestem singlem" i numer telfonu i tak poszła do klubu. Odezwało się kliku
            mężczyzn. :-)
          • szyszkasosny Re: samotnosc.....jak z nią wygrac....? 26.02.08, 21:06
            Nie jestem desperatką Gwiazdeczko, a szukam także na randkach internetowych.
            Trzeba tylko do tego dystansu i ostrożności. Masz jakieś kiepskie towarzystwo,
            bo ja wychodzę na imprezy, bywam na uroczystościach typu wesela, komunie. Nie
            czuję się na nich jakoś obco - no, może trochę rzadziej tańczę wolne tańce. Nie
            wyobrażam sobie, żebym miała rozglądać się gorączkowo za partnerem przed takimi
            imprezami i iść z jakimś przypadkowym.
            Nie siedzę w domu, jak mogę wyjeżdżam na wycieczki z PTTK, idę do kina, na
            wystawy. Z siedzenia w domu można nabawić się depresji, a to widać w oczach i
            działa odstraszająco na ludzi- nie tylko mężczyzn.
            • gwiazdeczka_samotna dzięki szyszkososny.... :)) 26.02.08, 21:14
              hhmm masz pewnie racje, tylko ja też w teorii jestem nienajgorsza...
              gorzej z wdrożeniem tego w życie... :(
    • ksieni_smutnego_pierdofonu Re: samotnosc.....jak z nią wygrac....? 20.02.08, 21:19
      wieje użalaniem się nad sobą. nie wierzę, że jesteś samotną-zdołowaną tylko w
      weekendy, a od pon do pt jesteś tryskającą radością i humorem kobietą. zacznij
      myśleć inaczej i zacznij działać. rób cokolwiek. dla siebie, dla swojego
      rozwoju. wyjdź z domu, zapisz się na kurs językowy, na aerobik, na kurs tańca,
      cokolwiek.
      • gwiazdeczka_samotna nie tylko.... 20.02.08, 21:48
        w weekendy jestem smutna koieta, jestem taka caly tdzien, ale w
        weekend bardziej to odczuwam - bo jest czas, żeby o tym myslec, i
        czas, ktory chcialoby sie spozytkowac jakos milej....
        probowalam takiego wychodzenia w domu..ale :
        na aerobicu bede sluchac, jak moje kolezanki planuja spedzic
        weekend ze swoimi facetami.... w drodze na aerobic bede ogladac
        obejmujace sie pary na ulicy... ajak juz wyjde, zobacze , ze tylko
        ja samotnie wsiadam do samochocu, bo po kazda inna przyjechal facet
        i biegnie, zeby otworzyc jej drzwi...przy okazji mnie ochlapia
        blotem spod kol.....i tak w kolko......:(
        • ksieni_smutnego_pierdofonu Re: nie tylko.... 20.02.08, 21:54
          to się nazywa zniekształcenie poznawcze - widzisz to, co chcesz widzieć, a nie
          dostrzegasz tego, czego nie chcesz widzieć.
          najzupełniej poważnie - od jak dawna miewasz takie myśli, obniżony nastrój?
        • kotwbuciorach Re: nie tylko.... 20.02.08, 21:57
          Zapisz sie na karate :), albo aikido. :) Bedzie fajna adrenalinka wynikajaca z
          cwiczenia, nabierzesz pewnosci siebie no i na pewno spotkasz fajnych ludzi! I
          byc moze sympatycznego mezczyzne :)
        • szczoteczka Re: nie tylko.... 20.02.08, 22:45
          hmmm wiesz ja mam podobnie ale właśnie staram się jak najwięcej
          wychodzić, chociażby powłóczyć się po lesie... poznaję nowych ludzi,
          fakt że głównie mam koleżanki.. bo faceci raczej na aerobik nie
          chodzą ale zawsze jest z kim spędzić czas... mam swoje "malutkie
          pasje" które pomagają mi się rozwijać i uwalniają od wolnego
          czasu... fakt że często na siłę ten czas zabijam bo siedzenie
          samotnie w domu mnie przeraża.. z drugiej strony przyzwyczaiłam się
          już do faktu że jestem sama... ale chcę z kimś być.. nie jest to
          wszystko takie proste..

          Nie jesteś jedyna, dostrzegasz tylko to co chcesz widzieć, tak
          naprawdę jest dużo samotnych osób ale one mniej rzucają się w oczy...
    • gapuchna Re: to nie jest wcale takie łatwe! 21.02.08, 06:47
      Wiecie, rady są dobre, ale też zależy, gdzie dziewczyna mieszka. Strasznie
      ciężko coś dla siebie znaleźć (pominę fakt szukania kogoś fajnego), jeśli
      mieszka się na jakimś zalipiu. To dopiero jest problem. Sprecyzuj trochę swoje
      warunki, może razem coś sie wymysli. I nie panikuj, w końcu towarzystwo fajnych
      kobiet też nie jest złe.
    • modliszka24 Re: samotnosc.....jak z nią wygrac....? 21.02.08, 09:48
      ja lubie nawet sama gdzies sobie wyjsc na kawe do kina do pubu tam zawsze mozan
      spotkac fajnych ludzi pogadac wymienic sie telefonami
      • szczoteczka Re: samotnosc.....jak z nią wygrac....? 21.02.08, 13:00
        pozostaje kwestia tego gdzie się mieszka... u mnie raczej mało
        realne na przykład wyjść do pabu- hmm no chyba że pod sklep
        monopolowy... pogadać i owszem można ale hmmmm..:)
        Duże miatsta daję większe możliwości pod tym względem.. ale ja tam
        się nie załamuję specjalnie... szwendam się na ślizgawki, narty, po
        górach trochę i jest ok... chyba trzeba nauczyć się cieszyć
        przebywaniem czasem tylko w swoim własnym towarzystwie...
      • rak_75 Re: samotnosc.....jak z nią wygrac....? 21.02.08, 13:11
        A ja, jako facet, mam to samo co autorka.

        Wychodzę z domu by dać sobie szansę-dla zasady.
        Także po to by nie pchać sobie do głowy głupot jak jestem sam.
        Tez nie jestem najpaskudniejszy ;), ale więcej jestem sam niż z kimś. W sumie tak mi się życie układa, że przechodzi to w normę mimo, że mam potrzebę z kimś być albo mieć towarzystwo by z kimś wyjść, tak dla przyjemności: do kina czy na kawę,a nie tylko do knajpy z piwem (pozdrawiam kolegów ;)).
        Wesela itp. podobnie. Akurat wtedy muszę być sam i znów mam problem z kim pójść. A przydałaby się niezobowiązująca nawet znajomość, by takie okazje nie stresowały.
        Zajęcia dodatkowe? Są. I języki i siłownia i kurs tańca (przypominam niektórym, że tam trzeba mieć partnera!). Ale to wszystko nie chodzi tak łatwo,bo nikt tam nie przychodzi z kartką informacyjną na czole.

        Więc co dalej? Co więcej?

        Pozdrawiam
        • mysz.koscielna Re: samotnosc.....jak z nią wygrac....? 21.02.08, 13:24
          Co dalej? Co więcej? -
          Raku, pisz biegiem do założycielki wątku na mejl gazetowy:)
          A nuz fajna znajomośc z tego wyjdzie:)
          Pozdrawiam.
          • cloclo80 Re: samotnosc.....jak z nią wygrac....? 21.02.08, 13:41
            Z trollem? Nie żartuj nawet.
          • rak_75 Re: samotnosc.....jak z nią wygrac....? 21.02.08, 14:55
            mysz.koscielna. Masz rację. To zawsze jedna próba więcej.
            Choć ciekawe czy autorka wątku wyniosła coś z tego co piszecie i sama się
            ośmieli ;) Hmmmm
            • mysz.koscielna Re: samotnosc.....jak z nią wygrac....? 21.02.08, 15:08
              Mówią tu, że to troll. hmmmmm....... jakie to ludzie podejrzliwe
              teraz sie porobili, Panie:) Zaraz każdego o trollizm podejrzewają.
              A mnie wzruszyła ta historia. Chlip.
              Jesteś zainteresowany to pisz - po twarzy przez neta na pewno nie
              dostaniesz:)Ja tam bym chętnie sie ptrzekonała że ciąg dalszy tej
              historii będzie:)
              • mnop2 Re: samotnosc.....jak z nią wygrac....? 21.02.08, 15:23
                Fajny nick!D
                • mysz.koscielna Re: samotnosc.....jak z nią wygrac....? 21.02.08, 15:24
                  Mój??? A, to dzięki! (i pokazała mysie ząbki w uśmiechu:))))))))
            • gwiazdeczka_samotna Re: samotnosc.....jak z nią wygrac....? 21.02.08, 18:31
              hmm taka juz jestem,że się nie ośmielę..... :)

              poza tym, założyłam to konto tylko na potrzeby tego wątku i jest
              ono "bez poczty"... niemniej jednak współczuję, doskonale wiem, co
              czujesz..pisząc o tym niezobowiązującym towarzystwie, ja także ,
              akurat zawsze w momencie takich imprez jestem sama jak palec...a
              ciężko zonatego kumpla zaprosić jak osobę towarzyszącą... :)

              Co do pomówień , jakoby dotknęła nie ciężka choroba w postaci
              tzw "trollizmu" to zaprzeczam, ale ideą tego wątku nie jest moje
              dementi wszelkich indektyw... uśmiałam się z tego trolla, jak to
              ludzie nieskomplikowani są.... ech....

              dziękuję za wszelkie ciepłe i te bardziej ostre rady, czekam i
              czytam nadal...

              papa
              • rak_75 Re: samotnosc.....jak z nią wygrac....? 21.02.08, 20:37
                "hmm taka juz jestem,że się nie ośmielę..... :)

                poza tym, założyłam to konto tylko na potrzeby tego wątku i jest
                ono "bez poczty"... "

                Ciekawe jak chcesz z tego wybrnąć? Toż to pętla nieskończona... ;)
                • gwiazdeczka_samotna Re: samotnosc.....jak z nią wygrac....? 22.02.08, 18:39
                  rak_75 napisał:

                  > "hmm taka juz jestem,że się nie ośmielę..... :)
                  >
                  > poza tym, założyłam to konto tylko na potrzeby tego wątku i jest
                  > ono "bez poczty"... "
                  >
                  > Ciekawe jak chcesz z tego wybrnąć? Toż to pętla nieskończona... ;)


                  hhmmm.... wybrnąc mówisz ? nie wiem, ale ja nie kłamię, absolutnie!
                  zakładając konto zaznaczyłam pierwsze z brzegu, bez poczty, tak po
                  prostu.... nie mialam zamiaru "ogłaszać się " jako "szukająca
                  mężczyzny" tylko, chcialam rady.....

                  Dziękuję serdecznie za zainteresowanie moim wątkiem,
                  miłego weekendu pomimo wszystko ..życzę.....

                  ps.

                  hhmm, a myślisz,że konto "z pocztą" będzie mi potrzebne...? :))

                  paa


                  • gwiazdeczka_samotna Re: samotnosc.....jak z nią wygrac....? 22.02.08, 19:25
                    hhmm. tak na "wszelki wypadek" jestem ... już gwiazdeczką
                    ..."z pocztą"...

                    gwiazdeczka_samotna@interia.pl

                    :D

                    pa
    • nutopia a w co gracie? 21.02.08, 13:01
      serio pytam
    • fandorina Re: samotnosc.....jak z nią wygrac....? 22.02.08, 18:35
      Samotna Gwiazdeczka - rozumiem Cię doskonale. mnie również samotność
      bardzo doskwiera i kompletnie nie wim jak to zmienić. Wiem ze
      siedząc w domu mam marne szanse na pozanie kogoś ale z drugiej
      strony tak trudno się zmobilizowac do samotnych wyjść.Przede mną
      kolejny samotny weekend...Jak komuś się udało wyjść z samotnośi
      niech pisze i dzieli się doiświadczeniami.
      • gwiazdeczka_samotna witaj Fandorino.... 22.02.08, 18:41
        jak widać jest nas wiecej. pwoiem więcej...pewnie są nas milinony...
        a jakies cudaki od razu myslą ,że z nas jakieś trollle albo inne
        poczwary.... milego weekednu ..uszy do góry...

        papap
    • krystkaoj samotnosc.....jak z nią wygrac....? Szkoda pisac 22.02.08, 20:13
      Jedno i to samo!
      • gwiazdeczka_samotna skad takie chamstwo !!!??? 23.02.08, 19:44
        na wczoraj zalozone konto WLAMAL SIE JAKIS PSYCHOL...
        nie moge sie zalogowac, co zglosilam do biura obslugi klienta...

        brak slow...!

        • rak_75 Re: skad takie chamstwo !!!??? 25.02.08, 14:23
          Daj znać jak już poczta zacznie działać. :)
          • gwiazdeczka_samotna Re: skad takie chamstwo !!!??? 26.02.08, 20:35
            rak_75 napisał:

            > Daj znać jak już poczta zacznie działać. :)


            hhmmm ręcę opadają...

            nowe : gwiazdkablue@interia.eu

            pa
    • la_belle_au_bois_dormant Randki internetowe 25.02.08, 14:38
      A ja mojego faceta poznałam na portalu randkowym Sympatia. Mieszkamy
      już ze sobą prawie rok. Jest super. Mój wybranek nie jest ani
      podrywaczem, ani lalusiem, ani niedojdą. Facet z krwi i kości i w
      dodatku zamożny.
      Polecam internet. Różni są tam mężczyźni .
      Najlepiej wpisz w wyszukiwarkę Sympatii kryteria i sama pozaczepiaj
      facetów, którzy Ci odpowiadają. Przeczytaj dokładnie co oni tam
      wypisują na tych swoich stronach. To wiele mówi o człowieku.
      Unikaj facetów, którzy tylko w tygodniu mogą się spotkać, a w
      weekendy nigdy. Tacy zazwyczaj są tak naprawdę zajęci (żonaci).
      Naprawdę tago typu portale stwarzają ogromną szansę na poznanie
      kogoś. Powodzenia.
    • lily26 Re: samotnosc.....jak z nią wygrac....? 25.02.08, 21:17
      A moze najpierw postaralabys sie znalezc jakichs znajomych chetnych do wspolnych
      wyjsc?Wtedy nie musialabys nigdzie chodzic sama i czuc sie zle. A szansa na
      spotkanie kogos by wzrosla.Na pewno w miejscach publicznych kreci sie wiele
      singli.Poza tym zawsze tez mozna poznac kogos przez znajomych wlasnie.
      • simply_z Re: samotnosc.....jak z nią wygrac....? 26.02.08, 00:29
        niedawno byłam w Kastoramie ( to taki sklep z artykulami
        budowlanymi ) i ..widzialam tam sporo samotnych mezczyzn //no hmm
        inna sprawa ,ze niewiadomo jaki tak naprawde jest ich stan
        cywilny :P
        • lily26 Re: samotnosc.....jak z nią wygrac....? 26.02.08, 10:57
          No a nawet jakby nie byli zonaci to jaka jest szansa ze jakis obcy facet
          podejdzie do nas i zaprosi na randke? Mi nigdy sie taka sytuacja nie zdarzyla,
          ale moze jest szansa kiedy jest sie bardzo atrakcyjna.Chyba jednak zaczepianie
          obcych jest dla wiekszosci ludzi zenujace. Co innego na wycieczce czy na
          wystawie albo w jakims miejsu gdzie mozna wymienic poglady.
        • silic Re: samotnosc.....jak z nią wygrac....? 26.02.08, 11:24
          >i ..widzialam tam sporo samotnych mezczyzn

          A po czym poznałaś to, że byli samotni ? Mieli jakąś etykietkę ? Czy może chodzi
          o to , że byli w tym sklepie SAMI ??
          • simply_z Re: samotnosc.....jak z nią wygrac....? 26.02.08, 23:24
            zle sie wyrazilam byli SAMI
    • fajnaret zdanie 27.02.08, 17:50
      Wolalabym byc sama niz z biedakiem i łapserdakiem. Facetem, ktory
      mało zarabia!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka